dostałem uszkodzonego wzmaka maxound mos-2300 600wat , po otwarciu okazało się że brakuje 12 sztuk irfz34 w przetwornicy , na płycie widać że kilka z nich poszło z dymem (wypalone dziury w płytce) - co mogło spowodować taką awarię ?
udało mi się uruchomić przetwornicę bez irfz34 , dioda power świeci , częstotliwość taktowania tranzystorów 47,5 kHz , pobór prądu coś około 200-300mA . Gdy wlutowałem dwie sztuki irfz44 pobór prądu skoczył do 1A , dioda power zgasła a protect zaświecił się , przetwornica nadal pracuje , napięcie jakie daje to +/-31V
w końcówce mocy jest 6 par tranzystorów irf9530/irf530 i kilka małych + wzmacniacze operacyjne (wszystko to już mam kupione) i zastanawiam się czy jak wymienię wszystkie "półprzewodniki" to wzmacniacz ruszy ? czy nie ma ryzyka że pójdą z dymem nowe elementy ? ścieżki od spodu obejżałem wyglądają na "zdrowe" w kilku miejscach są lekko przebarwione (pod lf357)
orientujecie się co jest najczęstrzą przyczyną świecenia diody "protect" ?
udało mi się uruchomić przetwornicę bez irfz34 , dioda power świeci , częstotliwość taktowania tranzystorów 47,5 kHz , pobór prądu coś około 200-300mA . Gdy wlutowałem dwie sztuki irfz44 pobór prądu skoczył do 1A , dioda power zgasła a protect zaświecił się , przetwornica nadal pracuje , napięcie jakie daje to +/-31V
w końcówce mocy jest 6 par tranzystorów irf9530/irf530 i kilka małych + wzmacniacze operacyjne (wszystko to już mam kupione) i zastanawiam się czy jak wymienię wszystkie "półprzewodniki" to wzmacniacz ruszy ? czy nie ma ryzyka że pójdą z dymem nowe elementy ? ścieżki od spodu obejżałem wyglądają na "zdrowe" w kilku miejscach są lekko przebarwione (pod lf357)
orientujecie się co jest najczęstrzą przyczyną świecenia diody "protect" ?
