Pętla ma tą drobną wadę, że jeśli w nią wrzucisz jakieś funkcje warunkowe to nigdy nie wiesz, co jaki czas się dokładnie obróci

takie tam. Przy jednym warunku to jeszcze nic, ale już przy n rozgałęzieniach, policzenie najgorszego możliwego czasu obrócenia pętli staje się utrudnione.
Bo jak warunek nie spełniony to sprawa krótka skok, a jak spełniony to trzeba coś po drodze wykonać, zazwyczaj nikt nie dba o to ile jedno i drugie trwa, chyba że sobie cykle z assemblerze wyliczy, a więc pracując na pętli musisz stosować przerwania, co by ci jakieś zdarzenie sprzętowe nie uciekło

.
Być może dla 1 tranzystora, 1 czujnika temperatury i 1 komunikacji z UARTEM na niskich baudach szkoda zachodu i tu pętla wystarcza. Poprostu użyjesz szybszego zegara i wszystko będzie OK

.
Dla zapewnienia poprawności transmisji wystarczy, że wpropwadzisz sprzętową kontrolę transmisji CTS/DTR {oczywiście dla szybkości rzędu 38400 i wyżej} lub jakieś CRC itd. Wizualizacja też ma swój czas opóźnienia więc masz jeszcze kupę czasu na ustawienie tranzystora i odczytanie przetowornika A/C.
Tranzystor to zatrzask, a temperatura jest wolno zmienna.
RTOS natomiast na sztywno dzieli czas pomiędzy kilka funkcji , przełączając procesor.
Gdybyś chciał wiedzieć dokładnie na osi czasu co się dzieje z jakimś określonym urządzeniem, a nie chciał przerywać pracy procesora w sposób zakłócający ten okres, [przerwania] to RTOS jest bardzo mile widziany
Odczyta czujnik i obliczy wynik w ściśle określonych na osi czasowej odcinakch czasu. Następnie wykona transmisję , i w kolejnym kroku zinterpretuje wynik

, jeśli któraś z czynności nie będzie miała nic do roboty to poprosu procesor zatrzyma się na przydzielony czas, po czym przyjdzie kolejne zadanie i kolejne zadanie itd.
Natomiast z czystym sumieniem będziesz mógł powiedzieć, że dany pomiar lub inne zadanie jest wykonane, co ściśle określony czas itd.itd.
Niestety przy RTOSie należy zapomnieć o przerwaniach sprzętowych lub stworzyć ich obsługę pośrednią (driver).
W każdym innym przypadku, np pętla z warunkami, użyłbyś zegara i przerwania zegarowego. Potem drabinki priorytetów, a potem to już troszkę loteria z megahercową częstotliwością działania, czy wygra UART czy Timer itd itd.
Zazwyczaj wszystko działa dobrze, a jak nie to zawsze jest jeszcze wyrocznia WatchDog

tak sobie piszę
W sumie wykorzystanie całego systemu RTOS wcale nie jest w tym wypadku konieczne:) możesz taki pseudo RTOS zoorganizować samodzielnie, ale przy 1 cylku na takt zegara , to z tymi czynnościami procsor klasy AVR wyrobi się w pętli.
Dodano po 9 [minuty]: RTOS pozwala np. na robienie naraz kilku jakiś szczególnie długich obliczeń logarytmów, funkcji trygonometrycznych etc. równolegle w ten sposób że rozpoczyna obliczenie, przerywa wykonuje obsługę czegoś tam i wraca do dalszych obliczeń, i znów przerywa wysyła coś tam itd. itd itd.
Jak już policzy co ma policzyć to w międzyczasie z n razy mógł zrobić coś innego.
W pętli to mogłoby zaboleć ... bo procesor byłby zablokowany na jednym obliczeniu,a co najwyżej sprzęt zostałby obsłużony w przerwaniu.
Dodano po 9 [minuty]: Natomiast jeśli Atmega ma pracować jako akwizytor do zbierania danych oraz wykonawca zadań specjalnych od wyższej inteligencji programu na PC, to jej moc obliczeniowa pozwoli na zdecydowanie więcej działań w każdym obiegu pętli programowej.