Witam
Niedawno udało mi się przywrócić do działania alarm SPYBALL SP/K645 a już mam kłopot. Alarm ten po wzbudzeniu nie chce się wyłączyć. Wg instrukcji kiedy zacznie wyć syrena (np przy próbie otwarcia drzwi itd) powinno się wyłączyć alarm naciśnięciem guzika (2x naciśnięcie to wyłączenie alarmu i jego rozbrojenie). Problem w tym że naciskam guzik i nic. Przytrzymuję go, wciskam kilka razy bez efektu. Syrena wyłącza się na szczęście po 30s sama. Jak się uruchomi wycie przez włączenie fujkcji "panic" to też nie da się wyłączyć i sama się wyłącza po chwili. Może ktoś miał do czynienia z podobnym przypadkiem?
Aha ważne dwie rzeczy:
1. alarm działa poza tym zupełnie normalnie!
2. zw na to że ze starości wylał się akumulatorek (3,6V) brak podtrzymywania zasilania syreny (wyciągnąłem akumulatorek i tyle)
Niedawno udało mi się przywrócić do działania alarm SPYBALL SP/K645 a już mam kłopot. Alarm ten po wzbudzeniu nie chce się wyłączyć. Wg instrukcji kiedy zacznie wyć syrena (np przy próbie otwarcia drzwi itd) powinno się wyłączyć alarm naciśnięciem guzika (2x naciśnięcie to wyłączenie alarmu i jego rozbrojenie). Problem w tym że naciskam guzik i nic. Przytrzymuję go, wciskam kilka razy bez efektu. Syrena wyłącza się na szczęście po 30s sama. Jak się uruchomi wycie przez włączenie fujkcji "panic" to też nie da się wyłączyć i sama się wyłącza po chwili. Może ktoś miał do czynienia z podobnym przypadkiem?
Aha ważne dwie rzeczy:
1. alarm działa poza tym zupełnie normalnie!
2. zw na to że ze starości wylał się akumulatorek (3,6V) brak podtrzymywania zasilania syreny (wyciągnąłem akumulatorek i tyle)