Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pasywne obwody przystawek gitarowych

XaFFaX 15 Paź 2007 12:34 10033 49
  • #31 15 Paź 2007 12:34
    42400
    Użytkownik usunął konto  
  • #32 15 Paź 2007 13:04
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Sam nie wiem jak w profesjonalnych studiach to się robi, czy stosuje się symetrzację do gitary.Muszę zapytać gitarzystów którzy nagrywają.Być może zależy to od realizatora, czy ma takie nawyki.Na pewno są tacy dla których wszystko musi być podłączone przez XLR ale nie spotkałem gitarzysty który by miał na wyposażeniu coś takiego.To raczej domena realizatorów studyjnych.W Polsce to chyba rzadkość.A konkretne rozwiązanie bufora, również własne mogłem pokazać bo przed laty już stwierdziłem że trudno sobie poradzić z wysoką impedancją gitary (szumy, brum, obcinanie pasma przez kabel) bez buforowania jak najbliżej przetwornika.Dziwię się że w gitarach nie jest to powszechnie stosowane bo na różnych forach (gitarowych głównie) widzę po postach ile gitarzyści mają z tym problemów.Np. jest mnóstwo dyskusji o kablach, ich brzmieniu czy problemy z niektórymi urządzeniami wpinanymi między gitarę a wzmacniacz (np. pedał Volume Bespeco, z bardzo dobrym potencjometrem ale o rezystancji 100K, o wiele za mało) które mogłyby nie degradować brzmienia gdyby był przed nimi zwykły wtórnik o małej impedancji wyjściowej.Takie preampy FET nawet pojawiają się na Allegro, w tym produkcji jednego użytkownika tego forum.

  • #33 16 Paź 2007 01:49
    42400
    Użytkownik usunął konto  
  • #34 16 Paź 2007 08:54
    ZBIGNIEW GOGULSKI
    Poziom 21  

    Bardzo dobre rozwiązanie proponuje ci kolega Pi-Vo z tym przedwzmacniaczem na jednym tranzystorze mosfet. Nie potrzeba tu dużego wzmocnienia tylko dopasowania rezystancji i lekkiego zwiększenia sygnału. Po tym przedwzmacniaczu możesz korygować barwę już samymi przystawkami equalizerami czy tylko barwą w piecu gitarowym. W gitarze zostawiłbym tylko przed przedwzmacniaczem tylko możliwość przełączania przetworników ewentualnie puszczenia przez kondensator i regulacja siły głosu z potencjometrem o dużej impedancji. Zasilanie tylko bateryjne jeden mosfet nie powinien dużo prądu pobierać natomiast wyeliminujesz nanoszenie się kablem zakłóceń. Jeśli chodzi o podłączanie gitary do konsolety to chyba żaden szanujący się gitarzysta nie podłączy się bezpośrednio na konsoletę tylko będzie grał na piecu a z niego przez mikrofon sygnał dopiero zbiera się na konsoletę. Ustawienie mikrofonu przy piecu też ma znaczenie dla dźwięku w zależności w którym miejscu jest ustawiony to dźwięk może różnie brzmieć. Pracowałem jako akustyk 6 lat nagłaśniałem kilkanaście razy zespół Myslowitz i sporo innych ale nikt z gitarzystów nie pozwolił się podpiąć na linię do miksera.Jedyny wyjątek raz miałem gitarzysta zespołu "Pod Budą" miał gitarę wpiętą poprzez procesor gitarowy grał na malutkim piecyku i on chciał aby podpiąć na linię z pieca sygnał . Ale tłumaczył to tym że procesor gitarowy używa do tego żeby symulował brzmienie jakby był piec zbierany przez mikrofon.

  • #35 16 Paź 2007 09:24
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Jeśli chodzi o pobór prądu przez taki preamp lub bufor to wynosi jakieś mikroampery i mi dobra, alkaliczna bateria wystarcza na ponad rok.Niewielkie wzmocnienie jest potrzebne do singli, do silnych humbuckerów nawet niewskazane bo przy sygnale rzędu 1V z przetwornika i zasilaniu preampa z baterii 9V powyżej 3dB wzmocnienia zaczyna się przesterowanie preampa a mogą też być problemy z brzmieniami clean na niektórych wzmacniaczach z powodu zbyt dużego sygnału.Z mikrofonami jes faktycznie tak jak pisze ZBIGNIEW GOGULSKI, na ogół gitarzyści preferują Shure SM57 albo SM58 i akustyk tak ustawia kąt mikrofonu względem głośnika żeby brzmienie na nagraniu czy w nagłośnieniu miał barwę taką jak słyszy gitarzysta z kolumny swojego wzmacniacza.Są jeszcze symulatory kolumn gitarowych, wbudowane w niektóre wzmacniacze i jako osobne urządzenia.Mają na celu wyeliminowanie mikrofonu podczas nagrywania lub nagłaśniania.Np. Marshall 6100, preamp JMP1 czy studyjne preampy H&K Cream Machine, Metal Machine, Tubeman 2 czy Crunch Machine, ADA MP2 mają na tyle dokładne symulatory że gitarzyści nagrywają przez nie.Jako osobne urządzenia dobre są całkowicie pasywny H&K Redbox Pro czy aktywny, rozbudowany Marshall SE100 który ma nawet przełączaną symulację kąta mikrofonu (0, 30 i 60 stopni), może symulować kolumnę otwartą lub zamkniętą.Może to trochę off topic ale przyda się żeby zrozumieć ile problemów jest z dobrym brzmieniem gitary.

  • #36 16 Paź 2007 13:39
    42400
    Użytkownik usunął konto  
  • #37 16 Paź 2007 16:45
    XaFFaX
    Poziom 20  

    uufff, musze przyznac ze chyba nie widzialem takiej ilosci i to jeszcze takich obszernych postow :). dzieki za zainteresowanie tematem, teraz musze sie do tego wszystkiego jakos ustosunkowac, wiec po kolei:

    Cytat:
    Piszesz XaFFax że przetworniki zbierają zakłócenia z komputera bo tanie i chińskie.Ze wzmacniacza też by zbierały brum z transformatora sieciowego ale najgorsze jest to że single Fendera za 1000zł. będą robiły dokładnie to samo!

    wydaje mi sie ze nie napisalem dokladnie tak :). generalnie to wiem jak dzialaja przystawki typu single i one ZAWSZE beda zbieraly zaklocenia, jednak co mialem na mysli, to to, ze dokonalem pewnej 'modyfikacji' (chociaz nie do konca chyba tak to mozna nazwac) polegajacej na wyekranowaniu calej elektroniki w srodku gitary i to mialo niby poprawic gitare pod wzgledem zbierania szumow. jednak niestety niewiele to dalo i gitara i tak dalej zbiera ile zbierala 'z powietrza'.

    Cytat:
    Nie jest tak jak ktoś pisał że przeciwfazowe połączenie cewek takiego przetwornika osłabi sygnał

    to chyba nawet ja wlasnie pisalem :), chodziaz znowu niedokladnie tak ;) (chyba ze ktos jeszcze cos pisal i przeoczylem to). chodzilo mi tu o to, ze wlasnie taniochy z chin sa zle sfazowane (humbuckery, badz tez uklady 2ch singli w konfiguracji humbucker), przez co zamiast odejmowac tylko szumy, odejmuja czesciowe same siebie (tak gdzies czytalem) przez co sygnal moze nie traci na mocy, ale na skladowych harmonicznych. to, ze humbucker dodaje 'powera' to akurat wiem ;).

    Cytat:
    Układ zastępczy przetwornika który zaproponowałeś jest co najmniej niekompletny.

    z tym tez sie zgadzam - generalnie to na podstawie tego ukladu chcialem pokazac (zwlaszcza tym, ktorzy znaja sie dobrze na elektronice, ale nie siedza w muzyce) jak przedstawia sie schemat samego ukladu korekcji w gitarze. a jezeli chodzi o symulacje to faktycznie - badalem troche niedokladny uklad, teraz jak dostalem linki (swoja droga dzieki za nie) to sie pobawie w bardziej dokladna symulacje. a jezeli chodzi o zalaczenie symulacji, to jaknajbardziej - chetnie popatrze co tam wychodzi.

    Cytat:
    Teraz sprawa najważniejsza.Określ z grubsza co w tym brzmieniu jest nie tak?Czego brakuje?

    no wlasnie, zalozylem ze to jest stosunkowo oczywiscie jak wrzucalem temat, ale widze ze chyba nie do konca :). wiec sprostuje to 'co mi nie pasuje'. chodzi otoz nawet nie o samo brzmienie (bo tego praktycznie nie da sie zmienic nie zmieniajac co najmniej pickupow), tylko o charakterystyke tego pasywnego korektora barwy ktory jest w gitarze :). co mam na mysli? otoz chodzi o to, ze on dziala (jak ja to mowie) w trybie zero-jedynkowym ;) mam tu na mysli to, ze jak jest potencjometr odkrecony na maxa, oraz w KAZDEJ pozycji posredniej nie ma ZADNEJ zmiany w barwie dzwieku. zmiana ta nastepuje gwaltownie (calkowite odciecie wysokich) jak sie skreci pot na minimum. chodzi mi poprostu o uzyskanie 'plynnej' regulacji, tak, zeby w kazdej pozycji bylo mozna uzyskac nieco inna ilosc skladowych wysokich (przez co inna barwe). na poczatku tez myslalem, ze moze nie slychac tych roznic, bo tak subtelne sa zmiany w barwie. jednak po analizie na podstawie widma gitary podlaczonej przez przester do kompa nie bylo widac ZADNEJ zmiany w amplitudach skladowych wysokich czestotliwosci, poza wlasnie pozycja pota na minimum (wtedy bylo widac na widmie calkowity brak harmonicznych wysokich czestotliwosci).





    Cytat:
    Wracając do kwestii czego Ci brakuje?Ja myślę że prawdziwego gitarowego wzmacniacza, głośników, porządnego kabla.Podłączanie nawet rewelacyjnej gitary do komputera da mizerny wynik.Tu każdy element łańcuszka jest równie ważny bo gitara elektryczna nie jest kompletnym instrumentem.

    jest to kolejna rzecz z ktorej doskonale zdaje sobie sprawe :). mowiac calkiem szczerze - gdybym mial mase kasy, na pewno bym nie pisal tego tematu na forum, bo bym posiadal gitare np. fendera stratocastera z aktywnymi przystawkami, do tego piec na lampach i gralo by to swietnie. chodzi o to, ze probuje sobie radzic we wlasnym zakresie, tnac koszty na maxa. tak jak tu bylo wspomniane - gitara nie jest podlaczona bezposrednio do kompa (na poczatku tak bylo - podlaczona przez wejscie mikrofonowe, wole nie mowic jak to gralo :) ), tylko przez zbudowany wlasnorecznie preamp/przester. na wejsciu (jak i na wyjsciu) tegoz ukladu jest wtornik napieciowy na wzmacniaczu operacyjnym, wiec mysle, ze impedancja zarowno wejsciowa, jak i wyjsciowa sa wystarczajaco duze/male zeby z tym nie bylo problemu (i co ciekawe na sam przester nie narzekam - gra nawet ladnie). jezeli chodzi o kwestie kabla i wzmacniacza - co do kabli to slyszalem wiele roznych rzeczy, jedni mowia ze to bajki, ze kabel ma jakis znaczacy wplyw na dzwiek, inni, ze wrecz przeciwnie, generalnie rzecz biorac - i tak odpada kupno kabla za np. 30zl/metr, wiec tu nie ma co kombinowac (a i roznica przypuszczam nie bylaby tego warta biorac pod uwage, ze gitara jest slabiutka). jezeli chodzi o wzmacniacz/glosnik - prawde mowiac widzialem schematy wzmacniaczy np. marshalla (z tych tanszych) i szalu to one nie robia (pod wzgledem budowy). jeden z najtanszych wzmakow jakie robia (a wiadomo ze za 1000+zl bym nie kupil, przynajmniej jeszcze nie) bazuje na ukladach zdaje sie TL072 dla preampa/przesteru oraz TDA2050 dla koncowki. ekhm, prawde mowiac mam wieze do ktorej mam podlaczonego kompa i gram troche 'na niej' ze tak sie wyraze, ma ona DOKLADNIE ten sam uklad koncowki mocy co ten wzmak marshalla, w zwiazku z tym nie wydaje mi sie, zebym uzyskal cos lepszego na wzmaku (zwlaszcza biorac pod uwage, ze mam zbudowany preamp/przester przed ta wieza na ukladach LM4562 :) z sampli nationala, a to wg datasheetow, baaardzo dobre uklady, znacznie lepsze od TL072). pozostaje kwestia glosnikow - przypuszczam, ze we wzmakach sa lepsze glosniki niz w wiezach (czy moze nie lepsze, ale bardziej przystosowane do gitar), ale jednak tez tutaj pojawia sie kwestia kosztow... w zwiazku z tym wszystkim podkreslam jeszcze raz - nie chodzi mi generalnie o poprawe samego brzmienia gitary (zeby z niego zrobic fendera, bo tego sie nie da zrobic tanio) tylko o sama charakterystyke 'zmieniacza barwy'.

    Cytat:
    a we wszystkich gitarach jakie miałem stosuję jeszcze prostszy układ wtónika na FET

    widzialem ten uklad, i nawet go zbudowalem :) prawde mowiac efektu z tego nie bylo zbyt dobrego (w sensie podlaczania go gitara->wtornik FET->wzmak/komp/cokolwiek), wiec zarzucilem go na rzecz preampa/distortiona o ktorym wspomnialem wczesniej. dzieki temu (bo sam FET nie podnosi amplitudy sygnalu wystarczajaco) moge podczepic gitare przez wejscie liniowe, i wtedy nie jest az tak tragicznie.

  • #38 16 Paź 2007 16:57
    42400
    Użytkownik usunął konto  
  • #39 16 Paź 2007 17:56
    XaFFaX
    Poziom 20  

    przestudiowalem linki zaproponowane przez Pi-Vo, udoskonalilem model przystawki, zrobilem symulacje i zalaczam schemat jaki bym wykonal (wyglada po charakterystykach, ze cos by to dalo). jezeli ktos moze mi cos na temat tego ukladu powiedziec (czy beda slyszalne roznice w brzmieniu przy roznych kondensatorach) to niech napisze. symulacja, a praktyka to jednak 2 rozne rzeczy ;).
    Pasywne obwody przystawek gitarowych
    Pasywne obwody przystawek gitarowych

  • #40 16 Paź 2007 18:06
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Na tej stronie którą podałem było proponowane właśnie takie rozwiązanie żeby przełącznikiem wielopozycyjnym wybierać różne pojemności.Z potencjometrem i kondensatorem właśnie jw by obciest taka jak pisałeś, działa tylko przy końcu potencjometra.Można by to zmienić stosując mniejszy potencjometr ale to znów by obciążyło przetwornik małą impedancją i dlatego tak się nie robi.Zapewniam że w Ibanezie czy Fenderze za 10000zł. działa ta regulacja tak samo.To efekt kompromisu.I mało kto się skarży na to bo prawie nikt z tej regulacji nie korzysta.Spotkałem gdzieś rozwiązanie regulacji z potencjometrem stereofonicznym gdzie potencjometry były połączone tak żeby uzyskać bardziej odpowiednią charakterystykę zmian rezystancj w funkcji kąta obrotu żeby było płynniej.

  • #41 16 Paź 2007 18:13
    XaFFaX
    Poziom 20  

    Cytat:
    Spotkałem gdzieś rozwiązanie regulacji z potencjometrem stereofonicznym gdzie potencjometry były połączone tak żeby uzyskać bardziej odpowiednią charakterystykę zmian rezystancj w funkcji kąta obrotu żeby było płynniej.


    prawde mowiac to rozwiazanie by mnie zainteresowalo, bo nawet mam wmontowane w gitare potencjometry stereo :) (kombinowalem z filtrem 2go rzedu, tylko ze to rozwiazanie dzialalo 'za dobrze' - wycinalo od polowy ustawienia pota prawie cale pasmo :D tak ze z kanalu distortion robil sie clean ;), zadnych wysokich skladowych nie bylo...). tak czy inaczej, jak masz link do tej modyfikacji to chetnie zajrze, a nuz bedzie to dobrze dzialalo...

  • #43 16 Paź 2007 20:58
    XaFFaX
    Poziom 20  

    charakterystyki fajnie wygladaja, ciekawe tylko czy fizycznie to tez bedzie tak dzialalo :(. w kazdym razie dzieki za schemat i charakterystyke, pokombinuje, moze bedzie lepiej dzialalo.

  • #44 16 Maj 2008 13:44
    AREK0882
    Poziom 16  

    Witam. Do XaFFaX zastosowane zostało bardzo fajne rozwiązanie na twoim schemacie ale dobrze terz obrazuje to ten drugi schemat waveli6-na .Ja chcąc zminimalizowac twoje rozwiązanie zmieniłem go następująco .
    Pasywne obwody przystawek gitarowych
    Lecz do takiej zmiany potrzebne by było takie coś:
    Pasywne obwody przystawek gitarowych
    Pasywne obwody przystawek gitarowych
    Inaczej mówiąc jest zwykły kondensator powietrzny lecz zastosowanie go potrzebowało by znacznie wiecej miejsca niż rozwiazanie waveli6-na ,lecz gdyby była taka mozliwośc to zakres regulacji byłby znacznie wiekszy niż się przypuszcza.Pozdrawiam.

  • #45 16 Maj 2008 20:02
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Poniekąd ten problem jest rozwiązany tu http://buildyourguitar.com/resources/lemme/
    Wielopozycyjny przełącznik zmienia pojemność kondensatora i to uważam za lepsze rozwiązanie niż jeden kondensator i potencjometr.A kondensator o zmiennej pojemności raczej odpada bo za małe pojemności są możliwe do uzyskania.Rzędu nf raczej nie, co najwyżej 500pf.

  • #46 18 Maj 2008 18:29
    XaFFaX
    Poziom 20  

    Tez mi sie jednak wydaje, ze kondensator o zmiennej pojemnosci niestety nie bedzie dobry :( (tak jak przedmowca powiedzial - ze wzgledu na mala pojemnosc, no i wielkosc). Jezeli taki kondensator mialby mozliwosc plynnej regulacji w przedziale 1-100nf to byloby cos pieknego, ale przypuszczam ze takich raczej nie ma, a jezeli nawet sa to do gitary nie wejda...

  • #47 17 Lip 2009 11:55
    darek1958
    Poziom 15  

    Witam. Mam pytanie? czy do układu HSS należy zastosować preamb czy bufor ? Może mi to ktos wyjaśnic .

  • #48 17 Lip 2009 12:56
    XaFFaX
    Poziom 20  

    darek1958 napisał:
    Witam. Mam pytanie? czy do układu HSS należy zastosować preamb czy bufor ? Może mi to ktos wyjaśnic .

    Tzn. to zależy. Bufor się stosuje czasami w samej gitarze, żeby uzyskać sygnał o lepszej wydajności prądowej, po to żeby sygnał (przynajmniej teoretycznie) był mniej zależny od parametrów i długości przewodu idącego od gitary do następnego stopnia (osobiście uważam to za zbędne komplikowanie, bo taki układ wymaga zasilania, a to wymaga montażu baterii, najczęściej 9V, w gitarze).

    Preamp do gitary zawsze jest potrzebny, bo sygnał jest zdecydowanie za słaby, żeby sterować nim bezpośrednio końcówkę mocy. Końcówki mocy mają rezystancje wejściową w najlepszym wypadku paręset kiloomów (zazwyczaj znacznie mniej), podczas gdy przystawki gitarowe (zwłaszcza pasywne) wymagają co najmniej 1M, żeby napięcie za bardzo nie spadło.

    Generalnie zasada jest taka, że bufor nie jest konieczny (gitara będzie grała ok nawet na słabych przystawkach), za to konieczny jest dobry przedwzmacniacz (mam tu na myśli duże wzmocnienie i duża impedancja wejściowa, najlepiej jako pierwszy stopień wtórnik napięciowy na wzmacniaczu operacyjnym).

  • #49 17 Lip 2009 13:14
    darek1958
    Poziom 15  

    To czemu nasz przedmówca PI-VO mówi co innego a wręcz zachwala to cudo jakim jest tzw bufor?

  • #50 17 Lip 2009 13:40
    XaFFaX
    Poziom 20  

    Nie tyle mówi co innego, tylko ukazuje zalety tego rozwiązania. Ja nie napisałem, że to nie ma zalet. Oczywiście to rozwiązanie ma zalety (tak jak pisałem mniejszy wpływ przewodu, mała impedancja wyjściowa itd.). Kwestia jest innego rodzaju - jeżeli gitara ma być używana amatorsko (w domu na, co tam dużo mówić, nie sprzęcie studyjnym za tysiące) to taki układ (bufor) nie będzie miał większego wpływu na jakość brzmienia i jest to strata czasu (moim zdaniem). Bardzo wiele, nawet stosunkowo drogich (3000+ zł) gitar ma układ całkowicie pasywny, i brzmią bardzo dobrze i z tego co mi wiadomo nie ma potrzeby montażu buforów czy układów aktywnych w takich gitarach (podkreślam, że do zastosowań domowych).

    Na moje taki układ może się przydać w dwóch wypadkach: albo jeżeli ktoś z jakiegoś powodu potrzebuje bardzo długiego przewodu od gitary do wzmacniacza, albo w wypadku kiedy otoczenie w którym się gra jest bardzo 'zaszumione' (ew. w przypadku, gdy oba te czynniki mają miejsce).

  Szukaj w 5mln produktów