Kupiłem zasilacz z regulowanym napięciem wyjściowym. Po podłączeniu do efektu gitarowego w głośnikach słychać dość upierdliwe piszczenie (kilkaset Hz). Z innym zasilaczem nie ma tego problemu.
Po dobraniu się do wnętrzności zasilacza okazało się, że regulowany stabilizator jest zrobiony na scalaku jak w temacie (datasheet poniżej).
http://www.alldatasheet.com/datasheet-pdf/pdf/82932/ETC/RT34063.html?
Woltomierz pokazuje 12mV napięcia zmiennego na wyjściu zasilacza.
Próbowałem to odfiltrować zwiększając pojemność kondensatora na wyjściu do 2200uF, ale bez rezultatu. Filtr z dławikiem i kondensatorem też nie eliminuje pisku (być może dlatego, że nie wiem jaki mam dławik :/ ).
Ktoś ma jakiś pomysł na pozbycie się tego niepożądanego dźwięku?
Po dobraniu się do wnętrzności zasilacza okazało się, że regulowany stabilizator jest zrobiony na scalaku jak w temacie (datasheet poniżej).
http://www.alldatasheet.com/datasheet-pdf/pdf/82932/ETC/RT34063.html?
Woltomierz pokazuje 12mV napięcia zmiennego na wyjściu zasilacza.
Próbowałem to odfiltrować zwiększając pojemność kondensatora na wyjściu do 2200uF, ale bez rezultatu. Filtr z dławikiem i kondensatorem też nie eliminuje pisku (być może dlatego, że nie wiem jaki mam dławik :/ ).
Ktoś ma jakiś pomysł na pozbycie się tego niepożądanego dźwięku?
