Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uszkodzenie głośników niskotonowych.

Maniek_1985 27 Sie 2007 14:22 3569 7
  • #1 27 Sie 2007 14:22
    Maniek_1985
    Poziom 12  

    Witam!
    Podczas próby dźwięku przed koncertem zauważyłem(a właściwie usłyszałem) ,że w dwóch głośnikach w dołach ociera sie cewka wydając charakterystyczne trzeszczenie.Oczywiście odłączyliśmy i oznaczyliśmy paczki z rzekomo uszkodzony głośnikami.Wcześniej jeszcze zamieniliśmy kanały aby wykluczyć ewentualną awarie końcówki mocy.Zresztą ten zabieg nie był potrzebny bo kolumna jest 2-głośnikowa i jakby to była wina końcówki to trzeszczały by 2gł. a nie jeden, ale cóż... lepiej sie zawsze upewnić.
    Imprezę pogoniliśmy tylko na 2 dołach, no ale trudno...

    Dzisiaj podłączyliśmy uszkodzone doły w celu głębszej analizy uszkodzenie i okazało sie ze uszkodzone głośniki nie trzeszczą.Początkowo uznaliśmy z kolegą ,ze po prostu pomyliliśmy kolumny i nie te oznaczyliśmy!Więc wyciągneliśmy kolejne 2 doły i podłączyliśmy!Okazało sie ze głośniki grają czysto bez żadnych trzasków!Doły zasilaliśmy całym pasmem bo nie chciało nam sie wyciągać raków z końcami mocy i zwrotnica aktywną, tylko podłączyliśmy pod powermikser.Później stwierdziliśmy ze może nie słychać trzasków ponieważ idzie całe pasmo i troche to maskuje trzaski wiec dla pewności wyciągneliśmy wzmacniacze i podłaczyliśmy normalnie jak to zawsze robimy w plenerze (przez aktywną zwrotnice odciecie na 115hz) Tym razem także bez trzasków.Pomyśleliśmy wiec, że być moze jest za małe wychylenie cewki i dlatego nie trzeszczy ale... w plenerze trzaski pojawiały sie już przy bardzo niskim poziomie.Dla pewności wysterowaliśmy paczki jedną po drugiej tak mocno na ile pozwoliła kubatura pomieszczenia i ludzka wytrzymałość współpracowników czyli gdzieś tak do - 8db. Przy takim wysterowaniu amplituda drgań była już spora ale nadal bez objawów uszkodzenia.Dodam jeszcze raz ze uszkodzenie było słyszalne już przy -18db -15db.Czyli okazuje ze głośniki same sie naprawiły, tylko zastanaowia mnie jak to sie stało bo jeszcze nie spotkałem sie z czymś takim!To nie było lekkie charczenie, to był typowy objaw uszkodzonej cewki a po podłączeniu dzień później wszystko jest ok.Boje sie ze prędzej czy później uszkodzenia da znać o sobie!
    Mam kilka teorii na to co sie stało ,że głośnik znowu działa.
    1. W wyniku transportu i drgań po prostu cewka wróciła to pierwotnej pozycji.
    2.Duża wilgotność i stosunkowo niska temp nocą na wolnym powietrzu zmieniła właściwości fizyczne cewki.
    3.Moze coś na terminalu z gniazdami (ale co???) jakby coś nie tak było z kablami to 2 by grały zle a nie jeden!Ewentualnie w gre moze wchodzić złącze do samego głośnika(moze gdzieś tam sie rosa zebrała (raczej nie możliwe)

    Jeżeli ktoś z Was miał podobną sytuacje to proszę o wyrażenie swojej opinii.

    0 7
  • #2 27 Sie 2007 15:30
    miszkoo
    Poziom 28  

    to jest kolejny przypadek z niewyjaśniony przyzwyczaj sie
    jak miałem 8 lat pegazus mi sie zepsuł odpalił go gdzieś po dwóch latach i działał do tej pory sie zastanawiam co mu było


    ale przygotuj sie na przyszłość bo przypuszcza tak jak ty
    W wyniku transportu i drgań po prostu cewka wróciła to pierwotnej pozycji.
    w końcu go dopadnie

    0
  • #3 27 Sie 2007 17:50
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 27 Sie 2007 20:34
    miszkoo
    Poziom 28  

    nie bardzo bo mamy lato to wilgotność może ale na pewno nie temperatura
    nie raz się grało na -5C co prawda nie subami ale odsłuchami cerwin vegi i nawet wówczas koszy nie gięło.

    0
  • #5 27 Sie 2007 20:47
    ---DjMbass---
    Poziom 19  

    Raz grałem w temperatura ok -5C jak kolega wyżej i powiem że to bardzo fajne uczucie, pasmo jest tak jak by spłaszczone na górze, ale basem jak sypło po śniegu to :):):) Otoczenie ze śniegiem na ziemi jest bardzo głuche, działa jak wygłuszenie :!: A co do końcówki mocy to jeżeli miała by takie chłodzenie na zawsze to Tylko pozazdrościć (grała wewnątrz pomieszczenia) ale tam temperatura była na poziomie 0+5C :!:
    Naprawdę bardzo fajny dźwięk polecam sprawdzić w nadchodzącym sezonie! :)

    0
  • #6 27 Sie 2007 21:13
    maniek6600
    Poziom 21  

    Kolega mial identycznie ,tylko to zalezalo jak kolumny sa ustawione...Chodzi dokladnie ze ma on doly na eminence sigma pro-18 jest to obudowa bass reflex...Kiedy polozylismy je bokiem i co bylo za zdziwienie bo glosniki pierdzialy....Po jakims czasie okazalo sie ze w glosnikach przestawila sie cewka (zle wklejona po regeneracji) i ktos tak wmontowal glosniki ze nie bylo nic slychac....Po obruceniu sie pojawialy...Ale najdziwniejsze ze w tym polozeniu w ktorym nie pierdzialy mogly grac pelna moca ,pelne wychylenie i nic nie bylo slychac.Wystarczyl lekki przechyl a znowu pojawialo sie charakterystyczne pierdzenie..Pozdrawiam

    0
  • #7 27 Sie 2007 21:32
    kagan007
    Poziom 17  

    Ja jakieś dwa tygodnie miałem przygodę z basami. Kilka miesięcy temu kupiłem parę 18"B&C RXB. I przy odbiorze wydawało się wszystko ok. Dodam iż sprzedawała je jakaś firma nagłośnieniowa z Krakowa, używała je w odwrotkach. Za 1-2 dni przy wstępnym testowaniu przy jednym głośniku zachowywał się jakby coś obcierało. Udałem się do młodego_elektronika i on wydał opinie-głośnik zachowuje się jakby był nie wycentrowany. Ślady wskazywały że to chyba oryginał, albo ktoś coś wymieniał ale w taki sposób jakby była nówka. Jakoś potem grałem na tym drugim. Potem zawiozłem koledze z elektrody by zobaczył i może jakoś go naprawił. Potem okazało się jakby jakiś paproch wpadł i jak dał z generatora niską częstotliwość to niby wydmuchało i rzeczywiście po tym zabiegu głośnik grał jak powinien. Popędziłem nim z 10 większych imprez i na jednej z nich ostatniej całą imprezę grał jak powinien. Ale była koszmarna wilgotność, można powiedzieć że pot lał się z sufitu. Podłoga wyglądała jakby ziemia po ulewie-słowem totalne błoto. TO już jest koniec, bach wyłączyłem, zwinąłem i wróciłem do domu. Na kolejną imprezę zajeżdżam podłączam i coś nie halo wcale głośnik nie gra. Impreza nie była duża więc poleciała na jednym subie. No i już z głośnikiem znowu sie udałem do kolegi z forum. Okazało się jakby na karkasie od wewnątrz jakby kapton się spalił albo stopił. To wywołało tarcie i ewidentne rysowanie cewki o nadbiegunnik i w efekcie spalenie jej. Najgorsze jest to że sposób montażu cewki jest taki że trzeba wymieniać z całą membraną. Głośnik jest już nie produkowany i sądzę że ciężko by znaleźć do niego oryginalne części do regeneracji. Ale znowu głośnik z koszem aluminiowym waży 12,5kg, magnes spory =218mmx8mm (BL na poziomie 21Tm) i szkoda byłoby go wyrzucać.
    Dodam iż słyszałem że jak się gra na imprezie nie wolno od razu wyłączać cały sprzęt tylko co chwilkę zmniejszać moc i parę minut dać się głośnikowi wychłodzić. Fakt że głośnik mógł być tzw. wypałowany i dlatego sprzedany. Dałem za niego 400zł/szt +wysyłka. Ogólnie z moich doświadczeń jeśli się kupiło używany głośnik i od początku widać że coś nie halo z nim to lepiej sprzedać i dołożyć, zwłaszcza jak nie zna się jego historii.

    0
  • #8 28 Sie 2007 13:15
    Maniek_1985
    Poziom 12  

    Ja chciałem tylko dodać ze głośnik o którym pisałem w temacie to dl18mt electro voice 400W rms.Są to głośniki 4letnie i nigdy nie było z nimi problemów.Grały często w temp -15 i było ok.

    Zdaje sobie sprawe ze poprostu przesadziliśmy z mocą na koncercie dzień wcześniej i poprostu mogliśmy je uszkodzić, to nie ulega wątpliwości.Bez powodu by nie trzeszczały, dziwi mnie tylko to ''cudowne uzdrowienie'' o którym pisałem:) i 100% sprawności w następnym dniu.Zazwyczaj uszkodzony głośnik w następnym dniu nadal jest uszkodzony w mniejszym lub większym stopniu.

    0