Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wasze wpadki podczas nagłaśniania

Maniaudio 24 Gru 2010 00:29 233154 1001
  • #481
    DjMapet
    Poziom 43  
    Na weselu, w ten czy inny sposób wpadkę można jakoś zatuszować, na imprezie oficjalnej już nie. Tam musi być wszystko zgodne z wcześniej przyjętym scenariuszem i jakiekolwiek odstępstwo od niego, czy też pomyłka, jest traktowane jako amatorszczyzna.

    Wesołych świąt.

    Pozdrawiam.
  • Relpol przekaźniki
  • #482
    DjElano
    Poziom 15  
    Otóż to. Jak wspomniałem awaria nie wyszła na złe, bo mogłem wykazać sie kreatywnością i wciągnąć więcej osób do zabawy, ale ta pomyłka mogła zaważyć na mojej reputacji :P
  • #483
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    Pochwal się w którym wzmacniaczu takie rzeczy się dzieją, bo chyba nikt nie zaprzeczy że nie powinny?
  • #484
    DjElano
    Poziom 15  
    oj do końca nie wiem dlaczego tak sie stało i osłupiałem jak to zobaczyłem bo tez nigdy mi sie to nie przytrafiło. Stało sie to w Eltronie 100 o dziwo najbardziej odpornym na niespodzianki wzmacniaczu.
  • #485
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    To coś musi być z tym eltronem nie tak. Ja gram na 100U i odpukać jeszcze nic takiego się nie stało.
  • #486
    DjElano
    Poziom 15  
    No wiesz jestem ogromnym fanem eltronów i po tym wydarzeniu nie miałem podobnych ekscesów. Myślę ze do tej klęski przysłużył sie mikrofon bo był kosmiczny i juz nigdy go nie dotknę :P
  • #487
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #488
    flubber.trip
    Poziom 27  
    Mi też wywaliło prąd w sylwestra i to o godzinie 23:48 :P. Na szczęście bezpieczniki były prawie pod ręką i cała przerwa nie trwała dłużej niż 2 minuty ;]
  • #489
    RAV_AUDIO
    Poziom 21  
    Hmm więc może coś ode mnie:D
    Początki nagłaśniania , jeszcze na wzmacniaczach domowych, wpadła hołota i przesterowała wzmacniacz. Godzina ok 23, wszyscy upaleni uchachani a muzyki nie ma bo charczy, bas był podłączony do innego wzmacniacza.
    Wiec zamieniam kable wzmacniaczy na oczach ok 90 osób <lol> i zrobiłem zwarcie. Spaliłem końcówkę i d... Grałem tylko jednym wzmacniaczem i nauczyłem się co to znaczy ostrożność.
  • Relpol przekaźniki
  • #490
    wolek14
    Poziom 31  
    Jakoś ostatnio nie zdarzyły się żadne wpadki, poza Audixem i5 który zsunął się z klipsa na werblu w połowy koncertu. Trochę gafra i mój tyłek ku uciesze widowni i wszystko grało dalej:)
  • #491
    adam19gos
    Poziom 2  
    Witam.
    Dorzucam moje 3 grosze.
    Jako, że nie kupiłem baterii 9v do mic. bezp. - ciężko dostać, chyba że stacje paliw, ale już były poza zasięgiem (czyt. moje lenistwo), mikrofonu na kablu też nie zabrałem (na głupotę nie ma rady).
    No i się zaczyna: Dj rezydent, znaczy Ja zaczyna imprezę ok.23 - intro i te sprawy. Jednak coś mi świtało, że bezprzewodówka ok. 22 cosik przerywa (jakoś będzie - nie było).
    Intro poszło, ale życzenia dla Szefa z ok. urodzin już nie bardzo.

    Sytuację uratowałem: rozdzieliłem zasilanie odbiornika, na mikrofon i odbiornik i jakoś podziałało.
    Późniejsza naprawa mikrofonu (w domu zrobiłem zwarcie) - 50 zł.,
    ale wstyd przed świetlikiem, który jest raczej pracownikiem sumiennym i przegryzanie kabelka zasilacza - bezcenne.

    Na głupocie nauczyłem się dokładności i planowania.

    Pozdro
  • #492
    Chucker
    Poziom 9  
    No to może ja też coś dorzucę od siebie :) ostatnio na dyskotece szkolnej 10min po rozpoczęciu powermixer był tak gorący, że się go prawie dotknąc nie dalo, protect nie świeciło bo pewnie nie dzialał no to ja go szybko pod okno i otworzyłem na ościerz i jak dostał powietrze -10 to jakoś wytrzymał do końca ale ledwo, gdybym się później skapnął to pewnie by się spalił i dyskoteka by się skończyła w 30min. Potem się okazało, że jakiś "geniusz" go kiedyś przerabiał i był trochę nadpalony. Powermixer to LDM MX-6D
  • #493
    Jaco456
    Poziom 13  
    Ja też miałem fajną wpadkę. Na dyskotece szkolnej(to samo zdarzyło się na apelu) miałem wieże i taki badziew:Link
    Muzyczka gra na zabawie a tu nagle badziew z linku się wyłącza. Wieża chodzi ale cichutko. Wszyscy się gapią na mnie. Więc tłuke ten wzmacniacz pięścią. Po chwili się włącza i wszyscy zaczynają tańczyć. Po chwili znowu się wyłącza i znowu pięścią w wzmacniacz , i tak co chwile przez 4 godziny. Pózniej zacząłem bić w niego subwoferem, bo mnie ręka bolała. Nie wiem czym to było spowodowane. Zaś na apelu jeszcze gorzej. Był sam wzmacniacz z kolumnami z linku. Wzmacniacz się wyłącza. Chór przestaje śpiewać, wszyscy się gapią, Chwila ciszy, a tu BUMM na całą salę, uderzyłem ze średnią mocą w wzmacniacz. Wzmacniacz się włącza, muzyka gra dalej, chór śpiewa dalej. Na szczęście do końca apelu wzmacniacz się już nie wyłączył.
    We wcześniejszych postach doczytałem się że była mowa o mikrofonach szkolnych. Otóżu mnie szkoła zakupiła mikrofony bezprzewodowe: GEMINI DJ VHF 2000M o takie Link
    Mam pytanie, czy szkoła kupiła dobre mikrofony czy też nie. Jeżeli ktoś coś wie o tej firmie to niech napisze, i czy ten sprzęt jest dobry. Kupiono nowe, ponieważ zepsuły się stare, bardzo dobre mikrofony bezprzewodowe Alphard(nie pamiętam modelu)
  • #494
    _eddie_
    Poziom 32  
    Jaco456 napisał:
    Ja też miałem fajną wpadkę. Na dyskotece szkolnej(to samo zdarzyło się na apelu) miałem wieże i taki badziew:Link
    Muzyczka gra na zabawie a tu nagle badziew z linku się wyłącza. Wieża chodzi ale cichutko. Wszyscy się gapią na mnie. Więc tłuke ten wzmacniacz pięścią. Po chwili się włącza i wszyscy zaczynają tańczyć. Po chwili znowu się wyłącza i znowu pięścią w wzmacniacz , i tak co chwile przez 4 godziny. Pózniej zacząłem bić w niego subwoferem, bo mnie ręka bolała. Nie wiem czym to było spowodowane. Zaś na apelu jeszcze gorzej. Był sam wzmacniacz z kolumnami z linku. Wzmacniacz się wyłącza. Chór przestaje śpiewać, wszyscy się gapią, Chwila ciszy, a tu BUMM na całą salę, uderzyłem ze średnią mocą w wzmacniacz. Wzmacniacz się włącza, muzyka gra dalej, chór śpiewa dalej. Na szczęście do końca apelu wzmacniacz się już nie wyłączył.
    We wcześniejszych postach doczytałem się że była mowa o mikrofonach szkolnych. Otóżu mnie szkoła zakupiła mikrofony bezprzewodowe: GEMINI DJ VHF 2000M o takie Link
    Mam pytanie, czy szkoła kupiła dobre mikrofony czy też nie. Jeżeli ktoś coś wie o tej firmie to niech napisze, i czy ten sprzęt jest dobry. Kupiono nowe, ponieważ zepsuły się stare, bardzo dobre mikrofony bezprzewodowe Alphard(nie pamiętam modelu)


    Jak można takiego sprzętu używać na zabawie tanecznej/szkolnej dyskotece? Nie dziwię się, że sie wyłączyło.
  • #495
    SzokalML
    Poziom 36  
    A ja pytam co to za metoda, bić we wzmacniacz ? Wiem - to taka ludowa mądrość "wystarczy walnąć i zaczyna działać" ale to słabo działa w praktyce - jak widać. Lepiej zastanowić się co tak naprawdę jest przyczyną.

    Jeśli cały wzmacniacz się wyłączał - zakładam że na zasadzie "wszystko zgasło" to:

    - możliwe że kabel zasilający przerywał - zakładam, że to taki standardowy. One potrafią po dłuższym czasie użytkowania zaginać się przy wtyczce. A i samo gniazdo potrafi się wyrobić i mieć luzy.
    Walnięcie przestawiało lekko kabel i zaczynało działać, ale że połączenie było niepewne, to po chwili znowu to samo. Poprawa podłączenia kabla i ułożenie go tak żeby nie przerywał, weliminowałaby problem.

    - Jeśli to byłoby zabezpieczenie wzmacniacza przed spaleniem, to pewnie świeciłaby się jakaś dioda kontrolna. W tym wypadku nie pomagałoby uderzanie, tylko chwila przerwy. Tu wystarczyłoby nieco ściszyć i by to załatwiło sprawę (ten wzmacniacz ma dość skromną moc).

    Jest jeszcze możliwość że to przerywające potencjometry głośności, albo kable sygnałowe ale skoro wzmacniacz się "wyłączał" to nie biorę tego pod uwagę.
  • #496
    Jaco456
    Poziom 13  
    Cytat:
    Jak można takiego sprzętu używać na zabawie tanecznej/szkolnej dyskotece? Nie dziwię się, że sie wyłączyło.

    Wiem, że to nie był dobry sprzęt na zabawe, ale co miałem zrobić jak nie było skąd załatwić. Brałem to co było w magazynku.

    Cytat:
    A ja pytam co to za metoda, bić we wzmacniacz ? Wiem - to taka ludowa mądrość "wystarczy walnąć i zaczyna działać" ale to słabo działa w praktyce - jak widać. Lepiej zastanowić się co tak naprawdę jest przyczyną.

    Jeśli cały wzmacniacz się wyłączał - zakładam że na zasadzie "wszystko zgasło" to:

    - możliwe że kabel zasilający przerywał - zakładam, że to taki standardowy. One potrafią po dłuższym czasie użytkowania zaginać się przy wtyczce. A i samo gniazdo potrafi się wyrobić i mieć luzy.
    Walnięcie przestawiało lekko kabel i zaczynało działać, ale że połączenie było niepewne, to po chwili znowu to samo. Poprawa podłączenia kabla i ułożenie go tak żeby nie przerywał, weliminowałaby problem.

    - Jeśli to byłoby zabezpieczenie wzmacniacza przed spaleniem, to pewnie świeciłaby się jakaś dioda kontrolna. W tym wypadku nie pomagałoby uderzanie, tylko chwila przerwy. Tu wystarczyłoby nieco ściszyć i by to załatwiło sprawę (ten wzmacniacz ma dość skromną moc).

    Jest jeszcze możliwość że to przerywające potencjometry głośności, albo kable sygnałowe ale skoro wzmacniacz się "wyłączał" to nie biorę tego pod uwagę.

    Bicie w wzmacniacz może nie jest dobrym sposobem, ale pewnie każdy tak robi jak się spieszy. Co do tego przerywania to też myślałem że to kabel zasilający, ale to nie był kabel, wymieniałem kabel ze 3 razy(dociskałem i trzymałem przez chwilę) i było to samo. To coś w środku tylko nie wiem co. W końcu sprzęt ma już ponad 20 lat!.
  • #497
    gwiazdormma
    Poziom 10  
    A ja sobie grałem na imprezie i jeśli chodzi o sprzęt było ok. W pewnym momencie skreczowania i ruchów CrossFadera Cross został mi w ręku!!!! :D Całe szczęście, że była to impreza klubowa. Więc dało sie coś z tym zrobić. Choć kolejny Dj który grał po mnie (był to maraton) nie umiał się obejść bez tego jednego suwaczka:)
  • #498
    jeeday
    Poziom 13  
    [/quote]
    Bicie w wzmacniacz może nie jest dobrym sposobem, ale pewnie każdy tak robi jak się spieszy. Co do tego przerywania to też myślałem że to kabel zasilający, ale to nie był kabel, wymieniałem kabel ze 3 razy(dociskałem i trzymałem przez chwilę) i było to samo. To coś w środku tylko nie wiem co. W końcu sprzęt ma już ponad 20 lat!.[/quote]

    Ja jeszcze nigdy nie uderzyłem wzmacniacza, zawsze sprawdzam kabel po kabelku.
  • #499
    SzokalML
    Poziom 36  
    @Jaco456

    Szczerze mówiąc, "Fender Squier 4-Channel Travel PA Sound/Speaker System " nie wydaje mi się, żeby był produkowany od 20 lat, i dalej sprzedawany. Więc albo szkoła ma coś innego, (starszy model), albo to inny sprzęt.
  • #500
    robercik1
    Poziom 10  
    _eddie_ napisał:
    Jaco456 napisał:
    Ja też miałem fajną wpadkę. Na dyskotece szkolnej(to samo zdarzyło się na apelu) miałem wieże i taki badziew:Link
    Muzyczka gra na zabawie a tu nagle badziew z linku się wyłącza. Wieża chodzi ale cichutko. Wszyscy się gapią na mnie. Więc tłuke ten wzmacniacz pięścią. Po chwili się włącza i wszyscy zaczynają tańczyć. Po chwili znowu się wyłącza i znowu pięścią w wzmacniacz , i tak co chwile przez 4 godziny. Pózniej zacząłem bić w niego subwoferem, bo mnie ręka bolała. Nie wiem czym to było spowodowane. Zaś na apelu jeszcze gorzej. Był sam wzmacniacz z kolumnami z linku. Wzmacniacz się wyłącza. Chór przestaje śpiewać, wszyscy się gapią, Chwila ciszy, a tu BUMM na całą salę, uderzyłem ze średnią mocą w wzmacniacz. Wzmacniacz się włącza, muzyka gra dalej, chór śpiewa dalej. Na szczęście do końca apelu wzmacniacz się już nie wyłączył.
    We wcześniejszych postach doczytałem się że była mowa o mikrofonach szkolnych. Otóżu mnie szkoła zakupiła mikrofony bezprzewodowe: GEMINI DJ VHF 2000M o takie Link
    Mam pytanie, czy szkoła kupiła dobre mikrofony czy też nie. Jeżeli ktoś coś wie o tej firmie to niech napisze, i czy ten sprzęt jest dobry. Kupiono nowe, ponieważ zepsuły się stare, bardzo dobre mikrofony bezprzewodowe Alphard(nie pamiętam modelu)


    Jak można takiego sprzętu używać na zabawie tanecznej/szkolnej dyskotece? Nie dziwię się, że sie wyłączyło.
    Prawda :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    Jaco456 napisał:
    Cytat:
    Jak można takiego sprzętu używać na zabawie tanecznej/szkolnej dyskotece? Nie dziwię się, że sie wyłączyło.

    Wiem, że to nie był dobry sprzęt na zabawe, ale co miałem zrobić jak nie było skąd załatwić. Brałem to co było w magazynku.

    Cytat:
    A ja pytam co to za metoda, bić we wzmacniacz ? Wiem - to taka ludowa mądrość "wystarczy walnąć i zaczyna działać" ale to słabo działa w praktyce - jak widać. Lepiej zastanowić się co tak naprawdę jest przyczyną.

    Jeśli cały wzmacniacz się wyłączał - zakładam że na zasadzie "wszystko zgasło" to:

    - możliwe że kabel zasilający przerywał - zakładam, że to taki standardowy. One potrafią po dłuższym czasie użytkowania zaginać się przy wtyczce. A i samo gniazdo potrafi się wyrobić i mieć luzy.
    Walnięcie przestawiało lekko kabel i zaczynało działać, ale że połączenie było niepewne, to po chwili znowu to samo. Poprawa podłączenia kabla i ułożenie go tak żeby nie przerywał, weliminowałaby problem.

    - Jeśli to byłoby zabezpieczenie wzmacniacza przed spaleniem, to pewnie świeciłaby się jakaś dioda kontrolna. W tym wypadku nie pomagałoby uderzanie, tylko chwila przerwy. Tu wystarczyłoby nieco ściszyć i by to załatwiło sprawę (ten wzmacniacz ma dość skromną moc).

    Jest jeszcze możliwość że to przerywające potencjometry głośności, albo kable sygnałowe ale skoro wzmacniacz się "wyłączał" to nie biorę tego pod uwagę.

    Bicie w wzmacniacz może nie jest dobrym sposobem, ale pewnie każdy tak robi jak się spieszy. Co do tego przerywania to też myślałem że to kabel zasilający, ale to nie był kabel, wymieniałem kabel ze 3 razy(dociskałem i trzymałem przez chwilę) i było to samo. To coś w środku tylko nie wiem co. W końcu sprzęt ma już ponad 20 lat!.

    Każdy IDIOTA wali pięściami i ryzykuje uszkodzenie sprzętu. Ja nigdy nie robiłem takich rzeczy. Zawsze mam gotowy sprzęt na szybką podmiankę, albo tak jak mówią koledzy, wyłączam sprzęt na kilka sekund.
  • #501
    DjElano
    Poziom 15  
    A jak kolega nie miał na podmiankę i zauważył, ze zadziałało po stuknięciu? Znajdziesz lepszy pomysł na apelu od tego? W każdym razie bardziej nie uszkodził by stukaniem w obudowę.
  • #502
    bimberboy32
    Poziom 17  
    Witam,
    Wniosek z tego taki, że przed imprezą zawsze trzeba wypróbować te cuda na jakim będziemy pracowali (jeżeli swoich klocków nie posiadamy), przez parę godzin przed apelem "rozgrzać go" odpowiednio ustawić i oczywiście sprawdzić, czy się nadaje i wszystko działa.
    Nie ma to jak własny sprawdzony sprzęt w stu procentach na imprezach ;)
    Pozdrawiam.
  • #503
    DjElano
    Poziom 15  
    Z tym rozgrzaniem to nie tak do konca pewnie. Pamiętajmy ze to tylko rzeczy martwe psujące sie w najmniej odpowiednim momencie. Kiedyś przetestowałem przed południem sprzęt, troche pograł i kilka prób na nim było. Po południu gdy go włączyłęm już nie działał PM LDM :P
  • #504
    Matrix3624
    Poziom 2  
    To i ja miałem również podobną sytuację, gdy zaczynałem zabawę z tym, nagłaśniałem szkolną imprezę gdzie były tam tancerze z you can dance... facet robił pokaz swojego tańca. Źródłem dźwięku był lapek tego gościa. Końcówką był powermixer od ldm spięty z zestawem góra+ dół. Muza leci. A tu nagle jeb, protect , cisza. Jak się potem okazało przesterowałem wejście do mixera i się włączyło zabezpieczenie... :P

    Gramatyka.
    Regulamin p.15
    (dj-MatyAS)
  • #505
    robercik1
    Poziom 10  
    bimberboy32 napisał:
    Witam,
    Wniosek z tego taki, że przed imprezą zawsze trzeba wypróbować te cuda na jakim będziemy pracowali (jeżeli swoich klocków nie posiadamy), przez parę godzin przed apelem "rozgrzać go" odpowiednio ustawić i oczywiście sprawdzić, czy się nadaje i wszystko działa.
    Nie ma to jak własny sprawdzony sprzęt w stu procentach na imprezach ;)
    Pozdrawiam.
    Dokładnie o to się rozchodzi. No i warto mieć pewne(nie rozłażące się) gniazdka elektryczne niedaleko :) Nie ma jednak sprzętu w 100 % niezawodnego.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Matrix3624 napisał:
    To i ja miałem również podobną sytuację, gdy zaczynałem zabawę z tym, nagłaśniałem szkolną imprezę gdzie były tam tancerze z you can dance... facet robił pokaz swojego tańca. Źródłem dźwięku był lapek tego gościa. Końcówką był powermixer od ldm spięty z zestawem góra+ dół. Muza leci. A tu nagle jeb, protect , cisza. Jak się potem okazało przesterowałem wejście do mixera i się włączyło zabezpieczenie... :P

    Takie rzeczy się czasem zdarzają i utwierdzają mnie w fakcie, że sprzęt musi być rozstawiony i skalibrowany z pewnym, góra 40 min. wyprzedzeniem.
  • #506
    da-w-id
    Poziom 11  
    A ja puszczałem muzę i kolegi na 18 stce ;D
    Przywiozłem płytę z muzą i chciałem kopiowac na dysk ( zawsze to robiłem )
    ale gdy zaczeło sie kopiować muza zwalniała więc przerywałem i tak parę razy az w koncu powiedziałem do mikrofonu, że muzyka sie kopiuje chwila przerwy i wracamy :D

    Tak to już jest z tymi muzami...
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzy
    Regulamin p.10.9
    (dj-MatyAS)
  • #507
    natan14
    Poziom 21  
    da-w-id napisał:
    A ja puszczałem muzę i kolegi na 18 stce ;D
    Przywiozłem płytę z muzą i chciałem kopiowac na dysk ( zawsze to robiłem )
    ale gdy zaczeło sie kopiować muza zwalniała więc przerywałem i tak parę razy az w koncu powiedziałem do mikrofonu, że muzyka sie kopiuje chwila przerwy i wracamy :D



    Nie ma co, full profeszional bo w końcu po co zadowolenie bawiących się, "muza" jest ważniejsza.

    U mnie ostatnio żadnych poważniejszych wpadek nie było. No może poza 15 min opóźnieniem z powodu braku prądu na sali. Jak widać nawet siła może zawieść.
  • #508
    wolek14
    Poziom 31  
    Przy przepince na żywo za wysoko ustawiłem mikrofon wokalowy gitarzyście. Trzymając gitarę nie mógł go poprawić. Trochę głupio to wyglądało, ale nikt się nie zorientował, bo to pojemność (Beta 87a bezprz.)
  • #509
    _eddie_
    Poziom 32  
    da-w-id napisał:
    A ja puszczałem muzę i kolegi na 18 stce ;D
    Przywiozłem płytę z muzą i chciałem kopiowac na dysk ( zawsze to robiłem )
    ale gdy zaczeło sie kopiować muza zwalniała więc przerywałem i tak parę razy az w koncu powiedziałem do mikrofonu, że muzyka sie kopiuje chwila przerwy i wracamy :D




    Oczywiście kopie Twoich oryginalnych płyt? Bo nie rozumiem takiego "grania". Ktoś gra z pożyczanej muzyki?
  • #510
    natan14
    Poziom 21  
    _eddie_ napisał:
    da-w-id napisał:
    A ja puszczałem muzę i kolegi na 18 stce ;D
    Przywiozłem płytę z muzą i chciałem kopiowac na dysk ( zawsze to robiłem )
    ale gdy zaczeło sie kopiować muza zwalniała więc przerywałem i tak parę razy az w koncu powiedziałem do mikrofonu, że muzyka sie kopiuje chwila przerwy i wracamy :D




    Oczywiście kopie Twoich oryginalnych płyt? Bo nie rozumiem takiego "grania". Ktoś gra z pożyczanej muzyki?



    To są kopie kopii ;].