padł po jakis 30 minutach chodzenia poprostu nastała cisza i było czuc spaleniznei lekko zamglone wnetrze samochodu
co do modelu jak tylko znajde to napisze bo nie pamietam nawet ale był taki ze srebrna membrana i małym napisem na rancie zawieszenia membrant ( z 2 stron) wygładał "miesiscie " okazał sie "kaszanka"
i szczerze to nie było co rozbierac cewka zawieszenie membrany wszystko poszłoooo.... jakby piorun przywalił w niego
jesli bedziesz zaraz chciał sie przyczepic do utworu jakiego wtedy słuchałem to był to soundtrack z blade 2
a popatrz pomyliłem sie miał 400 rms a nie 300 jak myslałem a model to v1250nsi i własnie to "cudo" poszło z dymem nie wykluczam jakiejs wady technicznej głośnika ale prawdopodobieństwo tego to to może z 10% a reszta czyli90% to lipne wykonanie itp
moje zdanie----> buszmen = szajs przez duże SZ
