Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Motorola V3XX - serwis mówi że zalana, co moge zrobić?

04 Wrz 2007 10:17 2908 9
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich i zwracam się z takim problemem:
    Około miesiąc temu w trakcie pobytu nad morzem telefon się rozładował jak to często bywa. Podłączyłem więc go do ładowania i sprawdziłem jeszcze smsy które dotarły. Nagle w trakcie pobytu w menu telefon się zawiesił (to był jego pierwszy raz), żaden klawisz nie reagował (menu cały czas było widoczne) więc odłączyłem ładowarkę, wyjąłem baterie, wsadziłem ją ponownie i od tamtej pory już się nie uruchomił.
    Tydzień po tym, po powrocie oddałem ją do serwisu gwarancyjnego poprzez salon operatora.

    Gdy przyszedłem do salonu po odbiór telefonu dowiedziałem się że utraciłem prawa gwarancyjne z powodu zalania cieczą.
    Dostałem jeszcze opis naprawy:

    "Telefon przebywał w środowisku o podwyższonej wilgotności, widoczne ślady cieczy na elementach w okolicach gniazda USB. Na życzenie klienta zdjęcie płyty głównej z widocznymi śladami zawilgocenia może zostać przesłane pocztą elektroniczną na wskazany adres. Zgodnie z punktem 4 gwarancji serwis odmawia naprawy gwarancyjnej."

    Jedyne co po tym szoku mi przyszło to poprosiłem o te zdjęcie płyty głównej, które wygląda tak:

    Motorola V3XX - serwis mówi że zalana, co moge zrobić?



    Od razu chciałbym zaznaczyć że nie znam się zbyt dobrze na tych sprawach więc zwracam sie do was z prośbą o jakieś informacje. Przykładowo czy na tym zdjęciu rzeczywiście te ślady wyglądają na spowodowane wodą? Dowiedziałem się że mogę pójść na własną ręke do innego serwisu motoroli i jeżeli oni stwierdzą że telefon nie był zalany to mogę odzyskać gwarancję. Czy jest na to szansa?

    Telefon nie był ani zalany żadną cieczą ani w czasie deszczu, nie był tez kładziony na jakiejś trawie z rosą.

    Dziękuje wszystkim z góry za jakikolwiek odzew
  • Poziom 21  
    Ja bym ja najpier wykapal w wanience jak niepomoze to grzanie ukladow pzdr
  • Poziom 21  
    Na zdjeciu za duzo nie widac...trudno powiedziec czy jest tam ciecz jakas czy nie. Ja osobiscie poszedl bym z tym problemem do serwisu nieautoryzowanego, tylko dobrego w twoim miescie i przedstawil problem. Serwisant moze rozebrac telefon i powie ci czy telefon rzeczywiscie byl zalany czy nie. Jezeli powie ze nie to wtedy serwis motoroli (ktory ma stwierdzic ze zalaania nie bylo) i masz prawa gwarancyjne spowrotem. Jezeli bylo zalanie to w serwisie powinni Ci w miare niedrogo naprawic...
    Pozdro

    PS.
    U mnie w serwisie jeszcze nikt nie wygral z autoryzzowanym serwisem, a mnie udalo sie rozebrac kuilka telefonow i naprawic ktore wrocily z serwisu "zalane"...przy czym ja zadnych sladow nie znalazlem.
  • Poziom 10  
    Dziekuje od razu za odzew

    Cytat:
    Ja osobiscie poszedl bym z tym problemem do serwisu nieautoryzowanego

    Tylko czy wtedy w przypadku nawet jakby sie okazalo ze nie byl zalany to czy nie utracilbym praw gwarancyjnych z powodu "obcej ingerencji"?

    Dowiedzialem sie ze kolezanka miala podobny problem tylko ze wtedy jej telefon byl faktycznie zalany i powiedziala ze w nieautoryzowanym naprawili jej na nastepny dzien.

    I jeszcze co do tego zdjecia, czy zalany telefon ma takie slady tylko w jednym miejscu i czy cos takiego moze byc dowodem zalania?
    I jeszcze pytanko jest mozliwe jest aby noszenie telefonu w wilgotnym powietrzu moze doprowadzic do jego uszkodzenia i utraty gwarancji?

    Dodatkowo jeszcze od strony prawnej bo nigdzie na karcie gwarancyjnej nie mam sprecyzowanego i nawet nie mam informacji na temat mozliwosci utraty gwarancji. Czy jest to takies odgorne prawo?
  • Poziom 21  
    Gwarancja obejmuje wszytskie uszkodzenia z wyjatkiem : uszkodzen mechanicznych, zalania, zawilgocenia etc... Tak jak kolega mowil, wystarczy troche wilgoci, mokre rece, rozmowa w deszczu itd. Serwisy gwarancyjne sa baaardzo na to wyczulone i jesli znajda cokolwiek to od razu odrzucaja taki elefon i odsylaja z informacja ze nastapila utrata gwarancji. Do mnie przysylaja jeszcze z mala naklejka na plycie gdzie wystapilo zawilgocenie.
    Jesli chodzi o serwis pogwarancyjny, w dobrym naprawia Ci na nastepny dzien - nie widac duzo (prawie wogole) wilgoci, wiec nie powinno byc problemu.
    Moja rada : idz do takiego serwisu i zrob to pogwarancyjnie, bo probujac odzyskac gwarancje mozesz stracic duzo czasu, nerwow i pieniedzy ...
  • Poziom 10  
    Cytat:
    Właśnie już utraciłaś gwarancję, bo serwis odzucił twoją reklamację.

    Utraciłem ale u operatora dowiedziałem się że moge probowac w innym serwisie autoryzowanym (oni akurat wysylaja wszystko do serwisu w Bydgoszczy) zdobyc ekspertyze potwierdzajaca iz nie zostal zalany.


    Cytat:
    Gwarancja obejmuje wszytskie uszkodzenia z wyjatkiem : uszkodzen mechanicznych, zalania, zawilgocenia etc...

    Ale czy to jest od razu rownoznaczne z utrata praw gwarancyjnych

    Cytat:
    Tak jak kolega mowil, wystarczy troche wilgoci, mokre rece, rozmowa w deszczu itd.

    Mokre rece, rozmowa w deszczu - to rozumiem, ale wilgoc w powietrzu moze doprowadzic do czegos takiego?
  • Poziom 21  
    Wilgoc w powietrzu to moze rzeczywiscie lekka przesada...ale wilgotne ubranie itd...z reszta nie ma sensu spekulowac.
    Co do utraty praw gwarancyjnych to musial bys sie dop ytac jakiegos specjaliste .
    A co do serwisow... bylo tutaj na elce kilka osob ktore walczyly z serwisami autoryzowanymi, niestety (o ile pamietam) nikt z serwisem nie wygral...
  • Poziom 20  
    Doogie napisał:
    Cytat:
    Właśnie już utraciłaś gwarancję, bo serwis odzucił twoją reklamację.

    Utraciłem ale u operatora dowiedziałem się że moge probowac w innym serwisie autoryzowanym (oni akurat wysylaja wszystko do serwisu w Bydgoszczy) zdobyc ekspertyze potwierdzajaca iz nie zostal zalany.


    Cytat:
    Gwarancja obejmuje wszytskie uszkodzenia z wyjatkiem : uszkodzen mechanicznych, zalania, zawilgocenia etc...

    Ale czy to jest od razu rownoznaczne z utrata praw gwarancyjnych

    Cytat:
    Tak jak kolega mowil, wystarczy troche wilgoci, mokre rece, rozmowa w deszczu itd.

    Mokre rece, rozmowa w deszczu - to rozumiem, ale wilgoc w powietrzu moze doprowadzic do czegos takiego?


    Za tę samą pracę w serwisie nieautoryzowanym zapłacisz o niebo mniej niż w serwisie autoryzowanym wiec proponuję swoje kroki skierować do dobrego serwisu pogwarancyjnego który zrobi ci telefon na miejscy bez potrzeby wysyłania do bydgoszczy. Ślady zalania są nikłe wiec po naprawie myślę że z powodzeniem bedziesz mógł dalej uzywać telefonu

    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Cytat:
    Za tę samą pracę w serwisie nieautoryzowanym zapłacisz o niebo mniej niż w serwisie autoryzowanym wiec proponuję swoje kroki skierować do dobrego serwisu pogwarancyjnego który zrobi ci telefon na miejscy bez potrzeby wysyłania do bydgoszczy.


    Tzn. do Bydgoszczy wysylaja z salonu operatora bo jakas umowe tam maja, a sprawdzalem ze drugi glowny atoryzowany serwis mam w sumie nie daleko i nie wiem czy nie sprobowac najpierw oddac im narazie do ogledzin i czy cokolwiek to pomoze :/
    Chociaz gdyby zanegowali tamta opinie to nawet sam nie wiem po co mi odzyskiwanie gwarancji bo sie przekonalem ze to tylko swistek papieru niestety..