Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Złoto - różne sposoby odzyskiwania

hak99 30 Kwi 2019 11:00 1287077 2982
  • #2701
    Sofeicz
    Poziom 18  
    Ceny skupu są adekwatne do zysku, jaki można osiągnąć, mając dopracowaną, konkretną technologię odzysku.
    Amatorzy często spędzają całe dnie i zużywają tony chemikaliów, żeby otrzymać małą kuleczkę złota i są cali szczęśliwi do momentu, kiedy przychodzi tę kuleczkę sprzedać za grosze.
    Musisz założyć, że cena skupu, to mniej więcej połowa możliwego uzysku.
    Więc policz sobie, ile musiałbyś dziennie tego przerabiać, żeby traktować to poważnie.
  • TermopastyTermopasty
  • #2702
    komaromucha
    Poziom 14  
    Witam serdecznie. Jestem nowy w tym temacie.
    Prosiłbym o pomoc w rozwiązaniu pewnego problemu.
    Posiadam około 300g stopu ze złotem. Złota w "sztabce" jest około 22%. Tak pokazał spektrometr rentgenowski w firmie jubilerskiej.
    Najwięcej w całym stopie jest cyny około 50% i inne metale. Sztabka jest z odzysku ze złotych pinów. Piny były roztwarzane w kwasie azotowym i potem przetopione. Nie wiem dlaczego tak dużo tej cyny w stopie ale tak wyszło w pomiarach.
    Potrzebuje jak najlepszej metody do przetworzenia tej "sztabki" na bardziej procentowe złoto.
    Jaka metoda byłaby najlepsza do tego zabiegu?
    Posiadam większość kwasów i odczynników chemicznych ale ale nie chce stracić za dużo złota i żeby go w ogóle nie stracić.
    Proszę o radę.
    Widzę że jest na tym forum wielu ekspertów więc może pomożecie.
    Z góry dziękuję.
  • #2704
    komaromucha
    Poziom 14  
    Już czytałem te artykuły ale ja potrzebuje konkretów. Wiem że cyna jest problematyczna. Potrzebuje konkretów jak na przykład odparować wodę królewską i jak to zrobić.
  • #2706
    Marcin Chemik
    Poziom 16  
    Witam.
    50%Sn i 22%Au to wydaję się imponujące.
    Tylko co jest resztą? Przy takim składzie można to sprzedać ale wątpie w taki skład.
    Już nie raz widziałem jak na rentgenie mylą się pierwiastki.
    ołów z siarką czy bizmut z irydem.

    Radziłbym złamać sztabę na pół i sprawdzić od góry na dół przełom. ten stop powinien być kruchy.
    Polecam dorwać się do sprzętu z wyższej półki niż pistoletowe rentgeny.

    Co do cyny z takich stopów najszybciej usuwam z stopionego metalu ale nie każdy dysponuję piecem indukcyjnym z termostatem.

    Pozdrawiam
  • #2707
    komaromucha
    Poziom 14  
    Witam.
    Nie było to mierzone pistoletem tylko stacjonarnym spektrometrem.
    Reszta to cynk miedź i coś tam jeszcze.
    A jakie firmy się tym zajmują?
    Dzwoniłem do paru ale żadna tego nie robi.
    Sztabka jest bardzo krucha i po złamaniu też był badana.
    Rozpuściłbym to w wodzie królewskiej ale nie wiem co dalej.
    Czy wytrąci mi się złoto później.
    Użyłbym siarczan żelaza albo pirosiarczyn sodu.
    Ale jak to dokładnie zrobić, w jakich proporcjach i czy na pewno wytrąci mi się tylko złoto.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Piec indukcyjny posiadam z termostatem ale nie wiedziałem że tak można.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Najlepiej jakby ktoś konkretnie powiedział czy da się to zrobić przy użyciu wody królewskiej.
  • TermopastyTermopasty
  • #2708
    wiktor525
    Poziom 13  
    komaromucha napisał:
    Witam serdecznie. Jestem nowy w tym temacie.
    Prosiłbym o pomoc w rozwiązaniu pewnego problemu.
    Posiadam około 300g stopu ze złotem. Złota w "sztabce" jest około 22%. Tak pokazał spektrometr rentgenowski w firmie jubilerskiej.
    Najwięcej w całym stopie jest cyny około 50% i inne metale. Sztabka jest z odzysku ze złotych pinów. Piny były roztwarzane w kwasie azotowym i potem przetopione. Nie wiem dlaczego tak dużo tej cyny w stopie ale tak wyszło w pomiarach.
    Potrzebuje jak najlepszej metody do przetworzenia tej "sztabki" na bardziej procentowe złoto.
    Jaka metoda byłaby najlepsza do tego zabiegu?
    Posiadam większość kwasów i odczynników chemicznych ale ale nie chce stracić za dużo złota i żeby go w ogóle nie stracić.
    Proszę o radę.
    Widzę że jest na tym forum wielu ekspertów więc może pomożecie.
    Z góry dziękuję.


    Traktujemy kwasem solnym, chlorek cyny jest rozpuszczalny w wodzie, osad odsączamy, potem azotowym pozbywamy się miedzi, po takich zabiegach już będzie przyzwoita czystość. Następnie można AR.
  • #2709
    Marcin Chemik
    Poziom 16  
    Najszybciej to metoda milera.
    do stopionego wsadu w tyglu grafitowym pompuję sie gazowy chlor.
    proces można zamknąć w 1godzinę przy okazji oddestylowując chlorki.

    Lub inaczej do stopu dotopić 100-150g cynku.
    rozpuszczenie takiego stopu w kwasie solnym będzie dużo szybsze i skuteczniejsze.
    Stop z cynkiem powinien dać się zmielić na mąkę w młynku kulowym.

    Zawsze można spróbować wytrawić cały stop w wodzie królewskiej i po pozbyciu się kwasu azotowego poddać ekstrakcji kwas chlorozłotowy.
  • #2710
    komaromucha
    Poziom 14  
    Włożyłem sztabkę do stężonego kwasu solnego. Zobaczymy co się stanie.
  • #2711
    Sofeicz
    Poziom 18  
    Nie całą sztabę ale na początek mały kawałeczek, żeby oszacować rzeczywiste parametry stopu.
    Roztwarzanie całej sztaby potrwa wieki.

    PS. Coś mi się wierzy nie chce, żeby ten stop zawierał 1/2 cyny, bo podobno piny były traktowane kwasem azotowym, a cyna jak najbardziej z nim reaguje dając H2SnO3*xH2O.
  • #2712
    komaromucha
    Poziom 14  
    Wiem właśnie ale tak właśnie jest bo osobiście to robiłem.
    Nie wiem już co mam robić.

    Dodano po 23 [minuty]:

    Już drugi raz mi się tak zrobiło, ale próba była 35% to sprzedałem jako próbę 333. Zawsze miałem ponad 70% złota po takim zabiegu.
  • #2713
    wiktor525
    Poziom 13  
    Sofeicz napisał:
    Nie całą sztabę ale na początek mały kawałeczek, żeby oszacować rzeczywiste parametry stopu.
    Roztwarzanie całej sztaby potrwa wieki.

    PS. Coś mi się wierzy nie chce, żeby ten stop zawierał 1/2 cyny, bo podobno piny były traktowane kwasem azotowym, a cyna jak najbardziej z nim reaguje dając H2SnO3*xH2O.


    właśnie z azotowym rozwiązanie nie najlepsze, bo utworzy się kwas metacynowy i będzie potem z tym zabawy :(
  • #2715
    wiktor525
    Poziom 13  
    komaromucha napisał:
    To co mogę teraz z tym zrobić?


    potraktowanie solnym dało jakieś wyniki?
  • #2716
    Sofeicz
    Poziom 18  
    wiktor525 napisał:
    [
    właśnie z azotowym rozwiązanie nie najlepsze, bo utworzy się kwas metacynowy i będzie potem z tym zabawy :(

    No tak ale rzeczona sztaba zawiera (podobno) 1/2 metalicznej cyny.
    Gdyby kolega wstępnie roztwarzał te piny w kwasie azotowym, to najprawdopodobniej zasyfiłby roztwór różnymi związkami cyny i wyszedłby z tego trudny do ogarnięcia koktail.
    Dlatego zawsze powtarzam - piny najpiwerw wygrzewamy w temp. 500 oC w celu dyfundacji podłoża, a potem traktujemy kaskadą kwasów zaczynając od solnego poprzez siarkowy, a na azotowym kończąc.
  • #2717
    komaromucha
    Poziom 14  
    Teraz już będę wiedział jak to robić.
    Co jest teraz ratunkiem?
  • #2718
    wiktor525
    Poziom 13  
    komaromucha napisał:
    Teraz już będę wiedział jak to robić.
    Co jest teraz ratunkiem?

    Panie, to już wyżej napisałem, traktujemy solnym (podgrzewając), chlorek cyny rozpuszczalny jest w wodzie. W osadzie zostanie wszystko, co nie reaguje z solnym, w tej liczbie i złoto.
  • #2719
    komaromucha
    Poziom 14  
    Muszę kupić jakąś zlewkę do podgrzania. Może polecicie jakieś szkło.
  • #2720
    Sofeicz
    Poziom 18  
    Dobra rada.
    Spróbuj najpierw maksymalnie rozdrobnić tę 'sztabę', bo jak wcześniej pisałem, jej roztworzenie w kwasie będzie trwało do końca świata i jeden dzień dłużej.
    Koniecznie musisz zwiększyć powierzchnię reakcji.
  • #2721
    komaromucha
    Poziom 14  
    Już tak zrobiłem. Rozdrobniłem sztabkę na małe kawałki.
  • #2722
    magneton137
    Poziom 9  
    Witam kolegów chemików. Po strąceniu złota i palladu w roztworze chlorek cyny pokazuje obecność jakiegoś metalu-kolor próby brązowo bordowy(bordowy delikatnie). Moje pytanie,czy to jest platyna i jak ją strącać-chlorek amonu,siarczan hydrazyny czy siarczan żelaza?
  • #2723
    Redley
    Poziom 2  
    Witam ,
    Zwracam się co do tych bardziej serdecznych i przyjaznych kolegów , chemikiem nie jestem, raczej zupełnym amatorem który od jakiegoś czasu interesuje się odzyskiwaniem złota, tyle że raczej w teorii. Ostatnio sytuacja mnie zmusiła, aby chwilowo zmienić profesje, kilka tygodni temu przystąpiłem do testów praktycznych, ale obawiam się ze mam za mało odczynników i coś robię nie tak .... ( w zasadzie pewnie koledzy zauważą że mnóstwo rzeczy robię nie tak ) do brzegu:

    Zakupiłem:
    Kwas azotowy , kwas solny , kwas siarkowy .

    (Zależy mi na jak najczystszej próbie , złota i srebra , to są moje priorytety na dzień dzisiejszy )

    Surowiec mam ( elektronika, czyli stare komputery , telefony , telewizory )

    Byłem przekonany że po obróbce mechanicznej następnie po zalaniu kwasem azotowym ( bez rozcieńczania ) ( jak złomu jest do 500 ml , to zalewam do 750 ml ).
    To co zostanie, po 5 dniach czyli szlam to odfiltrowuje , płynu się pozbywam .

    Szlam później zalewam w wodzie królewskiej , odstawiam na kilka dni .

    Szlam odfiltrowuje , skupiam się się na płynie.

    Wodę królewską razem z rozcieńczonym złotem i z innymi metalami szlachetnymi , chłodze lodem z wody przegotowanej.

    Następnie dodaje ( przykładowo do 500 ml wody królewskiej , to dodaje 250 ml kwasu siarkowego ) , po czym jestem przekonany ze osad który powstaje to srebro , po czym wygotowuje płyn , do 250 ml , dodaje lodu , po czym dolewam wrzątku do 750 ml , jeśli znowu jest osad to powtarzam tak aż przestaje powstawać osad

    ( odfiltrowuje to za pomocą dwóch filtrów „kawowych” , jeden włożony do drugiego , z tymże mam później duży problem jak odzyskać ten proszek z tego filtra , próbuje go spłukać w wodzie destylowanej / przegotowanej, następnie próbuje tą wodę z proszkiem wygotować by odparować niechcianą wodę i w naczyniu został sam proszek).

    Jak już nie wybija się srebro ( pewnie powiecie że wybijam tym procesem coś innego niż srebro 😅) to do tego płynu co został ( redukuje go znów ( wygotowując) do 250 ml ) dodaje pirosiarczan sodu i byłem przekonany ze to co zostaje osadzając się na dole to złoto ..... ale pewnie bardzo złej próby ...?

    Czekam na pomoc , w co się zaopatrzyć , następnie jak należycie przeprowadzić ten proces .
  • #2724
    Sofeicz
    Poziom 18  
    Cytat:
    Następnie dodaje ( przykładowo do 500 ml wody królewskiej , to dodaje 250 ml kwasu siarkowego ) , po czym jestem przekonany ze osad który powstaje to srebro

    Skąd taki wniosek?
    Dodanie kwasu siarkowego do AR spowoduje jedynie wydzielenie się osadów różnych związków ołowiu (co jest akurat pomocne).

    Na początek określ, co rozumiesz pod pojęciem 'złom elektroniczny".
    Czy to są odseparowane piny, złocone pady czy wszystko, jak leci?

    Dobra rada - w warunkach amatorskich, kiedy nie masz możliwości stopienia wszystkiego na lawę i separowania elektrochemicznego, przyłóż się do dokładnego oczyszczenia tego, co chcesz przetwarzać.
    Im czystszy użyjesz wsad, tym mniej będziesz miał problemów z jego przetworzeniem.

    Ogólnie nie polecam zabaw z AR - wystarczy to, co opisywałem wcześniej. Wstępne wyprażenie, a potem kaskada kwasów (solny, siarkowy, azotowy).
    Prosto i skutecznie.
  • #2725
    Redley
    Poziom 2  
    [quote="Sofeicz"]
    Cytat:
    Następnie dodaje ( przykładowo do 500 ml wody królewskiej , to dodaje 250 ml kwasu siarkowego ) , po czym jestem przekonany ze osad który powstaje to srebro

    Skąd taki wniosek?
    Dodanie kwasu siarkowego do AR spowoduje jedynie wydzielenie się osadów różnych związków ołowiu (co jest akurat pomocne).

    Na początek określ, co rozumiesz pod pojęciem 'złom elektroniczny".
    Czy to są odseparowane piny, złocone pady czy wszystko, jak leci?

    Staram się to ręcznie oddzielić co posiada te metale szlachetne , jak złoto czy srebro ( tj jak płyty drukowane , procesory , piny , złącza kart pamięci , bebechy telefonów komórkowych ) następnie przemielam to , aby większa była powierzchnia oddziałowywania kwasów , oraz przede wszystkim zmniejszam fizyczną objętość tego materiału .

    Czyli kwas azotowy nie jest w stanie wszystkich „niechcianych” ( tych nieszlachetnych metali) rozpuścić ? Byłem przekonany że szlam który uzyskuje po „pierwszym kroku” jest już pozbawiony ołowiu ....
  • #2726
    Sofeicz
    Poziom 18  
    Trudno powiedzieć, co zawiera szlam, który uzyskujesz.
    To mogą być jakieś egzotyczne postacie kwasu metacynowego albo kompleksy zawierające ołów.
    Teoretycznie potraktowanie kaskadą kwasów powinno rozpuścić wszystko, co nie jest złotem (no i śladami platyny, palladu czy rodu).
    Srebro powinno się rozpuścić w azotowym i dać się elegancko strącić NaCl albo HCl.
  • #2727
    Redley
    Poziom 2  
    Sofeicz napisał:

    Teoretycznie potraktowanie kaskadą kwasów powinno rozpuścić


    Dziękuje Ci bardzo za odpowiedź, ale mam jeszcze kilka pytań... odnośnie potraktowania tego kaskadą , to w jakich proporcjach i na jaki czas poddawać ich działaniom , w temperaturze pokojowej czy podgrzewamy ...? Wracając do kroku pierwszego , czyli obróbka termiczna , w jaki sposób podgrzać ten materiał do 500*C , palnikiem podłączonym do propan butan ? A może opalarką...? I ile czasu poddawać tej wysokiej temperaturze .

    Odnośnie osadu który powstanie po wytrąceniu srebra , oczywiście to odsącze przez filtr kawowy ( niebawem się zaopatrze w bibułki laboratoryjne) ale w jaki sposób przenieść (skutecznie i bez straty ) ten osad z tych bibułek do tygla? Najwygodniej by było wrzucić całą tą bibułkę do tygla , ale pewnie zanieczyści ....

    Dzięki raz jeszcze i czekam na kolejne rady 😁🤗
  • #2728
    magneton137
    Poziom 9  
    Kolego Redley. Jak potraktujesz złom kwasem azotowym to nie wylewaj go, ponieważ w tym roztworze masz srebro,pallad i pokaźne ilości miedzi a złoto, platyna, rod, ruten pozostają w osadzie. Następnie osad ten traktujesz kwasem solnym 5części do 1 części kwasu azotowego i grzejesz ten kwas do temperatury 80-90 stopni Celcjusza. Gdy roztworzy się ten osad redukujesz nadmiar tlenków azotu mocznikiem,potem filtracja i na koniec zadajemy roztworem siarczanu żelaza zakwaszonego odrobiną kwasu solnego. Roztwór ten ogrzewamy do temperatury 80 stopni Celcjusza. Pozostawiamy roztwór do sedymentacji złota. Po opadnięciu osadu złota i filtracji filtrat sprawdzamy na obecność platyny, którą strącamy chlorkiem amonu. Cyną w roztworze kwasu azotowego nie przejmuj się, odfiltrujesz ją. Następnie roztwór ten zadajesz kwasem solnym lub roztworem zwykłej soli kuchennej-wytrąci się chlorek srebra.Po filtracji chlorku srebra pozostały roztwór sprawdzasz na obecność palladu. Jeżeli jest pallad odparowujesz roztwór do sucha,dodajesz wody destylowanej,filtrujesz i bez pieszczot dodajesz chlorku cyny drugiej SnCl2. Wytrąci się czerń palladowa którą po przepłukaniu możesz poddać stopieniu jeżeli masz odpowiedni palnik-temperatura topienia palladu wynosi blisko 1800stopni Celcjusza.
  • #2729
    Redley
    Poziom 2  
    magneton137 napisał:
    Cyną w roztworze kwasu azotowego nie przejmuj się, odfiltrujesz ją. Następnie roztwór..... „.


    Bardzo dziękuje za konkretną odpowiedź, rozumiem że od momentu tej zacytowanej wypowiedzi , wracamy do tego roztworu z samego kwasu azotowego ( który wcześniej wylewałem) ? I jeszcze jedno , a w zasadzie dwa pytania , pierwsze , czy w zlewce z tym osadem (rozumiem ze najpierw go wysuszyć ...) następnie zalać przykładowo : wpierw spowrotem „świeżego” 100 ml kwasu azotowego i 500 ml kwasu solnego tak ? ( już mi się miesza , muszę to zweryfikować , ale chyba napierw powinno się podać kwas solny a dopiero potem do tego delikatnie kwas azotowy ...? (Zasady bezpieczeństwa ) )

    oraz drugie pytanie co kolega robi z tymi „filtrami” jak odzyskuje osad , nie ponosząc jego strat przenosząc do tygla ?
  • #2730
    magneton137
    Poziom 9  
    Kolego,musisz mi napisać z którym osadem masz problem-czy to jest osad po roztwarzaniu w AR,czy osad złota po strącaniu w AR, albo osad po roztwarzaniu w HNO3, czy osad palladu po strąceniu z roztworu w którym był kwas azotowy. WAŻNE!!! Nigdy nie wyrzucamy sączków. Sączki po roztwarzaniu wędrują z powrotem do pierwszego etapu odzysku a sączki po filtracji metali szlachetnych do tygla :D