Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak widzicie budowę komory wysokiej czystości do dysków HDD?

stopi 17 Sie 2007 21:36 4771 20
  • #1 17 Sie 2007 21:36
    stopi
    Poziom 28  

    Witam! Myślę, że temat jest dosyć ciekawy i interesujący nie tylko dla ludzi którzy interesują bądź zajmują się odzyskiwaniem danych i naprawami dysków.

    Zastanawiam się jaki może być koszt i jak wybudować taką komorę o wysokim poziomie czystości, w której można rozbierać dyski twarde, w celu np. wymiany głowic, preampów, usuwania uszkodzeń systemu parkowania głowic itp. Wymagany poziom czystości aby móc otworzyć dysk twardy to nie więcej niż 10 drobinek kurzu na m2, a jedna drobinka kurzu może zasłonić znaczną ilość danych..

    Opcje o jakich słyszałem są różne: komora z filtrami HEPA przenzaczonymi do zastosowań elektronicznych, albo np. szczelna komora z jonizatorem powietrza, który powoduje, że cząstki kurzu opadają a odprawadza je dobry system wentylacji.

    Wbrew pozorom koszta takiej komory chyba nie są jakieś kosmiczne i myśle, że w miarę profesjonalna komora to koszt jakichś 3-4tys zł. Mam na myśli coś o metrażu powierzchni koło 1mx2m, bo w sumie chyba więcej nie jest potrzebne dla jednego człowieka pracującego z dyskiem twardym. Ne pewno musi być szczelna, do tego trzebaby wyposażyć ją minimum w jakiś blat na którym możnaby pracować no i dobre uziemienie (dla siebie też), żeby nie uszkodzić delikatnych elementów. Myślę, że można wykorzystać dwie ściany pomieszczenia, w którym taka komora by stała a pozostałe dwie dobudować.. tylko z czego..?

    Profesjonalne laboratoria mają duże pomieszczenia o wysokiej czystości, ale to pewnie już bardzo duże koszta. Nie wiem ile w Polsce jest firm, które mają takie laboratoria oprócz Ontracka, ale zapewne takie mają i jakoś musiały zostac zbudowane :)

    0 20
  • #2 17 Sie 2007 22:20
    tronic1
    Spec od komputerów

    Zbudować to można,ale jakie koszta.Jak myślisz poważnie coś zdziałać w tym temacie to pomyśl może nie o komorze a o "komórce",coś w rodzaju inkubatora dla niemowlaków.

    0
  • #3 17 Sie 2007 22:25
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 17 Sie 2007 22:40
    BHenryk
    Poziom 22  

    Witam myślałem tez o czymś takim lecz nie potrzeba dużych rozmiarów np 120mm x 80 mm x 80 mm , z powodzeniem można wykorzystać 10mm pleksę - łatwa obróbka a dwoma rękawami na ręce. Tylko trzeba wybrać jakiś dobry i tani sposób filtracji .pozdrawiam

    0
  • #5 19 Sie 2007 12:31
    stopi
    Poziom 28  

    :arrow: okzo - wiem, że masz zapewne na myśli, że w laboratorium najważniejszy jest fachowiec, ale w tym temacie tego nie poruszamy. Poruszamy po prostu budowę takiego "pomieszczenia" czyli wizję jak to zrobić, koszta itp.... A propo's Ontracka to nie wiem o co chodzi zupełnie.. :| Nie jest to żadna reklama Ontracka, poza tym ta firma chyba w tej chwili nie potrzebuje reklamy na takim forum jak elektroda.

    :arrow: BHenryk - ja to myślałem, że może popstawić jakieś ścianki gipsowe, oblepić od wewnątrz jakimś materiałem, który nie gromadzi kurzu i jest antyelektrostatyczny :) Kwestia systemu wentylacji i filtracji byłaby chyba najtrudniejsza. Czy orientuje się ktoś jakie są w ogóle koszta takich filtrów HEPA o których wspomniałem? Tych filtrów jest sporo rodzajów, a m.in. są też takie do zastosowań w tzw. "clean rooms" w przemyśle właśnie elektronicznym i ogólnie do działań wymagających wysokiej czystości. Z tego co znalazłem w necie są jakieś N HEPA, CR HEPA, PB itp. ale nie mam nawet pojęci jak to działa i jaki z nich byłby odpopweidni do takiego laboratorium. Filtry takie są opisane na stronie www.sfm.pl..

    0
  • #6 19 Sie 2007 14:17
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 19 Sie 2007 19:03
    stopi
    Poziom 28  

    Chciałbym się zająć w przyszłości profesjonalnym odzyskiwaniem danych, również z dyskow uszkodzonych fizycznie, ale do tego to jeszcze długa droga przede mną. Patrzac jednak realnie do tej nauki napraw fizycznych uszkodzen dyskow przydalby sie taki "clean bench". W sumie teoretycznie mozna sie uczyc rozbierajac dyski w domowych warunkach :) ale potem taki dysk na niewiele sie zda raczej...Hm.. ciekaw jestem jaki jest koszt takiego clean bench jak na zalaczonym obrazku

    0
  • #8 19 Sie 2007 19:18
    msthhk
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Z uwagi na to, że dysków uszkodzonych inaczej niż elektronicznie nie opłaca się naprawiać, dysk ma działać tylko przez czas odzyskiwania danych z niego. Do tego komora nie jest potrzebna, wystarczy powietrze w spray'u, zachowanie zasad czystości i uważna praca...
    Taka komora ze zdjęcia (minifil) to koszt około 4 tysięcy złotych (z naklejkami ontracka pewnie ze 100 tysięcy ;) ).
    Normalnym jest, że na początku kilka dysków 'uwalisz', możliwe, że uwalisz też jakiś dysk, którego wcześniej nie robiłeś. Dlatego nie można się uczyć na dyskach klienta.

    0
  • #9 19 Sie 2007 20:08
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 19 Sie 2007 20:54
    stopi
    Poziom 28  

    Powietrze w spray'u? :) Pierwsze słysze o takich metodach... Słyszałem już,że ludzie przykrywali dyski folijkami w wypucowanych łazienkach, a pod folijkę wiało powietrze z odkurzacza z filtrem HEPA i inne kombinacje alpejskie w celu naprawy dysku albo odzysku danych :) Mam na myśli nie naprawy dysku, bo przy dzisiejszych cenach dysków oczywiste,że jest to nieopłacalne, lecz naprawy na czas odzyskania danych i takie naprawy aby te dane zachować. Odnośnie tej komory to by się zgadzało mniej wiecej cenowo, bo taka którą chciałbym z czasem mieć to koszt 4700zł. Nie są więc jakieś kosmicznie drogie, a fakt faktem komora laminarna to po prostu komfort pracy i zdecydowanie większa pewność czystości niż w przypadku kombinacji alpejskich z odkurzaczami i folijkami :)

    A tak w ogóle: jak to jest z tym kurzem? Ile danych może przykryc drobinka kurzu na np. dysku 120GB? Rozumiem,że zależy to od pojemności dysku, bo dla różnych dysków jest różna gęstość zapisu. Czy np. po otwarciu dysku w domowych warunkach i udanej naprawie można potem zgrać te dane? Przecież jeśli np jakiś kurz padnie na ścieżki gdzie jest zapisany podział partycji albo Service Area itp. to dostęp do dysku już będzie niemożliwy

    0
  • #11 19 Sie 2007 20:56
    BIGOLSEN
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Gdybyś się uparł , to domowym sposobem możesz wykonać takie urządzenie przy wykorzystaniu wyciągu znad kuchni gazowej tzw. okapu i jego elementów . Zabudujesz go pleksą dookoła . Zamontujesz ewentualnie mocniejszy wentylator , czy lepszy filtr .
    Z pewnością zaoszczędzisz masę kasy , a efekt będzie podobny . Inna opcja to coś na podobieństwo inkubatora niemowlęcego .

    Pozdrawiam .

    0
  • #12 19 Sie 2007 21:05
    msthhk
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Powietrze w spray'u służy do odkurzenia dysku z ewentualnych śmieci, kurzu, drobinek talerza wypiłowanych głowicą itd. Gdy dysk już ruszy, to wszystkie nieprzyklejone śmieci zostaną z talerza zwyczajnie zdmuchnięte i nie będą powodowały szkody, aż do następnego ewentualnego włączenia. Dlatego m.in. prób pracy z dyskiem powinno być najmniej, jak się da i należy uważać, żeby na powierzchni talerza nie zostawić tłuszczu, brwi, rzęsy i tego typu śmieci organicznych.
    Kurz sypany specjalnie na kręcący się talerz nie dotknie go i nie dostanie się pod głowicę - poduszka powietrzna na to nie pozwoli. Kurz zostanie zwyczajnie zdmuchnięty. Wystarczy sobie wyobrazić, że dosyć mocno przyciśnięta do talerza głowica unosi się na poduszce powietrznej. Kurz poleci wyżej, niż szczelina głowicy.
    PS: Nie należy próbować tego, co tu napisałem - należy rozróżniać cele laboratoryjne i działanie użytkowe...

    0
  • #14 20 Sie 2007 16:14
    stopi
    Poziom 28  

    No tak, tylko czy takie powietrze w spray'u jest na tyle czyste,że nie pozostawi śladów "z siebie" na powierzchni talerzy? Hm.. Do tego przecież dmuchając takim powietrzem w spray'u ono też się miesza z powietrzem wokół nas. okzo - ten film już jakiś czas temu widziałem :) jak i inne filmy na tej stronie.

    Wykorzystanie okapu kuchennego to w sumie przyzwoity pomysł jak na cele edukacyjne no i przede wszystkim niedrogi. Na to bym nie wpadł szczerze powiem :D

    0
  • #15 20 Sie 2007 17:12
    msthhk
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    :arrow: stopi, mówisz, że widziałeś film z linku od okzo.
    Z tego, co pamiętam, to specjaliści z acelab'u też używali powietrza w spray'u, ultra-precyzyjnego narzędzia ;) M.in. dlatego kolega okzo podał tego linka, tak mi się wydaje przynajmniej.
    Rozbierz kilka dysków, zrób jakieś testy sam, to będziesz wtedy miał porównanie.
    Gdy będziesz miał za sobą kilka uwalonych dysków (własnych!), to będziesz wiedział, co możesz zrobić z dyskiem klienta, a czego nie możesz.
    Innego sposobu nie ma, dużo jest bzdur w internecie, a nie ma niestety dobrych książek czy żurnali...

    0
  • #16 20 Sie 2007 17:25
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 20 Sie 2007 20:03
    stopi
    Poziom 28  

    :arrow: [b]msthhk [/b]- widziałem film, ale dosyć dawno temu. Zobaczyłem znajomego linka, więc go nie otwierałem.
    Widocznie nie zwróciłem uwagi na spray.

    :arrow: [b]okzo[/b] - nie twierdze, że nie odpowiada mi nic z tego czego używają wszyscy. Po prostu nie wiedziałem jak dotąd, że takich metod, o których piszecie można używać z zadowalającym skutkiem.

    Zbudować to na razie raczej nic nie chcę. Zamieściłem posta żeby się zorientować czy można w ogóle zdziałać coś samemu w kwestii warunków do otwierania dysków twardych bez bulenia dużej kasy na to.

    Co do tego mydlenia ludziom oczu to fakt, że niektóre firmy dążą do tego, żeby "nie otwierać dysków bez specjalistycznego laboratorium!" tylko... u nich i ściągnąć kasę albo zniechęcić innych do prób odzyskiwania danych celem po prostu mniejszej konkurencji..

    0
  • #18 20 Sie 2007 20:31
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 20 Sie 2007 21:00
    stopi
    Poziom 28  

    A tak może trochę nie do tematu posta i odnośnie tego filmiku:

    http://pc3k.rsu.ru/video/video03_N40P_disk_swap.avi

    O co chodzi w nim z tym rysowaniem kresek na talerzu z linijką w ręku? Chodzi o to żeby zachować odpowiednią kalibrację po przełożeniu talerza? Czy takie kreski robione jakimś pisakiem nie zaszkodzą powierzchni dysku i czy są na tyle dokładne,że można później nie stracić danych??

    0
  • #20 20 Sie 2007 21:10
    msthhk
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    W tych półwymiarowych dyskach dane zapisywane są na jednej tylko stronie - przecież na górze nie ma głowicy. Tam nie ma danych. Acelab pokazał na tym filmie jak prawidłowo zamieniać talerz w tych dyskach. A czy to rysowanie konieczne... to trzeba już samemu eksperymentalnie sprawdzić ;)

    0
  Szukaj w 5mln produktów