Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wasze wpadki podczas nagłaśniania

Maniaudio 09 Lis 2008 22:47 233730 1001
  • #151
    arus1993
    Poziom 12  
    Razem z kolegą obsługuje sprzęt gimnazjum w którym się uczę.
    Zaczął się apel z okazji "dnia niepodległości" i z kumplem słyszymy: "poczet sztandarowy wystąp" kumpel siedzący z dvd z którego mają lecieć werble włącza je i cisza, cisza. Po dłuższej chwili kumpel na nowo odpalił dvd i znów cisza. Jak się wkurzyłem i rypłem ręka w dvd :D to poczet mógł ruszyć bo werble w końcu poszły. A że musimy siedzieć na środku parkietu sali sportowej, gdzie odbywają się apele, to wszyscy uczniowie w śmiech. Dyra nie musiała nawet mówić "spocznij".

    Druga wpadka spowodowana chińskimi mikrofonami:
    Na próbach mikrofony glant elegant chodzą. Podczas apelu też chodziły, aż zaczęła się część artystyczna i ni z tond ni z owąt klękły baterie w obu bezprzewodowych. Z powodu braku baterii zapasowych, część artystyczną okrojono i apel skończono na dwóch przewodowych SHURE C606. :D
  • Relpol przekaźniki
  • #152
    mdm150
    Poziom 26  
    Witam!
    W sumie to ja ostatnio dość rzadko grywam. Jeżeli już grywam to na domowym amplitunerze (wtenczas miałem ZRK AT9115), cd zrobionym z cdromu i skrzynią 120Watową. Miałem raz niespodziewana wpadkę (awarię). Było to dość dawno Była 18-nastka kolegi i oczywiście impra w plenerze. :) Wszytko było cacy doputy kolega nie zarzucił muzy metalowej czy rocka nie pamiętam. Dał oczywiście w parę- poszło juz w przester. Odszedłem na chwile żeby "załatwić" się. Mija chwila i zamiast muzy słyszę buuuuuuuu.... Dobiegam do sprzętu i widze a tu dymek idzie ze wzmaka-padł jeden kanał w końcówce. Impra dokończona została na starej zdezelowanej miniwieży+przełączony już cdrom.
    Teraz mam w planach zrobić sobie coś porządniejszego, żeby to miało jakoś "ręce i nogi".
  • #153
    DanielzaplatA
    Poziom 16  
    No to ja też coś napisze :P
    Co prawa to już dość dawno ale było to tak... Pierwsza moja i kumpla impreza (jeszcze na wzmacniaczach i domowych koumnach :P ) Impreza super ludzie się bawią a tu nagle cisza... piosenka w środku się wyłaczyła... więc latam sprawdzam końce (eee tzn wzmacniacze :P ) mixer i nic...a do tego jeszcze gwizdy i wycia... całkiem nerwówka... okazało się że grupa GAPIÓW których nie znosze jak gram przypadkiem nadusiła mi na klawiaturze spacje i włączyli pause :P Heh odpaliłem i ipreza do konca super ale GAPI juz nie chciałem widziec!

    Znajomemu przed imprezą kiedy się rozkładał mały chłopiec chcial pomóc... A więc wzioł w rączke kabelek od kolumny i idzie z nim do... gniazdka sieciowego :D Eltronki dostaly 230V heheh. Tata musiał zapłacić więc małemu się dostało ;p

    Z tego co zaobserwowałem duża więszkość nas patrzy od razu na: 1mixer 2 koniec :)

    POZDRAWIAM
  • #154
    _eddie_
    Poziom 32  
    Sytuacja przyjaciela ale ja sie nia pochwale, wiec: naglasnial z ojcem jakas kapelke na jakiejs firmowce. Pojechali, paczki rozlozone, rampy wisza i biora sie za stół i tu.. "ojciec powiedz, że masz zapasowe kluczyki do racków" :) .



    Juz maja racki bez zamkow.
  • #155
    DanielzaplatA
    Poziom 16  
    hahahh :D
    Moderowany przez dj-MatyAS:


    Post wnosi do tematu tak wiele, że postanowiłem nie usuwać.
    Jednakże następne tego typu będą traktowane z całą surowością.

  • #156
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #157
    Skipior
    Poziom 20  
    Tak, o kulturę trzeba dbać, ja skończyłem z graniem, bo mieszkam w takiej okolicy, że na pobliskich wsiach mieszkają ludzie naprawdę dziwni... Wystarczy alkohol i chcą demolować wszystko... W jednej mieścinie była taka impreza, którą przerwano z powodu zadymy... Po resztki sprzętu dj przyjechali następnego dnia, a poobijanych twarzy podobno multum było...

    Chyba wiecie jakie to uczucie kiedy własny sprzęt jest rozwalany przez pijanego kolesia ;/ Ehh... Ciężko...

    Ale poza tym nie było najgorzej, zdarzały się imprezy, co prawda rzadko, ale były gdzie ludzie byli bardzo mili ;) Ktoś kiedyś zaplątał mi się w kable i się wystraszył, więc stanął w miejscu i prosił żeby go rozwiązać heh :)

    Oczywiście był na %%, dlatego wydawało mu się, że jest zaplątany... Wprawdzie to przez ramię i nogę jak dobrze pamiętam przechodziły kable... ;]
  • Relpol przekaźniki
  • #158
    l33t
    Poziom 10  
    W prawdzie to nie moja wpadka, ale sie pochwale. Kiedyś przy nagłaśnianiu koncertu orkiestry dętej, zawiało i kolesiowi wywiało wszystkie nuty, potem w czasie koncertu, pojemniki ustawione i włączone, i ten koleś mówi że tej kartki z nutami nie ma, na to dyrygent: Jak to kurw* nie masz!, No i to usłyszało jakieś 3k ludzi:)
  • #159
    _eddie_
    Poziom 32  
    Dołoze swoje trzy grosze bo wiem jak to bac sie o sprzet na takiej potupajce dresow. Dlatego wole wesela, rocznice, poprawinki, osiemnastki (juz mniej). Panowie to jest powazny problem bo potem nie ma nikogo do zwrotow kosztow a jak juz to "masz pan stowke i spadaj, mnie nie naciagniesz". Drobni grajkowie tak juz niestety maja.
  • #160
    gigawat
    Poziom 11  
    To i ja się pochwale :) a w zasadzie było to u kolegi na ostatnim sylwestrze. Jak to bywa imprezy tego typu są ostro zakrapiane wszystkim czym mozna,była spora grupka osób nawalonych niektórzy tańczyli lub udawali że tańczą a inni no cóż... przewracali się. I historia ta dotyczy właśnie jednego z nich :) A mianowicie z nagłośnienia były góry peaveye na 15-tkach jakieś starsze napędzane dapem p900 i jeden dołek i tu pojawił sie problem bo był na eminence delta pro18 konstrukcja diy napędzana dapem p1200. Wszystko ładnie pięknie,muza gra aż tu nagle jeden z nawalonych dosłownie z takim impetem,siłą i nie wiem nawet czy prędkością światła grzmotnął całym swoim ciałem w dołek :/:/ A co najgorsze siła była tak ogromna że przebił się przez stalową maskownice dosłownie wgniatając ją w membrane. Dołu nei udało się uratować ale sprawca tej tragedii był uczciwy i na szczęście pokrył koszty nowego przetwornika :):)
  • #161
    dziubo254
    Poziom 2  
    Witam

    Moja wpadka polegała na tym ze podłączaliśmy sprzęt w szkole na dyskotece wszystko ok az tu nagla jak zacześiśmy włączać sprzęt do sieci cos wybuchło w jednym z odtważaczy i kicha :D. Próbowaliśmy to naprawic ale sie nie dało i dalszy ciąg imprezy tzn całą impreze przegraliśmy na jednym odtważaczu i na discmenie :D. Ale była jazda :P
  • #162
    justo
    Poziom 13  
    Opisując wpadki nie będę ich wymieniał po kolei bo generalnie zawsze coś się zdarzy, jak nie uszkodzony kabelek to jakaś padnięta żarówka na zabezpieczeniu gwizdków to standard ( używam dobrych kabli i wtyczek, ale to zwyczajnie złośliwość rzeczy martwych). Generalnie zawsze trzeba mieć jakiś zapas a w kablach to już obowiązkowo.
    Ale wracając do wtopy.... to jedna impreza utkwiła mi bardzo w pamięci. Nagłaśnianiem imprez zajmuję się juz jakiś czas i generalnie zawsze nad wszystkim panuję, ale tym razem przez jakąś totalną "zaćmę" narobiłem sobie wstydu. Nie pamiętam w tej chwili dlaczego, ale musieliśmy wymienić koniec mocy na odsłuchy ( prawdopodobnie pomimo wcześniejszych ustaleń zmiana konfiguracji). Poszło szybko, sprawnie. Odpalamy wszystko wydaje sie ok... saialalallaaa jesteśmy ze wspólnikiem zadowoleni z siebie... kolejny raz sytuacja opanowana.. :) I jak myślicie.. co dalej..
    Uradowany odkręcam gałki na mixerze a w głośnikach tylko łup.. łup.. i nic więcej.... Myślę sobie.... cholerna żarówki znowu popadły w transporcie i gwizdki nie grają.... wstyd.. wstyd... wstyd...


    Po szybkich negocjacjach poszło na 4 liniach odsłuchowych z czego jedna linia tylko na dousznym systemie odsłuchowym jednego z artystów ;-) jakoś.. daliśmy radę..


    Ale to nie koniec... najlepsze, a w zasadzie najgorsze było to, że sprzęt był OK.. tym razem zawiódł czynnik ludzki.. jak już wcześniej pisałem totalna "zaćma" spowodowała, że nie zauważyłem wciśniętego przełącznika Crossover-a... na końcówce mocy.. :P


    Aż wstyd sie przyznać.. ale to prawda...

    Pozdrawiam..

    MDM
  • #163
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #164
    Radow
    Poziom 13  
    hehe jak juz wspomnienia z gimnazjum wiec ja tez sie przylacze... Apel czy to jakies przedstawienie, przygotowania z jakies 2 tygonie a tu poczatek apelu tak z 5 min i jak w amerykanskich filmach (slychac spadek napiecia) zaraz patrze na powermixer - patrze wylaczony (myśle o w pyte, powermixer sie zjchajczyl) ale patrze na otwarzacze tez nie swieca... to zaraz patrze kabel czy gdzies zasilanie sie rozlaczylo... Okazalo sie w calej mijscowosci wylaczyli prad
  • #165
    Q-mac
    Poziom 23  
    Ja też miałem raz giga wpadkę ;) Może nie było to nagłaśnianie, ale konkurs "Prac dyplomowych". Razem z kolegą przygotowywaliśmy zestaw audio: PA300 + przedwzmak lampowy. Termin konkursu: koniec kwietnia. No, ale genialny "profesor" się pomylił z terminem i pod koniec marca oznajmił, że to jednak początek kwietnia. No super, ale nie zrezygnowaliśmy, wszystko na szybkiego, końcówka mocy zrobiona, dla przedwzmaka nie zdążyliśmy sklecić obudowy, ale trudno, postanowiliśmy wystąpić. Jako, że dla "klimatu" zapragnęliśmy gramofonu za przedwzmak do niego posłużył jakiś mikser. W domu wszystko ruszyło, muzyka grała przepięknie, z mikserem był problem bo coś kabel od zasilacza nie łączył. Ale czasu na naprawę nie było. Trudno ruszyliśmy z tym co mieliśmy. Zajechaliśmy na miejsce, rozłożyliśmy sprzęt, odpalamy-lampki słabą żarzą. 5,5 V napięcia żarzenia, sprawdzamy w gniazdku-180V. No niesamowicie-nie ma jak szkoła (tam odbywał się konkurs). Wyłączyliśmy sprzęt-trudno 5 min wytrzyma. Nadchodzi nasza kolej, włączamy sprzęt, odpalamy pokolei, a mikser za cholerę nie świeci. Kombinujemy z kablem, no nie ma szans nie ruszy. Komisja już czeka, pyta czy zaczęliśmy prezentacje, obciach na całego. Stres maksymalny, tym bardziej, że zaraz trzeba wszystko prezentować i opowiadać. Zrezygnowaliśmy z gramofonu, na szczęście mieliśmy jeszcze CD. Ominęliśmy mikser, pokazaliśmy sprzęt, wytłumaczyliśmy co się stało, przeprosiliśmy i czekaliśmy na wynik. Opłacało się-drugie miejsce ;) Byłoby pierwsze jakbyśmy skończyli do końca, ale nie narzekamy ;) Wróciłem do domu i pierwsze co biorę się za "diabelny" zasilacz. Wymieniłem kabel, sprawdzam-napięcie daje. Podłączam pod mikser-brak reakcji. Powód-padł przełącznik :P Akurat w trakcie prezentacji... Nie wiem jakim cudem-jakieś fatum ;)
  • #166
    qwerty67
    Poziom 24  
    Witam,
    no ciekawe historie tu czytałem....
    a skoro już jestem tuta to też się dołącze.

    Kolega z internatu zdał prawko, hmm nic dziwnego że trzeba opić, szkoda tylko że wszyscy zapomnieli o imprezie z okazji dni internatu no wiec po lekkiej bibie w pokoju trzeba było wziąść się za sprzęt i rozkładać go na stołówce, oczywiście jak to napici wszyscy chętni z tym ze tylko ja z kolega który stawiał byliśmy odpowiedzialni.
    Wszyscy się zbiegali, na początek jakiś idiota próbując podłączyć monitor pogiął piny we wtyczce - obrazu nie ma, dawaj po całym internacie biegać za monitorem po 1 h się znalazł jakiś rupieć. Część oficjalna dobiegła końca i nastąpił czas dyskoteki, gramy sobie gramy a wiadomo jak to znajomi muszą przyjść i popatrzeć z za konsoli, usiąść, po gadać no i czasem rozprostować nogi.....
    nagle ciemno i cicho czemu?? kolega nadusił na włącznik w listwie..... końcówka z zabezpieczeniem to zanim ruszy chwila mija, połowa tłumu sobie poszła reszta nerw... na szczęście większość wróciła i bawiła się dalej... o tej pory osoby trzecie nie wchodzą mi za konsole. ;p
  • #167
    Bizonek2004
    Poziom 2  
    Ubawiłem się po pachy jak zawsze większość wpadek nie jest spowodowana wadliwym sprzętem tylko pośpiechem i prowizorkami:D
    Z takich moich najciekawszych był to chyba 1998 rok czyli moje początki i od razu z grubej rury (nagłośnienie procesji Bożego Ciała dwa ołtarze i procesja) Sprzęt 1 power mikser parę tub tonsila nagłośnienia pielgrzymkowego i dobre chęci) więc kupiliśmy jakiś wzmacniacz (kit) złożyliśmy i wszystko poskręcaliśmy było ok działa (to był duży sukces)
    teraz procesja już na starcie babcie trzymające kabel (sam by się przewrócił kabelek) wyrwały na kostce kabel efekt do końca procesji jeden gość szedł i trzymał ten kabel w kostce (nie było jak nawet dokręcić)
    nagłośnienie musieliśmy przenieś w ciągu 15 z jednego ołtarza na 2 udało się :)
    ps inne wpadki opiszę innym razem (bo muszę do pracy wrócić)
  • #168
    An-2
    Poziom 11  
    Kwaczor napisał:
    U mnie największy dowcip, to podłączenie końcówek odwrotnie pod crossover... ale na szczęscie coś mnie tkneło, że pomimo kręcenia wysokich na korektorze, cosik ich mało. Zdążyliśmy przed rozpoczęciem przepiąć tak jak być powinno.
    Co to jest crossover??
  • #169
    deteh
    Poziom 14  
    An-2 napisał:
    Co to jest crossover??

    Mistrz! :D
  • #170
    An-2
    Poziom 11  
    justo napisał:
    Opisując wpadki nie będę ich wymieniał po kolei bo generalnie zawsze coś się zdarzy, jak nie uszkodzony kabelek to jakaś padnięta żarówka na zabezpieczeniu gwizdków to standard ( używam dobrych kabli i wtyczek, ale to zwyczajnie złośliwość rzeczy martwych). Generalnie zawsze trzeba mieć jakiś zapas a w kablach to już obowiązkowo.
    Ale wracając do wtopy.... to jedna impreza utkwiła mi bardzo w pamięci. Nagłaśnianiem imprez zajmuję się juz jakiś czas i generalnie zawsze nad wszystkim panuję, ale tym razem przez jakąś totalną "zaćmę" narobiłem sobie wstydu. Nie pamiętam w tej chwili dlaczego, ale musieliśmy wymienić koniec mocy na odsłuchy ( prawdopodobnie pomimo wcześniejszych ustaleń zmiana konfiguracji). Poszło szybko, sprawnie. Odpalamy wszystko wydaje sie ok... saialalallaaa jesteśmy ze wspólnikiem zadowoleni z siebie... kolejny raz sytuacja opanowana.. :) I jak myślicie.. co dalej..
    Uradowany odkręcam gałki na mixerze a w głośnikach tylko łup.. łup.. i nic więcej.... Myślę sobie.... cholerna żarówki znowu popadły w transporcie i gwizdki nie grają.... wstyd.. wstyd... wstyd...


    Po szybkich negocjacjach poszło na 4 liniach odsłuchowych z czego jedna linia tylko na dousznym systemie odsłuchowym jednego z artystów ;-) jakoś.. daliśmy radę..


    Ale to nie koniec... najlepsze, a w zasadzie najgorsze było to, że sprzęt był OK.. tym razem zawiódł czynnik ludzki.. jak już wcześniej pisałem totalna "zaćma" spowodowała, że nie zauważyłem wciśniętego przełącznika CrossoverCrossover-a... na końcówce mocy.. :P


    Aż wstyd sie przyznać.. ale to prawda...

    Pozdrawiam..

    MDM
    Co to jest Crossover?????

    Dodano po 2 [minuty]:

    uchomg napisał:
    Witam,

    Nie używałeś do klawiszy DI-BOXów? Nic dziwnego, że to nie gadało.

    pzdr
    Co to jest DI-BOX??
  • #172
    An-2
    Poziom 11  
    słyszałem ale chciałbym usłyszeć to od doświadczonych kolegów.
  • #173
    pompak
    Poziom 22  
    Co do wpadek to miałem sporo ;) Ostatnio na dyskotece na pogo ( tradycja już taka w szkole jest poł godzinna ) końcówka mocy od basu mi się poprostu wyłączyła z przegrzania, ale naszczęscie na 5 min , potem drugim razem na ostatnim utworze też na 5 min do samego końca. Niepomyślałem o tym że producent mógł sobie ot tak napisać że praca w mostku przy 4 ohm.. A końcówka to duall PCX-600. A z innych to już na sprzęcie z domu kultury wyłączyłem equzalizer bypassem ( bo była przerwa i dźwięk był lepszy z bypassem) Zaczęła się część artystyczna a tu wszytskie 8 mikrofonów się sprzęgają, odsłuchy w dół ale dalej to samo w końcu się skapnąłem co jest nie tak :)
    Pozdro
  • #174
    miszkoo
    Poziom 28  
    To ładnie ktoś zestroił ten sprzęt.
  • #175
    Hefajstos
    Poziom 35  
    To ja może dopiszę coś śmiesznego - nagłaśnialiśmy (wczoraj:) ) sylwestra i w pewnym momencie pojawiło się sprzężenie w zakresie basu, prawie jak od gramofonu (którego nie było). Po długich poszukiwaniach okazało się, że w laptopie (DJ grał z laptopa) był włączony wbudowany mikrofon.

    Druga rzecz - ten sylwester odbywał się w piwnicy około 35...40m², jako górki mieliśmy kolumny na eminencach Delta Pro 12 + driver + ADS LX1100, na basie grało natomiast 2szt Polaudio TP118 zasilane crestem CA9 (2*600W na 8Ω). W pewnym momencie udało się zmusić tego cresta do delikatnego migania clipem! W 35m²... Wrażeń chyba nie trzeba opisywać.


    --
    pozdrawiam
    Hefi
  • #176
    wonsiur
    Poziom 10  
    Ja wczoraj miałem wpadkę miałem na jednej płycie kawałek na którym się stroimy i hymn. Nie wiedziałem gdzie ale na wszelki wypadek włączyłem REPEAT. Okazało się że w TASCAM CDR 901 REPEAT działa dla całej płyty nie ma podziału REPEAT 1 i ALL ale tylko ALL co nie jest oznakowane na wyświetlaczu pisze tylko REPEAT a ja myślałem że to jest 1 no i pech chciał, że kolejny był hymn.

    Bo była taka płytka CDRW na której próbowaliśmy różne rzeczy nagrywaliśmy z adapteru i z CD tak dla sprawdzenia i akurat nam wyszła taka składanka.
  • #177
    melisław
    Poziom 24  
    Więc sylwester jak to sylwester:D Zawsze coś jest... Wczoraj 5 minut przed imprezą mixerek zaczął szaleć. Wyłączał się plus nie słuchał tego co się do niego mówiło :D Okazało się że coś nie tak z kablem zasilającym. Po rozkręceniu wtyczki moje oczy ucieszył widok oderwanego jednego kabelka :D Po zlutowaniu tego cudem zdobytą lutownicą było dobrze... Przez trzy minuty :D W końcu podpiąłem komputer prosto do końcówek i tak było do rana :D Niestety padł zasilacz i nawet przylutowanie kabelka już nic nie dało :D
  • #178
    wolek14
    Poziom 31  
    mi niestety na sylwestra ludzie z za dużą dawką alkoholu wyrwali wszystkie kable z Powermixera, zalali klawiaturę i myszkę, i impreza zakończyła się o 1.30, a na dodatek Ci sami ludzie gdy zabrakło muzyki skopali mi doszczętnie komputer, i Suba... straty oszacowałem na 3000zl i czekam na pieniądze od organizatorów którzy zadeklarowali się wszystko wypłacić...;/
    niby nie moja wpadka ale niestety poszedlem sie wtedy tylko zalatwic i zostawilem wszystko...
    czlowiek sie uczy na bledach....
  • #179
    _eddie_
    Poziom 32  
    Wolek14 - współczucia. Ja ze strat mam utopiony mikrofon tonsila i jakies wino w mikserze. A no i w laptopie ktos w dvd chciał kotleta zamknąc :P . Ale to juz nad ranem kiedy wszystko szło na "samograjku". Choc po sprzęt do końca jeszcze nie byłem. Z wpadek takowych to myśle niewiele istotnych było pare ale impreza była na luzie wiec sie udała. Tak jest zawsze :) .
  • #180
    bandzior2
    Poziom 26  
    U mnie na sylwestra nie grał przez jakąś część imprezy jeden głośnik w wieży ponieważ kabel jack&jack był pogięty i nie dociskał do wejścia do wieży. Więc wieża grała raz na 1 raz na 2 głośniki w dodatku teraz coś z niej śmierdzi przypalonym laminatem...ale gra :D