Witam dzisiaj montowałem 2 wzmacniacze, kondensator i taka sprawa niemiła mam wzmacniacz że kable wkłada się bez żadnego konektora no i włożyłem nic się nie stykało włączyłem silnik i nagle smród spalenizn z jednego wzmacniacza wydobywał się dymek i to długo bardzo nawet bo zdmuchnąłem go 3 razy i nadal się wydobywał. Zdenerwowany rozkręciłem wzmacniacz wszystko ok czyli było spięcie na kablach ale bezpiecznik cały co jest grane ??? Według mnie powinien się spalić a on nic
kable mam 35 mm2 które idą do kondesatora a bezpiecznik 100 A jest założony. bezpieczniki we wznacniaczach to 2x30 A i 1x20A