Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pasywne obwody przystawek gitarowych

XaFFaX 06 Paź 2007 13:06 9457 49
  • #1 06 Paź 2007 13:06
    XaFFaX
    Poziom 20  

    Witam! Gram troche na gitarze i jako ze powiedzmy nie jest 1szej klasy, pomyslalem, zeby troche pogrzebac w elektronice i cos ew. pozmieniac/ulepszyc zeby lepiej to gralo. Chodzi mi glownie o obwody regulacji barwy, jako ze te co sa wbudowane brzmia (mowiac krotko) beznadziejnie (a raczej mozna grac tylko z potami odkreconymi na maxa). Poszukalem w necie schematow pasywnych obwodow w gitarach i (ku mojemu zdziwieniu) wyglada na to, ze prawie wszystkie gitary uzywajace ukladow pasywnych posiadaja taki uklad jak i moja (a gorszej od mojej to chyba nie da sie juz kupic). Jezeli to jest kwestia jakosci przystawek, to sprawa jest rozwiazana i dalej nie ma sie co zastanawiac. Jezeli jednak jest to kwestia elektroniki to wszelkie sugestie co mozna zrobic zeby poprawic brzmienie sa mile widziane (nie chce jednak ukladow aktywnych, bo nie chce sie bawic w zasilanie i budowanie calego ukladu).

    Kolejna interesujaca dla mnie rzecza jest sama budowa ukladu zmiany barwy. Ponizej znajduje sie rysunek takiego obwodu:

    Pasywne obwody przystawek gitarowych

    Dodam, ze przystawka gitarowa jest tu reprezentowana jako zrodlo napiecia, a pin nr 3 idzie juz do przedwzmacniacza/efektu czy czego tam jeszcze.

    Nie bardzo rozumiem dzialanie tego ukladu, bo jak dla mnie i tak na regulacje glosnosci (reprezentowana przez R1) idzie TEN SAM potencjal (o numerze 1) co idzie z przystawki. Innymi slowy nie dzieje sie nic z napieciem 'po drodze' wiec w sumie taki uklad zbyt duzych zmian jezeli chodzi o barwe nie moze wprowadzic. Przypuszczam, ze w tego typu regulacji chodzi o to, ze dla galezi RC w tym obwodzie dla pewnej czestotliwosci (okreslonej wzorem, jak dobrze pamietam 1/(2*Π*R*C) ) nastepuje 'rezonans' (tak do konca rezonans to to nie jest, bo z tego co wiem do tego potrzebna jest cewka a tu takowej nie ma ;) ), przez co dla tej czestotliwosci galaz ta praktycznie nie ma oporu i silnie obciaza pradowo przystawke. Jednak (jezeli dobrze mysle, chociaz pewnie nie :D ) impedancje wejsciowe wzmacniaczy sa tak duze ze i tak (biorac pod uwage ze z napieciami sie nic nie dzieje) to niewiele zmieni.

    Ogolem - moje pytanie jest takie: czy ktos moze zaproponowac jakis inny (moze znany z wlasnego doswiadczenia), PASYWNY uklad (badz modyfikacje tego co jest), tak aby polepszyc jakosc tej regulacji? Mysle ze chyba da sie to zrobic, w koncu sa w sprzedazy gitary za ciezkie pieniadze, ktore posiadaja uklady pasywne i jakos ta regulacja dziala (chociaz nie mialem okazji sie osobiscie o tym przekonac).

  • #2 07 Paź 2007 11:42
    XaFFaX
    Poziom 20  

    No dobra, troche glupot napisalem, ale juz sie poprawiam :D. Policzylem uklad ze zrodlem napiecia sinusoidalnego oraz kondensatorem i rezystorem szeregowo (trzeba bylo sobie zespolone przypomniec :roll:), i jednak dla czestotliwosci ze wzoru f=1/(2*Π*R*C) wcale nie wychodzi, ze przez uklad przeplynie duzy prad... Blad mojego rozumowania polegal na tym, ze myslalem ze wtedy zrownaja sie wartosci impedancji kondensatora i rezystora. I tak faktycznie jest :D tyle, ze kondensator ma impedancje zespolona a rezystor rzeczywista, wiec sie nie wyzeruja ;) (jak ma to miejsce w przypadku cewki i kondensatora). No to to juz wiem :D. Tyle ze nadal nie wiem na jakiej w takim razie zadadzie dziala ten uklad i jak on wlasciwie wplywa na barwe (skoro nawet nie powoduje obciazenia pradowego). Moze mi ktos wyjasnic jakie tu wlasciwie zjawiska zachodza, bo moze czegos nie biore pod uwage?

  • #3 07 Paź 2007 12:50
    42400
    Usunięty  
  • #4 07 Paź 2007 13:28
    XaFFaX
    Poziom 20  

    No wlasnie, tak tez myslalem ze czegos tu jeszcze brakuje ;). To teraz jeszcze powstaje pytanie jaka jest impedancja wyjsciowa przetwornika. Domyslam sie ze jest rozna w zaleznosci od przetwornika. Moze ktos wie ile wynosi (mniej wiecej) impedancja dla tanich, chinskich przetwornikow :D ? Albo, jezeli nie, jak mozna to zmierzyc w prosty sposob? Przyda mi sie to do kombinowania, jezeli nikt nie bedzie mial pomyslu na jakis lepszy uklad.

    No i oczywiscie moje wczesniejsze pytanie pozostaje - jest jakis inny uklad pasywny, ktorym moznaby powyzszy zastapic, zeby to jakos lepiej dzialalo? Ew. czy chociaz zmiana wartosci elementow (wtedy na jakie?) lub ich rodzaju (w sensie np. kondensator z innego materialu) moglaby cos poprawic?

  • #5 07 Paź 2007 13:39
    42400
    Usunięty  
  • #6 07 Paź 2007 13:55
    XaFFaX
    Poziom 20  

    Ok, dzieki za info, cos pokombinuje z roznymi wartosciami. Czekam tez na jakies inne pomysly, moze ktos cos kiedys zlozyl, co fajnie gralo, jezeli tak prosilbym o schemat.

  • #8 07 Paź 2007 17:04
    ZBIGNIEW GOGULSKI
    Poziom 21  

    Witam bardzo dawno temu bawiłem się przeróbkami w gitarach i próbowałem też coś zmienić jak ty. Po pierwsze gitary mają po dwa lub trzy przetworniki są one rozmieszczone w różnych miejscach i teraz przełączając je uzyskujesz zmiany brzmienia i to są duże różnice. Po drugie w układ który narysowałeś można włączać w szereg z cewką kondenstatory od 10nF -500nf i teraz czym mniejsza pojemność tym ostrzejszy dźwięk.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Nie zdają egzaminu barwy dźwięki rodem ze sprzętu audio (sprawdzałem) . Czym bardziej skomplikujesz układ to znaczy mam na myśli dodawaniem elementów obciążających sygnał z przetwornika tym gorzej . Będziesz wtedy miał problemy z korzystaniem przystawek elektronicznych typu fuzz, distortion, a to dlatego ,że osłabisz sygnał z przetwornika. Ważne jest dobre zaekranowanie układu żeby nie nanosiły ci się brumy na głośniki. Dźwięk bardzo zależy od jakości przetworników i ich położenia. Dawniej polskie gitary elektryczne miały strasznie kiepskie przetworniki natomiast barwy nieraz miały skomplikowane(miałem 16 różnych polskich gitar).

  • #9 07 Paź 2007 18:47
    XaFFaX
    Poziom 20  

    waveli6 napisał:


    Dzieki za linka, ale znam juz ta strone :). Robilem m.in. modyfikacje Quieting the Beast, ktora miala zredukowac szumy, jednak pomimo tego ze zrobilem praktycznie wszystko co tam bylo opisane efektu to duzego nie dalo :(. Dalej jak zblizam gitare np. do kompa to (na duzym wzmocnieniu np. distortion) mi buczy jak odkurzacz :D (dobrze ze mam LCD bo inaczej bym przy kompie sobie nie pogral ;) ). Cala reszta zmian z tej strony to raczej zmiany w stylu 2374652 roznych polaczen cewek (ciekawe, ale trzeba przelaczniki montowac, a to wymaga wiercenia w pickguardzie, a to odpada raczej), albo modyfikacje w stylu zmiana kondensatora z 47n na 20n ;). Niestety nie ma tam (przynajmniej nie widzialem) takich totalnych zmian w elektronice pasywnej, tak zeby lepiej to brzmialo, chociaz z 2giej strony, gdyby mozna bylo latwo to zrobic, to pewnie juz ktos by na to wpadl i wszelkie Fendery, Gibsony i cala reszta juz by to mialy.

    ZBIGNIEW GOGULSKI napisał:
    Po drugie w układ który narysowałeś można włączać w szereg z cewką kondenstatory od 10nF -500nf i teraz czym mniejsza pojemność tym ostrzejszy dźwięk.


    Prawde mowiac nie do konca czaje, bo w moim ukladzie nie ma cewek :). Chociaz wlasnie o cewkach myslalem jako pasywnych modyfikatorach barwy. Z nimi jednak problem jest taki, ze do audio trzeba cewki raczej o duzych indykcyjnosciach, a te sa duze, nieporeczne i drogie. Niemniej, jezeli ktos moze mi zaproponowac jak wlaczyc w uklad jakies cewy ;) to niech zapoda schematem, jak to poprawi sprawe, to moze bym i zainwestowal.

    Co do przetwornikow i ich roznorakich polaczen (i przez to innych brzmien) to wiem jak to mniej wiecej dziala i faktycznie zmiany sa, jednak zawsze przyda sie pokretlo zeby uzyskac jeszcze wiecej brzmien :).

    Jak ktos jeszcze ma jakies sugestie/pomysly to prosze pisac.

  • #10 07 Paź 2007 19:25
    ZBIGNIEW GOGULSKI
    Poziom 21  

    Zaszło małe nieporozumienie pisząc cewka miałem na myśli przetwornik. Dając kondensator w szereg z nią uwypuklamy wysokie tony(wyostrzamy dźwięk)

    Dodano po 11 [minuty]:

    Wszelkie cewki jako regulatory barwy raczej trzeba unikać ze względu na to że będą nanosić dodatkowe brumienia.Komputer nanosi zakłócenia bo zasilacz w nim to nic innego jak generator który wytwarza spore zakłócenia .Przetwornik zbiera je a wzmacniacz wzmacnia.Stosuje się przetworniki dwucewkowe które mają przeciwnie połączone równolegle ze sobą cewki i one zmniejszają zakłócenia typu brumienia tzw. świetlówkowe . Ale coś za coś mają ponoć gorszy dźwięk

  • #11 07 Paź 2007 19:52
    XaFFaX
    Poziom 20  

    ZBIGNIEW GOGULSKI napisał:
    Wszelkie cewki jako regulatory barwy raczej trzeba unikać ze względu na to że będą nanosić dodatkowe brumienia.


    Tzn. wiem ze takie jest zalozenie ogolnie rzecz biorac, cewki dzialaja jak anteny zbierajac wszelkie 'smiecie' z 'powietrza'. Kwstia jest tylko taka, ze i tak juz mam 3 cewki w gitarze :) (same przetworniki to cewki jednak), wiec one i tak juz zbieraja TYLE, ze mysle ze ta cewka niewiele by zmienila. Zastanawiam sie tylko, czy to cos da, a jezeli tak, to jak to zrobic?

    A co do dwucewkowych przetwornikow (humbuckerow) to faktycznie, one w ogole nie szumia (zdaje sie ze to dziala na takiej zasadzie, ze to sa cewki sprzezone spolaryzowane przeciwnie i sie szumy odejmuja), jednak jest taki problem, ze (jezeli dobrze pamietam i dobrze przeczytalem :D ) one musza byc dobrze ze soba sfazowane, inaczej odejmowac tez beda czesc uzytecznego sygnalu, przez co nie bedzie to fajnie gralo (tak tez jest z tymi taniochami z chin). A jak sa dobrej jakosci (czyli kosztuja co najmniej tyle za sztuke ile ja dalem za cala gitare :!: ) to wtedy brzmia bardzo ladnie. Zreszta ogromna ilosc profesjonalnych muzykow uzywa wlasnie humbukerow, i dzwiek z tego jest super, trzeba 'tylko' zainwestowac...

  • #12 07 Paź 2007 21:04
    gkoz
    Poziom 10  

    domyślam się że masz gitare typu stratocaster z układem przystawek S-S-S a więc środkową przysttawke powinieneś mieć odwotnie spolaryzowaną łącząc je redukujesz brumy

  • #13 07 Paź 2007 23:48
    ZBIGNIEW GOGULSKI
    Poziom 21  

    Cewki humbuckerów muszą być idealnie jednakowo nawinięte a wyprowadzenia łączy się przeciwnie. Połączenie przeciwnie zfazowanych przetworników z różnych umiejscowień będzie zmieniać dźwięk. Dlatego humbuckery są na jednym rdzeniu i o tyle co się orientuje nawija się je bifilarnie czyli równocześnie 2 druty są nawijane aby miały idealnie tyle samo zwoi.

  • #14 08 Paź 2007 12:59
    gkoz
    Poziom 10  

    ustaw sobie przełącznik w stratocasterze na drugą pozycję tak aby były połączone dwie cewki i posłuchaj.
    Na pewno nie bedzie to to samo co przy hamburgerach ;) ale brumy są znacząco zredukowane

  • #15 09 Paź 2007 14:13
    42400
    Usunięty  
  • #16 12 Paź 2007 23:42
    XaFFaX
    Poziom 20  

    Dzieki za odpowiedz, i wlasnie to jest ten problem - w sumie wiem, ze najlepsze efekty uzyskuje sie na ukladach aktywnych, jednak wlasnie problem tkwi w tym, ze nie ma co inwestowac w caly uklad + nowe przetworniki (inaczej chyba sam uklad niewiele zmieni), bo pchanie takiej kasy w ten zlom co mam to bezsens. dlatego wlasnie kombinuje jak tanim kosztem cos polepszyc... i chyba (jak sie w sumie spodziewalem) nie da sie tego zrobic :(.

    jezeli chodzi o kwestie zasilania ukladu to wiem, ze to mozna zrobic 'z zewnatrz'. rozwazalem nawet budowe ukladu zasilanego z jacka stereo (czyli jedna zyla to sygnal, 2ga to zasilanie, a 3cia to masa), chyba daloby rade to zrobic, ale mogloby (i raczej na pewno by tak bylo) to powodowac problemy z 'kompatybilnoscia' gitary ze 'standardowymi' ukladami (wzmacniacze, efekty), co tez nie jest dobre. o rozwiazaniu z puszczaniem zasilania po kablu z sygnalem prawde mowiac nie slyszalem.

    a co do tych 'humbuckerow wygladajacych na single' to tez znam to rozwiazanie :). nawet niedawno kupilem takiego taniego humbuckera w obudowie singla (prosto z chin najpewniej :D ) celem wlasnie zredukowania szumow. nawet jakas roznica jest, jednak ciagle dzwiek nie ten co by sie chcialo :). co tam duzo mowic ogolem - wyglada na to, ze poprostu trzeba kupic gitare za 2000zl (albo wiecej ;) ) i bedzie to gralo, inaczej niewiele niestety da sie zrobic :( jak widze...

    aha, i jeszcze drobna sprawa, mam tylko nadzieje ze admini mnie nie zabija za linki, bo prawde mowiac nie wiem jak sie do tego tu podchodzi :oops: (moja wina jakby co), ale znalazlem ten sam kawalek zagrany na gitarach z pasywna i aktywna elektronika. i (o dziwo) ta pasywna brzmi lepiej 8-O (moim zdaniem oczywiscie, to juz jest subiektywne), zreszta niech kazdy sam oceni:

    http://youtube.com/watch?v=9cqW-WU5Usk
    pasywna

    http://youtube.com/watch?v=rUYk0zdNi1s
    aktywna

  • #17 13 Paź 2007 00:30
    42400
    Usunięty  
  • #18 13 Paź 2007 16:29
    XaFFaX
    Poziom 20  

    sprzet, ktory mam to beznadziejna gitara everplay :) (kazdy kto choc troche sie zna wie ze te instrumenty to ciezko nawet nazwac gitarami ;) przynajmniej sadzac po moim modelu, moze mialem pecha). przetworniki to nie wiem jakie w niej sa :D (nic nie jest na nich napisane) tylko ze sa w konfiguracji S-S-S, no i na pewno sa bezfirmowe, tak jak juz wspominalem w postach powyzej - jakies chinskie badziewie najpewniej. teraz wrzucilem tam tez taniego humbuckera w obudowie singla (oczywiscie bezfirmowke).

  • #19 13 Paź 2007 22:38
    gkoz
    Poziom 10  

    aktywy brzmiały selektywniej i w tym wypadku gorzej ponieważ aktyw był humbuckerem a pasyw singlem

  • #20 13 Paź 2007 23:18
    KaW
    Poziom 33  

    Nie znam sie na gitarach -ale:
    -1-impedancję tego przetwornika pod strunami -na oko -można przyjąć
    mierząc cewke całą omomierzem.To będzie element R= Ohm.
    Taka cewka -jak się gra to ma czynną indukcyjność własną i własną pojemność .

    -2-co do regulacji wg załączonego układu -nie będzie on efektywny
    i dobry -bo nie jest zgodny z wartościami impedancji /oporności zespolonej /przystawki....Ten potencjometr 250k -jest daleko poza
    opornością przetwornika ...Tak na pałe tłumaczac -szeregowy układ RC
    TO taki filtr -obcinacz od góry pasma.Razem z przetwornikiem całośc tworzy obwód RLc + C+250k

    To czym się zachwycacie -to ciężka praca jakiegoś rzemieślnika -elektro-nika i muzyka -w zgraniu użytych detali co do wartości -policzeniu w teorii i próbach praktycznych .
    3-były kiedyś dostepne płyty CD wzorcowe z brzmieniami gitar -kupowałem te czasopisma niem. w empiku aby posłuchać czystego dżwięku gitary.Pozdr.

  • #21 14 Paź 2007 10:38
    XaFFaX
    Poziom 20  

    no wlasnie to ze nie jest efektywny za bardzo to juz mi sie udalo zauwazyc :). czyli jezeli dobrze rozumiem, jezeli zmienie wartosc pota na wartosc zblizona do impedancji przetwornika, to bedzie jakos to lepiej dzialalo? wg symulacji faktycznie charakterystyka wyglada lepiej... roznica jest tylko taka ze wtedy nawet jak pot jest na max (mam tu na mysli ze wtedy nie ma byc zadnego wplywu na charakterystyke), to i tak jest strata ok 6dB. hmmm, no ale moze bedzie lepiej wtedy.

    przy okazji mam tez pytanie, jakie wlasciwie powinny byc poty od barwy i jaki od glosnosci? w sensie, ktore maja byc logarytmiczne, a ktore liniowe. do teraz nie wiem na jakiej zasadzie sie je dobiera :oops:.

  • #22 14 Paź 2007 18:02
    42400
    Usunięty  
  • #23 14 Paź 2007 19:14
    XaFFaX
    Poziom 20  

    Cytat:
    Jako , że przetwornik gitarowy jest induktorem(cewka na magnesach stałych) , to impedancja rośnie wraz z częstotliwością.

    no wlasnie tez sie nad tym zastanawialem w momencie, kiedy pojawil sie post mowiacy o impedancji samego przetwrnika. w koncu to jest cewka, i ma jakas indukcyjnosc, w zwiazku z tym chyba do niej trzebaby dopasowywac uklad regulacji barwy. jednak to rodzi kolejne pytanie - ile ta indukcyjnosc moze wynosic, ew. jak to mozna zmierzyc nie majac specjalistycznego sprzetu?

    Cytat:
    Bezkrytyczne kopiowanie schematu elektrycznego z innych gitar , opartych przecież na różnych przetwornikach , jest nie na miejscu.

    zgadzam sie - to nie ma wiekszego sensu. jednak problem sie pojawia taki, ze nie ma jak znalezc parametrow takiego przetwotnika :( - (czyli chodziazby jego impedancji wyjsciowej), w zwiazku z tym jedyne co mozna zrobic to skopiowac i poeksperymentowac. no, mozna jeszcze to pewnie jakos zmierzyc, ale ja nie mam dostepu do takich urzadzen raczej. dlatego wrzucilem post na forum - myslalem ze moze ktos eksperymentowal, albo mial dostep do urzadzen pozwalajacych zmierzyc parametry przetwornikow (i jeszcze moze mierzyl tanie, chinskie przytstawki ;) ).

    Cytat:
    Obciążenie przetwornika , to nie tylko układ regulacji barwy , ale także potencjometr głośności i rezystancja wejściowa układu wzmacniającego do którego wpięta jest gitara.

    mysle ze impedancje regulacji glosnosci mozna pominac :) (jednak to 500k ;) no ale moge sie mylic), no i sama impedancje wejsciowa przedwzmacniacza tez mozna pominac, ze wzgledu na to ze sam budowalem to urzadzenie :) i na wejsciu ma wtornik napieciowy na wzmacniaczu operacyjnym, wiec mysle ze ta impedancja jest rzedu klku mega ohmow :).

    Cytat:
    Między innymi dlatego proponuje chodźby przedwzmacniacz umieszczony w samej gitarze. Taki przedwzmacniacz to koszt najwyżej kilku zł.

    tak jak pisalem wyzej - wiem, ze to najlepsze rozwiazanie, jednak widze tu kilka problemow:
    1. trzeba na to duzo wiecej czasu niz na proste grzebanie w gitarze (uklad, plytka, zamontowanie tego w gitarze itd)
    2. uklad aktywny wymaga zasilania, co jest dosc problematyczne (moim zdaniem) i niepotrzebne w tak beznadziejnym sprzecie
    3. trzeba gdzies dorwac schemat takiego ukladu. jak mialem wiecej czasu rozwazalem uklad aktywny i szukalem schematu. tak jak schematow dla ukladow pasywnych jest multum (chociaz wszystkie sa wlasciwie takie same :) ), tak ukladow aktywnych nie moglem jakos znalezc :(. chyba ze zrobic to w taki prosty sposob - wtornik na wzmacniaczu operacyjnym -> regulacja barwy (np. 2 punktowy korektor graficzny) -> wtornik na wzmacniaczu operacyjnym -> wyjscie. jednak mowie - to jest sporo zabawy i wydaje mi sie ze chyba sie da wyciagnac wiecej z ukladu pasywnego.

  • #24 14 Paź 2007 19:51
    42400
    Usunięty  
  • #25 14 Paź 2007 22:36
    XaFFaX
    Poziom 20  

    ehhh, czyli tak jak myslalem, raczej bedzie trzeba pokombinowac z aktywnym ukladem :(. pomysle troche nad tym i zarzuce schematem, bylbym wdzieczny za opinie czy to co wymysle bedzie sie nadawalo ;).

    teraz tylko jak o tym mysle, to moze byc problem z jeszcze jedna rzecza - uklad aktywny wymaga przelaczania miedzy aktywnym, a pasywnym. a bardzo ciezko (z tego co mi wynika, pytalem w rozniastych sklepach) dostac potencjometry z 'push-pullem' (czyli z wbudowanym przelacznikiem). nie mowiac juz o tym, ze jak mi zaspiewali cene (chyba 20zl sztuke 8-O ), to ladnie podziekowalem i wyszedlem. w zwiazku z tym bedzie trzeba zarzucic przelacznikiem, a to wymaga wiercenia w pickguardzie :|. no ale coz, jak mnie poki co nie stac na nowa gitarre, to chyba bedzie trzeba tak zrobic :(.

  • #26 14 Paź 2007 22:40
    KaW
    Poziom 33  

    Trzeba się nauczyc mierzyć -i mając jakieś wyniki -coś pozytywnego
    zrobić ...z sensem a nie na pałę..pozdr.TO nie jest zabawa ...narzedzia pomiarowe są-

  • #27 14 Paź 2007 23:13
    42400
    Usunięty  
  • #28 15 Paź 2007 10:34
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Oj, panowie, każdy coś słyszał, coś przypuszcza ale konkretów nie znalazłem.Zasadniczo istnieją 2 rodzaje przetworników.Są to single wynalezione przez Fendera i humbuckery skonstruowane przez Setha Lovera dla firmy Gibson.Cała reszta to minihumbackery mieszczące się w obudowie singla i tzw. vertical stack, czyli humbuckery wielkości singla w których cewki są umieszczone "piętrowo".Istnieją jeszcze konstrukcje bezszumowych singli które nazywają się Lace Sensor stosowane swojego czasu przez Fendera w gitarach Stratocaster, model sygnowany nazwiskiem Claptona.W praktyce znaczenie mają single typu Fender i klasyczne humbuckery, reszta to ciekawostki.Piszesz XaFFax że przetworniki zbierają zakłócenia z komputera bo tanie i chińskie.Ze wzmacniacza też by zbierały brum z transformatora sieciowego ale najgorsze jest to że single Fendera za 1000zł. będą robiły dokładnie to samo!Dzieje się tak dlatego że są otwarte magnetycznie.Sposobem na to miały być humbuckery i są ale coś za coś.Nie jest tak jak ktoś pisał że przeciwfazowe połączenie cewek takiego przetwornika osłabi sygnał.Jest dokłądnie odwrotnie bo w przeciwfazie są dla zakłóceń ale dla struny w fazie!I sygnał się sumuje a nie znosi.Na czym sztuczka polega?Na tym że dla zakłóceń nie ma znaczenia biegunowość magnesów w cewkach i przy przeciwfazowym połączeniu sygnał zakłóceń się redukuje, natomiast struna magnesując się nabiegunnikami, dla jednej cewki biegunem N dla drugiej S niejako jeszcze raz odwraca fazę dając synfazowy sygnał w cewkach.Skutek jest taki że humbucker daje o wiele większy sygnał niż singiel z taką samą ilością zwojów.Teraz dlaczego coś za coś (choć nie do końca).Singiel ma o wiele mniejszą indukcyjność, większą częstotliwość rezonansową (która wyznacza górną częstotliwość przenoszoną przez przetwornik) i w rezultacie brzmienie jasne, perkusyjne będące synonimem brzmienie fenderowskiego zwanego obrazowo "szklanką".Ale z humbuckerem nie jest tak do końca źle bo tworzy całkiem inną jakość, przez swoje ciemne brzmienie, duży sygnał i odporność na sprzęganie i zakłócenia doskonale nadaje się do brzmień silnie przesterowanych i zagrano na nim większość cięższych odmian rocka.Doskonale nadaje się też do semiakustycznych gitar jazzowych w pełni oddając ich okrągłe, pełne brzmienie.Singiel do tego kompletnie się nie nadaje.Dalszą część wywodu dodam po resecie bo coś się wiesza.
    I dalszy ciąg pro resecie.Układ zastępczy przetwornika który zaproponowałeś jest co najmniej niekompletny.Trzeba uwzględnić dużą, sięgającą kilkunastu henrów indukcyjność, pojemności międzyzwojowe i rezystancję która dla silnych humbuckerów przekracza nawet 20kΩ, dla singli wynosi 5-10kΩ.Taki model przetwornika sprawia że częstotliwość rezonansowasięga najwyżej 6kHz dla najjaśniejszych singli i może wynosić tylko 1,5kHz dla najsilniejszych humbuckerów i w dodatku zależy dość silnie od pojemności kabla która może wynosić ok.100pF na metr co daje 500pF przy przeciętnym kablu dobrej jakości i sporo więcej dla kiepskiego kabla.Także impedancja przetwornika jest duża, z indukcyjności i rezystancji łatwo wyliczyć że np. dla 1KHz może przekraczać nawet 100kΩ dla bardzo silnych humbuckerów!Tu http://buildyourguitar.com/resources/lemme/table.htm autor strony o pickupach przedstawia częstotliwości rezonansowe popularnych przetworników przy obciążeniu realnymi pojemnościami wnoszonymi przez bierny układ regulacyjny i kabel w różnych wariantach połączeń cewek.A tu http://buildyourguitar.com/resources/lemme/ rozważania z prawidłowo stworzonym modelem fizycznym przetwornika.Sam takie modele symulowałem symulatorem Protela i wyniki są bardzo ciekawe, jeśli ktoś będzie zainteresowany to mogę swoje symulacje załączyć.Teraz sprawa najważniejsza.Określ z grubsza co w tym brzmieniu jest nie tak?Czego brakuje?Nim odpowiesz to napiszę że z gitar typu SkyWay, Everplay czy Harley Benton któe wyglądają jak prawdziwy Stratocaster i kosztują 250-350zł. nie uzyskasz dokładnie takiego brzmienia jak z oryginału.Są to instrumenty wykonane ze sklejki albo jak ktoś z pewnego gitarowego forum pisał z płyty wiórowej!Takie instrumenty prezentują się dobrze, szczególnie z daleka jak nie widać szczegółów wykończenia ale nie brzmią rewelacyjnie.Nie oznacza to jednak że jest tak tragicznie, ja bym na Twoim miejscu nie bał się wiercenia czy innych przeróbek takiej gitary bo robiłem to z nawet markowymi, tyle że wiedziałem co chcę osiągnąć i nigdy niczego nie zniszczyłem.Tak więc tani i nierewelacyjny instrument może dobrze posłużyć do eksperymentów.Wracając do kwestii czego Ci brakuje?Ja myślę że prawdziwego gitarowego wzmacniacza, głośników, porządnego kabla.Podłączanie nawet rewelacyjnej gitary do komputera da mizerny wynik.Tu każdy element łańcuszka jest równie ważny bo gitara elektryczna nie jest kompletnym instrumentem.Już sam początek tego łańcuszka psuje wszystko.Jak już ustaliliśmy gitara jest źródłem sygnału o dużej impedancji.Wejście karty dźwiękowej ma impedancję rzędu 20-50kΩ, wzmacniacz gitarowy zwykle 1MΩ.Dalej wcale nie jest lepiej bo gitara nie zabrzmi dobrze z przypadkowym głośnikiem, wzmacniacz też jest bardzo ważny.Teraz temat biernej regulacji barwy w gitarze.Chyba już wszystko przećwiczono w tej materii i praktycznie został tylko układ z kondensatorem i potencjometrem.Cała reszta nie sprawdziła się i dlatego czy to w schematach Ibaneza, Fendera, Gibsona (celowo wymieniłem najlepsze marki) nie spotyka się niczego więcej.Tu zbyt wielkiego pola do popisu nie ma i dobrze bo to się robi wzmacniaczem.To on ustala barwę i często od niego więcej zależy niż od gitary.Co można zrobić układem aktywnym?Prawie wszystko a najwięcej można popsuć.W przetwornikach do gitar akustycznych stosuje się zwykle 3 pasmowy korektor bo jest taka potrzeba dlatego że przetworniki piezoelektryczne tam stosowane zwykle nie dają zadowolającego brzmienia i trzeba to skorygować.W gitarze elektrycznej tego się nie robi.Rzadkie wyjątki to mid booster stosowany m.in. w gitarach Jackson do podbijania średnich tonów na brzmieniach przesterowanych ale domyślam się że nie o to chodzi bo jak widziałem na filmach co innego masz na myśli.Sądzę że chodzi o brak wysokich tonów spowodowany głównie obciążeniem pojemnością kabla i małą impedancją wejścia karty dźwiękowej.Wiele problemów tego typu załatwia prosty preamp albo bufor na jednym tranzystorze FET.Nie da się niestety uniknąć zasilania z baterii, zasilania typu phantom nie stosuje się podobnie jak symetrycznych wyjść dla uniknięcia brumu.Sprawdzony układ dzięki któremu gitara nabiera oddechu jest opisany np. tu http://www.till.com/articles/GuitarPreamp/




    Ja we wszystkich gitarach jakie miałem stosuję jeszcze prostszy układ wtónika na FET.Co to daje?Unika sie szkodliwej pojemności kabla, zbyt małej impedancji wejścia, gitara staje się źródłem sygnału o małej impedancji.Na drodze gitara wzmacniacz nie nanoszą się żadne brumy, kabel nie mikrofonuje (nierzadkie zjawisko przy ekstremalnych przesterach).Wyłącznik układu aktywnego nie jest potrzebny bo jak spróbujesz to nie będziesz już chciał grać bez niego:DW załączniku wszystko do mojego bufora i na razie tyle bo sporo naskrobałem.

  • #29 15 Paź 2007 11:54
    42400
    Usunięty  
  • #30 15 Paź 2007 12:14
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Zbalansowane wyjścia stosuje się standartowo na scenie i w studio ale na drodze gitara<=>wzmacniacz sporadycznie i w przypadku tego co potrzebuje XafFaX by było to jeszcze mniej praktyczne.Nie do przejścia byłby transformator choć bez niego też się da zrobić wyjście zbalansowane.Zero brumu w gitarze da się zrobić bez tego.Wyjścia zbalansowane stosuje się głównie tam gdzie jest długi kabel, czyli np. połączenie sceny z konsolą gdzie może być nawet kilkadziesiąt metrów kabla.Zasilanie phantom to domena mikrofonów pojemnościowych.To co pokazałeś to wyjątek który potwierdza regułę i coś mi się wydaje że stosowany tam gdzie gitarę trzeba podłączyć bardzo długim kablem.Tam gdzie jest 5m kabla, nawet w studio, gitary nie łączy się ze wzmacniaczem przez takie symetryzatory.I jeszcze jeden wyjątek który potwierdza regułę, tym razem amatorski http://www.till.com/articles/GuitarPreamp/
    Fajny pomysł z preampem we wtyku z zasilaniem phantom.Wydaje mi się jednak że praktyczniejsze jest to co ja stosuję.I nie stosuję preampa, tylko bufor z powodu dużego sygnału z silnych humbuckerów.W przypadku singli preamp jak najbardziej jest wskazany.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME