Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Patent na wolną energie z grawitacji i wyporu

Narek 1 05 Sty 2008 17:40 76807 331
  • #151
    _jta_
    Specjalista elektronik
    "Jeden cylinder (na górze ) i jego tłok od strony cieczy ..." - to jest z grubsza poprawne, uwaga jeszcze na jeden szczegół:
    ciśnienie cieczy działa na konkretną powierzchnię tłoka, znajdującą się na jakiejś głębokości - ta głębokość określa, jakie
    to jest ciśnienie, i jest ona różna od głębokości, na jakiej znajduje się zamknięty koniec cylindra - dodaje się lub odejmuje
    odległość tłoka od końca cylindra, grubość ścianki cylindra, długość tłoka - oczywiście, można przyjąć, że grubość ścianki
    cylindra, i długość tłoka są zaniedbywalnie małe (odległość tłoka od końca cylindra już nie, bo rozważamy ruch tłoka w tym
    cylindrze). Jeśli dla zbiornika przyczepionego do tłoka chcesz stosować pojęcie wyporności, to musisz przyjąć, że to, co
    go łączy mechanicznie z tłokiem ma zaniedbywalnie mały przekrój, a zbiornik nie przeszkadza w dostępie cieczy do tłoka
    - dopiero przy tych założeniach można stosować oddzielnie pojęcia wyporności zbiornika i ciśnienia działającego na tłok.

    Przedtem nie zauważyłem możliwości tego rozgraniczenia - odczytywałem zbiornik jako część tłoka, co komplikowało opis.

    Energia, którą musisz włożyć obracając cylindry, jest równa 2*przesunięcie*siła (gdzie siła = różnica ciężaru i siły wyporu;
    mnoży się przez 2, bo jeśli po jednej stronie ciężar i siła wyporu są "wycentrowane", to po drugiej przesuwasz od "minus
    przesunięcie" do "plus przesunięcie", a więc droga jest 2*przesunięcie). Połowa tej siły (połowa, bo mamy dwa cylindry
    i siły się sumują, a różnica ciśnień jest jedna) - musi wystarczyć na przesunięcie tłoka, przeciw sile pochodzącej z różnicy
    ciśnień, więc nie może być mniejsza, niż różnica ciśnień * przekrój cylindra; ponieważ mnoży się ją przez przesunięcie,
    więc energia wyjdzie różnica ciśnień * pojemność skokowa cylindra. A siła, która wykona pracę, pochodząca z różnicy
    położeń tłoków w cylindrach, jest równa pojemności skokowej razy ciężar właściwy cieczy, i działa na drodze równej
    różnicy wysokości - jak obliczysz jej pracę, to wychodzi równa pracy na obracanie cylindrów.
  • AdexAdex
  • #152
    adams987
    Poziom 35  
    :arrow: _jta_
    Serdecznie dziękuje, za wyjaśnienia. Ze względu na nawal pracy , postaram się przeanalizować na spokojnie jutro .............
  • AdexAdex
  • #153
    adams987
    Poziom 35  
    W sumie to nie ma sensu już nic nowego rysować. Kto rozumie i wie o co chodzi , to sie ze mną zgodzi , że ma to działać . Jedyne sensowne rozwiązanie to budowa . Ale jak to zacznie działać to będą jaja ( a wszystko na to wskazuje).
  • #155
    adams987
    Poziom 35  
    Kurcze miałem nadzieje ,że napisałeś coś sensownego a ty (ita) ironicznie mnie traktujesz. Jestem zawiedziony, bo myślałem, że wreszcie ktoś potrafi sensownie wytłumaczyć .
    No trudno , widzę , że nie wszyscy "czują temat" jak to ma się kręcić , być może nie (bo nie umie tłumaczyć- nie nadaję się na nauczyciela) i zdaję sobie sprawę , że moje opisy (dla mnie jasne) mogą być nie do końca poprawnie z moją intencją zrozumiałe. Mimo wszystko według mnie kłócą się takie prawa jak : zasada zachowania energii i prawo Pascala + prawo Archimedesa , co jest tak łatwe , proste i zrozumiałe i zostały wymyślone tak dawno temu, że nie podlega dyskusji.
    Żaden zdrowo myślący człowiek a tym bardziej gość który ma za sobą szlak edukacji nie powie , że ma wątpliwości a co dopiero co do słuszności tych praw. Ale z moich wyliczeń wynika co innego.
    Ile energii otrzymujemy pomiędzy odcinkami prostymi na rysunku a ile tracimy na łukach " A linie proste można jeszcze wydłużyć!!!
    Może czegoś nie dostrzegam ( i to jest najprędzej wyjaśnienie zagadki) lecz na razie jeszcze nie ma rozwiązania i na pewno eksperyment to może rozwiązać dlatego już zaczynam być skłonny do jego przeprowadzenia. Nie twierdzę na pewno bo nie jestem szalony, że to będzie działać ale nie boję się powiedzieć , że według mnie będzie ( pewnie się rozczaruję , ale zdaję sobie z tego sprawę i miałem wcześniej obiekcję , ale ze względu na brak konkretnych przesłanek zaczynam być zmuszony do jego przeprowadzenia).

    Dodano po 16 [minuty]:

    OK usuwam moje posty, w końcu jak są idiotyczne to ...

    Dodano po 1 [godziny] 8 [minuty]:

    Ok . Moje posty usunołem , kłóciły się z zasadą zachowania energii , więc są bezwartościowe. Dziękuję za współpracę i 300 pkt za aktywny udział w dyskusji dla :

    :arrow: _jta_

    :arrow: Misian@

    :arrow: Narek 1

    oraz po 200 pkt dla :

    :arrow: kazikb1

    :arrow: elmłot

    :arrow: submariner

    Jeśli o kimś zapomniałem to proszę sie upomnieć puki jeszcze mi zostało parę punktów.

    Dodano po 46 [minuty]:

    Idę spać po ciężkim dniu, ale myślałem :arrow: _jta_ ,że wreszcie ktoś z wykształceniem , pomoże mi ale , widzę że ty jak i :arrow: inni do których zwracałem sie na PW ( a bali sie zaistnieć w tym temacie chyba ze względu na REPUTACJĘ ) widzę totalne jaja z waszej strony. TRUDNO .
  • #156
    submariner
    Poziom 32  
    Adams nie zalamuj sie , ja tez czekam az ktos sensownie wyjasni dlaczego to nie bedzie dzialac a do tej pory takie wyjasnienie sie nie pojawilo , oczywiscie to co mnie uczono zaprzecza zadzialaniu tego urzadzenia ale analiza calosci i moze niezbyt dokladne obliczenia potwierdzaja ,ze to powinno pracowac.
    Aby rozwiac wszelkie zdarzenia zwiazane z wyskakiwaniem nad wode to proponuje analizowac uklad calkowicie zanurzony o tlokach na tyle wydluzonych aby ich gestosc powodowala powstawanie prozni w cylindrach poprzez ich wysuwanie przy ruchu w gore i wsuwanie przy opadaniu.
    Ilosci tloczkow takiej aby ich obracanie na gorze czy dole nie mialo wiekszego znaczenia na sile wyporu .
  • #157
    _jta_
    Specjalista elektronik
    adams987, z dokładnością do ewentualnego czynnika typu 2, strata energii przy zawracaniu jest równa
    ciężar (czy to odważnika, czy cieczy wypartej przez zbiornik) * przesunięcie; zysk energii spowodowany
    różnicą siły wyporu działającej na cylinder związaną z przesunięciem tłoka to wysokość * zmiana objętości
    * ciężar właściwy cieczy; potrzebny ciężar to wysokość * ciężar właściwy cieczy * pole przekroju tłoka;
    na koniec pole przekroju tłoka * jego przesunięcie = zmiana objętości (dająca zmianę siły wyporu).

    Możesz z tego policzyć zysk i stratę energii, i wychodzą równe, więc za darmo energii nie uzyskasz.

    Jeśli zwiększasz wysokość (i drogę, na której działa siła wyporu), to tak samo musisz zwiększyć ciężar,
    który ma spowodować przesunięcie tłoka, i tak samo wzrasta praca na jego podniesienie przy zawracaniu.

    Nie rozumiem, w jaki sposób miałyby się kłócić prawa Pascala i Archimedesa z zasadą zachowania energii.
    Zwłaszcza, że obydwa te prawa można wyprowadzić z zasady zachowania energii - więc gdyby była jakaś
    sprzeczność tych praw z tą zasadą, oznaczałoby to, że zasada zachowania energii przeczy samej sobie!
  • #158
    Narek 1
    Poziom 17  
    :arrow: dzięki adams 987, widzę, że sie w końcu wkurzyłeś, no nic, oddam Ci te punkty w podziękowaniu za wielkie zaangarzowanie w temat, który ja zapoczatkowałem. Nie przypuszczałem, że to wywoła aż taka dyskusję. Za wiele w temacie nie pisze ale śledzę wytrwale. Prawa fizyki znam, obliczenia umiem robić ale z mojego punktu widzenia trzeba już spróbować praktycznie. W zażartej dyskusji między Tobą z -ita- to raczej przychylam sie do Twojej argumentacji nie mniej -ita- zabiera głos w wielu dyskusjach i to zawsze jest madry głos no to nie można jego stanowiska zignorować.
    Mam juz plan działania tylko jest trochę za zimno. Próby zamierzam przeprowadzać w beczce na dworze bo wanna trochę za płytka. Tak wogóle to free energia nie jest moją największą pasją niemniej jestem "lekko" "trzepnięty" na punkcje energii odnawialnej i aktualnie z wielkim zapałem walczę już 9 miesiąc z urzedami w kierunku pozwolenia na elektrownię wodną.
    Pozdrawiam wszystkich uczestników dyskusji.
  • #159
    adams987
    Poziom 35  
    :arrow: Narek 1 Wkurzyłem się , bo widzę , że nikt oprócz Cibie nie rozumie jak to działa i każdy sądzi, ze to ma być perpetum mobille. Nie jestem pewien , ale jedynym sensownym rozwiązaniem jest to , że energia pochodzi z grawitacji. Urządzenie nie będzie działać w kosmosie a perpetym mobille tylko tam ma teoretyczną szanse działać i to też nie do końca bo nie ma tam idealnej pustki, próżni idt ( ten jeden atom wodoru w m³ powoduje jakieś tarcie). Te dwa zbiorniki wyporowe "osłabiają" i "wzmacniają" siłę grawitacji , akurat w taki sposób , że maszyna zawsze kreci się tylko w jedną stronę. Jedyny punkt gdzie jest w stanie równowagi to sytuacja gdy tłoki są pionowo. Każde wychylenie w dowolną stronę powoduje , że następuje ruch tylko w jednym kierunku, czyli jeśli tłoki pod działaniem siły wychylę w prawo na godzinę 13 to nie powrócą na 12 cofając się lecz muszą zgodnie z zegarem wykonać obrót. Siła jaką włożę jest w zależności od proporcji długość łuku/2 oraz długości części prostej (głębokość, różnica poziomów punktów zwrotnych), czyli może być to około 8 razy więcej przy 1m i promieniu kółeczek na których jest łańcuch (taśma) 3-4cm. Jak ręcznie przestawię(popchnę) cylinder na godz. 13 to powietrze z niego przejdzie do dolnego i zmienia się środek ciężkości układu. Jeśli potrzeba na to 1J to uzyskam około 8J. Jak zmniejszę średnice do może nawet 10J albo inaczej 8J pozostanie ale już wtedy wystarczy 0,8J a nie 1J. Przy małej średnicy droga na której trzeba dać energię się skraca. Można wydłużyć to na 2m i wtedy mamy nie 8 a 16J. Z tym jednym J to oczywiście dla przykładu.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Mały błąd " na 13" ma być na 15.
  • #160
    Narek 1
    Poziom 17  
    Myślę dokładnie tak ja Ty. Gdyby do łańcucha były przymocowane same nieruchome ciężarki to nikt by nie zaprzeczył, że jest to w równowadze i do obracania potrzeba przezwyciężyć tylko siłę tarcia. Tu natomiast mamy dużą różnicę sił pomiędzy odcinkami pionowymi: jedna strona tonie druga wypływa. I faktyczne nie mieści sie w głowie aby fakt przechylenia jednego tłoka przy górnym nawrocie potrzebował wiecej siły niż pochodzi z wyporu i tonięcia.
    Tak właściwie to górny punkt zwrotny i dolny punkt zwrotny w dużej mierze sie równoważą i różnica wynika tylko z tego, że górny tłok i dolny nie są w idealnej symetrii tylko przestawione z racji tego, że jeden schowany w cylindrze a drugi wystaje. Ta niesymetria może byc niewielka, kilka centymetrów.
    Moje zdanie na temat średnicy kół nawrotnych jest takie, że wielkość średnicy nie ma znaczenia. Nawet im większa tym mniejsze straty przy nawrocie.
    No i jeszcze oczywista zagadka. Czy da sie wyciągnąć korek z wanny napełnionej wodą gdy połączymy go "sznurkiem" z pływadełkiem o jakiejś sile wyporu? ...... No pewnie, że sie da bo siła wyciągająca może byc dowolna np. 10dcm³..... Analogicznie, czy dowolna ilość "pływadełek" i "tych takich tonących" da radę obrócić jeden element w górnym punkcie zwrotnym?
    To co tu rozpatrujemy to nie chodzi o perpetum tylko o wolną energię.
  • #162
    adams987
    Poziom 35  
    W momencie przesunięcia górnego cylindra z godz. 12 na 15. Na godz. 12 górny cylinder jest pełny powietrza , dolny pusty(wciśnięty) . Górny pełny muszę przesunąć w prawo co spowoduje że będzie głębiej ( różnica poziomów x objętość cylindra x ciężar właściwy wody x g).
    :arrow: NAREK 1 chyba masz raję że średnica nie ma znaczenia tylko różnica głębokości cylindra miedzy godz.12 a głębokości cylindra gdy jest na godzinie 15.
    W momencie gdy cylinder jet na 15 powietrze z górnego przechodzi do dolnego pod wpływem różnicy ciśnień działających na tłoki tych cylindrów oraz pod wpływem siły wyporu pochodzącej od zbiorników wypornościowych. I tu mimo że powietrze jest "przepompowane w dół" JA nie wykonuje żadnej pracy, a robią to te dwie w/w siły które zależą ściśle od grawitacji. Dlatego może to działać lepiej tam gdzie jest większa grawitacja a tam gdzie jest znikoma (kosmos) nie będzie działać. Przy zastosowaniu zamiast wody rtęci efekt powinien być około 16 razy mocniejszy.
    Na tłok w pozycji na godz12 praktycznie nie działa siła od zbiorników wyporowych ( jest skierowana prostopadle do tłoka) na godz. 13,30 siła ta wynosi W/√2 a na 15 już całe W.
    Przy różnicy miedzy dolnym a górnym tłokiem = 90cm jak było na rysunkach zbiorniki wyporowe muszą zapewnić siłę wyporu większą od 4,5kG (czyli 1/2x90cm) Jak będą miały np 7kG to proces "przepompowania powietrza w dół" zacznie sie nie na 15 tylko wcześniej może już na 13.30.
  • #164
    adams987
    Poziom 35  
    Jeśli przyjmiesz , ze zasada zachowania energii (pędu) nie została jeszcze sformułowana to może łatwiej będzie dalej.
    Energia potrzebna do przestawienia cylindra z pozycji godz. 12 na godz. 15 to objętość (np 1l = Sxh czyli 100cm2x10cm) x g x q wody x droga czyli około 10 cm . Przyjmijmy nawet , że cylinder przesunie się o 15cm by z pozycji na godz.12 znalazł sie w pozycji na godz.15 To razem mamy około 1x10x1x0,15=1,5J Dolny cylinder jest pusty bo tłok jest wciśnięty do niego. Pomijam wszelkie opory(tarcia itd).
    Teraz pod wpływem różnic sił działających na dolny tłok: Ciśnienie około 90g/cm2 wciskające tłok - co daje siłę 90x100=9kG oraz siła wyporu 5kG która tłok wyciąga. Suma tych sił jest 4kG które wciskają tłok.
    Górny tłok : Ciśnienie około 10g/cm2 czyli siła 1kG która wciska tłok plus 4kG siły wyporu, która również wciska tłok = 5kG.
    Na dolny tłok działa 4kG a na górny 5kG. Obie siły wciskają tłoki. Jest 1kG różnicy które powoduje , że górny tłok zostaje wciśnięty a powietrze przepchane do dolnego. A proces ten musi zacząć sie jeszcze wcześniej gdy pojawi się różnica większa od zera a teraz jest już 1kG.
    Dolny tłok jest pełny i na drodze około tych 90cm (niech będzie nawet 80cm bo w ułamku sekundy powietrze nie przejdzie z jednego do drugiego cylindra) układ wykonuje użyteczną pracę o wartości 80cm x 1l x q wody x g= 0,80x1x1x10=8J
    Więc wkładam 1,5J a uzyskuje 8J. Tak ja to widzę. Gdzie jest błąd?

    Dodano po 6 [minuty]:

    Kluczowy moment to zakres miedzy godz. 12 a godz. 15 , a nie cały nawrót czyli od godz. 9 do 15
    Jak pisałem wcześniej siła wyporu w tym przypadku musi być >4,5kG więc jest 5kG i mamy 1kG różnicy a jak siła wyporu będzie 6kG to różnica też wzrośnie
  • #165
    elmłot
    Poziom 18  
    Nie chcę cie załamywać, ale przypadek Lucjana Łągiewki z jednej strony przeraża bo 20 lat robią z gościa idiotę. Dopiero niedawno jak na te 20 lat bo w 2001 roku znalazł się pierwszy odważny z "naukowców" Profesor Stanisław Gumuła kierownik Katedry Maszyn i Urządzeń Energetycznych na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który oficjalnie zbadał jego zderzak i wydał opinie , że zderzak działa nie zgodnie z obowiązującą nauką co oznacza , że obecna fizyka nie jest doskonała.
    Teorie eistaina ludzkość potwierdzi na własnej skórze może za 100 lat może za 200 lat między innymi do tego mogą przyczynić się hamulce i zderzaki łagiewki które likwidują lub raczej znacznie redukują przeciążenia. A mówie o teori to mam na myśli paradoks bliźniaków. Jak osiągniemy duże prędkości to wtedy przekonamy sie na własnej skórze , że czas biegnie wolniej.
    Ale wracając do tematu , to jest bardzo ciekawe czy to może działać , i nie wiem czy jesli ktoś tu powie, że nie to ja proponuje mimo wszystko zrobić model bo cuda sie zdarzają.

    Dodano po 5 [minuty]:

    do łagiewki :
    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/auto_030114/auto_a_4.html
    a to jest ciekawsze:
    http://zderzak.jakubw.pl/zderzak/index.html
  • #166
    adams987
    Poziom 35  
    Podsunąłeś super pomysł. Czy ktoś wie jak skontaktować się z L. Łagiewką?
  • #167
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Policzyłeś dwie siły wyporu, jedna 4kG, druga 5kG, a skąd one się biorą? Jeśli masz jakieś zbiorniki,
    które dają taką siłę wyporu, i przesuwają się wraz z tłokami, to pracy na ich przesunięcia nie policzyłeś
    przy opisywaniu nawrotu, bo tam miałeś objętość tylko 1000cm3, a więc siłę wyporu 1kG.

    Co do zderzaka Łągiewki, to ten temat już był parę razy dyskutowany na forum. Ale nie pamiętam, czy ta
    opinia (1) rzeczywiście istnieje, (2) jest publicznie dostępna, (3) jest autorstwa tego profesora UJ; również,
    nawet jeśli (1,2,3) są prawdziwe, to czy zawiera stwierdzenie, jakoby zderzak działał niezgodnie z obecną
    wiedzą naukową; i nie przypominam sobie żadnej informacji o tym, na czym ta niezgodność by polegała.
  • #168
    submariner
    Poziom 32  
    niby nie powinno dzialac ale jak rozpatruje to wg rys ktory zalaczylem 7 cylindrow ciagnie w gore z sila 7kG i pewno 1 zespol tlok cylinder sa w stanie obrocicteoretyczna masa tloka i cylindra 6kg a ,ze w srodku ciezkosci to obracanie jest jeszcze latwiejsze powinno to byc na poziomie 1kG wiec cale 6kG powinno pracowac sila wyporu na obracanie. cisnienie wody w dolnym punkcie zanurzenia praktycznie nie wplywa na sile wyporu tylko na wieksze trudnosci z wysuwaniem tloka z cylindra a parametry sa tak dobrane ,ze tlok i tak z conajminej 10% zapasem przekracza cily cisnienia slupa wody.
    Praca tlokow jest tylko zmiana gestosci materii ktora zaczepiona jest do obu stron przekladni pasowej , sila wyporu niescisliwej banki powietrza bedzie taka sama na duzej jak i na malej glebokosci natomiast cisnienie wywierane na jej powierzchnie bedzie wzrastac wraz z jej zanurzaniem .
    Co do zdrzaka Lagiewki to nie ma nic nadprzyrodzonego glownie chodzi tam o zamiane ruchu prostoliniowego na obrotowy , ktory pochlania energie przekazujac ja np do kola zamachowego- zderzak wsuwajac sie poprzez listwe zebata rozkreca kolo zamachowe a hamujac kolo uzyskujemy moment sily odwrotny nie przeczy to zadnym prawom fizyki i zachowania energii.
  • #169
    adams987
    Poziom 35  
    Wiesz co ita nie rob z siebie idioty . i sam zobacz z kąd?

    Dodano po 4 [minuty]:

    No moze przesadziłem , ale na prawdę źle myslisz

    Dodano po 7 [minuty]:

    Szukam osoby, która w sposób zrozumiały przedstawi argumenty zaprzeczające mojej tezie.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Odnośnie Łagiewki to jest problem z zmianą ( nieoczekiwaną wedle nauki) pędu , który powinien pozostać (jego skutki ) po zderzeniu a ich prawie nie ma. Z tego wynika że zasada zachowania pędu nie została poprawnie zapisana w sposób matematyczny . I to nie jest w cale takie niemożliwe. Jak ktoś zna i rozumie a nie umie fizykę , to jest to w stanie zrozumieć. I jest taka różnica między tzw kujonami a gościami sensownie myślącymi.
  • #170
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Argument jest taki, że raz uwzględniasz wpływ pewnych elementów układu, a drugi raz nie -
    chodzi mi o te zbiorniki dające siłę wyporu, przecież sam cylinder daje wielokrotnie mniejszą.

    Dopóki nie uwzględnisz wszystkich elementów konsekwentnie, możesz otrzymać dowolne
    rezultaty twojego rozumowania, tylko że rzadko które z nich będą zgodne z rzeczywistością.

    Co do zderzaka Łągiewki, to na razie nie mamy potwierdzenia, że rzeczywiście działa.
    Więc wyciąganie z tego wniosków co do praw fizyki jest zdecydowanie przedwczesne.
  • #171
    adams987
    Poziom 35  
    Proszę tylko o jedno , od samego początku : : rozpisz jak sie przedstawia mój układ, co się stanie ,ile energii włożę i ile uzyskam tak ja k ja opisałem???????????

    Dodano po 2 [minuty]:

    Te siły które opisałem wynikają z Prawa Pascala i Archimedesa,

    Dodano po 2 [minuty]:

    I nie pieprz głupot że nie mamy potwierdzenia , że zderzak nie działa.

    Dodano po 11 [minuty]:

    "Nie checem , ale muszem, czyli coś jak jestem "za a nawet przeciw"
    Możesz mieć rację tylko w jednej kwesti "
    Dopóki nie uwzględnisz wszystkich elementów konsekwentnie, możesz otrzymać dowolne
    rezultaty twojego rozumowania, tylko że rzadko które z nich będą zgodne z rzeczywistością.

    Ale właśnie ma z tym kłopot , i liczyłem ,że ktoś to potrafi rozwiązać .
    Zdaje sobie sprawę , że JA analizuję punktu tj godz. 12 i godz. 15 a nie przebieg miedzy nimi . Ale mimo to moje sugestje nie tracą a raczej zyskują o ile rozumiesz treść tego i wsześniejszych przekazów .

    Dodano po 7 [minuty]:

    A na marginesie odnośnie Łagiewki to patent nie został na razie przyznany bo według prawa polskiego urządzenia które podważają" jeszcze " obowiązujące prawa fizyczne nie mogą dostać patentu .
  • #172
    elmłot
    Poziom 18  
    Co do Łagiewki to nie ma co sie kłócić , fakt jest faktem chociaż nie wygodny dla kregów naukowych bo robi z nich " idiotów", a szczerze za ich brak kompromisów należy się im ( pozjadali wszystkie rozumy)!!!
    Niejasna do końca jest sytuacja miedzy godz. 12 a 15.
    I tylko to mozna różnie interpretować a to dlatego , że pzryjąłeś dwa "MARTWE PUNKTY" na godz. 12-stej i 15-stej a między nimi ?
    Moim zdaniem przy sile wypory dla podaneo przykładu >> duzo wieksej od 4,5kG np 10kG łatwiej byłoby niedowiarkom zajarzyć o co chodzi bo ty ADAMS 987 stawiasz na troche ponad to co trzeba czyli 5kG.
    Jak nie umią liczyć to do przedszkola!
  • #173
    adams987
    Poziom 35  
    Ja myślę, ze napisałem już na tyle wyczerpująco, że (BEZ OBRAZY) Narek 1 zrozumiał , wiec taki gość jak _ITA_ tym bardziej powinien to zrozumieć (RÓWNIEŻ BEZ OBRAZY).
    Moim zdaniem problem polega na "rozumieniu' i "nauczeniu" się fizyki i nie mówię tu o ogromnej wiedzy ale o takich banalnych rzeczach , które na pierwszy (a nawet drugi) rzut oka są banalne.
    :arrow: submariner nie masz za bardzo pojęcia o zderzaku i hamulcu Łagiewki. Na pierwszy rzut oko (a nawet na drugi) to działa jak mówisz. Ale okazuje się , że są tzw "jaja" bo w momencie zderzenia to nie tylko samochód nie ulega zniszczeniu , ale TY jako pasażer nie uderzyłeś się w szybę bez zapiętych pasów i to jest właśnie ewenement! Pęd twojego ciała nie powinien ulec zmianie i TY powinieneś walnąć w szybę , a tu pozytywne rozczarowanie , jesteś cały jak i szyba.
  • #174
    submariner
    Poziom 32  
    adams nie twierdze ze jestem ekspertem w sprawie zderzaka ale tez nie uwierze ,ze powstaja jakies szczegolne zdarzenia czy efekty towarzyszace temu zderzakowi , wiele lat temu gryzlem ten temat przy okazji projektow napedow bezwladnosciowych , wydaje mi sie ze rozpoznalem ten temat takze co prawda ze wzgledu na duza odleglosc pomiedzy Krakowem a Kowarami nie spotkalem sie osobiscie ale zapoznalem z jego konstrukcjami. Naprawde nie ma tam zadnych nowych zjawisk fizycznych , ochronne dzialanie zderzaka polega raczej na rownomiernym rozlozeniu przeciazenia - niszczenie zderzaka tradycyjnego to poczatkowo stosunkowo latwe giecie blach i po dojsciu do pewnego punktu lawinowy wzrost przeciazenia bo konczy sie strefa kontrolowanego zgniotu , natomiast w zderzaku Lagiewki ta strefa jest rozlozona powiedzmy na calej dlugosci strefy zgniotu-wpadania zderzaka do srodka gdzie w tym momencie zostaje rozpedzone kolo zamachowe do ogromnej predkosci sam moment rozpedzania to pochlanianie energii kinetycznej samochodu i przenoszenie jej na kolo zamachowe , dalsze plany p.Lagiewki byly takie aby kolo wykonac z materialow ktore po rozpedzeniu rozrywalyby to kolo na bardzo drobne kawaleczki bezpiecznie rozpraszajac zgromadzona w ten sposob energie. Energia kinetyczna takiej wirujacej materii jest ogromna , tak zupelnie teoretyzujac jesli rozpedzic 2 takie dyski w odwrotnych kierunkach i gwaltownie je zblizyc to to ilosc wydzielonego ciepla bedzie porownywalna z materialami wybuchowymi a przy jeszcze wiekszych predkosciach energia atomowa a przy jeszcze wiekszych calokowita zamiana materii w energie. Tyle ,ze nie ma tak wytrzymalych materialow.
    obecnie chyba Kevlar i nanorurki moga zblizyc sie do energii mat.wybuchowych.
  • #175
    adams987
    Poziom 35  
    SORRY submariner bo :
    moja wiedza jest jeszcze mniejsza bo zacząłem dzisiaj po poście elmłota. Wcześniej "słyszałem" o zderzaku i widziałem w telewizji jego działanie, ale nie zdawałem sobie sprawy , że cały trik polega na tym , że po za oczywistą zmianą energii "posuwistej" w "obrotową" elementu czyli np malucha (126P) , zmienia sie również ENERGIA ( a raczej pęd kierowcy) . I tu jest cały szkopuł , niewytłymaczalny przez obowiązujące prawa fizyki. I czytałem dokumenty z Ośrodka Pąństwowego. Jak ktoś ma najnowsze doniesienia to chętnie je zobaczę.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Ale poprzez Łagiewkę ( zderzak czy hamulec , działa podobnie i wykorzystuje coś nieznanego dzisiejszej fizyce) chcę wrócić do tego zanurzonego układu , który jak napisał elmłot "I tylko to mozna różnie interpretować a to dlatego , że pzryjąłeś dwa "MARTWE PUNKTY" na godz. 12-stej i 15-stej a między nimi ? Moim zdaniem przy sile wypory dla podaneo przykładu >> duzo wieksej od 4,5kG np 10kG łatwiej byłoby niedowiarkom zajarzyć o co chodzi bo ty ADAMS 987 stawiasz na troche ponad to co trzeba czyli 5kG. "
    Oraz _ITA_ : "Argument jest taki, że raz uwzględniasz wpływ pewnych elementów układu, a drugi raz nie -
    chodzi mi o te zbiorniki dające siłę wyporu, przecież sam cylinder daje wielokrotnie mniejszą. Dopóki nie uwzględnisz wszystkich elementów konsekwentnie, możesz otrzymać dowolne
    rezultaty twojego rozumowania, tylko że rzadko które z nich będą zgodne z rzeczywistością.

    NO WłAśNIE CHCę BYć KONSEKWENTNY. Ale być może coś przyjołem po mojej mysli a coś pzrzeoczyłem co by mi przeszkadzało. Jeśli ktoś to widzi to CAłY CZAS NA TO CZEKAM BY TO KTOS POWIEDZIAł

    Dodano po 15 [minuty]:

    :arrow: _ITA_ powiedz gdzie przyjąłem "coś" po mojej myśli i gdzie to później zaniechałem.
  • #176
    _jta_
    Specjalista elektronik
    W trakcie ruchu od 12 do 15 przesuwasz o 5cm w dół środek wyporu zbiorników wypornościowych
    o łącznej wyporności 8kG, wykonując pracę 4J; czy ruch przy zawracaniu liczysz od 9 do 15? jeśli tak,
    to w trakcie ruchu od 9 do 12 też wykonałeś pracę 4J, razem 8J - tyle, ile zyskasz przy ruchu po prostej.
    Istota sprawy jest w tym, że nie tylko tłoki, ale i zbiorniki wypornościowe się przesuwają.

    Co do zderzaka Łągiewki, to mamy artykuł w prasie, który opisuje to bardzo niejasno, w każdym razie
    nie widzę, by było tam zacytowane stwierdzenie, jakoby jego działanie naruszało znane prawa fizyki -
    a z przytoczonych fragmentów opinii, o której artykuł podaje, że została podpisana przez profesora
    Gomułę, nie wynika, co właściwie badano, i da się to różnie zinterpretować - na przykład tak, że ten
    zderzak ma pręt wystający przed pojazd, który uderza w przeszkodę wcześniej, niż cały pojazd,
    dzięki temu zderzak pochłania część energii kinetycznej, i ta energia w momencie uderzenia samego
    pojazdu jest dużo mniejsza - i taka interpretacja nie przeczy zasadom dynamiki Newtona.

    Poza tym chciałbym przypomnieć - znalazłem kiedyś opis analizy filmów przedstawiających próby
    z tym zderzakiem - i ta analiza wykryła, że prędkość samochodu była dużo mniejsza, niż napisano.

    Jeszcze co do magazynowania energii w wirującym przedmiocie: o ile dobrze pamiętam, kulka stalowa
    rozpędzona do prędkości obwodowej 1000km/h (około 270m/s) ulega rozpyleniu; ta prędkość nie jest
    zależna od promienia kulki, a jedynie od materiału - istotny jest stosunek wytrzymałości do gęstości.
    Z tego wynika, że ilość zmagazynowanej energii jest (dla określonego materiału) proporcjonalna do masy.
  • #177
    Z111
    Poziom 17  
    Przeoczyłeś, i niestety taki układ nie będzie działać.

    Można łatwo pokazać, że siła (praca) potrzebna do wypychania tych tłoków na dole jest dokładnie równa sile wyporu wszystkich cylindrów razem, czyli sile napędowej tego ustrojstwa.

    Być może po drobnych modyfikacjach mogłoby się takie coś samo kręcić, ale energii z tego raczej nie wciągniesz...
    Statycznie nic tu nie wyjdzie, jedynie w ruchu: za tłokiem będzie lekkie podciśnienie, i być może ten szczegół pozwoli zyskać troszeczkę.


    Jest jeden taki wariant, który być może, mógłby, prawdopodobnie, teoretycznie zadziałać: wersja 'balonowa'.

    Nie wiem czy braliście takie coś pod uwagę: gdy napompujemy balon na pełnej głębokości, do pewnej objętości, to on wynurzając się będzie zwiększał objętość, a tym samym siła wyporu rośne.
    W wersji tłokowej można zrobić dodatkowo coś w rodzaju napędu odrzutowego.
  • #178
    adams987
    Poziom 35  
    _jta_ napisał:
    W trakcie ruchu od 12 do 15 przesuwasz o 5cm w dół środek wyporu zbiorników wypornościowych
    o łącznej wyporności 8kG, wykonując pracę 4J; czy ruch przy zawracaniu liczysz od 9 do 15? jeśli tak,
    to w trakcie ruchu od 9 do 12 też wykonałeś pracę 4J, razem 8J - tyle, ile zyskasz przy ruchu po prostej.
    Istota sprawy jest w tym, że nie tylko tłoki, ale i zbiorniki wypornościowe się przesuwaj

    Ruch przy zawracaniu liczyłem od 12 do 15 bo od 9 do 12 to jest jeszcze praca użyteczna.
    Mam wątpliwości tylko w zakresie 12- 15. to znaczy nie wiem czy ten 1J czy z nawiązką 1,5J jak mam to policzyć? .
    Nie rozumie sformułowania "o łącznej wyporności 8kG" Przecież zbiorniki są o 180° więc można ich teoretycznie nie brać pod uwagę tylko samą siłę wyporu pochodzącą od nich, i ja zakładam ją na 5kG a może być 6, 7 KG. ale minimalna musi być wieksza od 4,5kG dlatego 5kG.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Zbiorniki są o 180° wiec jak jeden idzie w dół to drugi w górę i "ja ich nie dotykam " popycham CYLINDER GÓRNY z 12 na 15. Tylko ten cylinder "dotykam " siłą (daję mu energię 1,5J ) .

    Dodano po 10 [minuty]:

    Powiem tak :
    do dnia dzisiejszego od Świąt Bożego Narodzenia , kiedy to przedstawiłem pierwszy raz układ , minęło już trochę czasu. Wydaje się mi , że stanowczo długo jak na taką bagatele . Jak na razie mam dylemat , bo coś mi nie gra w fizyce. I jest to problem, ktory powinien być szybko rozwiany. Nie chcę ale muszę przypomnieć w tym momencie posty które chyba dobrze rozszyfrowalem odnośnie cudów z yu tube.(czy jak sie to tam pisze)
    Muszę przemyśleć jeszcze wskazówki od _ITA_ , ale te 8 kG to nie wiem nadal o co chodzi.
    Może nadal się nie rozumiemy > CO NA TO NAREK1
  • #179
    elmłot
    Poziom 18  
    :arrow: adams987 Ty jesteś głupi ciu.. Ja na twoim miejscu to bum budował maszynę bo to co inni gadaja nie trzyma sie kupy, a to oznacza , że nikt nie wie czy to bedzie chodzić . Napisz do mnie na PW i jak tylko chcesz to Ci pomogę w zbudowaniu prototypu.
    Jakie 8kG , chyba ta wartość z nieba jest dobra dla ita chociaż nie wiem do czego. Na temat Łagiewki to się już wole nie wypowiadać , bo fakty na tym forum, są przerabiane na domysły. To może zrobimy też tak z fizyką?
  • #180
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Przecież zbiorniki wypornościowe, tak jak je narysowałeś, przesuwają się razem z tłokami, więc nie będą symetryczne
    - właśnie ta asymetria powoduje, że przy zawracaniu będą wymagały zadziałania dodatkową siłą napędzającą.

    Aha, może uporządkujmy nomenklaturę ruchu: mamy ruch po prostej kiedy cylindry się nie obracają, ruch 9-12-15,
    kiedy cylinder wykonuje półobrót zawracając na górze, i może 3-6-9, jak wykonuje półobrót zawracając na dole.

    Różnica wypełnienia cylindrów wykonuje pracę użyteczną głównie podczas ruchu po prostej; asymetrie położeń
    środków wyporu dają o sobie znać podczas półobrotu przy zawracaniu; przesunięcia tłoków następują, kiedy
    cylindry są w położeniach 15 na górze, i 9 na dole (po zakończeniu półobrotu przy zawracaniu).

    Same cylindry mogłyby mieć środki wyporu "symetrycznie": jak tłok jest całkowicie wepchnięty, to położenie środka
    wyporu jest nieistotne, więc można umownie przyjąć, że w środku cylindra; jak wyciągnięty, to w środku cylindra;
    można tak dobrać położenie cylindra na taśmie, żeby środek cylindra był punktem zaczepienia - wtedy asymetria
    cylindrów dotyczy tylko ich wypełnienia, i ujawnia się tylko przy przesunięciu (nie tylko tym po prostej, bo przy
    zawracaniu też mamy pewne przesunięcia, ale ich wpływ jest kasowany przez inną symetrię: cylinder górny
    porusza się od 9 do 12 do góry, a od 12 do 15 w dół o tyle samo - więc w sumie wychodzi zero).

    Zbiorniki wypornościowe są jednakowe, ale nie są położone symetrycznie - przy ruchu po prostej to nie ma
    znaczenia, bo poruszają się przeciwnie i o taką samą odległość, ale ma znaczenie przy zawracaniu.