witam wszystkich!
mam problem i szczerze mowiac nie mam pojecia co moze byc z tym zle.... moze najpierw powiem pare slow czym gralem wczesniej... otoz na poczatku mialem kenwooda ka-1030 (4 wyjscia) o poborze mocy 150 wat ciagnalem nim az 3 kolumny na jeden kanal i nawet sie nie grzal (2 4 ohmy i jedna 8 ohm , troche szok ale wszystko aldnie gralo) jednak po jakims czasie stwierdzilem ze jest za malej mocy i przydaloby sprawic sobie nowego. kupilem marantza pm-64 (4 wyjscia) (szczerze to nic na nim nie pisze ile ma nawet poboru mocy ale na 200% jest mocniejszy) i gdy odlaczylem te kolunmy ktorymi gralem kenwoodem doslownie gral godzinke i zaraz sie straszne nagrzewal i wylaczal , potem odlaczylem jedna kolumne 4 ohm i dalej sie grzal w koncu podlaczylem jedna kolumne w jedno wyjscie ale nadal sie grzeje jak pogram nim troche glosniej przez okolo godzine, czy on tak ma? czy moze jest on popsuty? prosze o pomoc!
mam problem i szczerze mowiac nie mam pojecia co moze byc z tym zle.... moze najpierw powiem pare slow czym gralem wczesniej... otoz na poczatku mialem kenwooda ka-1030 (4 wyjscia) o poborze mocy 150 wat ciagnalem nim az 3 kolumny na jeden kanal i nawet sie nie grzal (2 4 ohmy i jedna 8 ohm , troche szok ale wszystko aldnie gralo) jednak po jakims czasie stwierdzilem ze jest za malej mocy i przydaloby sprawic sobie nowego. kupilem marantza pm-64 (4 wyjscia) (szczerze to nic na nim nie pisze ile ma nawet poboru mocy ale na 200% jest mocniejszy) i gdy odlaczylem te kolunmy ktorymi gralem kenwoodem doslownie gral godzinke i zaraz sie straszne nagrzewal i wylaczal , potem odlaczylem jedna kolumne 4 ohm i dalej sie grzal w koncu podlaczylem jedna kolumne w jedno wyjscie ale nadal sie grzeje jak pogram nim troche glosniej przez okolo godzine, czy on tak ma? czy moze jest on popsuty? prosze o pomoc!