Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie układu elektronicznego 5V, 3.6V, 3.3V

piwcci 07 Sie 2007 10:34 2527 6
  • #1 07 Sie 2007 10:34
    piwcci
    Poziom 12  

    Witam serdecznie,
    po raz pierwszy buduje tak zaawnsowane urzadzenie elektroniczne. Chodzi mi o zorganizowanie zasilania do tego ukladu. urzadzenie bedzie skladac sie z modulu glowengo zasilanego 3.6V 2A oraz peryferiów zasilanych 5V i 3.3V ze zdecydowanym nadmiarem przyjalem po 1A na kazde z napiec zasilania. Moj zamysl jest taki zeby najpierw zastosowac trafo toroidalne pozniej przetwornice DC-DC a na na samym koncu stabilizatory liniowe. Nie wiem tez jak dobrac napięcia na wyjaciach poszegolnych modułów.
    o ile sie nie myle to roznica napieć pomiedzy wyjściem przetwornicy oraz stabilizatorów powinna byc jak najmniejsza dlatego przyjalem 6V. Nie wiem natomiast jak dobrac napięcia wejsciowe do przetwornicy. Bede wdzięczny za przedstawienie waszych opinii na ten temat.
    Poniżej ogolny schemat:



    Pozderawiam
    Pawel
    https://obrazki.elektroda.pl/78_1186475441.jpg

    0 6
  • #2 07 Sie 2007 10:50
    any56
    Poziom 39  

    Jeżeli nie jesteś ograniczony wielkością zasilacza, to możesz wykorzystać zasilacz komputerowy (AT lub ATX). 200W spokojnie wystarczy.
    I w ten sposób masz stabilizowane 5V oraz 3,3V.
    3,6V uzyskasz po stabilizatorze analogowym (najlepiej z 5V).
    Koszt takiego zasilacza to 10 PLN...

    0
  • #3 07 Sie 2007 10:57
    piwcci
    Poziom 12  

    Ten układ ma byc moja praca mgr:) Chce zeby to wszystko mialo rece i nogi, wszystko od poczatku do konca wytlumaczone i zrozumiale. Czesto skladalem urzadzenia elektroniczne ale zazwyczaj sugerowalem sie ogolnymi parametrami. Teraz potrzenuje czarno na bialym jak zaprojetowac zasialenie takiego ukladu w poprawny sposob:)

    0
  • Pomocny post
    #4 07 Sie 2007 11:26
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Nie komplikuj urządzeń ponad niezbędną potrzebę, każdy dodatkowy układ lub element to obniżenie niezawodności!
    Suma poborów mocy przez urządzenia zasilane z Twojego zasilacza to ok. 15W, zatem wystarczy zwykły trafor o mocy 30VA z napięciem na wyjściu ok. 7VAC (prąd do 4A), 1 prostownik, 2 kondensatory 4700uF połączone równolegle i 3 zwykłe stabilizatory liniowe: 1 szt LM350A (wytrzymuje do 3A, więc będzie użyty dla prądu 2A) i 2 szt LM317. Cała "inwestycja" mieści się poniżej 70.-zł.
    Pamiętaj o dodaniu radiatora dla wszystkich elementów półprzewodnikowych! Dla odprowadzenia ciepła w ilości 10W potrzeba radiatora np. z blachy Alu o grubości 2mm i powierzchni 100cm2.

    0
  • #5 07 Sie 2007 11:44
    piwcci
    Poziom 12  

    Zapomanialem dodac ze układem głownym bedzie moduł GSM, wydaje mi sie ze urzadzenie bardzo wrazliwe. Przygladalem sie juz kilku takim urzadzeniom i wszedzie byla zastosowana przetwornica.... Czym zatem bedzie roznil sie uklad z pretwornica i bez niej????

    0
  • Pomocny post
    #6 07 Sie 2007 12:05
    trol.six
    Poziom 30  

    A czy w tych urządzeniach były stosowane stabilizatory liniowe? I na jakich napieciach?

    Przetwornica zarówno taka przed stabilizatorami, jak i taka co juz zasila bezprośrednio urządzenia charakteryzuje sie dużo wyższa sprawnością od stabilizatorów liniowych. Stad, gdzie sie tylko da, stosuje sie w praktyce układy z przetwarzaniem.

    Odpada cała masa problmów z ciepłem. A jak sie daje trafo, to dzieki sprawności ma ono mniejsze wymiary.

    Problem jest taki że taką przetwornice o wysokiej jakosci trudniej wykonać. Sczególnie jeśli chodzi o PCB, które tutaj ma kluczowe znaczenie. A nie wszystko da sie potem wyfiltrować filtrami.

    No i przetwornica już z racji sposobu działania, dość dobrze chroni przed zakłóceniami z zewnatrz.

    Też żeby jednak nie robić komplikowania ukąldu, czasem sie zostawia tu i ówdzie liniowy, jeżeli tylko straty nie beda jakoś wielkie.

    0
  • #7 07 Sie 2007 13:38
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Przetwornica DC/DC - oczywiście MUSI być przy urządzeniach zasilanych z akumulatora (np. samochodowego), uzasadnieniem jest wyższa sprawność, bo w stabilizatorach "liniowych" jednak wytraca się ok. połowy mocy pobranej ze źródła.
    Jeżeli jednak urządzenie jest zasilane z sieci (w pierwszym poście - piszesz, że zasilasz to poprzez trafo toroid), więc dla mocy rzędu kilkanaście - kilkadziesiat watów nie jest to tak krytyczne i można sobie pozwolić na "rozrzutność" energetyczną, zyskując w zamian radykalne uproszczenie konstrukcji.

    0