Witam
1)
Moja ciotka posiadała zegar taki duży (stary) który nie działał . Pewnego dnia u sąsiadki mojej ciotki (która mieszkała za ścianą) urodziło się dziecko . Zegar jakimś cudem zaczą działać , i tak tykał przez cały tydzień aż nagle przestał . Po kilku godzinach ciotka się dowiedziała że dziecko zmarło (o tej godzinie o której zegar przestał chodzić )
Czyżby odliczał czas do śmierci dziecka ?
2)
Raz z kumplem wbiliśmy się do pałacu . Było gdzieś tak koło 22.00 ( wbiliśmy się dla adrenaliny

W piwnicy było wielkie pomieszczenie z ogromną studnią po środku

poszliśmy zbadać dalszą część piwnicy .
Po chwili klapneliśmy sobie żeby zapalić papierosa , gadaliśmy sobie o różnych rzeczach .
Nagle kumpel usłyszał jakieś kroki i tak jakby rozmowę ( bardziej to było podobne do stękania) na początku pomyślałem że właściciel przylazł . Dobra odgłosy ustały po jakiś 2 h w pałacu zaczeliśmy wracać . Przechodzimy koło tej (strasznej) studni i nagle usłyszeliśmy przerażający dźwięk z niej wydobywający sie

jak by ktoś cicho cierpiał . Jk żeśmy wyrwali ztamtąt . Naprawdę straszne to było .