Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

piotrek_west 14 Paź 2007 14:56 6276 21
  • Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Witam, chciałbym przedstawić swój wzmacniacz zrobiony w wolnych chwilach.
    Obudowa, potencjometry suwakowe, włączniki pochodzą z uszkodzonego korektora unitra fs032 kupionego na allegro za śmieszne pieniądze.
    Końcówki mocy to wszystkim znane LM3886 w typowej aplikacji. Płytki końcówek mocy jak widać pochodzą ze sklepu altrona. Miałem oczywiście robić własne, ale kolega miał robić 4 kanałowy wzmacniacz jednak się rozmyślił i zrobił 2 kanały, stąd za dobre piwko mam płytki :).
    Przedwzmacniacz, zasilacz i selektor są mojej konstrukcji.

    Zasilacz jest bardzo budżetowy jednak starannie i przemyślanie zaprojektowany. Jak widać zastosowałem jeden mostek dla zasilania symetrycznego oraz 2 kondensatory 10000µF. Dodatkowo kondensatory są zabezpieczone przed prądem udarowym rezystorami 0,3 Ω.
    Zasilcz został wyposażony dodatkowo w jedno wyjście regulowane 0-30V. Z tego wyjścia jest zasilany selektor napięciem 24V.

    Przedwzmacniacz jest wykonany na układach TL072, gra wyśmienicie, w odsłuchach znacznie lepiej niż LM1036. Przedwzmacniacz jest zasilany z tego samego źródła co końcówki mocy. Dodatkowo ma wbudowane 2 regulatory napięcia na +/- dzięki czemu ma idealne +/-15V. Pierwszy stopień przedwzmacniacza pracuje jako bufor, drugi reguluje barwe dźwięku.Świetnie podbija niskie tony i wyostrza górę.

    Selektor posiada 4 wejścia stereo. Masy są połączone w selektrorze w gwiazde i podłaczone do obudowy. Masy zasilania są odizolowane. Zastosowane przekaźniki pochodzą z centrali telefonicznej SIEMENSA, dlatego doskonale nadają się do selektora audio. Zasilane napięciem 24V. Sterowanie selektorem odbywa się sekwencyjnie za pomocą prawego przycisku. Przekaźnikami steruje układ CD4017 oraz kilka tranzystorów npn.
    Selektor ma dodatkowo wbudowany rezystancyjny dzielnik napięcia w torze audio przełaczany dodatkowym przekaźnikiem (lewy przycisk). Wbudowałem go z tego względu, że wcześniej był wbudowany cyfrowy potencjometr na DS1802 (z dzielnikami napięcia jak została opisana aplikacja), który źle znosił wyższą amplitudę od 2,5V. Jednak czasami się przydaję.
    Pierwotnie selektro miał być zbudowany z multiplekserów lub kluczy analogowych, jednak miałem pod ręką zapas przekaźników.

    Właczanie transformatora toroidalnego odbywa się poprzez stosowanie przekaźnika. Oryginalny włącznik ma za małą obciążalność prądową stąd też sterowanie za jego pomocą przekaźnika. Napięcie jest pobierane z mniejszego trafa. Trafo zasilało wcześniej potencjometr cyfrowy. Obecnie zasila układ opóźnionego właczania głośników.





    Wszystko w obudowie sztywno się trzyma, konstrukcja jest zwarta i solidna. Obudowa będzie jeszcze malowana w wolnej chwili na czarny pół-mat. Przedni panel wyszpachlowałem, żeby zamaskować zbędne otwory i nałożyłem czarny podkład.

    Dlaczego wersja EVO ? Dlatego, że wzmacniacz jest co jakiś czas ulepszany i modyfikowany. Pierwotnie był inny zasilacz, same końcówki itd. Zanim założyłem potencjometr analogowy, był potencjometr cyfrowy na DS1802 jak wcześniej wspomniałem. Działał dobrze jednak jego wadą było to. że nie wyciszał sygnału do końca. Przy trybie mute tłumił jedynie 65dB.

    Co do odsłuchów, wzmacniacz gra bardzo czysto. Basy są głębokie (dzięki dużej pojemności w zasilaczu), nie dudnią, góra nie drażni. Wzmacniacz był podłączany do kolumn Tonsil Altus 200 oraz od wieży Sony (wyższy model). Jako źródła były podłączane: CD-ROM, odtwarzacz DVD Pioneera, komputer. Na wszystkich źródłach grał znakomicie, najbardziej mnie cieszy, że zwykły CD-ROM dobrze gra, ma wystarczająca ilość basu. Komputerem i DVD można programowo poprawić brzmienie.

    Koszty całego wzmacniacz około 250 zł.
    Tyle co do opisu.

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja


    Fajne!
  • Relpol
  • #2 14 Paź 2007 16:00
    nadmiszcz
    Poziom 16  

    Konstrukcja, jak w oryginalnych wzmacniaczach: stabilizowane napięcie dla przedwzmacniaczy, korektora;
    Na jaką częstotliwość ustawiona jest regulacja basu?
    Na moje ucho lepsza jest regulacja na 50Hz a nie 100. W takim korektorze reguluje się bardziej głębokość basu a nie siłę, no i przy maksymalnym ustawieniu nie słychać jak by ktoś kopał w kartonowe pudło :) (a tak bywa przy regulacji na 100Hz).
    Dźwięk przechodzący przez przekaźniki nie ma szumów lub trzasków ?, Kiedyś w podobnym selektorze zastosowałem przekaźniki odłączające kolumny od wzmacniacza, i nie nadawały sie - było słychać szmery w w obu kanałach (przekaźnik nie był hermetyczny - może dlatego).
    W jaki sposób działa teraz wytłumienie (mute) ?
    Jeśli w zasilaczu bezpieczniki stoją za kondensatorami, to nie jest to najlepsze rozwiązanie. Czasem zdarza się że kondensator dostanie zwarcia wewnątrz, a zasilacz nie jest przed tym chroniony. Poza tym bezpieczniki mają pewną rezystancję, która "osłabia" sztywność zasilacza.

  • #3 14 Paź 2007 16:22
    piotrek_west
    Poziom 11  

    Według opisu schematu, na podstawie, którego zbudowany został przedwzmacniacz częstotliwość 20Hz jest wzmacniana lub osłabiana o 10dB, natomiast częstotliwość 50Hz o 8dB. Być może inni dają bezpieczniki przed kondensatorami, ja jednak dałem za jak w wielu projektach, ze względu na dużą pojemność kondensatorów przy zwarciu za zasilaczem bezpiecznik natychmiast zadziała. Jeżeli dałbym bezpiecznik przed kondensatorem napięcie odłożone na elektrolicie dalej byłoby w obwodzie.
    Jeżeli chodzi o przekaźniki nie zakłócają sygnału. Jak wspomniałem, są to przekaźniki typowe dla zastosowań audio. Cena nowych przekaźników to prawie 20 zł za sztuke.
    Obecnie nie ma funkcji mute. Można szybko ściszyć sygnał potencjometrem lum wyłaczyć wzmacniacz. Od właczenia wzmacniacza do pojawienia się muzyki w głośnikach trwa to około sekundy. Przy wyłaczaniu wzmacniacza kolumny są natychmiast odcinane.

  • #4 14 Paź 2007 16:37
    nadmiszcz
    Poziom 16  

    Wg dataszita LM3886, układ ten ma pasmo od 20Hz (dla 3dB), jaką słychać różnicę dla regulacji na 20Hz? (pewnie widać to po ruchach membran głośników). Do wyciszania można by było wykorzystać wbudowane mute w LM.
    Z bezpecznikami rzeczywiście chyba tak lepiej; ale jeśli coś wywołało zwarcie (nie przeciążenie) to chyba jest już bez znaczenia czas reakcji bezpieczników (bo i tak coś już uległo uszkodzeniu powodując zwarcie).

  • #5 14 Paź 2007 16:46
    piotrek_west
    Poziom 11  

    Przy podkręceniu potencjometra głośności na full przy pełnych basach wychylenia są troszkę większe. Załącze wykres pracy korektora.
    Jeżeli chodzi o mute nie jest mi aż tak potrzebne. Płytki od końcówek mają wyprowadzenie do mute ale wstawiłem tam zworki. W końcu wzmacniacz ma grać :)

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja

  • #6 14 Paź 2007 16:55
    nadmiszcz
    Poziom 16  

    Dobrze że korektor nie podbija 100Hz, można dzięki temu zwiększyć głębię basu.
    Co do montażu nie mam uwag. Ważne, by konstrukcja była trwała (tym bardziej że to "EVO", więc pewnie jeszcze nieraz lutownica zwiedzi wnętrze:) ).

    Cytat:
    W końcu wzmacniacz ma grać

    Też prawda :)
    No to pozostaje tylko rozpocząć użytkowanie :P

  • Relpol
  • #7 14 Paź 2007 17:20
    DJKompot
    Poziom 26  

    Witam

    Naprawde ładny wzmacniacz i jakoś nie mam się do czego przyczepić. Powiedz ile wyciąga twój wzmacniaczyk?

    Pozdrawiam

    P.S Czyżby nastała era Lm-ów :D:D:D:D - kolejny wzmacniacz.

  • #8 14 Paź 2007 18:47
    Trafo888
    Poziom 17  

    W środku panuje względny porządek, ale wykonanie wizualne nie wyszło ci najlepiej. Te gałki potencjometrów wyglądają trochę dziwnie. Jeżeli pomalowałeś/okleiłeś przedni panel to dlaczego pokrywę pozostawiłeś w oryginalnym kolorze? Przydały by się jakieś analogowe wskażniki, które wypełniłyby pustkę w prawej części panelu. Jakim transformatorem to zasilasz?
    Jak dla mnie to ocena 4/6.

  • #9 14 Paź 2007 18:53
    maxrider
    Poziom 20  

    Wg mnie wzmacniacz od strony technicznej bardzo dobrze przemyślany przez autora czyli tutaj 6/6 jednak
    autor nie przyłożył się do wyglądu zewn jednak mamy tu ocenić wartość elektroniczną tego cacka tek że mi się bardzo podoba ta konstrukcja!! i te oddzielnie regulowane stabilizatory no naprawdę bomba!!

  • #10 14 Paź 2007 18:55
    neo_dc
    Poziom 32  

    nadmiszcz napisał:
    Poza tym bezpieczniki mają pewną rezystancję, która "osłabia" sztywność zasilacza.


    Jakaś bzdura. W takim razie instalacja elektryczna samochodu jest masakrycznie osłabiona.... Jeżeli oprawa ma dobry kontakt elektryczny to nie ma żadnego takiego zjawiska. Zmierz spadek napięcia na bezpieczniku i wyjaśnij mi na podstawie badań jaki ma to wpływ na sztywność zasilacza...

    Konstrukcja jak na moje bardzo dopracowana, jedyne co mi się nie podoba to te gałki od korektora. Mogły by bć czarne i ciut większe. Ale to już kwestia gustu. Oby tak dalej ;)

  • #11 14 Paź 2007 19:13
    piotrek_west
    Poziom 11  

    Trafo 300VA 2x25V, co do zewnętrznego wyglądu pisałem, że dopiero jest położony podkład na przednim froncie. Jak znajde więcej czasu cała obudowa będzie pomalowana, łącznie z gałkami korektora. Gałka potencjometru będzie toczona z aluminium. Na panelu planuje zrobić coś w stylu grafiti aerografem lub kalkomanie. Jeżeli chodzi o pustą przestrzeń cały czas się zastanawiam, prawdopodobnie będzie jakiś rysunek.
    Przeglądając różne konstrukcje na LM-ach dziwie się dlaczego konstruktorzy dają małe radiatory i wentylatory, a w obudowie zostaje sporo pustego miejsca. Dwa duże radiatory w zupełności wystarczą pasywnie chłodząc końcówki mocy.
    Jeżeli chodzi o moc nie mierzyłem jej ale jest wystarczająco głośno na 20m2 pokój. Jeżeli chodzi o wytrzymałość, wzmacniacz grał nieprzerwanie przez 8 godzin nagłaśniająć mała imprezkę. Radiatory było lekko ciepłe. Wewnętrzne zabezpiecznia końcówek nie miały okazji pokazać jak się sprawują :) .

  • #12 14 Paź 2007 19:27
    nadmiszcz
    Poziom 16  

    Cytat:
    Jakaś bzdura. W takim razie instalacja elektryczna samochodu...

    Co tak ostro? - prowokujesz do czegoś czy jak ?
    Mierzyłem rezystancję bezpieczników zwłocznych 1,6A (nie wiem jakie są w tym wzmacniaczu) razem z gniazdami - wyniki wahały się od 80 do 270miliomów. Nie po to ładuje się wielkie kondensatory i to pewnie LowEsr, o impedancji wewnętrznej zaledwie kilku miliomów, żeby potem ją powiększać.
    Mierzyłeś kiedykolwiek spadki napięć na bezpiecznikach w samochodzie przy włączonych światłach?, chyba nie. No i co to ma wspólnego z samochodem?

    Żeby sprawdzić jak to jest w rzeczywistości robione, rozebrałem mój wzmacniacz - elektrolity są umieszczone bezpośrednio przy tranzystorach mocy - odległości od nóżek tranzystorów do kondensatorów wynoszą kilka centymetrów. Nie ma niczego więcej po drodze. I na pewno nie jest to przypadek, zrobiono to właśnie w takim celu - by ograniczyć jakiekolwiek spadki napięć na liniach zasilających.
    Więc bzdurą jest że jest to "jakaś bzdura". No chyba że panowie z harman/kardon bzdury wymyślają, to już tylko wielkie <lol>.

  • #13 14 Paź 2007 20:22
    neo_dc
    Poziom 32  

    Rozumiem, ze mierzyłeś je metodą mostkową a nie miernikiem cyfrowym gdzie sama rezystancja przewodów jest czasem większa ?

    Instalacja w aucie to przykład obrazowy.

  • #14 14 Paź 2007 20:25
    nadmiszcz
    Poziom 16  

    Mierzyłem podłączając zaciskami kelvina bezpiecznik do źródła prądu (1A) i miliwoltomierza.
    Wiem że takie szczegóły to często przesada, ale jeśli tak się to robi to musi to mieć swój powód, dlatego o tym napisałem na początku.

  • #15 14 Paź 2007 20:37
    neo_dc
    Poziom 32  

    No, może troszkę przesadziłem z tą bzdurą, ale jednak zdania nie zmienię, bo przy takich mocach spadek powodowany przez solidnie zamontowane bezpieczniki jest nieodczuwalny. Równie dobrze rolę taka może odgrywać przewód zasilający. Nie usłyszysz róznicy pomiędzy przewodem 1m a 2m...

    W pewnych sytuacjach (długie linie zasilające ) umiesczenie kondensatora bliżej końcówek może poprawić odpowiedź impulsową wzmacniacza.

    Serwisowałem już trochę końcówek o mocach nawet 1200W /2R, tam płyną naprawdę spore prądy a żadnej tendencji do skracania na maksa zasilania nie zauważyłem. Nie popadajmy w skrajność.

  • #16 14 Paź 2007 20:47
    arek59
    Poziom 29  

    Bezpieczniki w prawdzie mają rezystancją już większą przy pracach bezpiecznika bliskich maksymalnych do jedo spalenia i glatego bezpieczniki czasami się letko jażą albo świecą na niebiesko. W moim wzmacniaczu na LM bezpiecznik 2,5A i głośnik 2R, powoduje że przy 80% mocy bezpieczniki zaczynzją świecieć letko w nocy. Jak się weżmie mocniej to padną bezpieczniki. Stąd widzę spadek rezystancji na bezpieczniku który zachowyje się jako rezystor małej rezystancji. Wzmacniacz fajny i pewnie lepszy od mojego bo ma więcej funkcji i lepiej wykonany.

  • #17 14 Paź 2007 21:05
    nadmiszcz
    Poziom 16  

    Ok. niech będzie, że sposób umiejscowienia bezpieczników w małej mocy wzmacniaczach nie ma na nic wpływu; odległość zasilacza od stopnia mocy może mieć najwyżej niewielki wpływ. Z tym że jednak, jest tu na forum (nie chce mi się szukać) założony wątek na temat budowy kilkuset watowego wzmacniacza Hi-Fi na tranzystorach hex-fet. Niektórzy uczestnicy tamtego wątku stwierdzili, że wzmacniacz wzbudza się (chyba nawet doprowadzając do uszkodzenia tranzystory końcowe) właśnie przez to że hex-fety zasilane są przez bezpieczniki. Bezpiecznik jest elementem nieliniowym, podobnie jak termistor. Wstawienie zwór w ich miejsce podobno rozwiązało problem. Tak więc, przynajmniej przy dużych mocach i małych oporach głośników, należało by przemyśleć położenie bezpieczników.

  • #18 14 Paź 2007 21:10
    arek59
    Poziom 29  

    Lepiej dać gezpieczniki na wyjściu głośnika niż przed zasilaniem wzmaka. Problemem może być to że jeden bezpiecznik na zasilaczu symetrycznym się przepali i pojawi się napięcie stałe albo też pójdzie wzmak bo potem pali sam bezpieczniki. przyczyną jest najprawdopodobnie impuls elektryczny.

  • #19 14 Paź 2007 22:34
    miszal
    Poziom 19  

    super wzmacniacz:)
    ladnie wykonany, bez bałaganu w środku:)
    dopisz jak bedziesz coś w nim zmieniał jeszcze:)

  • #20 16 Paź 2007 01:38
    pawelob
    Poziom 14  

    piotrek_west napisał:


    Pierwotnie selektor miał być zbudowany z multiplekserów lub kluczy analogowych, jednak miałem pod ręką zapas przekaźników.




    Ja myślę, że to dobrze, że selektor zrobiłeś na przekaźnikach. To niedobrze, jeśli sygnał idzie przez półprzewodnik. Klucze analogowe to nie jest najlepszy pomysł.

    Co do bezpieczników jest jeszcze taki sposób :

    trafo-bezpiecznik-rezystor tłumiący np. 0.1ohm-prostownik-bateria pojemności-końcówka mocy.

    Taki układ ma tą zaletę, że w chwili włączenia zasilania bezpiecznik nie widzi zwarcia, tylko rezystor tłumiący (bezpiecznik koniecznie zwłoczny, wtedy może mieć wartość mniejszą, niż prąd obliczony z napięć trafa i rezystora tłumiącego).

    Kolejna zaleta takiego układu, to fakt, że nic nie ma pomiędzy baterią pojemności, a końcówką mocy, co zapewnia sztywność układu zasilania. Niektórzy robią jeszcze soft-starty, które zwierają rezystor tłumiący.

    Bezpieczniki po stronie wtórnej powinny być, jeśli to tylko możliwe. Co do wzbudzeń, to nie jest to wina bezpieczników, ani cecha końcówek tranzystorowych. Jeśli tor audio jest źle zaprojektowany, to wzbudzą się nawet LM3886. Czasami jest tak, że sama końcówka na oscyloskopie działa prawidłowo, a jak dostanie pojemność kabla głośnikowego i kolumn, to się wzbudzi. Nawet jak jest monolityczna i nie ma bezpieczników.

    Ja bym w żadnym wypadku nie wstawiał bezpieczników w obwód głośników, to chyba jakieś nieporozumienie! Albo wstawić pojemność sprzęgającą, albo dać układ odcinający głośniki przy pojawieniu się napięcia stałego. To temat opisywany wielokrotnie, schematów jest na elektrodzie sporo.

    Zgadzam się z jednym z poprzednich postów, że jakieś elektrolity przy końcówce muszą być. Przy małych mocach (LM3886 i różne TDA to nie są wielkie moce) umieszczanie tam całej baterii pojemności nie jest zbyt wygodne. Wtedy przy LM'ach można dać 1000-2200uF, ale pominąć ich nie wolno.

    Daję 5.5/6 za pojedyńczy prostownik. Lepiej jeśli każdy kanał ma swój, ale ogólnie podoba mi się, korektor to dobry pomysł, mi w mojej konstrukcji trochę go brakuje.

    Pozdrawiam

  • #21 16 Paź 2007 09:03
    Łizi
    Poziom 12  

    Witam
    No no bardzo ładny wzmacniacz :D wszystko jest na swoim miejscu, estetyczne wykonanie :D mam tylko jedno pytanie dlaczego nie zamieściłeś schematu :?:

  • #22 16 Paź 2007 19:31
    piotrek_west
    Poziom 11  

    Narazie zamieszcze schemat przedwzmacniacza. W mojej konstrukcji są jeszcze regulowane stabilizatory, z których jest zasilany przedwzmacniacz. Schemat można znaleść na elektrodzie lub w googlach. Jest to zwykły regulator napięcia symetryczne.
    Jak znajde schemat seektora również go zamieszcze, selektor sam zaprojektowałem.

    Wzmacniacz 2x LM3886 EVO - moja konstrukcja