Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TestoTesto
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stroboskop świetlówkowy

21 Aug 2007 17:44 1941 2
  • Level 28  
    Ten temat pojawiał się na forum, ale taki pomysł chyba nie.

    Pomysł jest następujący:
    Wykorzystujemy transformator wysokiego napięcia wymontowany z mikrofali. Taki transformator ma przekładnie 1:10 (napięcie na uzwojeniu wtórnym jest 10 razy wyższe niż na uzwojeniu pierwotnym, wynika z moich pomiarów). Wykorzystujemy świetlówkę standardową 36W

    Do uzwojenia wtórnego transformatora (należy pamiętać, że jedna końcówka drutu uzwojenia jest wyprowadzona do zacisku, a druga jest połączona z obudową transformatora) podłączamy świetlówkę tak, że z każdej strony świetlówki żarnik jest zwarty (obydwa piny świetlówki są zwarte).

    Potrzebujemy jeszcze mostek prostowniczy na napięcie minimum 350V oraz kondensator o dużej pojemności na to samo napięcie.

    W miejscu, gdzie na schemacie jest zaznaczony wyłacznik byłby przerywacz oparty na tranzystorze lub na triaku. On działałby tak, że obwód jest otwarty, a zamyka się tylko na ułamek sekundy (kilka-kilkanaście milisekund). Takie chwilowe zamknięcie obwodu powtarzało by się kilka-kilkanaście razy w ciągu sekundy.

    Układ działa na następującej zasadzie:
    Napięcie z sieci jest prostowane i ładuje się kondensator. Na kondensatorze po naładowaniu jest ok. 320V napięcia stałego.
    Po zamknięciu wyłącznika i otwarciu go po upływie np. 10 milisekund powstaje impuls elektryczny, który idzie do transformatora. Jeżeli na transformatorze się na krótko przyłoży ok. 320V, to na uzwojeniu wtórnym powstanie teoretycznie 3200V, w praktyce będzie mniej, ale ważne, żeby przekroczyło 1200V. W wyniku chwilowego przyłożenia wysokiego napięcia na świetlówkę świetlówka błyśnie, a kondensator zdąży się doładować przed następnym wyzwoleniem błysku przez chwilowe zamknięcie wyłącznika.
  • TestoTesto
  • Level 30  
    Pomysł jest już zrealizowany:
    Stroboskop świetlówkowy

    Stroboskop świetlówkowy
    Pozdrawiam.

    Quote:
    Po kolei: IC1, czyli nieśmiertelna NE555, pracuje w swojej typowej konfiguracji. P1 służy do regulacji odstępów niędzy zapłonami, a P2 czasu trwania błysków.R1 i R2 zabezpieczają kostkę IC1 przed zwarciami
    w skrajnych położeniach P1 i P2. Tranzystor T1 od wraca sygnał wyjściowy
    IC1 (krótkie niskie impulsy na tle stanu wysokiego) i steruje T2 −tranzystorem mocy załączają−cym przekaźnik. Z drugiej strony: diody HVD1 i HVD2 wraz z kondensa torami HVC1 i HVC2 tworzą typowy podwajacz napięcia dostarczający ok.2x312V=624V (Liczy się amplituda, a nie napięcie skuteczne) zasilających lampę.Kondensatory VHC1 i VHC2 − 22µF na napięcie minimum 400V, dobrej firmy,o małej rezystancji wewnętrznej − żeby nie “spaliło” okładzin i dostarczyło sensownej mocy w błysku. Prąd upływu − co oczywiste − nie ma specjalnego znaczenia. Diody HVD1 i HVD2 po 1000V. Teoretycznie wystarczą jednoamperowe, ale nie zaszkodzi zapas w tej mierze. Teraz
    co do Rx7 i Rx8: To nie są pojedyncze rezystory, tylko ich zespoły. Rx7 ogranicza prąd ładowania kondensatorów, a Rx8 wyładowania w świetlówce. W zasadzie w roli Rx7 może wystąpić zwykła żarów−
    ka 100W − można spróbować zastosować − ja mam zespół rezystorów − suma−rycznie 470ohm 56W (cztery470ohm/14W połączone szeregowo−
    równolegle). Rx8 w modelu to pięć połączonych równolegle rezystorów , czyli 94ohm/70W. Wartości te nie są krytyczne. Po prostu − ogranicznik prądu ładowania nie może przy zwarciu wyjścia pozwolić ani na spalenie diod prostowniczych ani na przepalenie bezpieczników
    w mieszkaniu. 470ohm ustala maksymalny,chwilowy pobór mocy na ok. 110W i prąd ładowania kondensatorów na 0,5A. Ogranicznik prądu wyładowania przy zwarciu na lampie przyjmie dla podanej wartości rezy−
    stancji niecałe 7A prądu przy mocy (chwilowej na szczęście) 4,25kW. Napisałem chwilowej, gdyż moment później rozładują się
    kondensatory i moc (jak i prąd) spadnie. Teoretycznie średnia moc błysku (przy spadku napięcia na lampie 80V) wynosi ok 0,5kW.
    W praktyce tyle jest tylko przez moment i dobrze, bo świetlówka ma moc nominalną 13W. Rezystor Rx7 powinien wytrzymać
    napięcie 400V, Rx8 − 800V.Dwa słowa na temat przekaźnika: Powinien to być przekaźnik wysokiego napięcia,naturalnie. Ale takie są primo drogie, secundo zbyt powolne dla naszych potrzeb, a tertio − nie ma ich w handlu. Trzeba rozwiązać sprawę partyzancko. Wwarunkach normalnych do przebicia warstwy powietrza grubości 1mm potrzeba ok 1kV. Bierzemy
    szczelinomierz 0,7−0,8mm i idziemy do sklepu elektronicznego szukać przekaźnika 12V, który pędzie miał w spoczynku co najmniej taki odstęp między czynnymi stykami. Można mu pomóc: są takie przekaźniki,
    w których kotwa elektromagnesu jest jednocześnie stykiem ruchomym. Trzeba podgiąć ogranicznik i już. Tylko po takiej operacji
    należy sprawdzić, czy elektromagnes jest w stanie przyciągnąć bardziej oddaloną kotwę.Jeśli ktoś grzebał w przekaźniku, źródło
    zasilania części niskonapięciowej powinno być wraz z nią i częścią wysokiego napięcia zamknięte w OBUDOWIE PLASTIKOWEJ
    bez wychodzących na zewnątrz przewodów oprócz ZAIZOLOWANYCH OD POCZĄTKU DO KOŃCA przewodów wysokiego napięcia do lampy FL1 (możliwość wystąpienia przebicia cewka − kotwa w nieprzystosowanym do takich napięć przekaźniku). Świetlówka musi być osadzona
    w oryginalnej oprawie, najlepiej z tworzywa sztucznego (oczywiście pozbawionej dławika i zapłonnika). Żarniki świetlówki należy
    zewrzeć − i tak nie są podgrzewane.Pozostaje jeszcze tajemniczy przełącznik S1. Służy on do zamiany fazy z masą, co −
    jak się w praktyce okazuje − ma dla urządzenia znaczenie. Zarówno S1 jak i S2 to zwykłe wyłączniki sieciowe. B1 to bezpiecznik
    1A/250V w izolowanej oprawce (najlepiej dostępnej z zewnątrz − łatwa wymiana i nie kusi rozkręcać jak nie chce odpalić).
    Jak to po złożeniu odpalić
    Częstotliwość błysków należy ustalić tak
    na mniej więcej 1 ... 2Hz, czas błysku mini−
    malny i włączyć zasilanie. Jeśli lampa nie
    odpali zwiększyć powoli długość błysku,
    w międzyczasie próbując zamiany fazy
    z masą i... dotykania RURY świetlówki ręką.
    Pierwsze kilka − kilkanaście błysków będzie
    nieregularnych − lampa musi się podgrzać,
    aby uległa odparowaniu odrobina rtęci za−
    mknięta w rurze (w świetlówce wyładowa−
    nie następuje w parach rtęci, co powoduje
    emisję promieniowania UV pobudzającego
    do świecenia światłem widzialnym lumino−
    for pokrywający szkło świetlówki od we−
    wnątrz). Później praca lampy stabilizuje się,
    można wówczas spróbować zmniejszyć
    długość błysku i zwiększyć częstotliwość.
    Uwaga! Zbytnie zwiększenie czasu wyłado−
    wania nie pomaga w rozruchu, a wręcz
    przynosi ujemne efekty w postaci gubienia
    błysków i skrócenia żywotności lampy. Wła−
    sną procedurę rozruchową trzeba wypraco−
    wać sobie niestety samodzielnie, gdyż zale−
    ży ona także od rodzaju świetlówki.
  • Level 28  
    Widziałem ten układ, według mnie ma kilka wad, których nie ma zaproponowany przeze mnie układ.
    Wady układu prezentowanego przez marihires są następujące:
    - maksymalna moc świetlówek 13 W (podyktowane faktem, że z dwóch kondensatorów pójdzie max. ok. 650V, a to za mało dla standardowych świetlówek 36W)
    - problematyczne załączanie obwodu wysokiego napięcia - ciężko znaleźć przekaźnik, który się do tego nadaje, a jak już to trzeba przerobić, a tranzystor lub triak na odpowiednie napięcie 600-700V też chyba ciężko znaleźć.

    Dlatego w moim układzie załącza się obwód 320V (napięcie szczytowe prądu z sieci elektrycznej 230V), dla tego napięcia chyba łatwiej coś znaleźć. Najlepiej załączanie elektroniczne, a nie mechaniczne.

    Sam układ sterujący (układ NE555 z niezbędnymi elementami) byłby ten sam, co w układzie wskazanym przez marihires.


    Czy w ten sposób zasilana świetlówka będzie działać? Czy ryzykuje się uszkodzenie uzwojeń transformatora?
pcbway logo