Od kilku miesiecy mam kłopot z odpalaniem samochodu.
Przy wysokich temperaturach muszę kilkakrotnie i pewnie przekręcić kluczyk w stacyjce aby zakręcil rozrusznik. Przykolejnych próbach kontrolki nieprzygasają, więc jest to chyba problem ze stacyjką. Rozrusznik był też sprawdzany i jest OK.
Od trzech tygodni dodatkowo pojawił się problem z właczaniem lewego kierunkowskazu, muszę bardzo powoli włączać przełącznik kierunkowskazów i wtedy zaskakuje. Zarówki i styki w lamp kierunkowskazów są OK. Prosba o info. czy warto grzebać w stacyjce, jak się do niej dobrać i czy problem z kierunkowskazami może sugerować że generalnie coś się sypie, czy też są to sprawy niezależne.
Dziękiz za indo i pozdrawiam
Przy wysokich temperaturach muszę kilkakrotnie i pewnie przekręcić kluczyk w stacyjce aby zakręcil rozrusznik. Przykolejnych próbach kontrolki nieprzygasają, więc jest to chyba problem ze stacyjką. Rozrusznik był też sprawdzany i jest OK.
Od trzech tygodni dodatkowo pojawił się problem z właczaniem lewego kierunkowskazu, muszę bardzo powoli włączać przełącznik kierunkowskazów i wtedy zaskakuje. Zarówki i styki w lamp kierunkowskazów są OK. Prosba o info. czy warto grzebać w stacyjce, jak się do niej dobrać i czy problem z kierunkowskazami może sugerować że generalnie coś się sypie, czy też są to sprawy niezależne.
Dziękiz za indo i pozdrawiam