No właśnie, dwa dni temu była duża burza, tyle spadło deszczu, że woda płynęła ulicami, wiec i wpadała pod samochód, ale nie było żadnych problemów z jazdą.
Gdy po dojechaniu do domu zaparkowałem samochód na noc i uzbroiłem alarm, syrena nie wydała normalnego dźwięku, tylko takie ciche jęknięcie. Pomyślałem, że może jakoś woda dostała się do niej, choć zamocowana jest wysoko, na nadkolu, a silnik i osłony praktycznie ją zasłaniają. Wcześniejszych takich sytuacji nie pamiętam.
Rano jęknięcie syrenki było takie samo, więc kontrola pod maską - nie widać wody, ponieważ syrenka ma już 9 lat, delikatnie poruszałem nią, kablem łączącym ja z masą i w drogę.
Po dojechaniu do celu, wyłączam zapłon i ... alarm wyje.
Wycie syrenki wyłączyłem kluczykiem. Poruszyłem kablem łączącym ją z masą i odpadł. Alarmem zamknąłem samochód, wszystko normalnie.
Miałem nadzieję, że to winowajca tej sytuacji. Po wymianie urwanego oczka i oczyszczeniu miejsca styku z karoserią, włączyłem kluczykiem syrenkę, a ta znowu wyje.
Chyba czas na więcej szczegółów syrenka 3 kablowa, z własnym zasilaniem, lat 9.
Alarm Prestige 150.
Bezpieczniki przy alarmie, wszystkie Ok.
Włączenie syrenki kluczykiem = uaktywnienie reszty alarmu (migają kierunki). Syrenka wyłączona kluczykiem alarm działa zupełnie poprawnie.
Prośba o Wasze sugestie, czy syrenka po deszczu uszkodziła i służy za przyczynę i skutek, czy jest tylko skutkiem jakiegoś innego uszkodzenia.
Prośba o wszelkie sugestie.
Gdy po dojechaniu do domu zaparkowałem samochód na noc i uzbroiłem alarm, syrena nie wydała normalnego dźwięku, tylko takie ciche jęknięcie. Pomyślałem, że może jakoś woda dostała się do niej, choć zamocowana jest wysoko, na nadkolu, a silnik i osłony praktycznie ją zasłaniają. Wcześniejszych takich sytuacji nie pamiętam.
Rano jęknięcie syrenki było takie samo, więc kontrola pod maską - nie widać wody, ponieważ syrenka ma już 9 lat, delikatnie poruszałem nią, kablem łączącym ja z masą i w drogę.
Po dojechaniu do celu, wyłączam zapłon i ... alarm wyje.
Wycie syrenki wyłączyłem kluczykiem. Poruszyłem kablem łączącym ją z masą i odpadł. Alarmem zamknąłem samochód, wszystko normalnie.
Miałem nadzieję, że to winowajca tej sytuacji. Po wymianie urwanego oczka i oczyszczeniu miejsca styku z karoserią, włączyłem kluczykiem syrenkę, a ta znowu wyje.
Chyba czas na więcej szczegółów syrenka 3 kablowa, z własnym zasilaniem, lat 9.
Alarm Prestige 150.
Bezpieczniki przy alarmie, wszystkie Ok.
Włączenie syrenki kluczykiem = uaktywnienie reszty alarmu (migają kierunki). Syrenka wyłączona kluczykiem alarm działa zupełnie poprawnie.
Prośba o Wasze sugestie, czy syrenka po deszczu uszkodziła i służy za przyczynę i skutek, czy jest tylko skutkiem jakiegoś innego uszkodzenia.
Prośba o wszelkie sugestie.