Witaj.
Pierwsza metoda i najprostsza to zastosowanie przetworników wykonanych z kawałka rdzenia ferrytowego np fi3*10 i nawiniętego na nim uzwojeniu np 1000 zw. DNE0,05. Przetworniki tak wykonane należy połączyć szeregowo i ekranować, a następnie dołączyć do wzmacniacza(pamiętając o dołączeniu ekranu do masy).
Inny sposób to założenie wkładki piezoceramicznej, której korpus zawieszamy na podkładdzie z gąbki, a igłę dotykamy do pudła rezonansowego gitary.
Powodzenia: Paweł
Ta pierwsza metoda pawelradomsko nie wypali na gitarze klasycznej ponieważ ma ona nylonowe struny i przetwornik elektromagnetyczny nie zadziała.To jest dobre do elektrycznej z tym że nie rdzenie ferrytowe ale magnesy.Piezoceramik się stosuje ,ale raczej sam nie dobierzesz odpowiedniego żeby to nie brzmiało podle.W fabrycznych przetwornikach stosuje się odpowiednio do tego dobrane piezoceramiki i jeszcze wzmacniacz korekcyjny.Było o tym już na forum i chyba nie udało się kolesiowi uzyskać dobrego brzmienia metodami amatorskimi.Pozostaje chyba wybrać coś fabrycznego dobrej firmy lub nagłośnić gitarę przez dobry mikrofon.
moja kumpela ma w klasyku metalowe struny... i fajnie daje...
tzn. w sumie miała, bo ostatnio gitara straciła wyglad gitary [lill aksidą ], ale już wcześniej były na niej ślady montowania przystawki elektro. wiec na klasyku też może wypalić...