Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dip-meter i zasada działania generatora

fanslavoj 15 Paź 2007 21:36 12526 8
  • #1 15 Paź 2007 21:36
    fanslavoj
    Poziom 11  

    Witam !

    Znalazłem schemat TDO na stronie

    http://www.ea4nh.com/articulos/dipmeter/dipmeter.htm

    Czy ktoś mógłby wyjaśnić mi zasadę działania generatora na tranzystorach Q01 i Q02.
    Jak jest w generatorze zrealizowane dodatnie sprzężenie zwrotne, itp. ? Na jakiej zasadzie w ogóle działa ten generator ?

    Pozdrawiam

    Przepraszam że na początku podałem mały format załącznika.

    0 8
  • Pomocny post
    #2 15 Paź 2007 22:03
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,
    czy uważasz, że miniaturki obrazków można oglądać przez lupę, lub mikroskop?
    Skoro język hiszpański jest dla Ciebie niezrozumiałym, to należy skorzystać, np. elektronicznego tłumacza, albo zapytać o to Google.
    Tu normalny obrazek:
    Dip-meter i zasada działania generatora

    Pozdrawiam

    0
  • #3 16 Paź 2007 10:17
    fanslavoj
    Poziom 11  

    Witam !

    Znalazłem zasadę działania generatora.
    W generatorach z ujemną rezystancją dynamiczną są wykorzystywane drgania własne obwodu rezonansowego LC, którego rezystancja strat (rezystancja szeregowa indukcyjności i rezystancja obciążenia) jest kompensowana rezystancją ujemną elementu aktywnego (np. diody tunelowej zwanej diodą lambda). Schemat zastępczy generatora z ujemną rezystancją przedstawiono na poniższym rysunku:

    Dip-meter i zasada działania generatora
    Schemat zastępczy generatora z ujemną rezystancją zastępczą

    Gdy wartość rezystancji ujemnej Rn, spełnia warunek Rn = -L/(RC), wówczas w odtłumionym (bezstratnym) układzie rezonansowym powstają niegasnące drgania o pulsacji:

    Dip-meter i zasada działania generatora

    Czy drgania obwodu rezonansowego (ze skompensowaną rezystancją strat) muszą być czymś wymuszone - zainicjowane, pobudzone ?

    W dalszym ciągu nie rozumiem działania układu tranzystorów Q01 i Q02. Powiedzmy gdzie jest "ta" anoda i katoda diody lambda ? Czemu baza tranzystora Q02 skierowana jest na masę układu, itp ?

    Pozdrawiam

    -1
  • Pomocny post
    #4 16 Paź 2007 12:12
    ed-ek
    Poziom 34  

    Układ który przedstawiłeś nie jest generatorem. Diody D01 (równoległe do indukcyjności Lx) sterowane regulowanym napięciem, to waricapy. Ich pojemność się zmienia w zależności od wielkości przyłożonego napięcia. Tranzystory Q01, Q02 stanowią wzmacniacz. Po zbliżeniu Lx do obwodu w którym występuje częstotliwość fx, w cewce przy dostrojeniu waricapami do rezonansu, wystąpi napięcie Ex. Układ jest Grid-Dip Metrem.
    http://www.aeatechnology.com/usermanuals/AN13...alyzer%20as%20a%20Grid%20Dip%20Oscillator.pdf

    0
  • #5 16 Paź 2007 15:13
    fanslavoj
    Poziom 11  

    Witam !

    Czyli jeśli ten układ nie wzbudzi sam w sobie drgań, to nie zmierzę częstotliwości rezonansu, pasywnego obwodu rezonansowego (np. samej anteny) ?

    Pozdrawiam

    0
  • #6 16 Paź 2007 22:07
    fanslavoj
    Poziom 11  

    Witam !

    Przeprowadziłem symulację działania układu tranzystorów Q01 i Q02 z obwodem rezonansowym w symulatorze Electronics Workbench 5.0 i układ się wzbudził, działa jak generator.

    Pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #7 17 Paź 2007 11:48
    ed-ek
    Poziom 34  

    Tak, to jest generator i wycofuję swoją poprzednią wypowiedź. Dzięki postowi który przesłał mi Quarz, zauważyłem swą pomyłkę. Ponieważ uwaga zawarta w nim jest bardzo wartościowa, za zgodą autora ją zamieszczam:

    .... jeszcze bipolarny tranzystor
    typu P-N-P, który wraz z tranzystorem polowym J-FET (N- chanel) stanowi dwójkę o dodatnim
    sprzężeniu zwrotnym, która odtłumia obwód rezonansowy i to jest \"patent\" Luisa Sáncheza
    (EA4-NH)... które to sprzężenie nie musi spełniać obu warunków generacji (warunek amplitudy
    nie zawsze jest spełniony), ale to wynika z własności wmacniaczy o wspólnym drenie (OD)
    i o wspólnej bazie (OB) połączonych tam kaskadowo i taki jest sens zastosowania TDO -
    przy pomiarach
    częstotliwości z zewnętrznego źródła.
    Używając określenia z terminologii krótkofalarskiej, można nazwać ten układ również
    Q-Multi-Amplikatorem...

    W związku z tym, proponuję Quarz'a uhonorować, przyznając mu punkty. Również (poniewczasie przeprowadziłem symulację i układ się wzbudza!

    0
  • Pomocny post
    #8 17 Paź 2007 19:14
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,
    ponieważ, poniekąd, zostałem tu "wezwany do tablicy" (choć postanowiłem w tym temacie, z przyczyn niezależnych ode mnie, nie brać dalej udziału w dyskusji) to chcę zwrócić uwagę (dla dobra czytelnika), iż wyniki symulacji, a szczególnie układów generacyjnych, są tyle warte, co dokładność odzwierciedlenia w modelach elementów ich rzeczywistych parametrów.
    W dyskutowanym tu układzie, warunkiem utrzymania się niegasnących drgań elektrycznych jest równowaga energetyczna pomiędzy stratami energii w rzeczywistym obwodzie rezonansowym, a energią dostarczaną z obwodu dodatniego sprzężenia zwrotnego.
    W układach typu GDO, czy TDO, dąży się do tego by zapas mocy dysponowanej (w dodatnim sprzężeniu zwrotnym) był niewielki ponad to, co jest niezbędne do utrzymania się niegasnących drgań.
    Lub też w przypadku sprzężenia z obwodem aktywnym (czyli generującym samemu drgania elektryczne o określonej częstotliwości) ten zapas mocy powinien być nieco poniżej minimum wzbudzenia, a wtedy minimalna wartość energii dostarczona do obwodu GDO i zestrojenie go do rezonansu spowoduje powstanie w nim drgań.
    Dlatego też pierwsze lampowe GDO posiadały jeszcze jedno pokrędło (oprócz tego do strojenia obwodu rezonansowego) a służące do regulacji wartości wzmocnienia wzmacniacza generatora.
    Dzięki temu można było ustawić pracę takiego GDO jako generator (warunek amplitudy spełniony), lub jako falomierz absorbcyjny (warunek amplitudy niespełniony).
    W dyskutowanym tu układzie ten warunek generacji (z powody braku regulacji wartości wzmocnienia), czyli warunek amplitudy, powinien być spełniony, a wartość amplitudy na obwodzie rezonansowym ustali się poziomie równowagi energetycznej.
    Natomiast sama dwójka OD - OB jest układem w pewnych granicach samoregulacyjnym (wartość jej wzmocnienia zależy od amplitudy).
    Jednak nie należy zapominać, iż w przypadku zastosowania cewek o zbyt małej dobroci rezonansowej wzbudzenie się układu może nie być możliwe.

    Pozdrawiam

    0
  • #9 17 Paź 2007 21:56
    fanslavoj
    Poziom 11  

    Witam !

    Dziękuję za obszerny opis. Już wiem jak działa ten generator.

    Cytat:
    Dzięki temu można było ustawić pracę takiego GDO jako generator (warunek amplitudy spełniony), lub jako falomierz absorbcyjny (warunek amplitudy niespełniony).


    No właśnie spotkałem się już z takimi przypadkami, gdzie TDO może być generatorem lub działać jako falomierz absorbcyjny, włączając (np. ustalając punkt pracy) wzmacniacz generatora lub go wyłączając.
    http://www.edw.com.pl/pdf/k15/63_089.pdf

    Cytat:
    Lub też w przypadku sprzężenia z obwodem aktywnym (czyli generującym samemu drgania elektryczne o określonej częstotliwości) ten zapas mocy powinien być nieco poniżej minimum wzbudzenia, a wtedy minimalna wartość energii dostarczona do obwodu GDO i zestrojenie go do rezonansu spowoduje powstanie w nim drgań.


    Myślę, że w takim układzie falomierz absorbcyjny byłby czulszy, niż zaprezentowane rozwiązanie z wyłączaniem zasilania wzmacniacza.

    Chcę zbudować jakieś TDO, a nie lubię brać się za coś czego do końca nie rozumiem. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Okazały się bardzo pomocne.

    Pozdrawiam

    0