Wszystko zależy jeszcze od żródła sygnału. Jeżeli podasz sygnał o wysokiej amplitudzie to wzmacniacz może osiągnąć pełną moc przy gałce głośności ustawionej na połowę. Z kolei jeżeli dasz sygnał o małej amplitudzie to nawet ostawiając gałkę głośności na max wzmacniacz może nie osiągnąć pełnej mocy. Z czego podajesz sygnał (komputer, przenośny odtwarzacz MP3, a może jakiś lepszy stacjonarny odtwarzacz MP3)
Co do terminu PRZESTEROWANIE - załóżmy że podajesz na wejście wzmacniacza jakiś sygnał (np: sinuiodę) i powoli dajesz coraz głośniej. Amplituda sinusoidy na wyjściu rośnie, w związku z tym rożnie też moc jaka idzie na głośniki. W pewnym jednak momencie dochodzisz do maksymalnej amplitudy sinusoidy jaką wzmacniacz może wytworzyć (powiedzmy 30V). Jak dalej będziesz dawał głośniej, to wzmacniacz będzie zwiększał amplitudę, ale sygnały powyżej tych 30V będą ucięte. Wierzchołki sinusoidy będą ucinane. Jest to niekorzystne zjawisko zarówno dla wzmacniacza jak i dla kolumn (w sumie dla nich bardziej). Łatwiej uwalić głośniki przesterowanym słabym wzmacniaczem, niż podłączając za mocny wzmacniacz.
Jak masz możliwość to odkręć obudowę wzmacniacza, pomęcz go aż się wyłączy. Wyciągnij wtyczke z sieci i sprawdz temperaturę radiatora. Możesz też spróbować załączyć wzmacniacz, zostawić go bez żadnego sygnału na powiedzmy 30minut i tak jak przedtem sprawdzić temperaturę radiatora koło tranzystorów końcowych.
Jak już pisałem, objawy co podałeś pachną zabezpieczeniem termicznym. Tylko jest jeden szkopuł. Jeżeli masz cos postawione na wzmacnaiczu, to może być utrudniony obieg powietrza. Co za tym idzie gorące powietrze jest uwięzione między żeberkami radiatora. Obudowa może być letnia, a radiator w środku wrzący (kilka razy miałem takie objawy).
Mógł się też rozregulować prąd spoczynkowy stopnia końcowego (zbyt duży prąd spoczynkowy powoduje znaczne nagrzewanie się końcówki mocy). To wychwycisz sprawdzając temperature radiatora zostawiając wzmacniacz załączony na chwile bez sygnału. Jak temperatura przy u końcówkach mocy jest zbliżona, a sam radiator jest ledwo letni to wszystko w porządku. Prąd spoczynkowy można też mierząc spadek napięcia na rezystorach emiterowych. Jeżeli masz aparat cyfrowy i miernik zrób zdjęcie wnętrza wzmacniacza.
Ech, ale mnie poniosło
