Witam mam pytanko do fachowców a mianowicie .
Hmm z tego co zauważyłem przekaźnik przestał działać bo przy przeciążeniu porostu sie wyłącza czyli taki bezpiecznik lecz nie zdarzyłem przyciszyć i coś poszło
rozebrałem przekaźnik od razy zaważyłem ze nie przyciąga styków po włączeniu wzmacniacza nie ma takiego charakterystycznego pstryku z obowdowy i zrobiłem na krotko (śrubokręt) i gra mi jedna strona na drugie jakby było zwarcie czy jest tu zepsuty przekaźnik i jakie elementy mam jeszcze powymieniać nic nie śmierdzi również sie nie dymi
Czy wymiana przekaźnika pomoże.
mogę zrobić fotki poszczególnych części
Hmm z tego co zauważyłem przekaźnik przestał działać bo przy przeciążeniu porostu sie wyłącza czyli taki bezpiecznik lecz nie zdarzyłem przyciszyć i coś poszło
rozebrałem przekaźnik od razy zaważyłem ze nie przyciąga styków po włączeniu wzmacniacza nie ma takiego charakterystycznego pstryku z obowdowy i zrobiłem na krotko (śrubokręt) i gra mi jedna strona na drugie jakby było zwarcie czy jest tu zepsuty przekaźnik i jakie elementy mam jeszcze powymieniać nic nie śmierdzi również sie nie dymi
Czy wymiana przekaźnika pomoże.
mogę zrobić fotki poszczególnych części

