Witam.
Mam problem z moim wzmacniaczem mianowicie przestał grać.
Po kolei. Podłączony był do komputera chodził przez około 2 godziny na 1.5 z 10 w skali głośności.
Nagle głos zaczął sie wyciszać potem zgasły diody od podświetlenia. Po rozbiórce okazało się że padły:
Bezpieczniki:
-główny (gniazda sieciowego)
-i B40 (chyba ten)
a do ego elementy : T 411, T412, T413 i do tego T502 i T414 wyglądają jakby miały niedługo strzelić.
Teraz moje pytanie co mogło być tego powodem. Niestety nie posiadam żadnych mierników żeby posprawdzać ścieżki
Mam problem z moim wzmacniaczem mianowicie przestał grać.
Po kolei. Podłączony był do komputera chodził przez około 2 godziny na 1.5 z 10 w skali głośności.
Nagle głos zaczął sie wyciszać potem zgasły diody od podświetlenia. Po rozbiórce okazało się że padły:
Bezpieczniki:
-główny (gniazda sieciowego)
-i B40 (chyba ten)
a do ego elementy : T 411, T412, T413 i do tego T502 i T414 wyglądają jakby miały niedługo strzelić.
Teraz moje pytanie co mogło być tego powodem. Niestety nie posiadam żadnych mierników żeby posprawdzać ścieżki