Zastanawiam sie od pewnego czasu, czy nie zmienić mojego wzmacniacza technics su-vz320 na jakiegoś klasyka sony, pioneer lub yamaha z lat 70,80-tych. Czy to dobre rozwiazanie/ Czy takie wzmacniacze mają zabezpiecznia typu opóźnione załączanie głośników itp?? Czy warto zmieniać mój wzmacniacz na klasyka?? Mój wzmacniacz współpracuje z altusami 110, gdy miałem radmora 5412 o ile sie nie myle, grał o wiele lepiej. Ogólnie rzecz biorąc, chcę wrócić do tranzystorów, scalone końcówki mocy nie są chyba najlepszym rozwiazaniem.
Mam na oku coś takiego:
http://allegro.pl/item246464658_pioneer_sa_608.html
lub
http://allegro.pl/show_item.php?item=246445730
Aha i jeszcze mam pytanie jakim cudem wzmacniacz który pobiera z sieci 170 W jest w stanie wytworzyć 2x100W ? Ile rzeczywistej mocy ma ten wzmacniacz?
Czy polepszy się jakość dźwięku mojego zestawu gdy zamienie moejgo technicsa na takiego pioneera? Muzyki słucham najczęściej z cd-audio lub lossless z kompa.
Mam na oku coś takiego:
http://allegro.pl/item246464658_pioneer_sa_608.html
lub
http://allegro.pl/show_item.php?item=246445730
Aha i jeszcze mam pytanie jakim cudem wzmacniacz który pobiera z sieci 170 W jest w stanie wytworzyć 2x100W ? Ile rzeczywistej mocy ma ten wzmacniacz?
Czy polepszy się jakość dźwięku mojego zestawu gdy zamienie moejgo technicsa na takiego pioneera? Muzyki słucham najczęściej z cd-audio lub lossless z kompa.