Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówko-zamrażarka Polar ts246cb - po odmrożeniu nie działa

01 Paź 2007 12:43 5596 6
  • Poziom 16  
    Witam
    Problem bardziej szczegółowo - po całonocnym odmrożeniu, umyciu, itp i włączeniu wtyczki do gniazdka zrobiła takie "cyk" jak przy starcie, ale nie wystartowała. Lampka świeci, termostat na "6" (w skali do "7"), ale agregat nie pracuje. Raczej wykluczone uszkodzenia mechaniczne - żona wie, co wolno i żadnego skrobania czy odrywania lodu, itp. Jedyne co się stało. to w nocy cos tak p....nęło, że sie obudziłem - jakiś lód pewnie się oderwał.
    Czy można cos na to poradzić i jak sie brać do tego? Wiele rzeczy skutecznie sam naprawiam, więc jeśli nie nastąpiło żadne rozszczelnienie, to chyba dam radę. Uszczelki w dobrym stanie, żadnych poważnych oznak zużycia - więc myślę, ze powinna jeszcze posłużyć. Ma wprawdzie juz naście lat, ale skoro ruskie działały po dwadzieścia, to czemu polska nie może...
    Mistrzu SKRYN, nie ukrywam, ze na Twoją wiedzę też bardzo liczę - i proszę o nieprzenoszenie do początkujących serwisantów, bo tam jakby trudniej o konkretne uwagi...
    Bardzo proszę o szybka pomoc - wiadomo, jak to bez lodówki... :cry:
  • Relpol przekaźniki
  • Specjalista AGD
    Sprawdź przekaźnik rozruchowy na sprężarce. Czy próbuje się uruchomić cicho bucząc a potem jest "pstryk" ?
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 16  
    Za pierwszym razem zachowała sie jak przy normalnym włączaniu - cyknęło, zatelepało i wyłączyła się zaraz. Za chwile jeszcze raz coś cyknęło i od tego czasu już nic. Została wyłączona z prądu. Przy ponownej próbie włączenia(po ok 30 minutach) nie wydaje już żadnych odgłosów. W tej chwili jestem w pracy, wiec teraz nie sprawdzę - czy znajdę ten przekaźnik, czy cos trzeba rozkręcać? Przyszła mi jeszcze na myśl awaria termostatu - jeśli nie daje sygnału do chłodzenia, to też tak by to wyglądało.
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    Niezbyt dobrze to wygląda....W tej chwili zapewne masz uszkodzone zabezpieczenie termiczne sprężarki, które dwa razy wyłączyło ją z powodu pobierana za dużego prądu, a jest to objaw uszkodzenia sprężarki. Niekiedy jest to również spowodowane uszkodzeniem przekażnika rozruchowego, znajdującego się w puszce na spreżarce. Wypadało by na początek podstawić dobry przekaźnik i zabezp. termiczne - jeżeli nie posiadasz, to zdaj się na serwis.
    No chyba że termostat faktycznie zwariował :turn-l:
  • Poziom 10  
    wyczyścisz styki przekaźnika i będzie chodzić,a zamontowany jest na agregacie pod puszką ,jest tam też klikson [kółeczko z blaszką] rodzaj samo-zaskakującego bezpiecznika [sprawdź przejście] często się przegrzewa
  • Poziom 16  
    W puszce przy agregacie jest cos w kolorze białym z elektromagnesem na zewnątrz - wyględa na jakiś przekaźnik i jest jeszcze cos okrągłego o średnicy 2 zł tez w kolorze białym, z 3 stykami ale podpięte są tylko 2 przewody. Niestety nie mogę do tego cholerstwa sie dostać - ten niby przekaźnik nie pozwala na zdjęcie całego panelu (blokuje go, tak jakby miał być najpierw zdjety on sam). Z kolei przekaźnik jest chyba wklejony - dość mocno sie trzyma, nie widać żadnych wkrętów ani zatrzasków.
    Jedno i drugie ustrojstwo ma chyba logo Unitra. Ze schematu który jest na tylnej ściance wynika, że jest tam też przy samym silniku jakiś rodzaj bezpiecznika - pewnie to to mniejsze...
    Wprawdzie zamówiłem dziś "speca" (niestety, bez lodówki życie mocno się komplikuje) ale tematu jeszcze nie zamykam - nawet jeśli naprawi, postaram sie podpatrzeć i cos jutro naskrobać, "dla potomnych" :D
  • Poziom 16  
    I witam ponownie, zgodnie z zapowiedzią.
    Uszkodzenie polegało na spaleniu bezpiecznika termicznego - po jego wymianie sprzęt odpalił. Przy okazji dowiedziałem się, że lodówka od nowości miała wadę fabryczną. Otóż po włączeniu (np. po odmrażaniu) zawsze startowała na ok. 1 sekundę, po czym wyłączała się i "załapywała" ponownie za kilkanaście sekund - na ogół po tym drugim "restarcie" już normalnie hulała. Przy ponownych załączeniach (już przez termostat) nie było więcej takich "cyrków", odpalała za pierwszym razem. Fachowcy przypuszczali, że to wada sprężarki - po dłuższym postoju robi za duży prąd na starcie i wywala termiczny bezpiecznik. Jako, że zdąży się jednak wtedy zakręcić, następny start jest już łatwiejszy i wszystko ok. Ale pamiętam, że ona tak miała od nowości (1994) wiec piszę to "ku przestrodze" wszystkich kupujących - zwróćcie na takie coś uwagę.
    A przy okazji - "nares" postawił trafną diagnozę, dzięki :)