Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Falownik 160kW i silnik 0,5 kW

Hamper 16 Paź 2007 17:20 3147 8
  • #1 16 Paź 2007 17:20
    Hamper
    Poziom 10  

    "proste" krótkie pytanie. Czy falownikiem 160kW możemy regulować (sterowanie U/f) silnik 0,5kW?

    Jeżeli nie to proszę uzasadnić i ewentualnie jeżeli będzie ktoś wiedział to podać jaką najmniejszą mocą większą niż 0,5kW może pomyślnie regulować ten falownik.

    Dzięki wielkie

    0 8
  • Metal Work Pneumatic
  • #3 16 Paź 2007 19:23
    Hamper
    Poziom 10  

    Dzięki wielkie

    pytanie pomocnicze:

    czy ta odpowiedź jest na podstawie doświadczenia??

    dalsza część pytania brzmi:
    czy jeżeli odpowiednio poustawiać taki duży falownik 160kW to czy przeprowodzę prawidłowo np. rozruch takiego silnika 0,5kW z ustawioną rampą rozruchu??
    i czy silnik będzie "zachowywał się" podobnie jak w przypadku zastosowania falownika na moc powiedzmy 0,75kW

    dzięki wielkie
    za cierpliwość na z "pozoru" głupie pytania ;)

    0
  • Metal Work Pneumatic
  • #4 16 Paź 2007 21:48
    prez8s
    Poziom 33  

    Ale dlaczego taki duzy falownik chcesz podłączyc do takiego malego silniczka? Nie masz dla niego zastosowania?

    0
  • #5 16 Paź 2007 22:24
    Adam1988
    Poziom 25  

    Nie mialem okazji podlaczac tak przewymiarowanego falownika ale powinno byc wszystko ok. Jedynie nie jestem pewien co do mozliwosci ustawienia tak niskiego limitu pradu. Z rampami rozruchu i hamowania nie powinno byc problemu.

    0
  • #6 17 Paź 2007 08:59
    Hamper
    Poziom 10  

    prez8s napisał:
    Ale dlaczego taki duzy falownik chcesz podłączyc do takiego malego silniczka? Nie masz dla niego zastosowania?


    ;)

    Chodzi o możliwość zasilania tym falownikiem silników z przedziału 0,5 do 160kW.
    Więc pytanie zadałem o najmniejszy z zakresu. ;)

    Jeżeli ktoś ma "pod ręką" falownik 160kW to w ramach ciekawości jakby mógł zerknąć jaka jest minimalna nastawa mocy i prądów silnika

    Pozdrawiam

    0
  • #7 17 Paź 2007 14:50
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Ostrożnie!
    0,5kW to zdaje się In~1,5A
    160kW to coś koło In~279A
    czyli In(0,5kW)~0,53%In(160kW) - > aby pomiar prądu był sensowny, musiałby w falowniku 160kW być robiony z błędem rzędu powiedzmy max 5%*1,5A czyli w efekcie coś koło 0,075A czyli 0,02% z 279A :D:!:
    Wydaje mi się, że osiągnięcie takiej precyzji jest mało prawdopodobne, więc sądzę, że sterowanie tak małym silnikiem z tak dużego falownika będzie baaardzo przybliżone.

    W DTR od Danfossa (bo taki akurat mam na stole) wyczytałem, że moc można nastawiać w zakresie 4 stopnie w dół i 1 w górę, czyli przy Pn=160kW można było by to zmieniać w zakresie (parametr102): 75-90-110-132-160-200kW (oczywiście można wybierać wartości pośrednie).

    A na koniec wyczytałem, że dokładność odczytu prądu w Danfossie jest na poziomie ±2% :D:!:

    Tak więc śmiem przypuszczać, że w przypadku Danfossa, było by takie połączenie raczej mało przydatne...

    0
  • #8 17 Paź 2007 18:09
    Hamper
    Poziom 10  

    Ok dzięki..
    Takie odpowiedzi lubię :)

    Czyli już coś wiem no to drążymy temat dalej...

    - czyli odpada zabezpiecznie prądowe i silniki będą musiały mieć własne termiki.

    - będzie też trzeba wyłączyć funkcje falownika odpowiedzialne za kontrole silnika

    Pytanie kolejne
    Czy taki falownik posteruje (U/F) wg ustawionej rampy
    i jak się zachowa silnik.

    - trzeba by się zastanowić czy falownik mógłby pracować w takim razie bez podłączonego silnika bo teoretycznie będzie to dla niego taka sytuacja.

    czekam dalej i sam szukam;)

    Pozdrawiam

    0
  • #9 30 Gru 2007 15:25
    PIXOSTAT
    Poziom 24  

    Witam po czasie, ale jednak :D

    Ostatnio robiłem trochę eksperymentów z Danfossem VLT5022 18,5kW do którego zmuszony byłem podłączyć staaary silnik 2,2kW (bo tylko taki miałem akurat pod ręką - kombinowałem ze względu na uruchomienie sterowania poprzez Profibus DP, ale przeprowadziłem też kilka zupełnie naukowych :wink: eksperymentów i dochodzeń przy okazji).

    Nastawę mocy silnika w menu falownika dało się robić w zakresie od 4kW wzwyż, ale za to prąd silnika można było ustawiać w zakresie 0,01A do 51,2A - tak więc ustawiłem moc najmniejszą jaką się dało (4kW) ale za to prąd In dokładnie wg tabliczki mojego silnika - włączyłem i wszystko poszło jak z płatka (choć nie miałem jak poszaleć jeśli chodzi o obciążenie). Robiłem za to eksperyment bez podłączenia silnika (na żywca - odłączyłem przewód przy zatrzymanym napędzie, po czym podałem polecenie START) - wszystko działało jak gdyby nigdy nic - falownik sterował U/f najnormalniej w świecie - wcześniej pytałem w Danfossie czy tak można robić - powiedzieli mi, że bez problemu można robić takie eksperymenty, tak więc spróbowałem i mieli rację :wink:.

    Sprawdziłem też, że w przypadku falownika o mocy 160kW (VLT5200) prąd znamionowy silnika można ustawiać w zakresie (co jest bardzo ciekawe) 0,01A do 360A.

    Z moich eksperymentów i dochodzeń wyszło mi tyle, że o ile dokładność pomiaru prądu deklarowana przez producenta może być faktycznie ±2%, ale za to rozdzielczość pomiaru prądu musi być w rzeczywistości znaczna, skoro przy 160kW-owym falowniku da się ustawić In=0,01A! i jeszcze sterować tym silnikiem. Więc jeśli przyjąć, że wartości które można ustawić w falowniku nie są tylko do oglądania (nawet przyjmując że minimalny In byłby o rząd wyższy niż da się ustawić - czyli na poziomie 0,1A) - to Twój pomysł (problem) z podłączeniem małego silniczka do "wielkiego" falownika staje się bardzo realny.
    A z powyższych moich wywodów nasunęła mi się jedna zasadnicza - jak mniemam - konkluzja: nie ma to jak eksperyment na żywym obiekcie :D. Bo z takiego właśnie eksperymentu na obiekcie wróciłem z ciekawym doświadczeniem: otóż falownik, który używałem do eksperymentów zainstalowałem na obiekcie, do niego podłączony miałem silnik z hamulcem. Ten właśnie hamulec podczas ostatnich mrozów (a ustrojstwo w całości jest "pod chmurką") najzwyczajniej w świcie zamarzł! Falownik zgodnie z nastawionym prądem znamionowym silnika + zaprogramowane maksymalne przeciążenie momentem 160%Mn działał w taki sposób, iż zgodnie z rampą sterował napęd do f zadanej, na bieżąco kontrolując moment poprzez pomiar I, gdy dochodził do granicy 160%Mn automatycznie zmniejszał f do zera , a gdy f=0 rozpoczynał proces od początku i trwało to tak dłuuugo, aż któryś ze ślusarzy okładając silnik młotkiem spowodował "puszczenie hamulca" - silnik się nie zagrzał, sprawdzałem to (dodatkowo cały czas pracowała obca wentylacja a temperatura była w okolicach -7°C) - nic się nie zepsuło poza obitym lakierem na obudowie silnika :wink:, więc sądzę, że o ile da się ustawić falownik na In silnika to warto kombinować.

    1