Pozwolę sobie opisac mój dzisiejszy problem z immo w golf 3, 2000 Gti, 1992.
Może komuś się przyda.
Objawy: immobilaizer nie odblokowywał się przy normalnym uruchamianiu. Przy opcji, w której przekręcanie kluczyka odbywało się z pestką w czytniku, kontrolki zapalały sie tylko na około 1 sekundę. W tym czasie nie startował rozrusznk.
Immobilaizer typowy, Conlog, ale z roku 2000, wiec już wymieniany.
Po przeczytaniu powyzszych wpisów na forum dobrałem sie do bebechów pod licznikami. Przy centralce immo osobna listwa z dwoma przekaźnikami, typ 53. Postepując zgodnie z poradami wyjąłem przekaźniki, zwarłem nóżki styków ( kolor miedziany) owijając je trzema drucikami z rozizolowanego przewodu. Przekaźniki wstawiłem na miejsce ( same przekaźniki sprawdziłem - sprawne). Efekt: auto kręci ale nie odpala na benzynie, odpala na gazie. Do centralki, oprócz złącza wielostykowego, dochodza tez dwa grubsze przewody ze złączkami konwektorowymi, przewody brązowe osłony złączek czerwona i czarna. Po przekręceniu kluczyka między tymi przewodami pojawia sie napięcie o wartości jak z akumulatora. Przy przekręconym kluczyku zwarłem te przewody i usłyszałem charakterystyczny odgłos startującej pompy paliwa. Ze zwartymi przewodami auto odpaliło na benzynie bez problemu.
Wewnątrz centralki immo zauważyłem zaciek na płytce drukowanej i spore ślady korozji, co może wyjaśniac powód jej "padnięcia".
Centralka całkowicie wyjęta, złącze wielostykowe nie podpięte. Te dwa grubsze przewody przedłużę do kabiny i założę na nich jakiś ukryty wyłącznik pompy paliwa, aby skompensować brak immo. Czytnik zostawię w srodkowej konsolce, niech ewentualny złodziej ma zagwozdkę.
A teraz ide to wszystko składać do kupy.