Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

M-531S - 'remont' końcówek

GrandMasterT 14 Sie 2007 18:37 1709 10
  • #1 14 Sie 2007 18:37
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Mam taki stary magnetofon (ponad 30 letni), który wykorzystuję jako wzmacniacz. Nie jest to żaden rarytas, ale dźwięk jest (był) nienajgorszy, więc w sumie mi wystarcza. Aktualnie wykorzystuję tylko 3 płytki z całości - korektor i końcówki, reszta odłączona, bo i tak niepotrzebna, nie pamiętam już kiedy ostatni raz korzystałem z magnetofonu.
    Jakiś czas temu pojawiły się drobne problemy - najpierw w jednej końcówce wyschły kondensatory, później w drugiej - objawiało się to znacznym wzrostem przydźwięku. Wymieniłem kondensatory i przez jakiś czas wszystko działało jak należy, ale teraz z kolei w jednym kanale pojawiły się szumy i na dodatek potencjometry trzeszczą.
    Wpadłem więc na pomysł, żeby 'odmłodzić' elektronikę poprzez wymianę wszystkiego (stare zostaną tylko płytki), to w sumie groszowe sprawy, a powinno przywrócić dawną sprawność. Mam w związku z tym kilka pytań:

    1) jakie rezystory zastosować ? Czy do sprzętu tej klasy wystarczą metalizowane 1%, czy szukać czegoś lepszego ?

    2) to samo z kondensatorami, wystarczą 'zwykłe' elektrolity ?

    3) Jakie tranzystory końcowe najlepiej zastosować zamiast BD254/255 (w jednej końcówce mam 354/355, bo oryginalne uszkodziły się kiedyś przy zwarciu na wyjściu; mimo że są inne, obie końcówki dają jednakowy dźwięk) ?

    4) Co z resztą tranzystorów - szukać odpowiedników oryginalnych, czy może wystarczy wymienić na jakieś podobne, niskoszumne ?

    5) Jakie są szanse, że całość będzie działać po wymianie wszystkich elementów, bez konieczności dokonywania jakiejś grubszej regulacji ? :lol:

    Link do schematu: http://kfd.no-ip.org/images/124_aurcs_Clipboard02.jpg

    0 10
  • #2 14 Sie 2007 19:29
    liszkar
    Poziom 20  

    Tranzystorów i rezystorów nie wymieniaj. Potem mogą być problemy. Wymień tylko kondensatory i te nieszczęsne potencjometry. pozdrawiam

    0
  • #3 14 Sie 2007 20:10
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    No ale sama wymiana kondensatorów nie zmniejszy mi raczej szumów, a głównie do tego dążę. O ile w przypadku podłączonych kolumn szumów prawie nie słychać, to jednak jeśli używam słuchawek są dość wyraźne nawet przy niskiej głośności.

    Edit: kurcze teraz zauważyłem, że źródłem znacznej części szumów jest komp podłączony do wzmacniacza. Wystarczy wcisnąć mute w windowsowym mikserze i poziom szumów drastycznie spada.
    Niestety jeden kanał szumi dużo wyraźniej (przy wejściach zwartych do masy), więc coś jest nie tak.

    Edit2: tranzystory końcowe wolałbym mimo wszystko zmienić, żeby w obu końcówkach były takie same. W razie gdyby coś było nie tak, zawsze mógłbym łatwo wrócić do poprzednich, to tylko przelutowanie 6 przewodów.


    Edit3: w ogóle, to da się gdzieś jeszcze kupić takie potencjometry, żeby w miarę wymiarami pasowały do tej oryginalnej płytki ? Parę lat temu już się przymierzałem do ich wymiany, wyjąłem jeden i połaziłem z nim po sklepach, ale nigdzie czegoś takiego nie mieli :|

    0
  • #4 14 Sie 2007 20:19
    liszkar
    Poziom 20  

    a nie szukałeś winy w przed wzmacniaczu?? tam też "leci" sygnał audio

    0
  • #5 14 Sie 2007 20:26
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Przedwzmacniacz odłączyłem dawno temu, bo właśnie był głównym źródłem szumów. Obecnie wejście podłączone jest bezpośrednio do płytki regulatora barwy dźwięku, bodajże w punktach 8 i 9 na schemacie. Cała płytka przedwzmacniacza jest odłączona, łącznie z zasilaczem 14,5V który się na niej znajduje - zamiast tego mam 15V z stabilizatora, chyba L7815.

    0
  • #6 15 Sie 2007 08:49
    olaf x
    Poziom 30  

    podstawowa sprawa to nie zmieniaj koncowek mocy, chcac zmienic np na 911/912 musialbys duzo pozmieniac, inny ksztalt obudowy wymusza inne radiatory>zmiany na plytce. te co masz byly ogniwem posrednim pomiedzy mala moca, a duza moca. wieki temu w radioelektroniku byla przerobka koncowek z tranzystorow na scalaki chyba tda200x ale bez sensu bo wiazalo sie z kompletna zmiana plytki,druku,mocy tak znowu wiecej nie bylo. plusem byl tylko zmiana malo udanej gabarytowo konstrukcji,ten radiator sporo ukrywa pod soba i latwo o zwarcia przy nieumiejetnej probie zabawy z koncowkami.

    potencjometry najpierw zapsikaj kontaktem,powinno wystarczyc, jesli za bardzo starta sciezka oporowa -pozostaje wymiana, na alledrogo czy gieldach typu wolumen w wawie sie dostanie.


    z tranzystorow szumiacych- mozesz zmienic bc148 z tego regulatora barwy dzwieku na jakis bc5xx o podobnym wzmocnieniu

    0
  • #7 15 Sie 2007 12:24
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Potencjometrów już nic nie uratuje, ten sprzęt jest starszy ode mnie, więc miały prawo się zużyć - obecnie używam ich na zasadzie 'ustawić i nie dotykać bez potrzeby'.
    Wymiana tranzystorów od strony mechanicznej nie jest żadnym problemem, do tych radiatorów które tam są da się przykręcić praktycznie wszystko, otwory pasują nawet pod tranzystory w obudowach TO3, a zamontowanie BD911 sprowadza się do przykręcenia go jedną śrubką.
    Tranzystory w końcówkach chciałbym mieć wszystkie takie same, dziś je wydłubałem, zamiast dwóch BD254B i dwóch BD254C mam jeden 254C, jeden 254 bez żadnych oznaczeń, jeden 354B i jeden 354 bez oznaczeń. Oczywiście każdy z innym wzmocnieniem, przy czym jeden według miernika ma wzmocnienie około 18, to moim zdaniem klasyfikuje go do śmietnika...

    Pojawia się tu pytanie: Czy nowe tranzystory trzeba dobierać tak, żeby mniej więcej odpowiadały wzmocnieniem BD254 klasy B i C ? Według danych producenta, B ma dużo niższe wzmocnienie.

    M-531S - 'remont' końcówek


    Kombinowałem trochę, żeby wykryć ewentualne źródło szumów, ale niestety wszystko wskazuje na to, że każda z trzech płytek 'wnosi coś od siebie'. Końcówki z wejściami zwartymi do masy szumią lekko same z siebie, na dodatek gdzieśtam w tle słychać jeszcze przydźwięk (poniżej poziomu szumów). Regulator barwy dźwięku wnosi najwięcej szumu, coś w nim powoduje, że szumy w jednym kanale są większe niż w drugim.
    Testowałem to 'akustycznie', używając słuchawek i wzmacniacza słuchawkowego, którego wejście podłączałem do różnych punktów wzmacniacza.

    0
  • #8 15 Sie 2007 13:13
    ml
    Poziom 25  

    Zamiast BD254/354 możesz dać BD911 lub inne npn średniej mocy - konstrukcyjnie praktycznie bez zmian - pasuje mocowanie na jednej śrubie, kolektor na obudowie a emiter i baza jak w oryginale. U mnie ten wzmacniacz (w Finezji 3) chodził nawet na BD139. Mimo wszystko proponuję zrobić końcówkę choćby na TDA 2040 - będzie dużo prostsza i niezawodna a pewnie szumy bedą równiez duzo mniejsze

    0
  • #9 17 Sie 2007 15:13
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Wiadomo, że przy takiej mocy można założyć byle co i jakoś będzie grało. Chodzi mi jednak o przywrócenie temu sprzętowi dawnej 'świetności', więc pakowanie do środka bubli nie ma sensu.

    Pierwsza część dłubania za mną, wymieniłem wszystkie kondensatory elektrolityczne, zwiększyłem pojemnośći kondensatorów filtrujących w zasilaczu i końcówkach. W rezultacie po paru włączeniach padły diody prostownicze w mostku zasilacza, przewidziałem na szczęście taką możliwość i równolegle z kondensatorem filtrującym zasilacza podłączyłem diodę prostowniczą dużej mocy katodą do plusa, dzięki czemu zwarcia na mostku nie zniszczą mi sprzętu, skończyło się tylko na przepaleniu bezpiecznika.

    Wymiana kondensatorów całkowicie zakończyła problemy z przydźwiękiem sieci, teraz choćbym nie wiem jak się wsłuchiwał, nie ma po nim ani śladu.
    Pozostał problem z szumami, chciałem w regulatorze barwy dźwięku przyeksperymentować i wymienić oba tranzystory na BC549B (ewentualnie BC547B) [C za bardzo odstają wzmocnieniem], ale chwilowo musiałem się z tym wstrzymać, wczoraj obleciałem kilka sklepów i nigdzie takich nie mieli, ani nawet żadnych zbliżonych parametrami. Poczekam więc i zamówię skądś razem z tranzystorami do końcówek.

    Może znajdzie się ktoś obeznany z naprawą/regulacją końcówek tego typu, kto podpowie na jakiej zasadzie dobrać pary tranzystorów ? Wydaje mi się, że nieprzypadkowo jeden tranzystor w końcówce ma ma o połowę mniejsze wzmocnienie.

    0
  • #10 17 Sie 2007 17:45
    olaf x
    Poziom 30  

    zwroc uwage ze tranzystor ze wzmocnieniem B jest polaczony z bc177 , razem maja wieksze wzmocnienie niz sam tranzystor mocy, coś a la darlington, natomiast ten C pracuje solo

    0
  • #11 17 Sie 2007 20:00
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    No właśnie, dlatego zastanawiam się na jakiej zasadzie dobrać pary tranzystorów. Rozmawiałem z gościem, który serwisował tego typu sprzęty, za czasów kiedy to było w miarę nowe. Nikt u nich nie bawił się w pomiary wzmocnienia i dobieranie tranzystorów. Podobno kupowali jako zestaw parę BD254B/C razem z tym BC177, dobrane przez producenta.
    Po 30 latach ja nie mam takiej możliwości, więc będę musiał coś wymyślić.

    Zrobiłem eksperyment, odłaczyłem chwilowo BD254 i przylutowałem do przewodów parę BD911. Na słuch nie zauważyłem żadnej różnicy, może oprócz tego, że kanał z 911 gra jakby nieco głośniej (zauważalne tylko po podpięciu słuchawek). Nie miałem dziś jednak pod ręką oscyloskopu, żeby wzrokowo obejrzeć przebieg sygnału na wyjściu i zobaczyć, czy połówki są mniej więcej jednakowe. Pokombinuję, jak się dowiem co dalej z tymi tranzystorami. Stare oznaczę i zachowam, w razie problemów zawsze będę mógł do nich wrócić.

    Dłubiąc w tym dalej znalazłem w środku ślady niekiepskiej fuszerki.
    W sprzęcie tym jest taka płytka, zawierająca rezystory włączane w szereg z kolumnami 4Ω oraz kondensator filtrujący i prostownik zasilacza od silnika. Płytka ta nie jest mi już potrzebna, bo nie planuję korzystać z magnetofonu, ani z 4-omowych kolumn, więc odlutowałem od niej przewody i ją wymontowałem, miejsce zawsze się na coś przyda. Pod spodem zauważyłem ślady jakiegoś wycieku, popatrzyłem dokładniej i okazało się, że kondensator musiał się wylać. Nic dziwnego, bo jest to 220µ/10V, a na schemacie czarno na białym napisane, że powinien być 16V. Bez obciążenia, przy wyłączonym silniku napięcie sięga 15V. Ciekawe jak długo podziałał...
    Zaciekawiło mnie jakie kondensatory są w głównym (od jakiegoś czasu odłączonym) zasilaczu - tym, który zasila końcówki i przez szeregowy stabilizator resztę elektroniki. Główny kondensator filtrujący, według schematu 1000µ/25V* założony 16V, lekkie ślady wycieków przy plusie. Kondensator w stabilizatorze, według schematu 220µ/16V, w praktyce 10V, wyciekł chyba cały. Ciekawe, czy tylko się pomylili, czy zakładali to co akurat mieli...

    * - to i tak lipa, bo na samym schemacie napisane jest, że napięcie zasilania to 26V, a przy biegu luzem sięga nawet 30V.

    0