Witam.Posiadam axtona c500 4x70 W i subwoofer magnata srednicy 30 cm i mocy 300W RMS i 1000 W muzycznej.
Gdy podlaczylem suba do wzmacnicza pod mostek (w mostku ma 200 W RMS) to glosnik nie dawal rady tzn przesterowywal sie gdy zwiekszylem glosnosc (w radiu nie bylo ustawione na max).
Czegos tu nie rozumiem.Skoro glosnik ma 300 W w RMS to moc ze wzmacniacza rzedu 200 w RMS nie powinna mu zaszkodzic! jak to jest jedni mowia ze moc wzmacniacza powinna byc o polowe mniejsza niz moc glosnika, inni mowia ze taka sama moc glosnika i wzmacniacza jest prawidlowa.jak to jest naprawde?
Jeszcze mam pytanie jakie polecacie kable do tego wzmaka?
I jeszcze jeden problem. podlaczylem wzmacniacz(tak na szybko-by sprawdzic czy dziala) kablami o malej srednicy i z gniazda zapalniczki. jak wlaczylem wzmak i muze to co jakis czas wzmacniacz sie wylaczal, co dziwne-jak odlaczylem sygnal od wzmacniacza (line in) i spowrotem wlaczylem wzmacniacz chodzil i to sie powtarzalo co kilkanascie sekund.Czy przyczyna moze byc brak dostatecznej ilosci pradu(cienkie kable)?
Gdy podlaczylem suba do wzmacnicza pod mostek (w mostku ma 200 W RMS) to glosnik nie dawal rady tzn przesterowywal sie gdy zwiekszylem glosnosc (w radiu nie bylo ustawione na max).
Czegos tu nie rozumiem.Skoro glosnik ma 300 W w RMS to moc ze wzmacniacza rzedu 200 w RMS nie powinna mu zaszkodzic! jak to jest jedni mowia ze moc wzmacniacza powinna byc o polowe mniejsza niz moc glosnika, inni mowia ze taka sama moc glosnika i wzmacniacza jest prawidlowa.jak to jest naprawde?
Jeszcze mam pytanie jakie polecacie kable do tego wzmaka?
I jeszcze jeden problem. podlaczylem wzmacniacz(tak na szybko-by sprawdzic czy dziala) kablami o malej srednicy i z gniazda zapalniczki. jak wlaczylem wzmak i muze to co jakis czas wzmacniacz sie wylaczal, co dziwne-jak odlaczylem sygnal od wzmacniacza (line in) i spowrotem wlaczylem wzmacniacz chodzil i to sie powtarzalo co kilkanascie sekund.Czy przyczyna moze byc brak dostatecznej ilosci pradu(cienkie kable)?