Witam. Nawet nie wiem jak nazwac ten temat nie zabradzo sie znamn a sprzecie car audio. Ale od wiekow chcialem w samochodzie miec fajne łupanie (czyt bass, nic innego;P). No i stalo sie kupilem sobie radyjko Pioneer, wzamcniacz Kenwood, Skrzynia Blaupunt. (Koszt 900 pln) Po podlączeniu wszystkiego, wszystko fajnie zagrało. Ale z tej skrzyni ktora mam w bagazniku, słychać nie tylko niskie tony, słychac rowniez muzyke jakby ktos spiewal ochrypnietym glosem ;P. Teraz mam pytanie czy tak po porostu musi pozostac z tego wzgledu ze jest to skrzynia a nie tuba, czy mam cos najeb... w instalacji tego sprzetu. Dodam ze mam ogolnie podłączone gośniki z przodu na podszybiu i ta skrzynie. Radio ma mozlilwosc podlaczenia jeszcze dwoch głośnikow ale narazie mnie na nie nie stac, wymyslilem ze moze to jest przyczyna tego że ze skrzyni nie wydobywa mi sie sam bas. Zreszta juz sam nie wiem. Prosze o odpowiedz.