Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Potencjonometr przepustnicy w samochodzie

Szuwarek 12 Lis 2003 18:55 14177 23
  • #1 12 Lis 2003 18:55
    Szuwarek
    Poziom 11  

    czesc!
    Chciałem sie zapytać czy wie może ktoś, co konkretnie robi potencjonometr przepustnicy w aucie, jaka jest jego budowa i czy mozliwa byłaby ewentualna regeneracja gdyby zaszla taka potrzeba.
    Chodzi mi o samochod Opel Vectra 1.8 '91. Część ta jest nierozbieralna i chyba ulegla uszkodzeniu ponieważ w czasie naciskania pedału gazu silnik przy bardzo małym wychyleniu pedału zaczyna sie dusić i wyglada na to jakby nie przepalal. Gdy dam wiecej gazu wszystko jest OK. Jeżdze na gazie,ale na benzynie takze da sie zauważyć to zjawisko, tyle że w o wiele mniejszej skali. Nierówna praca silnika powoduje ze podczas jazdy gdy chce utrzymac predkosc samochod zaczyna delikatnie skakać, tak jakby nie mogl sie zdecydować czy che przyspieszyc czy zwolnic. Według gazownikow wina lezy po stronie wlasnie tego potencjonometru, podobno wytarte sa sciezki. Czy jest to prawdopodobna przyczyna moich problemów? Cała reszta elektryki jest nowa. Instalacja jest firmy Lovato/Tomasetto.

    Jeśli ktoś miał podobny problem, albo ma lekarstwo na moja bolączke to prosze o pomoc


    pozdrawiam

    0 23
  • #2 12 Lis 2003 19:09
    ANTEQ
    Poziom 14  

    sprawdz najpierw filtr powietrza czy ma przez co powietrze ciagnac.do potencjometro podlacz omomierz i sprawdzaj rezystancje delikatnie przekrecajac os potenciometru.czy plynnie sie zmienia.ten problem wystapil od momentu zalozenia instalacji gazowej czy po jakim sczasie.potencjometr informuje komputer sterujacy praca silnika w jakim polozeniu jest przepustnica ile gazu dales i ile ma podac paliwa itd.no w zaleznosci jeszcze od kilku innych czujnikow.przede wszystkim sondy lambda i czujnika polozenia walu korbowego.

    0
  • #3 12 Lis 2003 19:22
    Szuwarek
    Poziom 11  

    Kupilem juz ten samochod z instalacja, takze nie wiem jak sie zachowywal przedtem. Instalacja ma 1.5roku i przejechanych gdzies 60tys., a auto ogólnie 250-300 tyś. dokladnie tego juz nikt nie stwierdzi, bo wlascicieli bylo kilku.

    0
  • #4 12 Lis 2003 19:30
    andrew751
    Poziom 21  

    hej, z oplami wszyscy mają podobny problem, dlatego ten typ usterki byl ostro przerabiany na elektrodzie-szukaj, powodzenia .

    0
  • #5 12 Lis 2003 19:34
    ANTEQ
    Poziom 14  

    no to zacznij od sprawdzenia filtra, potencjometru, swiec, filtra gazu, silnik krokowy

    0
  • #6 12 Lis 2003 19:35
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 12 Lis 2003 19:56
    dborycki
    Poziom 12  

    bardzo prawdopodobne moze byc uszkodzenie sondy lambda.
    mozesz ja sprawdzic zwyklym woltomierzem. pozdrawiam

    0
  • #8 12 Lis 2003 20:05
    Szuwarek
    Poziom 11  

    sonda byla sprawdzana, a wczesniej wymieniana na nowa, i jest git, komputer byl tez juz wymieniany, pokolei eliminowane byly wszelkie mozliwe rzeczy,podmianki z innych samochodow. Ale wina na pewno lezy po stronie elektryki, przynajmniej tak mi sie wydaje. Lampka od check'a sie nie świeci, chyba ze go zaleje i nie moge odpalić, to po dluzszym kreceniu wkoncu zapali ale kontrolka sie swieci. Jak go zgasze i po chwili zapale normalnie to znika

    pozdrawiam i dzieki za helpa

    0
  • #9 12 Lis 2003 20:34
    ANTEQ
    Poziom 14  

    a sprawdzany bylsterownik gazu??moze nie odlacza benzyny i razem z gazem leje benzyne...jaki to jest gaz/jaki typ?

    0
  • #10 12 Lis 2003 21:15
    mkos1
    Poziom 29  

    elektrit napisał:
    Potencjometr do jazdy na LPG nic nie ma,a poza tym jak jedzie na etylinie świeci się lampka elektroniki silnika?

    Chyba nie masz do końca racji no chyba, że masz bardzo prostą instalację LPG.

    ANTEQ napisał:
    a sprawdzany bylsterownik gazu??moze nie odlacza benzyny i razem z gazem leje benzyne...jaki to jest gaz/jaki typ?

    W przypadku jak piszesz raczej nie dałoby się jeździć ze względu na baaaardzo bogatą mieszankę !
    [hr:0645b48ff3]
    Zasadniczym zadaniem potencjometru przepustnicy (TPS) jest informacja do komputera jak naciskasz na pedał gazu.
    Podczas pracy na benzynie komputer na podstawie tego sygnału oraz sygnału z sondy lambda, przepływomierza powietrza, czujnika położenia wału korbowego, temperatury powietrza i silnika wylicza czas otwarcia wtryskiwaczy w celu podania właściwej ilości paliwa aby uzyskać optymalny skład mieszanki doprowadzonej do cylindrów.
    W instalacjach LPG już nie jest tak "mocno wykorzystany", gdyż ilość gazu jest regulowana głównie poprzez sygnał z sondy lambda.
    Najczęściej sygnał z niego a konkretniej wartość "zerowa" sygnału przy nienaciśniętym pedale "gazu" jest (wraz z sygnałem o prędkości obrotowej silnika) wykorzystana przy fazie hamowania silnikiem, jak i również do wzbogacenia mieszanki przy przyśpieszaniu. Często zamiast potencjometru jest stosowany wyłącznik krańcowy, który się przełącza w pozycji zamkniętej przepustnicy (ew. drugi w pozycji pełnego otwarcia).
    Co prawda mam inny samochód ale różnica w pracy sterownika gazowego z wyłączonej i włączonej kontroli sygnału TPS była bardzo znacząca - po uruchomieniu go silnik zrobił się znacznie bardziej "zrywny" i nie była praktycznie wyczuwalna różnica w jeździe na LPG czy benzynie.
    Najczęściej do potencjometru dochodzą trzy przewody - zobacz zmianę wartości napięcia na środkowym przewodzie względem "masy" (przy włączonym zapłonie) przy powolnym naciskaniu pedału "gazu".
    Wartość napięcia powinna powoli rosnąć lub maleć - nie znam Twojego "motorka" ale spotyka się oba rozwiązania.
    W przypadku gwałtowniejszych skoków napięcia niestety będziesz musiał go wymienić, możesz go próbować jeszcze "podleczyć" jakimś środkiem do potencjometrów w sprayu ale skoro jest on nierozbieralny to ... marne szanse powodzenia.
    Zastanów się również nad ewentualną koniecznością wymiany membran w parowniku bo z tego co piszesz 60 tys. km to już może być zbliżającym się okresem czasu na ich wymianę ze względu na ich "żywotność".
    Czy nie miałeś wystrzałów wstecznych ?
    U mnie kiedyś strzeliło (jeszcze na instalacji LPG bez komputera) i miałem uszkodzony przepływomierz powietrza, który zacinał się w okolicy "wolnych obrotów" co powodowało problemy na jeździe na benzynie - szarpanie przy ryszaniu i przyśpieszaniu oraz tendencja do gaśnięcia przy gwałtownym zdjęciu nogi z gazu.

    No może starczy tych "wypocin". :) Napisz co Ci się udało sprawdzić.

    Pozdrawiam !
    Marek

    0
  • #11 13 Lis 2003 09:43
    krzemo
    Poziom 14  

    Witam
    Mam podobny problem w Lanosie 1,6 16V . Daewoo przerabiało silniki od Opla więc problem może być wspólny dla Daewoo i Opla. Na początku podejrzewałem wtryskiwacze że po po długiej jeździe na gazie się zapiekły i nie otwierają sie odpowiednio ale problem znika po przejechanu 100 km na paliwie więc nie wiem co jeszcze sprawdzić.

    0
  • #12 25 Lis 2003 14:46
    Szuwarek
    Poziom 11  

    Na początku chciałbym podziekowac wszystkim ktorzy zechcieli podzielic sie swoja wiedza na temat mojego problemu.

    Przepraszam za zwloke,ale mialem wypadek i samochod lezal w warsztacie, na szczescie nic nikomu sie nie stało.

    Pomierzylem potecjometr i wedlug wskazan mojego miernika dziala raczej prowidlowo, nie ma naglych skokow wskazan podczas zmiany polozenia przepustnicy. Zasięgnąłem jezyka i poradzono mi skontrolowac, ewentualnie pozbyc sie silniczka krokowego na przewodzie miedzy parownikiem a gaznikiem wtrysku. Otwarcie i przetarcie glowicy silniczka nic nie dalo. Podobno czesto w silnikach strszaj daty, taki jak u mnie gdzie zastosowano pojedynczy wtrysk, zaleca sie wstawienie zwyklego dlawika, ze sruba regulacyjna. Daje to podobno nizsze spalanie i wyrownuje prace silnika. Co o tym sądzicie??

    Tak jeszcz mi przyszlo do glowy czy czasem nie dalo by pozytywnych efektow przestawienie zaplonu,tak zeby lepiej wykorzystac wyzsza oktanowosc gazu, może tez przy tym silnik by sie troche obudzil i wrownala by sie jego praca

    Dzieki i pozdrawiam

    0
  • #13 25 Lis 2003 18:56
    mkos1
    Poziom 29  

    Szuwarek napisał:
    Zasięgnąłem jezyka i poradzono mi skontrolowac, ewentualnie pozbyc sie silniczka krokowego na przewodzie miedzy parownikiem a gaznikiem wtrysku.
    .........
    Daje to podobno nizsze spalanie i wyrownuje prace silnika. Co o tym sądzicie??


    Tak szczerze powiedziawszy to co Ci powiedział "ten ktoś" jest często nazywane wstecznictwem, gdyż w takim przypadku po co Ci sterownik do gazu ??!!
    Wybierz sie do gazownika, który mógłby sie podłączyć z kompem do tego sterownika gazowego i (jeśli kumaty a nie uczeń) to powinien Ci powiedzieć czemu silnik się tak zachowuje.
    Możliwe jest przecież błędne zaprogramowanie tego sterownika lub .... ?
    Sprawdź na początek jaka jest wartość napięcia na sondzie lambda przy pracującym i nagrzanym silniku i czy się chociaż trochę zmienia przy dodaniu gazu.

    Pozdrawiam !

    0
  • #14 25 Lis 2003 20:58
    Pieronio
    Poziom 12  

    Witam

    Wg. mnie może to być wina złego programowania sterownika gazu (często od instalatorów wyjeżdżają kompy bez odpowiednio skonfigurowanego TPS-a i ze złymi parametrami otwarcia i zamknięcia sil krokowego) lub przepony po kilku łykach "lewego gazu".
    Czy usuwałeś a raczej spuszczałeś zawartość komory rozprężającej parownika jeśli nie to odkręć korek w jego dolnej części i gdy jest tam tego dużo to szykuj się do wymiany przepon.

    Pozdrawiam :)

    0
  • #15 26 Lis 2003 06:46
    mkos1
    Poziom 29  

    60 tys. km na gazie to już jest okres bliski końcu "życia" przepon w parowniku.
    Faktycznie, jak mówi Pieronio może trzeba zajżeć do niego. Ale polecam jednak sprawdzonych "gazowników" - zapłacisz nieco więcej niż u takiego co się uczy ale będziesz miał zrobione OK !

    Pozdrawiam !

    0
  • #16 26 Lis 2003 23:52
    Szuwarek
    Poziom 11  

    Wielkie dzieki za wszelkie rady, czlowiek musi sie chwytac wszelkiej dostepnej pomocy. Postaram sie jak najszybciej zajechac do jakiegos warsztatu z prawdziwego zdarzenia i moze cos stwierdza konkretnego. Jeśli chodzi o parownik to przyjrze mu sie blizej, aczkolwiek koledzy, jeżdżacy rowniez na gazie bez najmnieszego problemu przejezdzali kolo 100tys na parowniku na podobnych generacyjnie samochodach. Powoli brakuje mi pomyslow co to moze byc.



    Dzieki i pozdrawiam

    0
  • #17 29 Lis 2003 23:30
    Artwin
    Poziom 16  

    sprawdz najpierw caly uklad zaplonowy wysokiego napiecia.

    0
  • #18 06 Gru 2003 11:39
    Szuwarek
    Poziom 11  

    witam!
    Bylem w dwoch zakladach i nic nie stwierdzili. Sonda i komuputer dzialaja dobrze, jedynie co im sie nie podoba to wlasnie znowu wskazania TPSu. Ale tez mierzyli potencjometr i niby jest ok. To juz nie wiem. Parownik takze kazalem im sprawdzic i powiedzieli ze jest dobry, ze jeszcze spokojnie moge jezdzic kikadziesiat tysiecy. Nie ma zadnych objaw zuzycia, które kwalifikowaly by go do wymiany, czy naprawy. Sytuacja zaczyna mnie juz dolowac. Nawet zamienilem sie ze znajomym silniczkami krokowymi, zarówno tym od gaznika wtrysku jak i tym na przewodzie na parowniku i nic. U mojego znajomego z kolei nie skacze silnik, ale jak sie rozgrzeje to obroty ma bardzo niskie i zadne reguacje mu nie pomagaja, ale to juz inna historia. A jeśli chodzi o elektryke to mam nowe świece, kable, rozdzielacz, na cewce koncówki wyczyszczone, takze nie ma rzeczy do ktorej mozna by sie przyczepić. Naprawde nie wiem co może być przyczyną że sprzęcior sie tak zachowuje. Takiego stanu elektryki nie powstydzil by sie właściciel nowego samochodu, ale jednak dla poczciwej Vectry jest to za mało :/


    Dziekuje za pomoc i pozdrawiam

    0
  • #20 06 Gru 2003 17:35
    Szuwarek
    Poziom 11  

    Witam
    rozumiem ze wystarczy ze podlacze to na kablu od potencjometru? tylko na ktorym kablu? bo sa trzy?Sorry za glupie pytania, nie chce czegos spieprzyc.

    Dzieki i pozdrawiam

    0
  • #21 08 Gru 2003 06:52
    mkos1
    Poziom 29  

    Najprawdopodobniej przewodem "sygnałowym" jest przewód środkowy.
    Zobacz miernikiem ewentualnie, na którym zmienia się napięcie przy otwieraniu przepustnicy.

    Pozdrawiam !

    0
  • #22 18 Gru 2003 22:45
    Szuwarek
    Poziom 11  

    Witam wszystkich!
    Udało mi sie w koncu dojść do tego co powodowało skakanie auta podczas delikatnego dodawania gazu. A w sumie nie mi, tylko fachowcom z zakładu zakładającego instalacje LPG!!! Polecam gorąco, zakłąd na ul. Kościuszki w Bydgoszczy, nowy zakład ale posiadajacy wykfalifikowanych pracownikow i co wazne z doświadczeniem pozwalającym na usuwanie tego typu usterek. {Mimowolna reklama, ale zasłużona}.


    Wracając do sedna, problem wbrew wczesniejszym podejrzeniom, nie tkwil w elektryce czy elektronice, lecz jak sie okazało w powietrzu i w silniczku krokowym gazu.
    Jeśli chodzi o powietrze to chodzilo o to zeby nie docierało bezposrednio od pedu jadacego samochodu, dlatego zablokowali doplyw z króćca idącego wprost za zderzakiem, a całe powietrze puścili wlotem cieplego idącego tuz nad kolektorami wydechowymi.
    Silniczek krokowy został zastąpiony zwyklym dlawikiem i normalnie w świecie ustawiony na oko. Pierwsza jazda i szok , to działa, samochód idzie plynnie, nie dusi się i nie skacze co najważniejsze. Dodatkowo zyskal na elastyczności i podniósł sie troche moment obrotowy, szczególnie dobrze odczuwalny przy niskich obrotach.
    Cała sprawa kosztowała mnie 15min czasu i 20pln, co chyba nie jest wygórowaną ceną, za przyjemności z możliowści spokojnej jazdy bez konieczności ciagłego pilnowania na to żeby silnik nie wyskoczyl z samochodu. Prawdopodobie gdyby sprawa tkwiła w potencjometrze wczesniej opisany ukladzik by poskutkował, u mnie jednak mimo kilku prób i instalowania na poszczególnych kablach TPSu nic nie dawało:((
    Dodatkowo ważnym elementem w walce o rowna i prawidlową prace silnika jest zachowanie absolutnej szczelności układu dolotowego, a konkretnie za filtrem powietrza. Nie dostosowanie sie do tego moze roznie sie objawiac, ale na pewno wplywa niekorzystnie na prawidlowy i przewidywany sklad mieszanki.



    Dziekuje wszystkim ktorzy wnieśli swój wklad w rozwiązanie problemu bedącego tematem tego postu. Szczególne podziekowana dla MKOS1.
    Jako że mamy okres przedświąteczny życze wszytkim przyjemnych i cieplych chwil spedzany w gronie najbliższych jak również hucznego i szampańskiego sylvestra oraz jak najmniejszej ilości usterek w Waszych samochodach i nie tylko.

    Pozdrawiam.

    0
  • #23 04 Paź 2008 21:20
    tomaszek1980
    Poziom 2  

    witaj mam astre 1.4 16v r 96 przed montazem gazu zaczela mi sie dziac taka dziwna rzecz,ze go bujam np na 3000 lub wyzej obrotow i puszczam pedal gazu to mi obroty mi ida jeszcze wyzej, i bardzo wolno mi spadaja,nieraz jak jade po miescie szybciej i gwaltownie zahamuje to obr mi na okolo 700 spadaja jakby mial zgasnac ale nie gasnie,albo jak jade na luzie np 80 to obroty mi nie spadaja na 1000 tylko na 1200 i dopiero jak zahamuje to mi na 1000 spadaja,raczej nigdy mi nie gasnie na skrzyzowaniach obroty mi nie bujaja lecz za wolno moim zdaniem spadaja gosc mi sie kompem podlaczal ale mowi ze wszysto oki i lambda i pot przepust mowi ze moze byc komp uszkodzony,silniczek krokowy byl podobno kilka razy czyszczony,mowia ze niby mi nigdzie lewego powietrza nie lapie moje gg to 200503 prosze o jakies wskazowki dzieki i pozdrawiam
    wymienione byly tylko swiece nie wiem co mam robic to wszystko wyglada tak jakby linka w kolnierzu od gazu sie blokowala ale linka jest oki

    0
  • #24 06 Paź 2008 07:05
    mkos1
    Poziom 29  

    "Trochę" odgrzebany jest ten temat ale .... odpowiedzieć tez można.
    tomaszek1980 - sprawdzenie czy układ nie pobiera "lewego powietrza" jest jednak na pozór ważne.
    Sprawdź to dokładnie.
    Komp raczej mało prawdopodobne aby miał być uszkodzony skoro autko normalnie jeździ.
    Ale ... nie zaszkodziłoby także popatrzeć czy sama przepustnica nie jest brudna i nie blokuje się przy zamykaniu.

    Powodzenia!

    0
  Szukaj w 5mln produktów