Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wasze wpadki podczas nagłaśniania

Maniaudio 23 Oct 2012 13:15 244476 1036
Optex
  • Optex
  • #753
    SzokalML
    Level 36  
    Dzięki za informację. Może źle brzmiał, ale ładnie wyglądał :)
    Z tamtego okresu miałem mikrofon Tesli w drewnianej obudowie - brzmiał on naprawdę super, lepiej niż wszystkie tanie shure itd.
    Niestety, trochę odstawała mu siatka mikrofonowa - przy próbie naprawy niestety uszkodziłem wkładkę - i po zawodach.
  • Optex
  • #754
    User removed account
    User removed account  
  • #755
    SzokalML
    Level 36  
    Zastanawiałem się kiedyś nad zakupem mdu-29, ale zrezygnowałem ze względu na stosunkowo wysoką cenę (pojawiają się na allegro po ok. 80-100 pln / szt.). Dzięki w takim razie za informację, bo za taką kwotę to chyba lepiej kupić "współczesny" mikrofon. Wytrzymałość to podstawa.

    A jakbyś porównał brzmienie tego Tonsila do jakiś współczesnych mikrofonów? Czy już żadne tego typu mikrofony się nie ostały u ciebie?
  • #756
    User removed account
    User removed account  
  • #757
    _eddie_
    Level 33  
    Po kolejnej sobocie - tym razem w klubie do którego miała przyjechać lokalna gwazdka sceny djskiej: ludzie się zbierają, tłum w kolejce przed klubem, wszystko gra aż nagle jeden szast i ciemność na suficie i cisza z muzyki w tle. Okazało się, że ktoś sobie podszedł pod konsolę popatrzeć (z piwkiem w ręku) i zachaczył nogą o mój kabel dmx i rozlał swój napój praktycznie wszędzie. Straty - w moim sterowniku zostało pół wtyku, klubowy pioneer cdj 800mk2 tonie w pianie, mikser również. Kwadrans nerówki - cała impreza w stresie - kabel dmx w sterowniku zamontowany na wykałaczki (na szczęście zero zwisów), zapasowy odtwarzacz sprowadzony na szybko od znajomego. Winny szybko się ulotnił więc poszło w koszta własne.
  • #758
    DjMapet
    Level 43  
    _eddie_ wrote:
    zachaczył nogą o mój kabel

    Nie ma się czym chwalić. Jakaś część winy za zaistniałą sytuację jest po Twojej stronie.
    Jeśli stwierdzę iż jakiś kabel/kable są poza moją kontrolą, to przynoszę z samochodu gumowe dywaniki i je zakrywam.

    Pozdrawiam.
  • #759
    _eddie_
    Level 33  
    DjMapet wrote:
    _eddie_ wrote:
    zachaczył nogą o mój kabel

    Nie ma się czym chwalić. Jakaś część winy za zaistniałą sytuację jest po Twojej stronie.
    Jeśli stwierdzę iż jakiś kabel/kable są poza moją kontrolą, to przynoszę z samochodu gumowe dywaniki i je zakrywam.

    Pozdrawiam.


    Kabel szedł pod schodkiem konsoli zabudowanej na stałe w klubie, w momencie wtargnięcia intruza byłem po opaski elektryczne by tą kablownie upiąć. Nie było mnie tam może dwie - trzy minuty. Wiem, że jestem po części winien - stąd mój post w tym wątku :) .
  • #760
    DJTrueBeliever
    Level 17  
    Jedna z ostatnich wpadek. Święto św. Stanisława Kostki, wielka impreza dzieci i młodzieży.

    Ze swojego sprzętu miałem raczej niewiele - powermikser Yamaha 2x300 i takież głośniki LDM. Do tego jeden mikrofon (dla oficjeli, później dla wodzireja i znów dla księdza dyrektora) i laptop do odtwarzania (w tej roli mój półtoraroczny Dell Studio). Do tego pożyczyliśmy od miejscowych rekolekcjonistów paczkę aktywną (jakiś Johnson, 13'' niskotonowiec i oczywiście góra piezo) i zestrajamy ją z nagłośnieniem. I tu schody. Wysokotonowiec w ogóle nie działał, a po minucie "działania" kolumna całkowicie przestała grać. Patrzę z tyłu, a tam PROTECT/CLIP ciągle. Oczywiście natychmiastowe wyłączenie kolumny. Już nie wstała - całość ogarnąłem na swoim sprawdzonym zestawie. Jak się okazało, poprzedni "użytkownicy" tej paczki zdążyli doprowadzić ją do takiego stanu, że góra była zupełnie spalona, a dół musiał zaczekać akurat na nas. Naprawa to koszt nowych cewek - powiedziałem to proboszczowi miejsca, ale zaznaczyłem, że na jego miejscu kupiłbym coś porządniejszego i trudniejszego w zniszczeniu.

    Do tego raz zrobiło się ciekawie, gdy laptopowi zabrakło prądu (bateria na początku 90%, nie podpinałem, by uniknąć "efektu pamięci") w połowie zabawy - akurat musiałem pójść wtenczas na mały posiłek. "Zacięta" milisekunda z muzyki leciała non stop (efekt taki sam, jak przy BSOD przy włączonym odtwarzaczu), a dzieci chyba najbardziej zapamiętają mnie goniącego 400 m (spod wiaty do miksera) tylko po to, by podłączyć jeden durny kabel.
  • #761
    tomek5678
    Level 14  
    Wczorajsza impreza urodzinowa na około 60 osób:
    Gram z komputera, VirtualDJ bo ogólnie Dj'ką się nie zajmuję, to tak okazyjnie.
    Ale do rzeczy, program się sypnął, przy wyszukiwaniu utworu z klawiatury pokazywało błąd że dysk twardy nie został podłączony (ciekawe :D ) no nic, dograłem 2 utwory, potem wziąłem od kumpla telefon, jeden utwór z telefonu.
    Odpalam komputer, lecz nie wyciszyłem hebla na mikserze, i w głośnikach urocze: " Baza wirusów programu Avast została zaktualizowana" śmiech na sali. Ale wziąłem mikrofon śpiewając "A teraz, idziemy na jednego, a teraz idziemy wódzię pić" to ludzie się stracili na malutką przerwę w tańczeniu i po chwili już muzyka wróciła :)
    Ale to była jedna, w sumie sympatyczna wpadka bo integracja z ludźmi przynajmniej się wytworzyła.
    Druga, mniej przyjemna dla mojej kieszeni to upalony driver w jednej z kolumn... Nie miałem jakoś zbytnio chęci dotychczas wkładać żarówki jako zabezpieczenia, ale teraz już to zrobię...
  • #762
    Maximoorg
    Level 21  
    Co do laptopa i efektu pamięci to nie można było podłączyć pod ładowarkę i wyjąć baterii? Ja zawsze na wszelki wypadek mam i playery i laptopa podłączonego pod ładowanie i z baterią. Wolę za jakiś czas kupić nową baterię niż narobić sobie wstydu a komuś zepsuć imprezę.
  • #763
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    DJTrueBeliever wrote:
    nie podpinałem, by uniknąć "efektu pamięci")
    Maximoorg wrote:
    Co do laptopa i efektu pamięci to nie można było podłączyć pod ładowarkę i wyjąć baterii?
    W laptopach stosuje się baterie litowe które nie mają efektu pamięci...
  • #764
    Luke15
    User under supervision
    Dokładnie jak wyżej, aczkolwiek nie tyle że nie mają, co mają po prostu znacznie mniejszy ten efekt i jest on pomijalny. Szybciej bateria padnie z eksploatacji niżeli spadnie jej pojemność przez ten cały efekt pamięci.

    Nigdy w życiu nie wyjął bym baterii z laptopa na imprezie, gdyż działa ona jak UPS w przypadku braku prądu - a akurat walnie rozdzielacz czy coś podobnego co zasila samego laptopa i co w tedy? :)
  • #765
    Maximoorg
    Level 21  
    To samo co przy rozładowanej, dlatego ja stosuję zawsze tylko bateria + ładowarka.
  • #766
    Shadowix
    Level 30  
    Znajomy poprosił mnie o nagłośnienie jego 18-stki, więc umówiliśmy się, że będzie to muza z laptopa. Akurat nowe kable pozarabiałem (kupione droższe wtyki).
    Przyjeżdżam na miejsce, rozkładam sprzęt, na końcu podłączam laptopa...
    Włączam muzykę, ale coś trzeszczy przerywa, myślę co się dzieje i odruchowo ruszam kablem sygnałowym od laptopa - trafiony, na szczęście miałem zapasowy. Przymierzam się do jego zamiany i jakie moje zdziwienie, gdy wyciągnąłem z gniazda tylko połowę wtyku.... Nie mając czasu, pierwsze kawałki puszczałem z telefonu zanim dojechał drugi laptop. Więc teraz mam nauczkę.... Nie zawsze droższy wtyk idzie w parze z jakością...
    Więc znacie może jakieś wtyki godne polecenia? ;D
  • #767
    User removed account
    User removed account  
  • #768
    REPSOL46
    Level 17  
    Na 18'ce kolegi (wczoraj) wszystko pięknie mi zeszło. Przyjeżdżam do domu - wyciągam kable by je umyć z błota, patrze a w kablu Pc- Mikser. Mini Jack rozsypany na części - pomimo tego że tylko ja go używałem i nigdzie nie był rzucany czy coś, zwinięty ładnie, spakowany w walizkę.. Co do wpadek na 18'kach. Nie zdarzają mi sie puki co żadne, bo Akustycy z MDK'u nauczyli mnie (a uczyli od dziecka) podstaw "przetrwania" sprzętu - zapas kolumn, wzmacniaczy, kabli, przewidzieć pogodę etc. Więc zwykle mam 3-4x sprzętu niż powinienem.
    Bo można grać G** ale imprezę dociągnąć do końca TRZEBA, choćby nie wiem co.
  • #769
    REPSOL46
    Level 17  
    szkolny apel - miałem tylko recytować wiersz, ale się okazało że nie mają akustyka.
    brumy i przerwany drut w kablu - pc mikser. Musiałem go ciągnąc żeby "załapał", ale OKI - apelek przeprowadzony.
  • #770
    DJTrueBeliever
    Level 17  
    Wczorajszy potężny event - Koncert Nowej Ewangelizacji w starowiejskim Sanktuarium. Transmitowany przez Radio Fara, Radio Via, Radio Watykańskie i chyba TVP Rzeszów jeszcze gdzieniegdzie się kręciło.

    Zestaw standardowy, jak na takie warunki - na każdą stronę po 0.5KW (subbas + pełnopasmówka). Nie licząc monitorów. Multicore'a nie było, więc do stołu realizatorskiego szedł pomiędzy ławkami gruby pęk dwudziestu pięciu kabli (16 wejść + 2 wyjścia sumy + 2 pomocnicze wyjścia sumy dla ekip radiowych + 2 aux + 2 zasilające + słuchawki dla dyrygenta). No nic to, kabli nie brakło, nawet ze trzy na zapas zostały. Stół realizatorski oczywiście podpięty do laptopa, który całość nagrywał i przy okazji ekran obok pokazywał spektrograf.

    Na próbie wszystko działało bez problemu, poza niewielkim szumem z monitorów i dość słabo czytelnym głosem przez talkback, co jednak można było przeboleć. Koncert się zaczął, 2.5K ludzi przychodzi do kościoła, minuta przed startem, nagle szum i ŁUP - bezprzewodowiec zgubił zasięg. Myślę sobie - co jest grane? przecież to nowe baterie.... No tak - powodzenia w złapaniu zasięgu przez 7 gęstych rzędów publiki, która siadła centralnie między stacjami bezprzewodowców a "sceną". Nauczka - bazy bezprzewodowców pnij najwyżej, jak możesz.

    Po koncercie wszystko ładnie pięknie, oczywiście składania poplątanej czterdziestki kabli do północy można pozazdrościć, a tymczasem odpalam nagranie i oprócz tego, co "leciało" podczas koncertu słyszę piękny 50 Hz przydźwięk przez całą długość nagrania. Tudzież to samo cały czas było w monitorach. Przynajmniej na przyszłość będzie nauczka, żebym brał więcej przedłużaczy i przy stole realizatorskim uziemiał jedynie mikser + końcówki mocy. Laptopy, rzutniki i wszystko z II klasą ochronności w osobne gniazdko b/u. Z nagrania przydźwięk wycięło się Samplitudem, ale zawsze coś tam zostanie nawet po wycince.

    // edit: poprawka, bo się paru znalazło takich, co mi dwuznaczność zarzucili....
  • #771
    arek59
    Level 29  
    Podczas grania w połowie imprezy poleciał ogień i gryzący dym z wzmacniacza no i cisza we frontach.
    No to poszedłem po zapasowy a ten co wyzionął ducha włożyłem do samochodu.
    W trakcie znoszenia sprzętu do auta, efekt był taki że nie dało się wytrzymać i w trakcie wracania autem do domu trzeba było co 2 minuty samochód wietrzyć bo się oddychać nie dało :D

    Kolejna wpadka. Jest impreza szkolna, pożyczam światła i wytwornice dymu. Gdy impreza się skończyła to wszystko wyłączam i najpierw w ruch do auta poszła wytwornica dymu. Efekt był taki że ludzie mieli nie złą minę jak cała kabina auta stanęła w dymie i wołali, pali się, dymi się :D Ja mało że zawału nie dostałem jak zobaczyłem dym w aucie który potem okazał się niegroźny 8-O
  • #773
    Kolas0522
    Level 15  
    Kolego RESPOL46 - scena chyba dobrze stoi, bo ktoś na scenie nawet jest..:D
    No chyba, że udało się komuś uchwycić scenę "w trakcie lotu"...
  • #776
    REPSOL46
    Level 17  
    Rider - 24 led par, 10x ruchoma głowa Stairville, 8x ruchoma głowa Martin Mac. 8 torów monitorowych, 7kw na froncie, 4 mikrofony nagłowne, Eq na każdy monitor.

    rzeczywistość - 2 x Stairville,, 2x tory monitorowe, 3kw front, 4x par led
    I impreza udana :)
  • #777
    kapsel_84
    Level 2  
    DJTrueBeliever wrote:
    No tak - powodzenia w złapaniu zasięgu przez 7 gęstych rzędów publiki, która siadła centralnie między stacjami bezprzewodowców a "sceną". Nauczka - bazy bezprzewodowców pnij najwyżej, jak możesz.



    Najlepsze rozwiązanie na WAŻNE sztuki to odbiorniki na SCENIE i nowe baterie. Im bliżej tym lepiej.
  • #778
    DJTrueBeliever
    Level 17  
    Właśnie dlatego teraz na wszystkie większe performy biorę po prostu multicore i bynajmniej nie mam problemu "za krótkich kabli".

    Cztery dni temu, "rutynowe" nagłaśnianie jeszcze innego zespołu w kościele: wokalistka stwierdza, że mikrofon (Rduch MPSw, pojemnościowiec) nie działa. Oczywiście ekipa, która przyszła mi do pomocy w "kablowaniu" z łoskotem upuściła ten mikrofonik na posadzkę.
    Rezultat: padnięte najprawdopodobniej okładki kondensatora z główki. Elektronika w porządku. Przewinąłem trochę ten kondensator, ale charakterystyka i tak się odkształciła....

    EDIT: jakby co, sam gram we wspomnianym zespole, a partacz, który upuścił mikrofon, to jeden ze śpiewaków - rzecz jasna, przy nagłaśnianiu "zawodowym" na ogół wszystko podpinam osobiście i takie cyrki się nie dzieją :)
  • #779
    bizon1993
    Level 15  
    Przypomniało mi się jak kiedyś dawno znajomy rozkręcał impreze w szkole.
    W szkole mieli powermixer i dwie kolumny pod niego (nie pamiętam jakiej marki i mocy to było). A kumplowi było mało i poleciał do pobliskiego kościoła i przytargał jeszcze dwie ZG603.
    A że się na tym prawie wgl. nie znał to rozpruł kable od oryginalnych paczek i dorzucił równolegle po jednej ZG603 na kanał. Wiem że te oryginalne paczki miały po 8 ohm i mixer pracował w 8R. No i pewnie wiecie co się stało, nie? po paru minutach mocniejszego grania powermixer padł.... a kumpel jak to on, poleciał znowu do kościoła i przytargał biednego Eltrona 100U i ten Eltron ciągnąc przez parę godzin 4 paczki połączone równolegle co dawało 2 ohm uratował całą impreze, i eltron przeżył :D Ale przester był kolosalny :P I jak mówiłem mu że tak nie może być to nie słuchał, bo wiadomo... on się w szkolę tym zajmował i jest najmądrzejszy ;)
    Pozdrawiam
  • #780
    bizon1993
    Level 15  
    Hehe dokładnie, żebyś wiedział że był to gimnazjum ;) koniec 1 klasy :P Teraz jak wiem więcej niż teraz i pomyślę sobie o tym co robili wtedy z tym sprzętem to aż mi ciarki po plecach przechodzą :P Też raz była taka akcja pod tytułem "czemu to tak ch**owo gra", dorwali z kanciapy starą szkolną ZG603 i wsadzili do niej głośniki z tych oryginalnych paczek od powermixera. Głośniki podłączyć podłączyli....., ale jak? W przeciw fazie :D Skręcili ładnie kolumnę, postawili (16 Ohm) i puszczają muzę, wszyscy zdziwieni czemu tak słabo to gra. Dopiero na drugi dzień doszli że mają głośniki odwrotnie w szeregu podłączone :P
    Pozdrawiam ;)