Sprawa jest dość ciekawa ,więc może Was zainteresuje.
Mam dysk Fujitsu 1.1 GB dość starej daty.W czasie składania komputera
okazało się, że są z nim duże problemy (niemożność założenia partycji pod fdisk, błędy przy formatowaniu,bad sectory itd.), a więc typowe objawy padania.Dodam że Bios widział go ,więc elektronika OK.
Nie mając nic do stracenia rozebrałem mechanikę dysku, wyczyśćiłem talerze (szmatką zwilżoną w spirytusie izopropylowym!!!), złożyłem do kupy wszystko z powrotem i wyobraźcie sobie ,że dysk ruszył!! i to bez obudowy.Bez kłopotu założyłem partycje i sformatowałem go na pełną pojemność.Jestem w trakcie zakładania obudowy...
Jajo, co?
Mam dysk Fujitsu 1.1 GB dość starej daty.W czasie składania komputera
okazało się, że są z nim duże problemy (niemożność założenia partycji pod fdisk, błędy przy formatowaniu,bad sectory itd.), a więc typowe objawy padania.Dodam że Bios widział go ,więc elektronika OK.
Nie mając nic do stracenia rozebrałem mechanikę dysku, wyczyśćiłem talerze (szmatką zwilżoną w spirytusie izopropylowym!!!), złożyłem do kupy wszystko z powrotem i wyobraźcie sobie ,że dysk ruszył!! i to bez obudowy.Bez kłopotu założyłem partycje i sformatowałem go na pełną pojemność.Jestem w trakcie zakładania obudowy...
Jajo, co?