Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naprawa serwisowa w SACELU

08 Wrz 2007 13:44 4472 16
  • Poziom 18  
    Kolega miał telefon Nokię 6020 na gwarancji. Chciał sprawdzić, jak to jest z naprawami gwarancyjnymi, bo tyle o nich jest na forum. Wpadł na taki pomysł. Podczas wgrywania oprogramowania telefon rozłączył. Telefon po włożeniu baterii nie włączał się.
    Oddał do serwisu Nokii, gdzie nie mogli sobie z nim poradzić, powiadomili telefonicznie, że telefon wysyłają do firmy SACEL w Piasecznie.
    W tejże firmie stwierdzili, że telefon został zawilgocony i utracił gwarancję. Po ok. 4-ch tygodniach telefon wrócił i bez problemu został wgrany flash i telefon działa. Telefon nie był zalany, zawilgocony, czego w serwisie pierwszym nie stwierdzono!!! Dopiero SACEL taką opinię wydał. To kiedy został zawilgocony - podczas transportu do Piaseczna? Tego już nie można się było od nikogo dowiedzieć.
    Są ekspertyzy z serwisu Nokii i z SACELA.
    Jak z tego wynika, serwisy mają nie naprawiać telefony na gwarancji, tylko pozbywać sie klientów, czym dają zarobić dla prowadzących naprawy pogwarancyjne.
    Jedynie za to można ich pochwalić. To szczęście, że telefon nie został rozszabrowany, bardziej uszkodzony.
  • Spec od GSM
    Tak na prawde nawet drobne 'zaczernienie' masy w neutralnym miejscu telefonu nie wpływające na jego usterki może być traktowane jako ingerencja cieczy. Nikt nie bawi sie w detektywa i nie dochodzi jak to sie stało i czy ma to jakis związek z usterkami. Minimalny nawet ślad korozji dyskwalifikuje telefon, bo nikt nie może przewidywać czy przypadkiem pod ukladami też nie ma wilgoci. W pierwszym serwisie przyczerniona ścieżka nie wydawała sie aż tak istotna natomiast w sacelu (któremu to NOKIA dała autoryzacje) stwierdzono że jednak mogło dojść do głębszego działania cieczy. Tylko nokia ponosi za to odpowiedzialność że dopuszcza do działania takich serwisów. Co pół roku są kontrole jakości i chyba jest wszystko ok skoro firma działa dalej.
  • Poziom 29  
    SACEL to lipa, kombinują tylko jak zarobić, a się nie narobić. :)

    Przyczepią się nawet do śladu wilgoci w okolicach joysticka, który się tam zgromadził od naszego palca.
  • Spec od GSM
    No własnie za stwierdzenie ingerencji cieczy w telefonie, wiekszosc producentów nie płaci kasy serwisom autoryzowanym. I gdzie tu zarobek?
  • Poziom 29  
    Fyszo napisał:
    No własnie za stwierdzenie ingerencji cieczy w telefonie, wiekszosc producentów nie płaci kasy serwisom autoryzowanym. I gdzie tu zarobek?

    afuk napisał:
    Jak z tego wynika, serwisy mają nie naprawiać telefony na gwarancji, tylko pozbywać sie klientów, czym dają zarobić dla prowadzących naprawy pogwarancyjne.

    :)
  • Poziom 18  
    Fyszo napisał:
    No własnie za stwierdzenie ingerencji cieczy w telefonie, wiekszosc producentów nie płaci kasy serwisom autoryzowanym. I gdzie tu zarobek?


    Najczęściej właśnie płacą. Nawet jeśli by nie płacili to sprawa jest prosta - naprawiasz telefon a efektów zawilgocenia nigdy nie można przewidzieć (jeden tel może działać 5 minut, inny 2 lata) - a pozostawiając taki telefon na gwarancji serwis sam może sprawić sobie problem.

    Sprawa druga - kto pracował w Autoryziaku ten widział procedury odnośnie zalańców. Nikt dla jaj gwarancji nie uwala, bo sprowadzić się to może do nałożenia kar od Producenta, w skrajnych przypadkach do utraty autoryzacji. Telefon może przyjść do serwisu z usterką "odkleja się obudowa", a jeśli były ślady wilgoci (nawet korozja sprzed pół roku w małoznaczącym miejscu) = Gwarancja Nieważna.

    Sprawa trzecia - z tego co wiem, Sacel zalańców nie naprawia więc unieważnienie gwarancji nie jest na pewno spowodowane chrapką na łatwy zarobek.

    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Mam wyrobione zdanie na temat tej firmy które wyraziłem w innym poście poświęconym tej firmie. Dodam tylko, że znam przypadek wysłania telefonu do naprawy w tej firmie (nie pamiętam już z jaką usterką) gdzie telefon wrócił z ekspertyzą zawilgocenia płyty głównej wraz ze zdjęciami miejsc zawilgocenia z tym, że zdjęcia przedstawiały płytę główną z innego modelu telefonu.:D
  • Poziom 18  
    Micki_2004 napisał:
    Mam wyrobione zdanie na temat tej firmy które wyraziłem w innym poście poświęconym tej firmie. Dodam tylko, że znam przypadek wysłania telefonu do naprawy w tej firmie (nie pamiętam już z jaką usterką) gdzie telefon wrócił z ekspertyzą zawilgocenia płyty głównej wraz ze zdjęciami miejsc zawilgocenia z tym, że zdjęcia przedstawiały płytę główną z innego modelu telefonu.:D


    Ano właśnie, pierwszy serwis nie stwierdził zawilgocenia. Też pokazali zdjęcie. To zadaliśmy pytanie, gdzie zawilgotniał, pewnie podczas transportu z Radomia do Piaseczna.
    Może byśmy tak dla porównania pokazali te zdjęcia, czy aby nie jest to zdjęcie powielane dla wszystkich.
  • Poziom 20  
    Niestety sytuacja miała miejsce jakieś 2 lata temu i nie posiadam już żadnych zdjęć.
  • Poziom 23  
    4 lata temu moja nokia 3510i wylądowała w SACELu, gdzie owszem naprawili telefon, ale przy wymianie płyty wsadzili chyba jakiś staroć, bo podświetlenie było straszne ciemne, a kolory fioletowozielone. Soft zresztą też jakiś powolny i dziwny. Przy odbiorze, jak to zobaczyłem, to poprosiłem panią w salonie by porównała ją z taką samą z lady. Różnica była kolosalna. Telefon wrócił do tego serwisu. Po następnej naprawie było ok, a funkcje wróciły do tego co było. Telefon działa do dziś jak nowy.
  • Poziom 34  
    Na początku zwracam sie z prośbą do moderatorów o nie usuwanie postu, nie chciałem zakładać nowego tematu bo to troszkę bez sensu skoro identyczny istnieje a ja go odkopałem. No i podpinam sie.
    Mój przypadek wygląda następująco. Nokia E50 gdzieś na początku sierpnia w nocy zawiesiła sie i juz nie chciała sie włączyć. Tzn podczas włączania wyskakiwał napis NOKIA i to wszystko. Telefon jest na gwarancji no wiec wio do serwisu. Wrócił po około dwóch tygodniach z opisem "wymiana oprogramowania". Zadowolony wkładam kartę SIM... i to samo. Znowu serwis, dwa tygodnie, wymiana oprogramowania, mam telefon. Wkładam karte, telefon sie włączył, ustawiłem zegar, ustawiłem język, restart i znowu tylko napis NOKIA. Wale do serwisu... Tym razem sprawa wyglądała tak jak na dołączonym załączniku. Trzymali telefon ponad miesiąc czasu wymieniając płyte główną. Opisałem sie maili i do sacel-a i do nokii. Sacel mnie zbywał ze wymiane telefonu zrobi tylko na zlecenie nokii, nokia milczała jak grób. Dwa dni po otrzymaniu telefonu dostałem pismo z nokii, jeśli ktoś jest zainteresowany tematem to mogę wrzucić, tylko najpierw obrobić je z nazwisk i nr imei.
  • Poziom 26  
    @Świr, wymienili płytę główną czy cały tel w końcu??
  • Poziom 34  
    Wymienili samą płyte główną, choć w książce gwarancyjnej jest wpisana wymiana telefonu.
  • Poziom 28  
    To pokaż nam co Ci nokia napisała. Ciekawe..
  • Poziom 34  
    Cytat:
    Warszawa, dn. 2008.11.13


    Sz. P.
    xxx
    x(malpa)x.x.x


    Szanowny Panie

    Dotyczy: reklamacji nr xxxxxx/2008

    Dziękujemy za pismo z dnia 27.10.2008. Informujemy, że Pana zażalenie na usługę Centrum Serwisowego Sacel Polska, w związku z przekroczonym czasem naprawy telefonu Nokia E50 o numerze IMEI: xxxxxxxxxxxxxxxx zostało przez nas gruntownie przeanalizowane i naszą odpowiedź przedstawiamy poniżej.

    Przepraszamy za niedogodności, jakie Pana spotkały w związku z przedłużonym czasem oczekiwania na sprawny telefon. Życzymy pomyślnego użytkowania telefonu Nokia E50 o numerze IMEI: yyyyyyyyyyyyyyyyyyy.

    Zwracamy uwagę na fakt, że czynność: wymiana płyty głównej, która jest wpisywana w Kartę Gwarancyjną, oznacza wymianę aparatu na nowy bez nowej obudowy.

    Informujemy, że Ograniczona Gwarancja Producenta obowiązująca od dnia 01.04.2005 nie określa terminu wykonania naprawy bezpłatnej; termin jej zakończenia może być uzależniony od konieczności wykonania dodatkowych testów urządzenia czy też od dostępności niezbędnych części zamiennych.

    Uprzejmie informujemy, że telefony zastępcze wydawane są przez Autoryzowane Serwisy Nokia w chwili, gdy są one dostępne na stanie.

    Wyjaśniamy, że Nokia nie wystawia faktur korygujących, ponieważ nie jesteśmy sprzedawcą Pana telefonu.

    Mamy nadzieje, że powyższe rozwiązanie okaże się dla Pana satysfakcjonujące.


    Z wyrazami szacunku

    Nokia Poland
  • Poziom 2  
    Mam podobną sytuację. W telefonie od stycznia nie działał aparat. We wrześniu oddałam go do naprawy, korzystając z tego, że jest jeszcze na gwarancji. Z serwisu wrócił z utratą praw gwarancyjnych z powodu ingerencji cieczy. I nie działał w ogóle! Wcześniej tylko aparat był uszkodzony. Telefonu nigdy nie zamoczyłam, więc udałam się z nim osobiście do serwisu, żeby to wyjaśnić i zażądać przywrócenia go do stanu, w jakim go oddałam do naprawy (oddawany był w salonie Plusa). Pani w serwisie stwierdziła, że widocznie w ciągu kilku dni tak postąpiła korozja, że padł zupełnie i zaproponowała mi PŁATNĄ NAPRAWĘ!!! Odwołałam się od reklamacji ale to nic nie dało - odesłali mi telefon niedziałający. Postanowiłam więc oddać go do innego serwisu - nie firmowanego przez SE, - i co mi powiedzieli?? Że w telefonie został celowo uszkodzony wyświetlacz!!!
    Tak zarabia autoryzowany serwis SE - uszkadzając celowo telefon i zabierając prawa gwarancyjne!! Tylko jedno słowo przychodzi mi na określenie tego: SKUR....STWO!!
    Dane tych oszustów: Enter-Tel s.c., 15-845 Białystok, ul. Antoniukowska 8