Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zapłon iskrowy w silniku WSK 175

09 Wrz 2007 11:58 53228 38
  • Poziom 9  
    Witam.
    Buduję napęd do paralotni na silniku WSK 175. Z oryginalnego silnika pozostał tylko cylinder wraz z głowicą z obciętymi żeberkami, i kawałek karterów ze skrzynią korbową oraz wał z tłokiem i pierścieniami, (chodzi o zmniejszenie wagi). I teraz mam problem jaki układ zapłonowy zastosować do tego silnika. Czy bateryjny - prosty pewny w działaniu dający silną iskrę i łatwy rozruch ale niestety ciężki akumulator trzeba ciągle ładować i do tego jeszcze cewka butelkowa. Czy też iskrownikowy. Ale tu znowu problem bo typowe koło magnesowe jest duże i ciężkie a także waży jeszcze cewka zapłonowa i ciągłe problemy z przerywaczem a także mała prędkość obrotowa na starcie (zapalanie na „szarpaczkę”) daje słabą iskrę i zalewanie. Bardzo odpowiadał by mi zapłon taki jak jest stosowany w piłach spalinowych: leciutki i bezstykowy. Ale tu jest znowu problem, bo w pile spalinowej na starcie uzyskuje się dużą prędkość obrotową wystarczającą do powstania dość silnej iskry do zapłonu a w silniku o pojemności 175 nie uzyskam tak dużej prędkości. Mam wielką prośbę do kolegów znających się na tematyce o jakąś podpowiedź może sugestie albo pomysły jak sobie z tym poradzić, co wybrać a może jaki układ elektroniczny zastosować aby dość łatwo zapalać ten silnik. A może ktoś coś takiego już sam zastosował i działa poprawnie. Bardzo dziękuje za ewentualne rady.
  • IGE-XAO
  • Moderator Samochody
    Witam. Jedno jest pewne musi być albo spory akumulator albo koło magnesowe, ja bym poszukał jakiegoś lekkiego np z silnika zabutrowego od motorówki.
  • IGE-XAO
  • Poziom 28  
    Witam.Ja jestem za zapłonem bateryjnym,niezawodny zapłon,dobra iskra.Akumulator trzeba przetestować , jak długo może zasilać układ zapłonowy i dobrać odpowiednią wielkość.Chyba będzie potrzebna pomoc latających elektroników.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A ja proponuję zastosować zapłon CDI. Są one stosowane masowo we wszelkiego rodzaju skuterach. Nie wymaga zasilania, bo ma własną cewkę zasilającą. Tak więc waga koła magnesowego, i tak niewielka, będzie mniejsza od wagi akumulatora. Można też zastosować zapłon iskrownikowy, który jest z powodzeniem stosowany we wszelkich rozwiązaniach lotniczych (choćby w silniku do AN - 2). Jego zalety, to brak jakiejkolwiek elektroniki, brak zasilania.
    Zapłon bateryjny to w tym przypadku raczej bzdurne rozwiązanie, bo akumulator i tak powinien być doładowywany w czasie pracy silnika. Czyli koło magnesowe i tak pozostanie. Bo co by się stało, gdyby w czasie lotu brakło prądu w baterii i silnik padł?
  • Poziom 9  
    No i widzicie sami, ilu wypowiadających tyle pomysłów:cry:
    Co wybrać, może ktoś się wypowie kto ma już coś takiego i powie jak to praktycznie się sprawuje? A jak taki najprostszy układ CDI działa i od czego to można wziąć. Kiedyś słyszałem, że stosowany był w takim napędzie układ zapłonowy od piły stihl 240. W profesjonalnych napędach za kilkanaście tys. zł stosowane są też jakieś maleńkie układy tylko mają małą cewkę zewnętrzną i przerywacz bezstykowy. Może to jest zapłon iskrownikowy z modułem. Słyszeliście może o czymś takim?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    To jest właśnie CDI! Jest cewka zasilająca moduł, cewka wyzwalająca, czyli dająca impulsy, mały, wielkości dwóch pudełek od zapałek lub paczki papierosów moduł i mała cewka. Wszystko waży, wraz z kołem kołem magnesowym i cewkami poniżej 1 kg.
    Iskrownik jest zdaje się w komarku i wielu innych prostych sprzętach.
    A CDI można wziąć z wszelkich skuterów, motoroweru chart.
    Wystarczy zajrzeć tu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic793090.html
    A zestaw od charta wygląda tak:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic535074.html
    Jeśli to ma dawać tylko zapłon, to cewki prądowe można wywalić, a zostawić tylko odpowiedzialne za zapłon, moduł i małą cewkę.
    Jak widzisz, wszystko jest już na forum. SZUKAJ działa wyśmienicie!
  • Poziom 9  
    Poczytałem ale nadal nie bardzo się orientuję (raczej trudno w parę minut pojąć tyle wiedzy). Napisałeś, że wszystko waży ok 1kg to znaczy że wiesz co zastosować? Jeśli tak to czy mógłbyś mi wymienić co z czym poskładać bo muszę przyznać, że właśnie takie coś najbardziej by mi odpowiadało.
  • Poziom 38  
    Koło magnesowe stabilizuje prace silnika, dlatego jest duże i ciężkie, tak, że nie ma sensu go wywalać. Ewentualnie możesz zmniejszyć jego masę poprzez przetoczenie stożka na wale i założenie mniejszego koła, np od Simsona, jeśi znajdziesz takowe w kolorze czerwonym, razem z podstawą, to możesz zastosować bezstykowy zapłon właśnie od Simsona, jest on stosunkowo bezawaryjny.
  • Poziom 9  
    Rolę koła zamachowego pełni duże śmigło(1,1m). A dlaczego akurat musi to być czerwone koło, to jakiś specjalny model, co wchodzi w skład całego zapłonu?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Bo w simsonach były zapłony klasyczne, czyli przerywaczowe i elektroniczne. I to czerwone koło jest właśnie od zapłonu elektronicznego.
    Koło magnesowe nie stabilizuje pracy silnika. Można je zdjąć i jeśli sie uda, to odpalić silnik bez problemów. Role koła zamachowego pełnią w tym silniku przeciwwagi umieszczone wewnątrz skrzyni korbowej. I to one stanowią najcięższy element silnika.
  • Poziom 9  
    Nadal stoję w pukcie wyjścia. Czy ktoś może dysponuje jakimś konkretnym schematem zapłonu cdi tak aby go wykonać?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Przecież WSZYSTKO już masz podane! Wystarczy wziąć sobie schemat elektryczny motoroweru chart lub simson elektronic lub dowolnego skutera i wyodrębnić sobie blok zapłonu. I po kłopocie!
    Chcesz żeby cię za ręką prowadzić i pisać, które śrubki masz odkręcać?!?
    Przecież tu:
    w pierwszym poście masz rysunek jak połączyć moduł z cewką zapłonową, cewką zasilającą i cewką wyzwalającą do modułu GL 133. Wystarczy teraz tylko odpowiednio przykręcić podstawę z cewkami od charta i właściwie zamontować koło magnesowe na wale. A o tym się dowiesz z instrukcji charta.
  • Poziom 22  
    Po pierwsze to w silniku WSK 175 nie ma klasycznego koła magnesowego tylko jest wirnik z magnesami stałymi na zewnątrz których znajdują się uzwojenia cewek - takie koło o jakim piszecie jest np w WSK 125 i wymienianych wczesniej komarkach :) i simsonach z tym że w tych maszynach jest zawsze mechaniczny przerywacz. Po drugie nie chce Cię martwić ale ne znajdziesz takiego zapłonu żeby go po prostu zamontowac do tego silnika - zawsze musisz coś przerobić (z tym że jak już się uparłes to zamontuj jak Ci radzą bezstykowy np ze skutera lub kosiarki spalinowej czy piły i to nieprawda że musisz do uzyskania iskry mieć dużą prędkość obrotową wału przy tym rozwiązaniu - zaobserwuj w kosiarce ze wystarczy powolne "ciągniecie za sznurek" zeby "przeskoczyła iskra") Na sam koniec powiem że silnik z WSK 175 nijak nie pasuje do motolotni - jest to słaba konstrukcja której nie powierzył bym swojego zdrowia.
  • Poziom 27  
    Racja w wsk 175 jest mały wirujący magnes. Ale były SHLki 4 biegówki które jeszcze miały duże koła zamachowe. Jeżeli masz za słabą iskrę .To ten farrytowy magnes we wirniku można zastąpić neodymowym. Ale po osiągnięciu wysokich obrotów może być za duży prąd. I znowu będzie problem.Jeszcze jedno. Jawka 50. ma cewką zapłonową pod zbiornikiem i ze zwykłaj cewki zmiennoprądowej jest zasilany zapłon. Należy tylko ustawić właściwy kat przechodzenia magnesu nad biegunami cewki I żeby we włąściwym czasie otwieraly się styki. Nie chodzi o zapłon. Bo wogule iskry nie będzie.Ale czy to tak trudno Przerobić rdzeń w jakiejkolwiek cewce zapłonowej od wsk 125, lub komarka Tak żeby jej bieguny pasowały do tego małego wirnika z magnesami. Można wykonac drugi wirnik z neodymami. I najlepiej żeby nie było styków tylko halotron. A najlepiej gotowy moduł Od czegokolwiek. Tylko pojęcia troszkę potrzeba.
  • Poziom 9  
    No właśnie troszkę poczytałem i z tego czytania dowiedziałem się, że ludzie maja z tym różne kłopoty i nie zawsze wszystko idzie dobrze choćby jasno wynikało, że wszystko powinno być OK. Nie chodzi mi konkretnie o podanie przepisu co z czym przykręcić i jaką śrubką oraz co dopasować, bo z tym nie miałbym problemu (dysponuję obrabiarkami) chodzi o zasadę która się sprawdziła i u kogoś konkretnie to działa. "Tylko pojęcia troszkę potrzeba." No oczywiście, że tak. Gdybym je miał to nie pytał bym innych. A wydaję mi się, że lepiej zapytać niż samemu błądzić i odkrywać to co inni już znają. A odnośnie silnika WSK, no pewnie, że nie jest to ideał o jakim bym marzył (napędy z silnikiem profesjonalnym i lekkim kosztują w granicach 10-14tys zł) ale ich żywotność też nie jest duża, waha się w granicach 50-300 godzin. Koszt naprawy idzie w tysiące zł. Żywotność WSK tez mieści się w tych granicach, natomiast problemem jest waga tego silnika. W Polsce bardzo wielu ludzi na tym lata (ma to być do paralotni a nie do motolotni). Żeby wylądować, silnik gasi się w powietrzu gdy jest się jeszcze wysoko aby było bezpiecznie. Właśnie tak ważny jest zapłon, aby działał bezbłędnie, bo jego usterka nagle przerywa pracę silnika a inne układy sygnalizują wcześniej swą niesprawność czy zużycie.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Zapłon CDI i zapłon iskrownikowy, to zapłony bezobsługowe. Iskrownikowy trochę mniej, bo ma przerywacz. Oba NIE POTRZEBUJĄ do działania zasilania z zewnątrz.Działają dzięki zasilaniu, które pobierają z koła magnesowego. Można przecież zaadoptować układ zapłonowy z jakiejś kosiarki (można zresztą wykorzystać cały silnik). One też chodzą bez akumulatorów i zasilania z zewnątrz. Układ gasi sie zwierając wyjścia cewki wyzwalającej ze sobą lub poprzez podanie masy na odpowiednie wejście modułu. Skoro dysponujesz zapleczem mechanicznym, to pozostaje tylko umocować podstawę cewek do bloku silnika,a koło magnesowe do wału.
  • Moderator Samochody
    A dlaczego akurat wsk175 ?. Osobiście polecał bym ETZ150, silnik dużo trwalszy i bardziej ekonomiczny, a niewiele słabszy. Ponadto silnik wsk175 ma konstrukcje wału korbowego w którym półosie wału są wciskane w przeciwwagi, co przy dużym i ciężkim śmigle może spowodować że "odpadnie" ono w trakcie pracy, o pękających tłokach i pierścieniach tłokowych nie wspomnę.Tym niemniej jako zapłon polecam układ bezstykowy z piły motorowej, z cewką i kołem zamachowym.
  • Poziom 9  
    No ale właśnie ktoś mi odradzał bo w takim układzie z piły motorowej bądź kosiarki powstaje zbyt słaba iskra przy rozruchu. Silnik będzie pracował z przekladnią pasową więc nie będą występowały siły poosiowe. Zgadza się z tymi uszkodzeniami (pękanie pierscieni i tłoka bądz urwanie półosi) ale w motocyklu gdzie szarpie sie masami. W napędzie śmigła przez przekładnię tego zjawiska nie ma i silnik dużo lepiej znosi taką pracę. Wszystko dzieje się o wiele łagodniej i bez szarpań co jest oczywiste. A dlaczego WSK 175, bo jest własnie trochę silniejszy i szeroko dostępny a takze tańszy.
  • Poziom 21  
    Do napędu motolotni musisz mieć silnik niezawodny , a te o których mówisz , zwłaszcza z wątpliwymi przeróbkami nie zapewnią bezpieczeństwa lotu . Są to również silniki bardzo ciężkie w stosunku do oddawanej mocy . Nie radzę oszczędzać na bezpieczeństwie i poszukać raczej nowoczesny i lżejszy silnik czterosuwowy . Osobną sprawą jest zasilanie gaźnikowe silnika WSK 175 , które przy mocnych przechyłach paralotni może po prostu przestać działać zalewając gaźnik . Konieczne byłoby moim zdaniem zastosowanie gaźnika nie wrażliwego na zmiany położenia jak n.p. w pilarkach lub silnika z wtryskiem paliwa . Sprawa zapłonu nie jest w tym przypadku najważniejsza i radzę pomyśleć o tym , że w powietrzu nie odkręcisz świecy i nie wyregulujesz gaźnika jak w motocyklu .
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Silnik czterosuwowy jest bardziej skomplikowany od dwusuwowego, przy tej samej pojemności waży na pewno więcej niż dwusuw. Poza tym, silniki czterosuwowe stają się coraz popularniejsze w sprzętach typu kosiarki, motorowery, gdyż są bardziej ekologiczne i osiągają większą wydajność z litra paliwa. Natomiast silniki dwusuwowe osiągają większą moc z pojemności, gdyż w nich zapłon i cykl pracy występuje co jeden obrót wału korbowego, a w czterosuwie, co drugi...
    I w zastosowaniach wyczynowych i specjalnych, gdzie zależy także na niezawodności, do dziś stosuje się silniki dwusuwowe. I to ni nie tylko benzynowe, ale i diesle (stosowane w wozach pożarniczych na lotniskach).
    Ale faktycznie można by się rozejrzeć za jakimś lepszym, niż wskowski silnik. Silnik etz 150 powinien się dać łatwo zastosować. Jest na pewno nowocześniejszy, lżejszy, mocniejszy, lepiej wykonany i da się mu poprawić osiągi poprzez odpowiednie dobranie faz rozrządu (w dwusuwach funkcje rozrządu pełnią: wysokość okien wydechowych i ssących, wysokość tłoka). Tu faktycznie trzeba by zastosować gaźnik membranowy, pozbawiony komory pływakowej.
    A zapłon od piły powinien dać sobie radę z rozruchem takiego silnika. W końcu radzi sobie też z rozruchem silnika pilarki.
  • Poziom 9  
    Dyskusja przerodziła się w dyskusję o wyższości MZ nad WSK (może to moja wina bo nie potrzebnie opisałem całą kwestię), a miała być o prostym i niezawodnym zapłonie do silnika dwusuwowego. Może faktycznie ten zapłon z pilarki będzie w stanie wytworzyć iskrę przy małych obrotach na starcie. A czy inne urządzenia (kosiarki, silniki do motorówki i inne chodź by mini crossy) mają może bardziej wydajny bezstykowy układ zapłonowy dający silniejszą iskrę? Może ktoś ma doświadczenia z takimi układami i coś więcej mógłby powiedzieć.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Witam. Mogę podesłać ci zapłon od kosiarki spalinowej w celu prób, niestety koło z magnesem poszło na złom. A wystarczyło by go tylko przetoczyć w celu zmniejszenia wagi. Jak jesteś zainteresowany daj znać na PW.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jak można przetaczać koło magnesowe? Co to za pomysł? Przecież i magnes należy do kruchych i jest go tam tyle, by wytworzył właściwe pole. Jego ilość nie jest dobrana przypadkowo.
    A z zapłonem bezstykowym ma do czynienia każdy użytkownik skutera, pilarki, agregatu prądotwórczego, maszyn budowlanych z silnikiem benzynowym. I tam to działa bez problemów, a rozruch często odbywa sie na linkę lub "kopa". Więc nie widzę problemu z odpaleniem takiego silnika przy małych obrotach. Przecież napięcie z cewki zasilającej jest prostowane i ładuje kondensator. I po kilku obrotach naładuje sie on i moduł wytworzy impuls do cewki. Nie ma problemu.
    Temat można w zasadzie uznać za wyczerpany. Pozostaje jedynie czekać na fotorelację z zamontowania takiego układu do silnika.
  • Poziom 24  
    Zanim napiszesz taką informację to proszę popatrz na koło i zobacz gdzie ? ile ? można zebrać nadmiaru materiału tzn , łopaty chłodzące,grubość podstawy. I proszę wskaż fragment tekstu w którym napisałem o przetaczaniu magnesów. W silniku do motolotni walczy się o każdy gram nadmiaru wagi i to zasugerowałem konstruktorowi. Pozdrowienia.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ja bym jednak akurat koła magnesowego nie ruszał! Jeszce jak nosi ślady wyważania... Chyba jasne dlaczego... A poza tym, akurat to są dość delikatne elementy, które potrafią się (sporadyczne przypadki ale jednak) rozpaść, więc nie osłabiał bym dodatkowo tej konstrukcji. Bo wiele to i tak się z tego koła nie ściągnie...
    Można ewentualnie popracować nad odelżeniem przeciwwag i zwiększeniem szybkobieżności układu korbowego.
  • Poziom 9  
    Dziękuje wszystkim za porady i wypowiedzi.
    Muszę przyznać, że moja wiedza na temat zapłonów w silnikach znacznie wzrosła. Bardzo konkretne były szczególnie późniejsze wypowiedzi. Jedna z wypowiadających się osób zaproponowała mi bardzo konkretna pomoc. Dziękuje jej za to serdecznie, dziękuje też wszystkim pozostałym za wypowiedzi.
    Pozdrawiam!
  • Moderator Samochody
    Błażej napisał:
    Ja bym jednak akurat koła magnesowego nie ruszał! Jeszce jak nosi ślady wyważania... Chyba jasne dlaczego... A poza tym, akurat to są dość delikatne elementy, które potrafią się (sporadyczne przypadki ale jednak) rozpaść, więc nie osłabiał bym dodatkowo tej konstrukcji. Bo wiele to i tak się z tego koła nie ściągnie...
    Można ewentualnie popracować nad odelżeniem przeciwwag i zwiększeniem szybkobieżności układu korbowego.
    Koła zamachowego wybitnie nie polecam ruszać - po przetoczeniu (jeśli sie uda) zostanie rozerwane przez siły odśrodkowe.Odelżać układu korbowo - tłokowego w tym silniku nie da się w żaden sposób, jest to konstrukcja wysokoobrotowa, nic tam nie da się stoczyć, wał korbowy jest mały, mimośród jest na małej średnicy a co za tym idzie jest dość krótki skok tłoka. Nawet z poprawnie wyważonym (nowym) wałem silnik ma duże wibracje , tak że moim prywatnym zdaniem to zastosowanie go do paralotni jest dość powiedzmy dyskusyjne.
    Ponadto nie jestem pewien ale gdzieś na forum był juz poruszany problem zastosowania magneta do silnika motocyklowego.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Silnik wsk 175 silnikiem wysokoobrotowym? Wprawdzie jest to silnik podkwadratowy ale do szybkobieżności to trochę mu chyba brakuje...
    Polecam lekturę starych numerów "Świata Motocykli" gdzie były artykuły dotyczące wydobywania ukrytych mocy silników dwusuwowych i ich "tuningu". Można dobrać czasy rozrządu, wstawić w skrzynię korbową podkowę, zestroić dolot i wylot silnika, bo akuratnie wymiary osprzętu silnika dwusuwowego mają kapitalne znaczenie dla jego pracy.
    A już całkowicie upraszczając: przecież mniejsza siostra 175, czyli wsk 125 miała zapłon iskrownikowy. I to chyba było by najprościej zaadoptować do tego silnika.
    PS. Polecam przejrzenie sieci i ewentualne podanie co ciekawszych linków...
  • Moderator Samochody
    Błażej napisał:
    Silnik wsk 175 silnikiem wysokoobrotowym? Wprawdzie jest to silnik podkwadratowy ale do szybkobieżności to trochę mu chyba brakuje...
    Polecam lekturę starych numerów "Świata Motocykli" gdzie były artykuły dotyczące wydobywania ukrytych mocy silników dwusuwowych i ich "tuningu". Można dobrać czasy rozrządu, wstawić w skrzynię korbową podkowę, zestroić dolot i wylot silnika, bo akuratnie wymiary osprzętu silnika dwusuwowego mają kapitalne znaczenie dla jego pracy.
    A już całkowicie upraszczając: przecież mniejsza siostra 175, czyli wsk 125 miała zapłon iskrownikowy. I to chyba było by najprościej zaadoptować do tego silnika.
    PS. Polecam przejrzenie sieci i ewentualne podanie co ciekawszych linków...

    Młodsza siostra to tylko z nazwy,całkowicie inny silnik proszę moderatora, co prawda pierwsze 175 miały zapłon iskrownikowy, ale okupione było to tzw. trzecim karterem mieszczącym w/w zapłon i ciężkim kołem zamachowym. Dobrać czasy rozrządu do tego silnika ?ale po co ?. Moc 14 koni osiągana z niego to już podejrzewam jest poza granica wytrzymałości konstrukcji, o czym świadczy wysoka awaryjność tych motocykli,co do podkowy w skrzyni korbowej - w tym silniku najzwyczajniej się nie da ze względu na fakt iż sworzeń korbowodu (punkt obrotu) umieszczony jest ok 3mm od krawędzi przeciwwag.Przypomniało mi sie właśnie że jeden z moich znajomych wiejskich konstruktorów zaadaptował zapłon z "Komara" do tego silnika, ale to raczej pomysł nie trafiony w dzisiejszych czasach i możliwości zastapienia platynek modułem bezstykowym. Modyfikacja która wprowadzaliśmy w "Kobuzach" jeśli chodzi o ukł. wydechu polegała na wyrzuceniu dławnicy z oryginalnego tłumika, motocykl zyskiwał na dynamice kosztem potwornego ryku.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Przyznam, ze w temacie wsk dawno już nie siedziałem... Wiem, że były tam stosowane silniki serii Wiatr, oznaczane jako W..
    Ale wcześniej były też chyba i silniki innej rodziny...
    Nie chcę się spierać, gdyż wymagało by to ode mnie grzebania w sieci i starych gazetach...
    Pamiętam, że jedna z wersji wsk miała być nawet wyposażona w rozrusznik.
    Częste awarie tych silników wynikały z marnej jakości materiałów i niskiej jakości montażu. Ale jakieś ukryte moce zawsze w tych silnikach drzemią. Nie proponuję jakiegoś radykalnego tuningu, tylko "poprawę fabryki", czyli: wygładzenie nadlewów, wyrównanie okien w cylindrze, poprawę kształtu tłoka, korbowodu (polerkę tych elementów i likwidację kantów i nierówności)... Zawsze to przyniesie korzyści.