Witam, mam krótkie pytanie - chodzi o impenadcję wzmacniacza i kolumn. Wiem, że powinna być w miare zblizona. Niekorzystne jest połączenie np. impedancja kolumn 4 Omy, zwmacniacza 8 Omów, bo można np. uszkodzić wzmacniacz, sa większe zniekształcenia (chciaz z praktyki wiem, że to zagra). Natomiast chodzi mi o podłączenie bezpiczene, tj. odwrotnie - np. impedancja wzmacniacza 4 Omy, kolumn 8 Omów - wiem, że nie będzie to szkodliwe, ale czy sa jakies dodatkowe zalety/wady takiego połączenia, np. mniejsze zniakształcenia, mniejsza temperatura pracy itp.?