Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Urządzenie warsztatu + Instalacja elektryczna

telemah 10 Sie 2007 11:13 6367 15
  • #1 10 Sie 2007 11:13
    telemah
    Poziom 27  

    Witam

    Jestem na tym forum już jakiś czas, przez ten czas nauczyłem się naprawdę wielu rzeczy.Doszedłem do wniosku iż pora na zorganizowanie sobie kącika -mini pracowni z prawdziwego zdarzenia.Kącik jest mi potrzebny do doskonalenie swojej wiedzy i umiejętności, oraz do przeprowadzanych ostatnio coraz częściej napraw sprzętu rtv (głównie urz. audio- choć nie tylko) oraz komputerów PC/MAC wraz z urządzeniami peryferyjnymi.
    Po pierwsze chciałby Was prosić o porady dot. urządzenia warsztatu, wiem że był kilka razy taki temat, ale niewiele z niego wynikło był też temat gdzie miały być pokazane zdjęcia Waszych pracowni , ale wyszło na to że nikt nie pokazał swego kącika (bodajże przez rzekomy bałagan).

    Wymienie Wam jaki sprzęt już posiadam, możecie ew. podsunąć jakieś pomysły co by się przydało, bo być może teraz mi się nie przydaje a się zacznie przydawać,gdy zacznę np. naprawę/budowę innych bardziej skomplikowanych urządzeń.

    Więc mam :

    Oscyloskop Mini-5
    Stację lut. salomon (30-stkę)
    Dwie lutownice oporowe -sieciowe
    2 odsysacze, pensetki itp drobny sprzęt
    Oczywiście popularne drobne narzędzia w stylu wkrętak czy klucze też mam

    Zasilacze:

    1X regulowany 1,2-20v max 4A
    1X symetryczny 5/9/12/14/18/24v max 2,5A na gałąź

    Posiadam jeszcze dwa multimetry + miernik cęgowy
    Miniwiertarkę do płytek
    Trawiarkę własnej konstrukcji

    Oraz spory zapas różnych części - mam czasem problem żeby coś znaleźć

    jakby ktoś mógł by podsunąć jakiś fajny sposób segregacji byłbym wdzięczny.(bo że trzeba w szufladkach to wiem ale jak posegregować
    zeby było jak najwygodniej)


    O co ew. powinienem jeszcze się postarać ??


    I ostatni "problem"

    Mam w pokoju instalację 2 przewodową i podczas naprawy sprzętu
    z metalową obudową majacego na zasilaniu kondensatory odsprzęgające
    potencjał względem ziemi sięga nawet do 100v - wiem bo mierzyłem.
    No i szkoda mi kompa ,jak odłączam coś od np portu RS to aż się iskrzy
    a na obudowie jest też napięcie - świeci neonówka ( w końcu na obuowie zasilacza jest połowa potencjału zasilającego - całe szczęście że natężenie nie jest duże :P)

    Jak lepiej zaradzić temu bez instalowania nowych przewodów i urz. typu różnicówka ?? czy lepiej jest uziemić się do rury CO ?? (sprawdzałem jest ona uziemiona w piwnicy w pom. zaworowym żarówka 100W świeci się normalnym mocnym światłem gdy włączy się ją między fazę a wyżej wymienioną rurę) czy lepiej zmostkować w gniazdku 0 z kołkiem uziemiającym ?? temat był poruszany , ale nie znalazłem odpowiedzi bo każdy mówi inaczej i co niektórzy straszą ew. komplikacjami i zgrożeniami, a wolałbym czuć się w miarę bezpiecznie przy biurku :-)

    Zgóry dzięki za rady.

    Pozdrawiam

    0 15
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #2 10 Sie 2007 11:21
    any56
    Poziom 39  

    W instalacji dwuprzewodowej stosuje się zerowanie (podłącz zero do kołka uziemiającego).

    0
  • #3 10 Sie 2007 12:34
    telemah
    Poziom 27  

    Dzięki za potwierdzenie bezpieczniejszego (moim zdaniem) rozwiązania, też tak myślałem że bezpieczniej będzie połączyć w gniazdku 0 z bolcem.



    Mam też pytanie ....czy jeśli w przedłużaczu zamontuje bezp. automatyczny "eskę" na prąd mniejszy niż bezpiecznik w skrzynce zbiorczej w mieszkaniu
    to w razie zwarcia "poleci" mi ten bezpiecznik w moim przedłużaczu ?? Chyba musi on być "mniejszy" niż ten w skrzynce ?? - tak nakazuje mi logika :D, czy jest to bez znaczenia , i i tak poleci pierwszy bezpiecznik czyli ten w przedłużaczu ?? (to wydaje mi się mniej prawdopodobne).Czasem (choć b. rzadko) zdarza się nieświadomie zrobić zwarcie , i nie trzeba by było latać do skrzynki w korytarzu żeby włączyć prąd, byłoby po prostu wygodniej.


    Ps. Jestem dalej otwarty na sugestie na temat urządzania warsztatu.Jak Wy byście go urządzili ?? - mam b. mało miejsca dysponuję pi razy drzwi połową małego pokoju .

    0
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #4 10 Sie 2007 14:22
    marcin2057
    Poziom 15  

    jeśli w przedurzaczu zamontujesz eskę np 6A a w skrzynce masz 16A to wywali ten w przedurzaczu wiec najlepiej zamontuj w przedurzaczu eskę mniejszą niż w skrzynce

    0
  • #5 10 Sie 2007 22:37
    telemah
    Poziom 27  

    Tak myślałem z tym bezpiecznikiem, ale dalej brak porad co do urządzenia mojego "kącika" może ktoś by wrzucił jakąś fotkę swojego kącika ?? Jak segregujecie elementy, bo to że potrzebuje na nie mnóstwo małych przegródek to wiem.Grupujecie jakoś elementy ?? np powiedzmy elektrolity ...jak grupujecie ?? dokł. pojemościami?? może grupami czyli dziesiątki, setki tysiące uF ?? czy może nominały zaczynające się na cyfrę 1 w jednej przegródce na 2 w drugiej ??

    Bo chyba mi nie powiecie że na każdy jeden czy dwa nominały macie osobne pudełka ?? Ja nie mam tyle miejsca co w sklepie :D

    0
  • #6 10 Sie 2007 23:04
    Balu
    Poziom 38  

    Ja mam pudełka plastikowe takie z przegródkami i duże elementy (capy >1000uF) trzymam posegregowane wartościami, mniejsze w woreczkach strunowych też posegregowane wartościami...Rezystory tak samo, po wartosci na woreczek, po kilka woreczkow w przegródkę, i np. 1Ohm ->100Ohm w pudełku.1k...10k w kolejnym... itd...
    Tak samo wszystkie inne elementy, jedynie na tranzystory nie mam pomysłu jak segregować, poza tym, że uni i bipolarne oddzielnie.

    To kwestia układania w pudełka... oprócz tego mam takie małe biureczko 1m głębokie 2,5m długie na którym stoi monitor, lap, oscyloskop, lutownica + zasilacz.
    W biurku takie głebokie szuflady, wktórych poustawiane plastiskowe pudełka pionowo z opisanymi grzbietami. I oprocz tego luzem w jednej szufladzie wrzucone zasilacze różnej maści i takie pierdoły.

    No i co ważne, łatwy dostęp do wyłącznika sieciowego:P Radzę koledze też tak umieścić, żeby łatwo dało się ręką wyłączyć jak się coś zacznie dymić / przyspawają się przewody:P

    To chyba tyle:) Jak coś pytaj na priv :)

    0
  • #7 10 Sie 2007 23:25
    telemah
    Poziom 27  

    Kol. Balu dzięki za rady, teraz tak myślę że trzeba będzie kupić sporo takich maleńkich pojemniczków-szufladek , zaoszczędze tylko na samej szafce na te szufladki ,zrobie sobie ją samemu.Na szufladkach raczej nie zaoszczędzę, czytałem o zasobnikach ze sklejonych pudełek zapałczanych, ale są one za małe i niektóre elementy się nie pomieszczą, poza tym , ja mam już prawie cały pawlacz podzespołów, dużo nowych (dostałem jakiś czas temu niemal za free całą furę elementów po likwidacji sporej firmy produkującej urz. elektroniczne) + części przetestowane z odzysku więc takich pudełek zapałek musiałbym skleić kilkaset jak nie więcej :P.Takie szufladeczki plastikowe kosztują ok 1-1,5zl za szt, kupię na początek kilkadziesiąt , chyba innej opcji tańszej nie ma, pocieszam się tym że wystarczy to kupić jeden raz i cały czas jest :D

    Ps.Wciąż jestem otwarty na Wasze sugestie

    0
  • #8 10 Sie 2007 23:33
    Balu
    Poziom 38  

    Ja kupowałem takie hmmm po 3zł wielkości kartki a4 z przegródkami...

    Dodano po 1 [minuty]:

    + woreczki strunowe za grosze... Ja też mam dużo elementów, dużo kupionych, dużo z odzysku...
    I jakoś daję radę:)

    0
  • #9 10 Sie 2007 23:34
    TELERADIOMECHANIKA
    Poziom 27  

    Co do segregacji części to polecam płaskie pojemniki plastikowe z przegrodami. Kupisz je w OBI lub podobnych marketach.Coś się nie doczytałem czy masz komputer w tym samym pomieszczeniu- a więc bazy danych co do schematów, jakieś programiki etc.Z biegiem czasu wyposażysz sobie warsztat jak należy.I jeszcze jedna rada: NIE ZAGRACAĆ SIĘ.

    0
  • #10 10 Sie 2007 23:37
    Balu
    Poziom 38  

    Popieram kolegę z zagracaniem!
    A co do pojemników ot ja właśnie takich używam:)

    0
  • #11 11 Sie 2007 00:36
    cyruss
    Poziom 30  

    A właśnie że nie!!! Łączenie styku ochronnego (bolca) w gnieździe z zerem to najgorsze rozwiązanie, a w warsztacie wręcz niebezpieczne. Rozumiem że masz instalację w mieszkaniu nie spełniającą obecnych norm tzn dwuprzewodową. Proponuję:
    1. Sprawdzić w piwnicy (zdaje się że mieszkasz w bloku?) czy metalowe instalacje (woda, co, gaz) są elektrycznie ze sobą połączone, i to nie przez to że leżą na tym samym metalowym wsporniku. Powinny być połączone ze sobą a także ze zbrojeniem budynku i zerem sieci zasilającej blok solidną bednarką (ocynkowany płaskownik stalowy mniej więcej 20x3 mm). Jesli są to super, jeśli nie - to choć sprawdziłeś żarówką że są, musisz mieć świadomość że w razie jakiegoś stałego upływu na bolec u Ciebie może porazić na drugim końcu bloku kogoś kto np dotknie kranu i kuchenki gazowej jednocześnie.
    2. W warsztacie połączyć przewodem LGY 2,5 mm kw (linką) wszystkie dostępne instalacje metalowe oraz bolce w gniazdach. Rury przedtem oczyścić do gołego metalu i użyć solidnych opasek - minimum to nierdzewne opaski zaciskowe do węży, najlepiej ocynkowany płaskownik 20x3 mm. To będzie tzw lokalne połączenie wyrównawcze.
    3. Instalację warsztatu zasilić przez różnicówkę 30 mA. Różnicówka powinna zadziałać i przy wciśnięciu przycisku "test", i przy włączeniu np żarówki między fazę i bolec, i przy zwarciu bolca z zerem. Każdorazowo przed rozpoczęciem pracy wciskać "test". Róznicówki się psują i to dość często.
    4. ZAWSZE przy urządzeniu włączonym do 230V pracować jedną ręką - druga w kieszeni.
    5. W miejscu łatwo dostępnym zamontować wyłącznik odcinający oba przewody zasilające.
    W ten sposób od porażenia na drodze ręka (czy inna część ciała) - ziemia (czy jakaś metalowa instalacja) chroni cię różnicówka, porazić cię może tylko na drodze faza - zero w jedną rękę (to najmniej niebezpieczne porażenie), wtedy przyda się druga (z kieszeni) by wyłączyć wyłącznik.

    Co do bezpiecznika - jeśli po liczniku masz np 16A to w warsztacie dajesz bezpośrednio mniejszy czyli np 10A, może być i mniejszy - 6A - ale wtedy wybije go włączone np żelazko 2kW. W większości przypadków powinno wybijać ten mniejszy, ale przy zwarciu "na ostro", zależnie od parametrów instalacji i jej obciążenia może czasami wybić i ten przy liczniku.

    Bardzo przydaje się też jedno gniazdko, zasilane przez wyłącznik, z lampką sygnalizującą podanie napięcia, oraz z włączonym w szereg z zasilaniem opornikiem dużej mocy z możliwością zwierania go wyłącznikiem. Ja używam trzech oporników: żarówki 230V-100W, 230V-250W (promiennik dla kurczaków) i grzejnika 1kW, każdy ma swój zwierający wyłącznik. Nieoceniona pomoc przy naprawie impulsowych zasilaczy np w OTV.

    0
  • #12 11 Sie 2007 01:11
    jogi30
    Poziom 19  

    A ja jako amator a grzebie nie tylko w elektronice już ze 12 lat używam zwykłego gniazda sieciowego bez użiemienia i jeszcze mnie dobrze nie kopneło a co do segregacji części....to w regale w pokoju jest sporo miejsca na różne pudełeczka począwszy od cukierków po tik tak do pudełek po butach na drobne i grubsze żeczy i jeśli mi nikt nie przestawi to i po ciemku znajde.

    Moderowany przez Jaś Kula:

    Cytat:
    A ja jako amator a grzebie nie tylko w elektronice już ze 12 lat używam zwykłego gniazda sieciowego bez użiemienia i jeszcze mnie dobrze nie kopneło
    Nie naśladować. Komentarz do tej wypowiedzi na końcu tematu.

    0
  • #13 11 Sie 2007 03:12
    Remeknapr
    Poziom 33  

    cyruss napisał:
    A właśnie że nie!!! Łączenie styku ochronnego (bolca) w gnieździe z zerem to najgorsze rozwiązanie, a w warsztacie wręcz niebezpieczne.

    A to dość oryginalna teoria.

    cyruss napisał:
    musisz mieć świadomość że w razie jakiegoś stałego upływu na bolec u Ciebie może porazić na drugim końcu bloku kogoś kto np dotknie kranu i kuchenki gazowej jednocześnie.

    To samo grozi w przypadku awarii wyłącznika różnicowo prądowego podłączonego wg. Twojej rady. Cały Twój wywód pachnie amatorszczyzną, która jest zmorą Forum. Jedyna możliwa porada to zatrudnienie elektryka z odpowiednimi kwalifikacjami i uprawnieniami. Panowie moderatorzy. Czy jest wśród Was elektroenergetyk?

    0
  • #14 11 Sie 2007 10:55
    telemah
    Poziom 27  

    TELERADIOMECHANIKA napisał:
    Co do segregacji części to polecam płaskie pojemniki plastikowe z przegrodami. Kupisz je w OBI lub podobnych marketach.Coś się nie doczytałem czy masz komputer w tym samym pomieszczeniu- a więc bazy danych co do schematów, jakieś programiki etc.Z biegiem czasu wyposażysz sobie warsztat jak należy.I jeszcze jedna rada: NIE ZAGRACAĆ SIĘ.


    Jasne że mam tam komputer , w końcu swój warsztacik urządzam we własnym pokoju, chyba wpadnę do OBI skoro można tam kupić takie fajne i duże szufladki za kilka pln, bo te sprzedawane w sklepach elektronicznych kosztują ok2zł za sztukę ale są malutkie i bez przegródek, musiał bym mieć ich całe mnóstwo.

    Ktoś tu wspominał że pakuje podzespoły w pudełka po różnych innych rzeczach, mnie takie coś przeraża, później pudełko leży jedne na drugim i i tak trzeba pół szafy wyciągać, jak ktoś ma mało miejsca tak jak ja , to nawet
    nie wiadomo gdzie postawić te kilka-naście pudełek , bo jakoś trzeba się
    dokopać do tych niżej leżących - przerabiałem już tą metodę i jest jak dla mnie zbyt mało przejrzysta

    Ps.Rozmawiałem ze znajomym elektrykiem, który po obejrzeniu szafy rozdzielczej na półpiętrze stwierdził że może da się jakoś podciągnąć uziom z tejże szafy, tylko nie wiem gdzie schowam przewód , przecież nie będę rył ścian , a w razie czego uzeruję kołek - lepszy rydz niż nic
    przestanie mnie w końcu giglać od mojego PC-ta .Szkoda mi kompa , kilka lat temu na starym kompie pozbyłem się przez takie "przebicia" złącza LPT.Co do wykorzystywania CO jako uziomu, to chyba nie będę tak robił nie chcę mieć nikogo później na sumieniu(mój znajomy elektryk też mi odradzał).

    0
  • #15 12 Sie 2007 20:47
    cyruss
    Poziom 30  

    Szufladki na różności kupowałem kiedyś w castoramie, komplet 10 szt z możliwością łączenia z następnymi w dowolnych układach za około 10 zł. Wymagają zamocowania do czegoś stabilnego, np ściany, inaczej łatwo o piękną katastrofę przy przechyleniu zestawu do przodu. Są niestety dość duże - około 25 cl jedna szufladka.
    Pudełka z przegródkami z zamykaną półprzezroczystą przykrywką w cenie 2-3 zł/szt, prawie o połowę taniej niż w obi czy castoramie, można kupić w normalnych hiper i supermarketach.
    Na oporniki i kondensatory nieelektrolity najlepsze byłyby pudełka z 6 lub 12 przegródkami, wtedy 1 czy 2 dekady masz w jednym pudełku posortowane wg szeregu E6. Dużo szybciej coś znaleźć. Ale trudno takie znaleźć tanio. Można dorabiać przegródki samemu.
    A na większe ilości mniejszych pudełek używam plastikowych skrzynek po owocach lub składanych skrzynek pod nazwą "kosz składany 32 l" w cenie rzędu 7 zł/szt, także w hiper-super marketach bywają tańsze. Ładnie i stabilnie stoją jedno na drugim. Minusem tych składanych jest kruche tworzywo, np transformatorów trzymać w nich się nie da.
    Tanie plastiki produkuje dla różnych sklepów, czasem pod ich nazwą, firma bodajże patrol-barter. Tajemnica niskiej ceny tkwi w tworzywie z wtórnego przerobu czyli po prostu z przemiału złomu tworzyw.

    Kol. telemah - pomysł z wprowadzeniem przewodu ochronnego z pionu na klatce jest bardzo dobry. Minusem jest to, że jeśli pion jest stary i aluminiowy, w przypadku "odpalenia" zera (bo przypuszczam że pion jest na tyle stary że nie ma oddzielnego przewodu ochronnego) - a to się zdarza - na bolcu będziesz miał fazę (no, prawie fazę - napięcie będzie gdzieś pomiędzy fazą i zerem). Ideałem byłoby doprowadzenie przewodu ochronnego bezpośrednio z ZK czy ZN budynku (tzw. główna skrzynka zasilająca), tam gdzie zero sieci łączy się z uziomem, no ale z tym to raczej byłby problem.
    Jeśli w zasięgu Twoich rąk podczas pracy są jakieś metalowe instalacje (np kaloryfer) to warto też zrobić połączenie wyrównawcze o którym pisałem wcześniej, mimo doprowadzenia przewodu ochronnego z pionu. Takie rzeczy robi się w nowych instalacjach, np wewnątrz łazienki łączy się metalową wannę z rurami.
    No i koniecznie do tego różnicówka. Może ktoś wie jak by się zachowała przy "odpaleniu zera"? Przyznaję że nie robiłem takiego eksperymentu.
    Do tego jeszcze na doprowadzeniu kablówki warto wstawić tzw. separator. Między uziemioną zwykle gdzieś w piwnicy kablówką, a zerem czy ochronnym podciągniętym z pionu, może być nawet i kilkanaście V napięcia przy dużej - rzędu nawet i dziesiątek A - wydajności prądowej. Problem nieraz opisywany na tym forum. Separator zapewnia galwaniczną izolację na żyle i oplocie koncentryku.

    Kol. jogi30 - jeśli lubisz ryzyko, twoja sprawa. Ale namawianie na fachowym forum do zachowań niebezpiecznych to już przegięcie.

    Kol. Remeknapr - moja teoria nie jest oryginalna, tak mówią obecne przepisy. W nowych instalacjach zerowanie czy mostek w gniazdku są niedopuszczalne, właśnie ze względu na niepewne zabezpieczenie przeciwporażeniowe. Róznicówka zabezpieczy nawet przy przerwanym przewodzie ochronnym w sznurze odbiornika czy zaniżeniu a nie pełnym uszkodzeniu izolacji. Niestety nie ma obowiązku wymiany instalacji wewnętrznych u odbiorców i przystosowania do obowiązujących przepisów.
    Co do reszty Twego wywodu - jeśli różnicówka jest regularnie sprawdzana (np przed rozpoczęciem pracy a nie raz na tydzień) i wymieniona natychmiast po uszkodzeniu to ryzyko jest praktycznie zerowe. Pisałem zresztą jakie warunki powinny spełniać metalowe instalacje. Choć i tak nie ma żadnej gwarancji że jakiś hydraulik (a chyba raczej żaden) nie przetnie rury nie robiąc wcześniej mostka i narażając mieszkańców na ryzyko porażenia. W blokach z lat 70-tych styki ochronne gniazd w łazienkach były - zgodnie z ówczesnymi przepisami - łączone do jakich popadło rur, i to w zabudowanym, niedostępnym pionie instalacyjnym, przwodem ADY2,5 i obejmą z kawałka przypadkowej czarnej blachy stalowej. Zwykle teraz już zjadła je korozja...
    Tak się składa że jestem elektrykiem, nie amatorem, stąd zabieram głos w sprawie żeby zasygnalizować potencjalne niebezpieczeństwo a nie tylko nabić licznik postów.

    1
  • #16 13 Sie 2007 02:47
    Jaś Kula
    Poziom 32  

    Witam.
    Zostałem raportem wywołany do ingerencji w ten temat.
    Na samym początku aby wszystko było jasne:
    1. - nie jestem energoelektrykiem.
    2. - z racji pełnionej funkcji muszę zareagować na raport.

    Osobiście dla mnie absurdem jest pytanie się innych osób jak mam urządzić własny warsztat. I to w zasadzie nawet nie chodzi o urządzenie warsztatu a

    Cytat:
    ... kącika -mini pracowni z prawdziwego zdarzenia.
    Jak można doradzać autorowi na ten temat nie znając powierzchni jaka ma być na ten cel przeznaczona, ograniczeń związanych z umeblowaniem pokoju w którym ten kącik ma być wydzielony oraz z położeniem ścian, zabudową pokoju. Takie pomysły realizuje się samodzielnie ponieważ ma się świadomość własnych potrzeb, możliwości i ograniczeń, albo zaprasza się projektanta wnętrz ...
    Przechodząc do meritum raportu:
    :arrow: jogi30
    Cytat:
    A ja jako amator a grzebie nie tylko w elektronice już ze 12 lat używam zwykłego gniazda sieciowego bez użiemienia i jeszcze mnie dobrze nie kopneło
    tego zdania nie powinno być w Twojej wypowiedzi. W ten sposób zachęcasz młodych adeptów elektroniki do lekceważenia przepisów ochrony przeciwporażeniowej. Jako amator w swoim mieszkaniu możesz sobie robić co Ci się tylko podoba - to Twoje ryzyko. Ale nie namawiaj w ten sposób innych do naśladowania. W przyszłości zastanów się głębiej co piszesz bo ... będziem ostrzegać. :evil:
    Ponieważ autor napisał
    telemah napisał:
    Rozmawiałem ze znajomym elektrykiem, który po obejrzeniu szafy rozdzielczej na półpiętrze stwierdził że może da się jakoś podciągnąć uziom z tejże szafy, tylko nie wiem gdzie schowam przewód , przecież nie będę rył ścian , a w razie czego uzeruję kołek - lepszy rydz niż nic
    nie widzę sensu dalszej kontynuacji tematu z powodu kompletnej nieznajomości zagadnienia. Przecież to czy zastosujesz zerowanie czy uziemianie (to dwie różne rzeczy) zależy od tego jaki rodzaj ochrony przeciwporażeniowej stosowany jest w instalacji elektrycznej w Twoim budynku. Poza tym wszelkie prace na sieci powinny wykonywać osoby z odpowiednimi uprawnieniami. Twój znajomy elektryk powinien takowe mieć i w tym miejscu jestem za Remeknapr że to on powinien wykonać instalację lub też powinieneś ją wykonać ściśle według jego wskazówek pod warunkiem że na koniec dokładnie sprawdzi jej wykonanie i dokona stosownych pomiarów.
    Powinienem również odnieść się do wypowiedzi cyruss
    Cytat:
    ... moja teoria nie jest oryginalna, tak mówią obecne przepisy. W nowych instalacjach zerowanie czy mostek w gniazdku są niedopuszczalne, właśnie ze względu na niepewne zabezpieczenie przeciwporażeniowe. Róznicówka zabezpieczy nawet przy przerwanym przewodzie ochronnym w sznurze odbiornika czy zaniżeniu a nie pełnym uszkodzeniu izolacji. Niestety nie ma obowiązku wymiany instalacji wewnętrznych u odbiorców i przystosowania do obowiązujących przepisów.
    Potwierdzenie jego wypowiedzi znalazłem tutaj http://www.forumsep.pl/viewtopic.php?t=758&postdays=0&postorder=asc&start=0
    Można też poczytać
    http://www.ze.tarnow.pl/sep/Biul_3.htm
    http://www.sep.krakow.pl/pdf/biuletyn/16-2001-3.pdf
    http://www.ochronapracy.pl/6599.html
    :arrow: telemah w obecnej sytuacji zmuszony jesteś urządzić sobie warsztacik przy pomocy dotychczasowych wypowiedzi w temacie, własnej inwencji i rad znajomego elektryka. :wink:
    Temat zamykam.
    Idę spać.
    Pozdrawiam.

    0