Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektroliza wody ...+wytwarzanie wodoru

jasek87 10 Mar 2012 16:42 250018 839
  • #541
    vodiczka
    Poziom 43  
    kybernetes napisał:
    Teraz widzisz do czego prowadzi suche teoretyzowanie.

    Gdyby Krzysztof miał podstawowy zasób teorii (nie mylił energii z mocą, co skutkowało dzieleniem mocy przez czas w celu obliczenia wydzielonej energii) szybko doszedłby do wniosku że energii potrzebnej do rozżarzenia końca elektrody miał w nadmiarze i nie wyciągnął fałszywego wniosku o jej cudownym rozmnożeniu.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #542
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Krzysztof Rypiński napisał:
    Oczywiście że W*h i znów gafa w pisaniu bo mówi się waty na godzinę.To wracam do podstawówki;(

    Nadal z uporem maniaka nic nie rozumiesz i mylisz pojęcia. Watogodziny są czymś zupełnie innym niż wat na godzinę. Wyciągam wniosek, że Tobie jest wszystko jedno, czy mnożysz czy dzielisz. Zatem Twoja chęć powrotu do podstawówki jest jedynym słusznym wnioskiem, który wyciągnąłeś. Im prędzej to zrobisz, tym lepiej. A ciąg dalszy eksperymentów wykonaj dopiero po powtórnym ukończeniu wyżej wymienionej uczelni.
  • #543
    vodiczka
    Poziom 43  
    000andrzej napisał:
    Oj, nie czepiaj się słówek.
    Energia jest bezpośrednio powiązana z mocą poprzez czas, więc wiadomo o co chodzi. Ja takie wypowiedzi uznaję jako skrót myślowy. Jak dla mnie łatwiej jest operować mocą, a jeśli chcę zamienić sobie to na pracę, energię, mnożę przez odpowiedni czas.

    Ty operujesz skrótem i Krzysztof operuje skrótem, kolejne posty umieszczone po Twoim pokazują że to są dwa rózne skróty i że nie można używać skrótu nie rozumiejąc pełnej formuły.
  • #545
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #546
    _jta_
    Specjalista elektronik
    1. Myślę, że ze 25% - ponad 50% łuk traci przez promieniowanie i wymianę cząsteczek z otaczającą atmosferą,
    a to, co przekazuje do elektrody i spawanego przedmiotu, dzieli się z grubsza równo - elektroda dostaje więcej,
    bo przez nią płynie prąd o większej gęstości; to ciepło topi elektrodę, stopiony metal przenosi się na spawany
    przedmiot i tam krzepnie - przez to duża część wydzielonego ciepła trafia w końcu do spawanego przedmiotu.
    2. A to ty masz pod ręką tę tabelę, więc może podaj szczegółowe dane?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #548
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #549
    zimny8
    Poziom 33  
    Elektrodę topi ciepło pochodzące z łuku el, to przewodzący mocno zjonizowany gaz właściwie plazma, a nie ciepło wytworzone z przepływu prądu przez elektrodę.
  • #550
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #551
    kybernetes
    Poziom 39  
    Krzysztof Rypiński napisał:
    Podłączone odwrotnie tj. tak jak w spawarce czyli minus we wodzie daje strasznie kiepskie efekty, bardzo słaby łuk, wręcz brak możliwości jego zainicjowania przy tym samym prądzie. Dlaczego tak się dzieje? - nie wiem.


    Emisja elektronów z rozgrzanego metalu.
  • #552
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co do praw autorskich - trzeba by to sprawdzić w ustawie, zwróć uwagę na artykuły 33^x - może np.
    z tej okazji, że prezentujesz jakieś doświadczenie, masz prawo podać dane potrzebne do jego oceny?
    Jeśli tak, to tylko skan z tego, co jest potrzebne, z podaniem jaka książka, czyja, która strona, itp.
    Ewentualnie można, korzystając z danych z tej książki (i podając, skąd one pochodzą) napisać własne
    szczegółowe opracowanie tematu: ile ciepła potrzeba, żeby ogrzać kawałek stali, z jakiej robi się
    elektrody, w funkcji temperatury, do której ma ona być ogrzana.

    Przy katodzie jest większy spadek napięcia, i w związku z tym wydziela się tam więcej ciepła, więc
    jeśli katodą jest pręt, to ten pręt się mocno nagrzewa, a jeśli woda, to ona nie może tak się nagrzać.

    Rozumiem, że spawanie prądem stałym robi się tak, żeby bardziej nagrzewać przedmiot spawany,
    niż pręt - bo pręt i tak mocno się nagrzewa, a spawany przedmiot szybko traci ciepło, i mógłby być
    zbyt zimny, żeby powstał dobry spaw (kapiąc roztopionym metalem na zimny nie zrobi się spawu);
    ale jakoś prądem zmiennym też się daje spawać, choć on grzeje z grubsza symetrycznie.
  • #553
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #554
    kybernetes
    Poziom 39  
    Krzysztof, nie kombinuj, poczytaj coś o emisji termoelektronowej.
  • #555
    _jta_
    Specjalista elektronik
    http://encyclopedia2.thefreedictionary.com/Electric+Arc rysunek 1 - wyższa temperatura jest koło katody.
    Natomiast przy spawaniu elektroda jest dużo mniejsza od spawanego przedmiotu, dlatego bardziej
    się nagrzewa - dzięki temu, że łuk elektryczny bardziej grzeje katodę, ten efekt jest zmniejszony, to
    pozwala lepiej podgrzać spawany przedmiot i uzyskać lepsze połączenie spawu z tym przedmiotem.
  • #556
    kybernetes
    Poziom 39  
    _jta_ w tym przypadku mamy do czynienia z elektroda gorącą (metal) i elektroda zimną (elektrolit). Elektroda gorąca, niezależnie od tego ile się na niej ciepła wydziela, akumuluje to ciepło - wskutek tego jej temperatura może rosnąć. Temperatura elektrody zimnej może wzrosnąć niewiele ponad sto stopni po czym następuje jej wrzenie i większość ciepła opuszcza wraz z parą środowisko reakcji.

    Nośnikami prądu w łuku elektrycznym są elektrony. Elektrony w wyniku zjawiska emisji termoelektronowej wielokrotnie łatwiej wychodzą z elektrody gorącej. Dlatego utrzymanie łuku jest łatwe kiedy elektroda gorąca jest katodą a b. trudne kiedy jest anodą, szczególnie kiedy mamy do czynienia z prądem zmiennym, pulsującym od zera do Umax - tu w każdym okresie łuk musi być ponownie zajarzany.
  • #558
    kybernetes
    Poziom 39  
    Tyle że prąd jonowy to jakiś mikroułamek prądu elektronowego.
  • #560
    kybernetes
    Poziom 39  
    Inaczej nawet być nie może. Stopione żelazo to jakieś 1500 stopni.
  • #561
    zimny8
    Poziom 33  
    Krzysztof Rypiński napisał:
    No, ale ilość tego ciepła zależy tylko od ładunku, czy jeszcze czegoś?

    Ilość ciepła zależy od natężenia prądu przepływającego przez plazmę, rodzaju i ciśnienia gazu oraz rodzaju i powierzchni kontaktu elektrod.
    A w Twoim przypadku przepływ prądu zależy również (głównie) od elektrolitu i jego stężenia.
  • #562
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #563
    _jta_
    Specjalista elektronik
    kybernetes - Temperatura topnienia stali to około 1400 stopni (w zależności od zawartości węgla może
    być od 1147°C (ledeburyt) do 1538°C (czyste żelazo). Elektrody do spawania są raczej łatwotopliwe,
    ale przy spawaniu, kiedy taka elektroda topi się, i to szybko, emisja elektronów może być spora (jeśli
    elektroda jest katodą, albo jeśli spawany przedmiot jest katodą i jest na nim płynny metal). Przy nieco
    niższej temperaturze emisja elektronów jest dużo mniejsza, więc opór większy, bardziej się grzeje.

    Krzysztof Rypiński - Łuk elektryczny ma ujemną oporność dynamiczną, po podłączeniu kondensatora
    powstają oscylacje relaksacyjne; żółty kolor pochodzi od chlorku sodu, który paruje razem z wodą.
  • #564
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #565
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nawet w temperaturze pokojowej z roztworu soli ulatuje nie sama para, a para z domieszką soli.
    Kiedyś zostawiłem na dłuższy czas słoik z roztworem soli - potem sól była wszędzie dookoła.
    No i gorąca słona woda umieszczona obok płomienia kuchenki gazowej barwi ten płomień,
    zanim jeszcze cała wyparuje - co znaczy, że nie paruje sama woda, a razem z solą.

    I gdyby sól nie "parowała", nie byłoby deszczy (albo przynajmniej byłoby dużo, dużo mniej) - bo
    obecna w atmosferze sól odgrywa kluczową rolę w procesie powstawania kropli deszczowych.
    Główny mechanizm "parowania" soli z morza jest taki: do morza wpada kropla deszczu, od tego
    pryska woda morska i część z niej wyparowuje wraz z zawartą w niej solą, z tego jakaś część
    zostaje uniesiona przez wiatr do chmury i wystarcza jej na utworzenie kolejnej kropli deszczu.

    A w twoim doświadczeniu parowanie wody jest połączone z rozpryskiwaniem. Więc jest jak jest.
  • #566
    zimny8
    Poziom 33  
    Krzysztof Rypiński napisał:
    w układzie z kondensatorem elektrolitowym filtrującym zasilanie 150 uF, wybuchy są bardzo wyraźne i idą na kilka centymetrów w bok od elektrody

    Jakie napięcie masz i jaki płynie prąd po podpięciu kondensatora, wcześniej było 200V i 2-3A bo z przyrostu może wynikać gwałtowniejsza reakcja.
    Na Twoim filmie widać nie tyle wybuchy tylko iskry które wyglądają podobnie do tych co podczas spawania.
    Ponieważ używasz elektrody z usuniętą otuliną (tak pisałeś/wnioskuję) więc owe iskry mogą też wynikać z reakcji nie usuniętych resztek otuliny na Twojej elektrodzie w wysokiej temp. łuku.
  • #567
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #568
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nie spalanie, tylko świecenie soli w wysokiej temperaturze - wygląda podobnie do płomienia.
    Ewentualnie, jeśli łuk rozkłada sól na chlor i sód, to poza łukiem zachodzi ich rekombinacja.
    Ale tego sodu, czy soli jest niewiele - wystarczy odrobina, żeby jasno świeciła.
    Próbujesz na siłę dopatrywać się czegoś sensacyjnego, a to wszystko są znane zjawiska.

    Chlor wydziela się na elektrodzie dodatniej (i pewnie powoduje jej korozję).
  • #569
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #570
    vodiczka
    Poziom 43  
    Krzysztof Rypiński napisał:
    Ja tylko chcę wyjaśnić zachodzące zjawiska.

    Ale to wszystko jest w inernecie, wystarczy wpisać w google odpowiednie hasło. Wydaje mi się że nie tyle chcesz wyjaśnić zjawsko (znane większości forumowiczów) co nie możesz pogodzić ż faktem że nie jest czymś nadzwyczajnym. Po każdym naszym tłumaczeniu wyciągasz nowe "ale"
    Krzysztof Rypiński napisał:
    Czy elektroliza może zachodzić na stycznej z powierzchnią wody?

    Wielokrotnie użyłeś słowa "styczna" w niewłaściwym pojęciu, czy znasz definicję stycznej?