Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samoczynne wyłączanie i włączanie się komputera (dziwne!)

07 Sie 2007 11:40 4660 18
  • Poziom 10  
    Witam
    Od ok dwóch miesięcy z moim komputerem dzieje się coś dziwnego. Otóż od czasu do czasu podczas pracy wyłącza się niespodziewanie (za pierwszym razem kiedy jest już uruchomiony system, potem już niekoniecznie), pozostaje taki wyłączony przez jakiś czas (ok sekundy, czasem dłużej, czasem nawet paredziesiąt minut) po czym włącza się z powrotem. Potrafi wpaść w pętlę i robić to pare a nawet paredziesiąt razy. Kiedy wreszcie przestanie nie potrafie go włączyć w żaden sposób, nie pomaga wciskanie przycisku power on na obudowie. Może tak minąć pare godzin kiedy stoi odcięty od zasilania po czym w końcu udaje mi się go normalnie włączyć.
    Może pracować normalnie przez tygodnie po czym znowu zdarza się opisana powyżej sytuacja.
    Nie mam pojęcią co może powodować takie zachowanie. Mam wyłączone opcje wake up w biosie (z resztą zachowuje się tak nawet odcięty od sieci), z pewnością nie mam żadnych programików które mogłyby wyłączać komputer, testowałem go na dwóch zasilaczach, płyta główna także wydaje się być ok, nie pomaga także reset biosu.
    Nie mam juz pomysłów czym może być to spowodowane, w internecie nie znalazłem aby ktoś opisywał podobny problem dlatego stąd mój post i pytanie: co się dzieje?
  • Poziom 15  
    Witam. Podaj jaki masz zasilacz i na jakim testowałeś. Podaj konfiguracje sprzętu. Podkręcałeś jakieś urządzenia? (ram, procek). Sprawdź czy dzieje się tak z innym ramem. Jeśli nie masz dostępu do innej kości sprawdź ram memtestem. Sprawdź listwe zasilającą do której podłączony jest komp. Sprawdź kompa programem antywirusowym, chociaż wątpie żeby było to spowodowane jakimś wirusem.
    Pozdrawiam Michał
  • Poziom 10  
    hej miałem cos podobnego
    u mnie to kondensatorki na płycie straciły troche faradów i działał sobie jak chciał tak jak u ciebie
  • Poziom 21  
    Hej...a otworzyłeś obudowę i zaglądnąłeś jak to wszystko wygląda w środku?? może po prostu zakurzone są radiatory...może kondensatory na płycie głównej albo w zasilaczu popuchły - do wymiany... może jakieś zimne luty się porbiły?? ew. jakiś wentylatorek dogorywa i się coś przegrzewa... jaka temp. procka/płyty/HDD podczas tych awarii...??

    ew. postawienie systemu od nowa-podłączenie innego dysku z systemem i sprawdzenie co będzie...ja mam dwa winXP na dwóch dyskach w kompie...w razie problemów staruję xp z drugiego i już wiem czy to wina hardware'u czy software'u ....a w razie jakiejś awarii dysku od razu mogę dlaje pracować :D
  • Poziom 10  
    Witam ponownie.
    Mój zasilacz to 400W noname i na podobnym też testowałem. Wiem że nie są one najlepszej jakości ale na innym sprzęcie problem nie występuje.
    A co do konfiguracji to stary biurowy standard:
    - płyta: asrock 775 dual vsta
    - celeron D 2.93GHz
    - ram: 1x512MB DDR (noname)
    - GeForce 4 MX 440
    - 2xHDD
    - napędy: DVD, CD
    - karty pci: tv, sieć
    Nie było nic podkręcane. Niestety nie mam możliwości przetestowania innej kości ale memtest nie wykazał żadnych nieprawidłowości. Szukając przyczyny także pomyślałem o listwie dlatego podpiąłem na innej a nawet bez - bez rezultatu. Testowałem na różnych systemach (również świeżych), a przecież włącza/wyłącza się nawet bez załadowanego także wirusy chyba odpadają.
    Co do zaglądania do środka to na samym początku występowania problemu rozkręciłem obudowę, oczyściłem częsci i wyjąłem wszystkie karty rozszerzeń - komputer nie ruszał. Odłączałem poszczególne podzespoły aż do pozostawienia samego procesora - dalej nic z tego, wentylatory ani drgneły. To czy ruszy czy nie, wydawać by się mogło, zależy jedynie od widzimisię komputera.
    Jeśli chodzi o temperaturę to raz udało mi się pomiędzy pętlą rebootów wejść do biosu i zerknąć zanim się wyłączył. Temperatura zarówno procesora jak i płyty byla w normie.
    Wydaje mi się że system operacyjny nie ma związku z występującym problemem. Czy to windows xp, vista, czy to linux - nie ma znaczenia.
    Dziwi mnie jedynie fakt, że komputer potrafi pracować przez 2 tygodnie bez problemu po czy niespodziewanie znowu dostaje "szału"...
    Reasumując ostatnim krokiem jest wymiana wadliwych kondensatorów lub zakup nowej płyty?
  • Spec Overclocking
    Posiadany przez Ciebie procesor należy do jednych z bardziej prądożernych i mocno grzejących się procków.
    Moim zdaniem problem jest związany ze słabym zasilaczem lub temperaturą, choć stawiam na zasilacz.
    Czy te szaleństwa są związane np. z upałami na zewnątrz, a może burzami? Czy tak zupełnie bez sensownej przyczyny się dzieje?
    Tak czy inaczej, bez solidnej podstawy, czyli zasilacza chyba się nie obejdzie.
  • Poziom 20  
    Samoczynne restartowanie kompa bywa często spowodowane przegrzewaniem się procesora. Może chłodzenie wysiadło. Może proc nie przylega dobrze do radiatora. Oczywiście kwestia zasilacza też wchodzi w grę.
  • Poziom 15  
    Z tego co napisałeś najbardziej prawdopodobne jest, że to wina zasilacza. Jednak sprawdź jeszcze całą płytę w poszukiwaniu 'opuchniętych' kondensatorów. Możesz jeszcze zdjąć radiator z procesora i przesmarowac na nowo pasta termoprzewodzaca.
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Takie zachowanie komputera nie ma związku z pogodą czy burzami gdyż zdarza się to w różnych porach dnia i nocy. Podam przykład: wczoraj zaczął szaleć z rana (kiedy jeszcze temperatury nie były specjalnie wysokie) ledwo co po włączeniu. Temperatura procesora nie zdążyła przekroczyć jeszcze 35°C podczas gdy w czasie użytkowania nie zdarzyło mi się aby przekroczyła 70° (przy upale, uruchomiony cały dzień, obliczeniożerne operacje). Temperatura płyty jest średnio o połowę mniejsza. Napięcia także nigdy nie wzbudziły mojego niepokoju ale mogę się przecież mylić (podam jakie są widoczne w biosie):
    vcore 1.290-306
    3.30 3.290-306
    5.00 5.067
    12.00 11.870
    co o tym sądzicie?
  • Poziom 15  
    Jeżeli możesz to sprawdź napięcia miernikiem, bo napięcia z programów jak i z biosu nie zawsze są miarodajne. Co do napięć, które podałeś to nie są one idealne. Zmieniłeś paste? Może radiator nie przylega idealnie do procka?
  • Poziom 24  
    Jak masz mozliwosc to podstaw jakis markowy zasilacz na miejsce tamtych shitow. Wogole to napisz co z tymi kondensatorami tak jak pisal michal.
  • Poziom 10  
    Radiator przylegał ale mimo wszystko zmieniłem pastę. Kondensatory na płycie nie spuchły. Niestety nie mam skąd wziąć markowego zasilacza. Jak tylko skombinuję miernik pomierzę napięcia.
    Zauważyłem że po podpięciu zasilania muszę poczekać jakieś dwie sekundy zanim komputer da się włączyć (jakby coś potrzebowało czasu aby się wzbudzić). Działo się tak od zawsze i mimo że nie spotkałem się z tym w innych płytach nie wzbudziło to mojego niepokoju - uznałem wtedy że ta płyta tak ma (wszystko działało bez zarzutu). Czym możę być to spowodowane? Czy może ma to jakiś związek z tym co się teraz dzieje?
  • Poziom 24  
    Masz ta plyte od nowosci czy kupiles uzywana? Jesli uzywka to mzoe ktos juz zmienial na niej kondziory i zrobil to nieudolnie czego efekty wychodza teraz?!
  • Poziom 15  
    slyszalem ze taki restart moze tez byc spowodowane przez sloty w karcie graficznej, jesli masz mozliwosc przepnij ja do innego slotu, a jesli nie to przetrzyj go. A czy po takim wylaczeniu pojawia sie komunikat "system windows odzyskal sprawnosc po powaznym bledzie" ??
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    eweryst napisał:
    slyszalem ze taki restart moze tez byc spowodowane przez sloty w karcie graficznej

    Jakie sloty ma karta graficzna?
    eweryst napisał:
    jesli masz mozliwosc przepnij ja do innego slotu

    Ile slotów AGP ma wskazana płyta główna?
  • Poziom 11  
    Witam !

    Proponuję sprawdzić też wyłącznik w obudowie (przycisk power on), najlepiej odłączyc go od płyty głównej i włączyć komputer robiąc zwarcie na odpowiednich pinach, dla pewności odłączyłbym też przycisk reset. Nie mówię tego bez przyczyny, sam miałem podobną sytuacje w swoim komputerze.
  • Poziom 10  
    Płytę tą kupiłem na allegro jako nową. Nie wyglądała na używaną. Sprawdziłem slot AGP - jest czysty. Nie mam komunikatu o poważnym błędzie windowsa.
    Wyłącznik w obudowie był jednym z moich pierwszych podejrzanych. Odłączyłem wszystkie przyciski, lampki, nawet głośniczek systemowy mimo to nie mogłem włączyć komputera.
  • Poziom 10  
    Po przerwie (brak czasu) zająłem się znowu problemem.
    W akcie desperacji wgrałem nowszy bios (obawiałem się iż komputer wyłączy się podczas flashowania), miałem szczęście, operacja przebiegła pomyślnie.
    Od tego czasu (3 dni) komputer nie sprawia problemów.