Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wykorzystanie ciepła z kominka 'ozdobnego'.

29 Sie 2007 23:37 4123 12
  • Poziom 16  
    Witam

    Posiadam instalację CO zasilaną piecem gazowym. W pełni zautomatyzowany, z wyświetlaczem itd. De Dietrich.

    Poza tym posiadam dość spory kominek w salonie. Nie jest to wkład kominkowy wrzucony w ścianę, lecz kominek robiony przez fachowca, bez drzwiczek. Skonstruowany jest tak, że pełni funkcję bardziej ozdobną niż grzewczą. Góra kominka jest cały czas zimna, nawet po kilku godzinach palenia. Kominek ma dobry ciąg, nigdy nie czuć dymu itd.

    Tak się składa, że obok tego kominka przechodzi instalacja CO i pomyślałem czy mógłbym podpiąć rury pod ten kominek a w kominku zainstalować jakiś wymiennik. Myślę o rurkach miedzianych albo o takiej nagrzewnicy jak z gazowych piecyków do wody (takie co jak się odkręca kran to bucha płomień). Pod to też bym podłączył pompkę obiegową, aby przy palącym się kominku cały czas przepływała woda.

    Pytanie jest takie, czy to dobry pomysł. Czy jest coś na co powinienem uważać? Z moich przemyśleń wynika, że takie 'wspomaganie' ogrzewania powinno się sprawdzić, ale czy właściwy piec grzewczy nie zgłupieje dostając na powrocie cieplejszą wodę niż normalnie.

    Chętnie poczytam o opiniach.
  • Poziom 24  
    Jeśli coś takowego zmontujesz to pomyśl o czyszczeniu tego co jakiś czas.Był podobny temat na forum.
  • Poziom 16  
    O czyszczeniu kominka czy o czyszczeniu 'nagrzewnic'?

    Nie zamierzam tego używać intensywnie, może w największe mrozy i wtedy kiedy 'biesiaduję' sobie przy kominku. Po prostu szkoda mi, że sobie siedzę, drewno się pali i wszystko leci w komin. Myślę, że używałbym kominka jakieś 3 razy w tygodniu, może rzadziej, może częściej.

    Palę tylko drewnem liściastym więc mało się brudzi komin.
  • Poziom 14  
    Temat poruszany tutaj
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic602007.html

    Osobiście uważam, że automatyka pieca gazowaego jakoś by przeżyła.
    Poza tym wspamgałbyś chyba tylko jak gazówka nie wydalała, a w pozostałym czasie używałbyś naprzemian kominka i wężownicy.

    Jak odbiornik ciepła z kominka lepiej nadawało by się coś wrodzaju podkowy do pieca bądź orurowania - w miarę łatwo wyczyśćić i nieulegnie uszkodzeniu podczas czyszczenia. Wykorzystanie wymiennika ciepłą z gazówki jest trochę niebezpieczne a to ze wzgledu na cienkie i delikatne ścianki.

    popytaj znajomych jak łączyli kominki bądź piece węglowe z kotłami gazowymi
  • Poziom 16  
    Grześ4 napisał:
    popytaj znajomych jak łączyli kominki bądź piece węglowe z kotłami gazowymi


    Nie mam znajomych, nikt mnie nie lubi :cry:

    Przeczytałem link, który podałeś i nie wiem czy moja sytuacja jest podobna do tych w nim przedstawionych. Ja planuję jedynie wspomagać ogrzewanie.

    Piec się włącza, gdy temperatura kotła spada poniżej pewnego poziomu oraz gdy temperatura wody na powrocie jest niska. Gdybym kominkiem wspomagał ogrzewania, to woda w układzie byłaby cieplejsza, przez co piec by się rzadziej włączał.

    Akurat mam taki układ pomieszczeń, że kominek znajduje się mniej więcej w połowie układu, więc dobrze by dogrzewał wodę i tak już wychłodzoną przez poprzednie pomieszczenia.

    Mój plan to, jak na rysunku, wpiąć się w istniejącą instalację (kolor czarny) dwiema rurami i dwoma zaworami. Gdy nie korzystam z kominka to zawór Z1 jest zamknięty a Z2 otwarty. Gdy jednak wspomagam się kominkiem to otwieram Z1, zamykam Z2 (żeby woda się nie zapętlała) i włączam pompę obiegową. Chyba dobrze pomyślałem...

    Jako wymiennik ciepła prawdopodobnie zastosuję rurki miedziane powyginane w różnego rodzaju spirale, tak żeby ładnie pasowały do kominka.

    Nie sądzę, że kominek spowoduje zagotowanie się wody w całej instalacji i rozerwie rury. Dom ma 450m2, więc jest sporo wody i sporo metrów rur, więc chyba woda zagotowana w spiralach wychłodzi się spokojnie po kilkunastu metrach.

    Aha, już mi się nie chce zmieniać rysunku, ale pompa będzie na dolocie do kominka a nie na odpływie. Zawsze lepiej jak pracuje w chłodnej wodzie niż w gorącej.

    Wykorzystanie ciepła z kominka 'ozdobnego'.

    Moderowany przez skryn:

    Proszę przeczytać instrukcję ...
    Ogłoszenie: Wklejanie zdjęć.

  • Poziom 14  
    Zaraz odezwą się głosy naforum, że tak nie wolno robić. I dobrze! co nie oznacza, że nie będzie działać. Wężownice w kominku należy traktować jako osobne źródło na paliwo stałe które musi być zabezpieczone otwartym naczyniem wzbiorczym!!!! Natomiast gazówka zabezpieczona jest zamkniętym naczyniem wzbiorczym. W swietle przepisów i norm twoje rozwiązanie jest niedopuszczalne i niebezpieczne.
    Chcesz aby dwa różne źródła współpracowały ze sobą.

    Piszesz, że bezproblemu dom odbierze daną ilość ciepła - niekoniecznie bo jeśli masz wygrzany dom i instalację to wytworzona ilość ciepła w kominku w cale nie musi być odebrana przez instalację szczególnie w cieplejsze dni. Uzyskasz podniesienie temperatury na grzejnikach i będziesz je zamykał, bo węzownicy nie ma jak regulować temperaturą i zagotujesz wodę w kominku. Tyle ile dostanie węzownica tyle musi zostać odebrane.

    Twój schemacik będzie działał ale w niektórych momentach może być niebezpieczny. Lepiej byłoby zastosować dodatkowy wymiennik wpiętyw instalację co i zasobonik który przejmowałby nadwyżki ciepła. Schemat pokazywany na forum. Koniecznie do tego jakaś regulacja.

    Powodzenia
  • Poziom 13  
    Pomysł ciekawy ale...
    ... wkładając cokolwiek do komina ograniczasz przepływ spalin i mogą się cofać do pomieszczenia,
    ... na grzejnikach masz głowice termostatyczne zapewne i one zamkną dopływ po osiągnięciu odpowiedniej temp/możliwość zagotowania/,
    ... polskie prawo nie zezwala na coś takiego,
    ... automatyka kotła również będzie miała pewne ale/przepływ przez kocioł pomimo wyłączonej pompy w kotle/,
    co zrobić aby działało albo otworzyć cały układ albo zastosować bufor/choć nie do końca zgodne z polskim prawem/ lub zastosować dwa układy i wymiennik.

    Pozdrawiam
  • Poziom 16  
    Hmmm... Co do wężownicy w kominku to ja planuję raczej rozmieścić większość orurowania na ścianach kominka niż na górze, właśnie po to, żeby nie blokować przepływu spalin. Zmniejszy to wydajność, ale właśnie mi chodzi o wspomaganie ogrzewania a nie o grzanie domu kominkiem. Po prostu jak schodzę do salonu, żeby posiedzieć przy kominku to planuję odkręcić zawory na piętrze (sypialnia, pokój do pracy, łazienka), żeby maksymalnie ogrzać te pomieszczenia. Chodzi mi po prostu bardziej o świadomość, że nie marnuję tyle energii, żeby tylko sobie popatrzeć na płomień, niż o ogrzewanie tym domu.

    Faktycznie w instalacji mam zbiornik wyrównawczy zamknięty (taka odwrócona metalowa bańka) i do tego zawór bezpieczeństwa na 3 bary. Instalacja wodna pracuje normalnie na ciśnieniu 1,8-2bar i nie bardzo sobie wyobrażam otwartego zbiornika wyrównawczego, bo przecież przy dwóch atmosferach w instalacji to by mi się woda wylewała.

    Czy da się jakoś wyliczyć maksymalną moc wydzielaną przez kominek i tak dostosować nagrzewnicę, aby nie przekroczyć możliwości odbiorczych układu CO. Mam piec 48kW, 9 dwumetrowych grzejników, i 11 metrowych grzejników. W sumie jest ich trochę więcej, ale opisuję te, z których korzystam. Plus ogrzewanie podłogowe w kuchni i jadalni (jakieś 30m2).

    Rozumiem dokładnie kwestię zakazu i bezpieczeństwa. I słusznie, że tak jest, gdyż większość społeczeństwa nie myśli, a i tak są rocznie przypadków śmierci spowodowanych samoróbkami, zatrucia czadem itd.

    Ja jednak podchodzę do sprawy poważnie i zamierzam robić wszystko z jakimś sporym zapasem bezpieczeństwa. Nadal jednak nie rozumiem kwestii otwartego zbiornika wyrównawczego. Czy zawór bezpieczeństwa nie stanowi wystarczającej ochrony? Instalacja posiada zbiornik wyrównawczy, który niweluje różnice ciśnienia związane z rozszerzalnością cieplną wody, a gdy zbiornik już nie będzie dawał rady to puszcza zawór bezpieczeństwa przy 3 barach, czyli przy niezbyt dużym ciśnieniu. Jakoś nie widzę konieczności stosowania otwartego zbiornika na szczycie instalacji. Pomijam już fakt, że przy obecnej instalacji, w razie przegrzania, wrzątek mi się wylewa w kotłowni na terakotę i do studzienki, a przy otwartej instalacji wrzątek wylewałby się na parkiet w pokojach na piętrze. Czy jest coś czego ja nie rozumiem? Jeśli tak to proszę o sprostowanie.
  • Poziom 14  
    Niestety ale trzeba stosować zbiornik wyrównawczy otwarty. W kotle gazowym po osiągnieciu temperatury 95 stopni Celcjusza zadziała STB i zamknie dopływ paliwa wyniku bezwładności zawór bezpieczeństwa otworzy i wyrzyci nadmiar ciśnienia i pary pozostawając kocioł zalny wodą. Natomiast w kotłach na paliwo stałe nic nie zabierze gorącego popiołu i paliwa z kotła . Woda będzie nonstop wyrzucana przez zawór bezpieczeństwa powodując opróżnienie kotła z wody i uszkodzenie. Zbiorniki otwarte mają troszkę większą pojemność oraz są wyżej przez co kocioł bezie cały czas pod wodą (przynjamniej dość długo). Normy niemieckie DIN dopuszczają stosowanie zamkniętych naczyń przeponowych oraz zaworów bezpieczeństwa pod warunkiem: Kocioł musi być wyposażony w węzownicę schładzającą i musi działąć. Wężownica jest przeważnie umieszczona na tylniej ściance kotła i podłączona do zimnej wody wodociągowej. W przypadku przekroczenia określonej temperatury występuje napełnienie węzownicy i spust gorącej wody do kanalizacji wten sposób odbierany jest nadmiar ciepła.

    Ciężko obliczyć jak dużą potrzebujesz węzownice, masz duże grzejniki więc ukłąd powinien dać radę.

    Decyzję podejmiesz sam nikt ci nie powi, że tak będzie dobrze i już. Sam decydujesz się na to ryzyko.

    Powodzenia.
  • Poziom 11  
    Na południe i na zachód od nas można zamykać instalacje na paliwa stałe , warunek dodatkowe urządzenie schładzające kocioł.Jest to zawór termostatyczny z jedną podwójną sondą (dwa przewody) temperatura działania 88stopni. Nie polecam wolę spokojny sen.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Co zrobisz jak będziesz chciał uzyskac efekt dekoracyjny w lato?(zakładam chłodny wieczór) zakrecasz wszystkie kaloryfery bo goraco, a jak nie ty to twoja żona, syn córka albo zapominasz ze na wiosne grzałes tylko salon wiec zamknełes pozostałe grzejniki, siadasz sobie wygodnie przed kominkiem i.. nagle gorąca woda leje sie na całą twoja rodzine. elementy żaru pod wpływem siły wybuchu lataja po całym pokoju zapalajac meble firanki drewniana podłoge..
    to tak pesymistycznie ale pracujac jako serwisant widzialem dom w którym wybuchł piec na paliwo stałe (zapalono w nim jeden kawałek drewna i 2 gazety na rozpałe) piec przeleciał 2m z tym ze po drodze była sciana, wyłamało wszystkie drzwi i okna, w domu pękła ściana od piwnicy az po dach domownicy cudem uratowali sie bo chroniła ich betonowa podłoga siedzieli w pokoju nad kotłem..
    ale na powaznie , rozważ wstawienie w tym miejscu turbokominka z plaszczem wodnym . innego rozwiazania nie widze
  • Poziom 10  
    MikePL1 napisał:
    (...)posiadam dość spory kominek w salonie. Nie jest to wkład kominkowy wrzucony w ścianę, lecz kominek robiony przez fachowca, bez drzwiczek. Skonstruowany jest tak, że pełni funkcję bardziej ozdobną niż grzewczą. Góra kominka jest cały czas zimna, nawet po kilku godzinach palenia. Kominek ma dobry ciąg, nigdy nie czuć dymu itd.


    Piszesz wprost że twój kominek pełni wyłącznie ozdobną funkcję. Palisz w nim, bo sprawia Ci to przyjemność.
    Nie przerabiaj go. Przeróbka będzie albo bardzo droga albo nieskuteczna albo niebezpieczna - a najpewniej będzie miała wszystkie te trzy cechy naraz.

    MikePL1 napisał:
    Po prostu szkoda mi, że sobie siedzę, drewno się pali i wszystko leci w komin.
    MikePL1 napisał:
    Chodzi mi po prostu bardziej o świadomość, że nie marnuję tyle energii, żeby tylko sobie popatrzeć na płomień, niż o ogrzewanie tym domu.

    No właśnie - problemem nie jest marnowanie energii, tylko podejście do niego!

    Usiądź sobie wygodnie przed trzaskającym kominkiem. Weź do ręki szczapę, naciesz się przez chwilę aromatem drewna. Pomyśl sobie:
    "Jestem takim burżujem że palę w kominku wyłącznie dla swojej przyjemności. Stać mnie na to."
    I wrzuć ją do ognia.

    Masz kominek który daje Ci luksus patrzenia w ogień i instalację CO która daje Ci ciepło. Nie zepsuj tego!

  • Moderator na urlopie...
    "Rozumiem dokładnie kwestię zakazu i bezpieczeństwa. I słusznie, że tak jest, gdyż większość społeczeństwa nie myśli, a i tak są rocznie przypadków śmierci spowodowanych samoróbkami, zatrucia czadem itd."

    Jak rozumiesz, to nie rób niczego, o czym pisałeś na temat tych przeróbek

    "Ja jednak podchodzę do sprawy poważnie i zamierzam robić wszystko z jakimś sporym zapasem bezpieczeństwa. "
    Tu nie ma zapasu bezpieczeństwa, TU JEST BOMBA !!!
    Wrzuć szczapkę drewna do ognia i rozkoszuj się tym
    Jak chcesz coś zrobić, żeby wykorzystać to ciepło, to MUSISZ przerobić i kominek (ozdobny) i instalację grzewczą CO (z kotła gazowego)
    Pomyśl o tym przy kominku:-)