Z danych ładowarki podejrzewam, że to jest taka najprostsza "niszczarka akumulatorów".
Niedoładowanie akumulatorom NiMH raczej nie szkodzi (poza tym, że mniej masz w nich energii),
pod warunkiem, że nie rozładowujesz ich nadmiernie - przy poprawnym użytkowaniu, jeśli nie są
ani nadmiernie ładowane, ani nadmiernie rozładowywane, dobre akumulatorki NiMH wytrzymują
około 5000 cykli, co raczej trudno jest "wyrobić"... no może ładując kilka razy dziennie.
Ale rozładowywanie poniżej chyba 1.2V drastycznie skraca życie akumulatorkom NiMH.
Jak chcesz, żeby akumulatorki posłużyły długo, to zwróć uwagę na dwie rzeczy:
(1) ładowarka powinna ograniczać naładowanie: ograniczenie napięcia do około 1.4V (sprawdź,
że jest, nie polegaj na tym, że tyle napisali na ładowarce - na tych, co go nie mają, też tak pisze),
albo powinna wykrywać naładowanie akumulatorka i wyłączać się / przełączać na podtrzymanie;
(2) nie rozładowywać akumulatorków "do końca" - około 1.2V powinien być koniec rozładowania.
Można - jak masz ładowarkę, która nie ogranicza ładowania - dodać do niej jakieś ograniczenie,
najprościej byłoby zenerkę, ale trudno znaleźć taką, żeby akurat trafić z napięciem, więc raczej
jakiś układ typu TL431 (do dwóch akumulatorków szeregowo - działa od 2.5V), albo LM4041-ADJ
(do jednego - działa od 1.24V), plus parę oporników i tranzystor średniej mocy.
Aha, mam jeszcze taką wątpliwość: czy są akumulatorki 3000mAh, czy to jest tylko imitacja?