Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Filament
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz mocy 260W by Joker.

Joker2 21 Paź 2007 00:16 13858 83
  • #31 21 Paź 2007 00:16
    Lewho
    Poziom 15  

    Mi obudowa bardzo się podoba i już nic bym w niej nie zmieniał (nie słuchaj "rad" zazdrośników). A dioda sygnalizacyjna (szpetny dodatek) nie jest potrzebna, skoro są pięknie podświetlane gałki. Nie widzę też sensu lutowania potencjometrów na osobnych płytkach (jak ktoś widzi, to proszę mnie oświecić).
    Czytając temat od początku też chciałem napisać to samo co kolega Faces zdążył już napisać o toroidach :)
    Jeśli chodzi o rezystory 1%, to nie widzę uzasadnienia ich stosowania we wzmacniaczach (z układami scalonymi), no chyba że ma się je za friko. Złocone gniazda są bardzo fajne bo nie śniedzieją i ładnie wyglądają, dźwięku nie poprawią, ale polecam ich stosowanie wszędzie gdzie się da.

    Kiedyś też złożyłem wzmacniacz na LM3886 z kitu AVT, ale podczas uruchamiania jeden eksplodował mi w twarz... Następnego dnia nabyłem nowy LM3886 na Wolumenie i po wymianie znowu eksplodował :( Dokładnie sprawdziłem płytkę i nie znalazłem żadnego błędu. Przelutowałem nawet sprawnego LM w miejsce po resztkach uszkodzonego i grał OK... Nie kupowałem już trzeciego, a wzmak posłużył jako mono do subwoofera :)

    Podczas odpalania wzmacniacza na LM3886 radzę zakładać okulary ochronne

    Gratuluję udanej konstrukcji i wystawiam maksymalną notę -1 za niebieską diodę (na szczęście z tyłu :) )

  • Filament
  • #32 21 Paź 2007 01:49
    Gibol
    Poziom 17  

    Siema :) Widzę, że nie próżnujesz i budujesz :) Wzmacniacz spoko, nie chce cię krytykować bo wykonałeś naprawdę kawał dobrej roboty ale:
    - wytrawianie płytek nie gryzie ;)
    - ten czarny wyłącznik trochę nie pasuje

    Może wpadnę sprawdzić walory odsłuchowe :P

    Tymczasem nie ma co się przejmować komentarzami bo trzeba ciąć metal i krzesać iskry!

  • Filament
  • #33 21 Paź 2007 10:09
    miszal
    Poziom 19  

    jeszcze zapodaj jakiś cennik ile Cię to wyniosło.
    pozdro.

  • #34 21 Paź 2007 10:11
    Joker2
    Poziom 23  

    Witam.

    Więc od początku: wymiary obudowy to 47x25x8cm, więc jak bym ją jeszcze powiększył to klocek nie pasował by do żadnej wieży. Żadnych szpachli nie trzeba, bo mdf został przeze mnie bardzo precyzyjnie pocięty i wyszlifowany szlifierką. Płyty sklejałem na wikol, bez żadnych wkrętów. Wewnątrz obudowy są wzmocnienia. Na wierzch poszły 4 warstwy spraya i nie widać żadnych łączeń (zdjęcia jakoś tak wyszły beznadziejnie).

    Jeśli chodzi o podświetlenie to diody z tyłu to nie bajer. Każda jest podłączona z bezpiecznikiem (2 na jeden układ + i -, 2 na drugi i sieciowy po środku) dlatego są z tyłu. Kiedy jakiś bezpiecznik się spali to wiem który. Podświetany wyłącznik, bądź też dioda obok nie podoba mi się wcale (pozdrawiam kolegów którzy to proponowali). To że urządzenie jest włączone sygnalizują podświetlone gałki. Co do wskaźników wysterowania - to nie jest choinka.

    Jeśli chodzi o ten przedni tanel to nie każdy ma możliwość wykonania go np. z aluminium. Zrobiłem go na tyle ładnie jak potrafiłem. Niektórym nie podobają się radiatory po bokach, więc może zapytam gdzie miał bym je umieścić?

    W środku natomiast jest jak jest, ale jeśli ktoś z wypowiadających się tutaj robił kiedyś podobną konstrukcję to wie że nie jest możliwością wykonanie tylu połączeń mniejszą ilością kabli i w estetyczniejszy sposób. Przecież do każdej płytki muszą iść kable z zapasem, wrazie jak by się coś popsuło żeby była możliwość jej wyjęcia w łatwy sposób, a ten nadmiar kabla musi gdzieś być, no nie?

    Co do wytrawiania płytek, to wiem że nie gryzie:) Z resztą czasem wytrawiam, ale w tym wypadku wydawało mi się to zbędne. W jakim celu miał bym to robić? Żeby było taniej? O ile? Jakieś 5zł. Tak przy okazji jeden wzmacniacz 2 lata temu zrobiłem na tekturze i działa do dzisiaj bez żadnych problemów.

    Co do mocy to nie jest to żadna muzyczna ani impulsowa tylko RMS!! Z tym że podałem ją tak jak jest podawana przy wzmacniaczach Yamahy :)

    Kable pospinałem izolacją, bo wiem że na Elektrodzie wszyscy zwracają na to uwagę.

    Tak w ogóle to dziękuje za cenne opinie, szczerze mówiąc myślałem że będzie gorzej, a widzie "większość" pozytywnych.

    Ktoś chciał schemat subsonica.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1969417#1969417

    miszal napisał:
    jeszcze zapodaj jakiś cennik ile Cię to wyniosło.
    pozdro.

    Około 500zł. Już pisałem. To wydaje się drogo ale trzeba wziąć pod uwagę że to są jak by 2 wzmacniacze w jednej budzie.

  • #35 21 Paź 2007 11:27
    arek59
    Poziom 29  

    Właśnie ja się zdadzam z mocą muzyczną. Obudowa też może być bo być może kolega ma taki gust. Radiatory też nie przeszkadzają, no właśnie gdzie by umieścił i utrudnił obieg powietrza w zamkniętej obudowie. Kabli nie czepiać się, weż róbcie bez kabli albo z minimalizacją kabli co daje gorszy efekt. Do domu to moc ma dużą ale być kolega może zrobił z zapasem mocy np na impreze czy coś. Ocena dla kolegi 6 na 6, a dla siebie jak bym robił 4 na 6.

  • #37 21 Paź 2007 11:30
    artek8787
    Poziom 11  

    Mi sie bardzo ten wzmacniacz podoba,dobry pomysł z tymi diodami,lubie takie bajerki,tylko straszna w środku plątanina kabli co mi sie nie podoba,obudowa ciekawa lecz to malowanie sprayem nie za bardzo ładne trzeba było to może okleiną potraktować.Daje 8,5/10

  • #38 21 Paź 2007 12:21
    Miłosz16
    Poziom 14  

    Wzmacniacz bardzo fajny i funkcjonalny, w końcu ktoś dał dobre trafo do mocy końcówek. Osobiście nie lubię końcówek na scalakach, mam jakiś taki sentyment do tranzystorów :) a co do mocy to jak na dom to sie nie nadaje - szkoda okien :P Ale na imprezę idealny. W sumie ja wczoraj zabrałem na półmetek swojego radmora (jak wiadomo 25 wat) a przy głośnikach 200 W wymiatał całą noc i nawet radiatory ciepłe nie były. Co do kabli to nie ma znaczenia najważniejsze żeby jakichś buczeń i szumów nie było, tym bardziej płytki, nie ma znaczenia czy wytrawione czy na uniwersalnej złożone efekt ten sam. A co do radiatorów i włącznika to jednak lepiej byłoby wyrzucić je na tył. A gałki zaje.. zrobione.

  • #39 21 Paź 2007 13:48
    mnich13
    Poziom 15  

    A mnie sie bardzo podoba.
    Pewnie jak by byłe płytki zrobione normalnie to byście sie rzucali ze brzydko ścieżki poprowadzona a tak ładnie i mało roboty :)
    Co do kabelków w środku, jak nie buczy to co nam do tego ?
    Mi sie nawet podobają :)

  • #40 21 Paź 2007 14:37
    Joker2
    Poziom 23  

    Miłosz16 napisał:
    A co do radiatorów i włącznika to jednak lepiej byłoby wyrzucić je na tył. A gałki zaje.. zrobione.


    Wymiary tylnego panelu: 8x38cm, wymiary radiatorów: 2x(7x18). Gdyby radiatory były z tyłu nie miał bym gdzie umieścić końcówek, przełączników itd.

  • #41 21 Paź 2007 16:56
    arek59
    Poziom 29  

    Tak zgadzam się że nie ma miejsca z tyłu na radiator. Zostaw tak jak jest bo tak też nieżle. Wszystko jest ok. I już nie kombinuj lepiej, chyba że masz coś na myśli zmienić. Ja w twoim przypadku bym już nic nie zmieniał. ≥MIŁOSZ16. Tak, tak radmor z głośnikiem może 4 omowym i na full i radiator zimny. Pewnie musiałesz chłodzenie dorabiać, a co do głośnika to chyba 200W max muzycznej. Nie jestem pewny bo kolega miał radmora chyba 5100 ale moc miał 2*25/8R i na full można jajecznice smażyć. Szyby nigdy nie wypadną z tego wzmaka na lm. Ja mam kolumny 900W muzycznej jedna i głośnik basowy ma 38 cm (magnat), puszczałem w domu wzmakiem 2*700W (wzmaki mos400) i jakoś szyby nie wyleciały ale potęge mają jak niewiem. Czuć mocno po ubraniach, po stole i na regałach wszystko się przesuwa i można tym sąsiadów gilgotać.

  • #42 21 Paź 2007 18:08
    Joker2
    Poziom 23  

    Tak przy okazji może odniosę się do wzmacniaczy tranzystorowych. Wszyscy je zachwalają. Dzisiaj miałem okazję porównać mój wzmacniacz LM z Holtonem 400W i szczerze mówiąc zawiodłem się (na holtonie). Oczywiście nie porównywałem pod względem mocy :) Holton ma lepszą kontrolę nad dźwiękiem i lepszy dół, a może raczej za dobry :) po paru min uznałem że lekko dudni. Ogólnie brzmienie jest "za twarde" i po mojemu nadaje się bardziej na imprezy lub do suba niż do słuchania muzyki. LM natomiast zaskoczył mnie wyraźnymi wysokimi tonami i stosunkiem do tonów niskich. Być może to przez przyzwyczajenie, bo LM'ów słucham ponad rok. Tak więc jeśli ktoś pisze że wzmacniacze na kostkach są do niczego, a "trany suuuper" to prawdopodobnie powtarza tylko utartą opinię innych nie popartą własnymi doświadczeniami.

    Alton88 obecnie napędzam kolumnami Tonsila 2x25W i subem na GDN 25/80/1, ale nie długo zrobie na GDN 16/50 i GDWK 10/80/19. Będą do tego wzmaka idealne :D Co do Twojego wzmacniacza to gratuluje tak udanej konstrukcji. W środku wygląda jak fabryczny, natomiast jak byś miał zamontować w nim zwrotnicę aktywną, rozbudowany filtr do suba, 2 układy odwracające fazę, do tego zasilania pomocnicze i wyłączniki (do każdego 6 kabli), to myśle że miałbyś podobny bałagan w kablach jak ja :D

    Nie dawno zbudowałem i sprzedałem podobny wzmacniacz 4-kanałowy (2xLM3886T i 2xTDA7294) i żałuje że nie wystawiłem go na Elekrodę. Buda była też z drewna i podobnej wielkości, a w środku idealnie bo było tylko kilka kabli równo spiętych. Nie było tych wszystkich filtrów i pierdół. Goła końcówka mocy. Podejrzewam że zadowolił bym nim wszystkich kablofilów :)

  • #43 21 Paź 2007 18:20
    wikingc1
    Poziom 18  

    Witam.
    Czy może ktoś mi w końcu powiedzieć po co te kable w środku obudowy mają być powiązane i ma być ich jak najmniej bo nie mogę tego pojąć jakie to daje nam plusy.
    Co do płytek uniwersalnych to jak kto woli ja np. wcale nie używam ale nie ganię ich stosowanie wszystko dla ludzi :D .
    Obudowa mi się nawet podoba wiadomo że każdy by zrobił coś inaczej i zawsze można coś poprawić ale jest tak zrobione i tak będzie.
    Jedyne co mi się nie podoba to te radiatory ale chwilowo nie widzę innej możliwości ich umieszczenia a jak pisali już wyżej czernione by pięknie wyglądały, tylko z kąd załatwić czernione radiatory :cry: .
    Ogólnie daje 5+ a nie 6 bo nie lubię scalonych końcówek.
    Pozdrawiam.

  • #44 21 Paź 2007 19:06
    redart
    Poziom 23  

    A ja tam lubię LM'y i mi się podoba. To nic, że na uniwersalkach, trudno, że radiatory musiały znaleźć się z boku (tak na marginesie: jaki masz sprzęt o szerokości 47cm?), a z lewej strony 2 potencjometry. Wygląda OK. I plus za sygnalizację przepalonego bezpiecznika - praktycznie nic nie kosztuje, a życie ułatwia. I przede wszystkim kable! Czuję wyuzdaną przyjemność w ich oglądaniu! Ludzie, jak ja lubię kable... Znawcy tematu na pewno potrafią zbudować tysiące tego typu urządzeń bez użycia ani jednego kabelka, ależ to muszą być konstrukcje. Sądzę, że powinien powstać specjalny dział wyłącznie dla fachowców od kabelków.
    A tak poważnie - co masz do YAMAHy? To mój ulubiony sprzęt za rozsądną cenę.

    Teraz kawałek OFF'a:

    arek59 napisał:
    ... Ja mam kolumny 900W muzycznej jedna i ... puszczałem w domu wzmakiem 2*700W ...


    Jak czytam takie teksty to mnie wątroba boli... Ciekaw jestem czy rozkręcasz to na full i ekscytujesz się "mocą"??? Do tego jeszcze w domu - głuchy jesteś czy co?

    Obserwując wypowiedzi na temat wzmacniaczy DIY odnoszę nieodparte wrażenie, że 90% wypowiadających się jest znakomitymi fachowcami w dziedzinie "kablologii stosowanej", zaś w tej grupie większość stanowi ortodoksyjna klika teoretyzujących zwolenników końcówek na tranzystorach, przy czym faktycznie to tylko powielanie pewnych opinni, nie popartych własnym doświadczeniem w budowie i odsłuchu takich konstrukcji. Nie jestem trącony dewiacją audiofilii i z tego pewnie powodu nie potrafię się jednoznacznie opowiedzieć po którejś ze stron: IC czy tranzystory. Powalają mnie za to teksty o wyższości konstrukcji dyskretnych nad scalonymi z argumentacją: bo tak! Do tego niekończąca się pogoń za mocą: nie ważne jak ją liczyć, ważne żeby było dużo, a najlepiej jeszcze więcej. Give me the power! Pomijam fakt, że większość składaczy kitów nawet nie wie jaką moc jest w stanie oddać dana konstrukcja do założonego obciążenia w danych warunkach zasilania, temperatury itp., w zamian ekscytuje się już samą wizją posiadania czegoś "mocnego". Zęby mnbie bolą...
    Sprawdźcie jak gra któryś budżetowy AVR harman'a za 3 tys. i jaką oferuje moc - przejdzie może co poniektórym idiotyczna pogoń za watami.
    Pzdr.

  • #45 21 Paź 2007 20:31
    arek59
    Poziom 29  

    Nie głuchy tylko sprawdzałem sprzęt jak się zachowuje po pierwszym włączeniu wzmaka. W tym czasie przygotowywałem odrazu się na impreze. Taki odsłuch trwał nie dłużej niż 30sekund w domu na full i skończyło się popaleniem bezpieczników. Wymieniłem na mocniejsze i podczas imprezy dawało na full i to nieżle, to znaczy że nie brakowało basu i było dobrze słychać na dużej sali gimnastycznej. Po impreżie okazało się że zwrotnice nie wytrzymały i się karaks od cewki stopił, więc wziołem pistolet z klejem i działa. Zasilam wzmaka dwoma trafami 1400W z mikrofalówek po odpowiednim przewinięciu uzwojenia wtórnego. Wszystko mieściło się w obudowie od komputera. Hehe, można smażyć jajka pod pokrywą.:D:idea:

    Dodano po 4 [minuty]:

    Lubię wzmaki też na mosfetach i polecam wzmacniacze soltona po odpowiednim przerobieniu przez zemnie :idea::D i da radę zasilić nawet 2*95V tylko problem z kondziorami i tranami mocy:|. To znaczy że mosfety lubię na imprezy, a bipolary w domu

    Dodano po 3 [minuty]:

    Z tych kolumn 900W w chałupie to aż łep boli i w uszy wchodzi że kuje w uszach, oddychać też trudno. I nie patrzcie że w domu stoją bo wożę je na imprezy.

  • #46 21 Paź 2007 20:54
    radiomechanik
    Poziom 23  

    ludzie ! - 260 Watów mocy ciągłej !!!! wy chyba nie macie pojęcia o nagłośnieniu ! - do nagłosnienia pomieszczenia o kubaturze nawet 400 metrów sześciennych - przy warunkach akustycznych zbliżonych do idealnych wystarczy 1,5 Wata (słownie półtora wata) przy bardzo dobrym przetworniku elektroakustycznym (potocznie nazywany głośnikiem) przy zapasie mocy , biorąc pod uwagę transformator toroidalny o sztywnej charakterystyce obciążenia - wg zgrubnej oceny to możnaby wyciągnąć do 400 Watów mocy muzycznej ... jezeli ktoś jest głuchy albo stoi obok zestawu głośnikowego o sprawności 20 - to procentowej to może wtedy twierdzić że te 260 Watów to za mało ... co do wyłącznika - może szkoda ze kolega użył hebel od farelki ale przecież nie jest to pokazowy wzmacniacz pseudo-audiofilski ....

  • #47 21 Paź 2007 21:06
    michal.rogaczewski
    Poziom 28  

    260W na dobrym tonsilu to aż łeb pęka ja mam w domciu 2x50 na... tda2030 jako sterujący i bipolary jako końcówka dźwięk jest super gra to na gdn20/50 (oryginalny stary tonsil po renowacji zawieszenia) i 2x50 to jest aż nadto do pokoju 30m2

  • #48 21 Paź 2007 21:09
    Tranzystor_1992
    Poziom 16  

    A przy jakiej muzyce bawiliście się :?: Imprezy najczęściej ludzie robią przy technie, więc nie dziwie się, że mogło Ci się wydawać, że Twój wzmacniacz jest znakomity :D Problem jest w tym, że wzmacniacz przy technie nie musi mieć wcale barwy, zagra i tak. Problem w tym na ile wiarygodny będzie odsłuch, jednak wydawać i tak będzie Ci się, że gra świetnie. Podejrzewam, że przy Roku lub Metalu pomiędzy swoim wzmacniaczem z kolumnami na maks., a słuchawkami z wzmacniaczem lampowym (porównuje do słuchawek ponieważ jest większa szansa na kupno dobrych słuchawek, niż na kupno dobrych kolumn za parę tys. zł) np.: Sennheisera weźmy choćby model PX200, dźwięk będzie znacznie lepszy. Będzie miał ładną barwę, szkoda że coraz więcej ludzi idzie na efekt niż na jakość. Można to choćby przyuważyć w nowych amplitunerach, gdzie jest 8 kanałów, które dają dźwięk przestrzenny, moc jednego kanału to ok. 100W. Tylko co z tego skoro wszystko jest na scalakach :?: Lepiej kupić wzmacniacz 2 kanałowy z mniejszą mocą, ale o dobrych parametrach. Jeżeli jego moc Ci nie wystarcza, to można jeszcze zainwestować w wysokosprawne kolumny np.: tubowe (z tym, że w dzisiejszych czasach mało kogo na nie stać).

    Ja wychodzę z założenia, że moc jest ostatnią rzeczą, na którą spojrzę przy kupowaniu wzmacniacza, ważniejsza dla mnie jest barwa, zniekształcenia itp. Moc może mieć nawet 2W, ważne żeby ładnie grało.

    A tak w ogóle zapraszam tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic762187.html , może to trochę przejaśni całość...

    Pozdrawiam ;)

  • #49 21 Paź 2007 21:26
    radiomechanik
    Poziom 23  

    kolego - z tym techno to bym polemizował - przy muzyce symfonicznej tradycyjny wzmacniacz sobie poradzi , techniawa charakteryzuje sie bardzo dużą dynamiką dźwięku , częstotliwości generowane przez instrumenty nie tradycyjne (elektronika) pochodzą prawie że ze skrajów pasma akustycznego - i tu właśnie potrzebny jest jakis wzmacniacz albo na MOS-FETach albo szybkich bipolarnych - praktycznie nie dostępnych dla przeciętnego konstruktora amatora , i tutaj wbrew pozorom sprawdzają się znakomicie konstrukcje scalonych wzmacniaczy czy tez modułów hybrydowych (nie mylić z konstrukcjami lampowo-tranzystorowymi) znikome pojemności montażowe , znikome ilości pasożytniczych sprzężeń - wszelkie bolączki konstruktorów przy wykonywaniu wzmacniaczy na elementach dyskretnych omijają początkujących amatorów akustyków zapewniają dużą dynamikę , bardzo szerokie pasmo (od 10 Hz do nawet 150 KHz) , co do jakości dźwięku - to da sie znieść - nawet w studyjnych aktywnych monitorach odsłuchowych Yamahy spotkałem końcówkę na którymś STKxxxx - jedna część robiła za wzmacniacz dla głośnika niskotonowego a druga część wzmacniała sygnał dla wysokotonowego

  • #50 21 Paź 2007 21:58
    arek59
    Poziom 29  

    Zgadzam się że trzeba jeden wat by dobrze nagłośnić pomieszczenie. Głośnik ma sprawność najczęściej ok 1%, ja mam głośnik magnata w tubie samochodowej o sprawności 4%. Reszte zamienia się w ciepło i straty na przewodach czyli straty to ok 50% wzmaki i ok 50% głośniki (tak najczęściej widzę). Mam wzmacniacz o sprawności 75% o mocy 2*200W i trafo 600W oraz głośnik 4% i daje dużo lepiej niż zwykłe głośniki.

  • #51 22 Paź 2007 16:08
    Tranzystor_1992
    Poziom 16  

    radiomechanik napisał:
    kolego - z tym techno to bym polemizował - przy muzyce symfonicznej tradycyjny wzmacniacz sobie poradzi , techniawa charakteryzuje sie bardzo dużą dynamiką dźwięku , częstotliwości generowane przez instrumenty nie tradycyjne (elektronika) pochodzą prawie że ze skrajów pasma akustycznego - i tu właśnie potrzebny jest jakis wzmacniacz albo na MOS-FETach albo szybkich bipolarnych - praktycznie nie dostępnych dla przeciętnego konstruktora amatora , i tutaj wbrew pozorom sprawdzają się znakomicie konstrukcje scalonych wzmacniaczy czy tez modułów hybrydowych (nie mylić z konstrukcjami lampowo-tranzystorowymi) znikome pojemności montażowe , znikome ilości pasożytniczych sprzężeń - wszelkie bolączki konstruktorów przy wykonywaniu wzmacniaczy na elementach dyskretnych omijają początkujących amatorów akustyków zapewniają dużą dynamikę , bardzo szerokie pasmo (od 10 Hz do nawet 150 KHz) , co do jakości dźwięku - to da sie znieść - nawet w studyjnych aktywnych monitorach odsłuchowych Yamahy spotkałem końcówkę na którymś STKxxxx - jedna część robiła za wzmacniacz dla głośnika niskotonowego a druga część wzmacniała sygnał dla wysokotonowego


    A co ja nietoperz jestem :?: Po co mi pasmo od 10Hz do 150kHz :?: Większość normalnych ludzi słyszy od 16Hz do 18kHz (mniej więcej). Nie znam natomiast ludzi nietoperzy, którzy słyszą powyżej 20kHz, ani też poniżej 16Hz. Ściągnij program do generowania przebiegów sinusoidalnych i sprawdź ile jesteś wstanie wycisnąć ze swoich uszów. Co do techna, może i dynamikę ma, ale barwa jest bez znaczenia, większość młodzieży i tak nie zauważyłaby różnicy pomiędzy wieżą, a wzmacniaczem firmy Audio Note. No i skoro twierdzisz, że nawet studia nagraniowe mają wzmacniacze o takich parametrach, to ja Ci powiem tak: Mam Wujka audiofila, który doskonale zna się na dźwiękach i twierdzi, że w dzisiejszych czasach nie ma nigdzie nowego dobrego studia nagraniowego. Wszystko dzisiaj idzie na masówkę. Z tym chyba zgodzi się każdy. Są tam firmy, które produkują prawdziwy sprzęt. Jednak jest ich znacznie mniej niż tych masowych, sprzęt tych firm też jest drogi i dlatego produkuje się tego sprzętu bardzo mało. Tego co stać na Porsche to i stać na kolumny B&W, ale mniejsza. Jedyne studio, które według niego jest na prawdę profesjonalne, to studio, w którym wydali swoje płyty "The Beatles".

    Może to co mówię nie każdego przekonuje, bo jestem młody i co ja moge wiedzieć na ten temat, a więc jeszcze raz zapraszam na: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic762187.html


    Pozdrawiam ;)

  • #52 22 Paź 2007 20:21
    lowbird
    Poziom 23  

    Ładnie wyszedł Ci ten wzmacniacz. Złącza na płytkach na śrubki, złote czincze, ładne gałki, jedynie ten włącznik mógłby być ładniejszy (ale to da sie wymienić). Co do kabli w środku to jeśli nic nie szumi to bardzo dobrze i nie ma czego zmieniać. Obudowa bardzo ładna i estetyczna. Alton88- masz 3 kable na krzyż w swoim wzmaku, obudowe gotową i uważasz się za lepszego. Może i wygląda ona "ładniej" (Firmowiej), ale patrząc na swoją obudowę jest się o wiele bardziej dumnym (i jest się czym pochwalić). Górna ścianka nie może być poszpachlowana, bo jak by ją otworzył w razie awarii nawet głupiego bezpiecznika? Joker, można to pomalować jeszcze bezbarwnym do połysku, chyba że wolisz mat.

  • #53 22 Paź 2007 20:50
    Miłosz16
    Poziom 14  

    Joker2 napisał:
    Miłosz16 napisał:
    A co do radiatorów i włącznika to jednak lepiej byłoby wyrzucić je na tył. A gałki zaje.. zrobione.


    Wymiary tylnego panelu: 8x38cm, wymiary radiatorów: 2x(7x18). Gdyby radiatory były z tyłu nie miał bym gdzie umieścić końcówek, przełączników itd.

    A możliwe nie pomyślałem o tym, ale zawsze można było inna obudowę zrobić :) ale to nie zmienia faktu że wzmacniacz wyszedł Ci całkiem nieźle:D

  • #54 22 Paź 2007 21:39
    Joker2
    Poziom 23  

    radiomechanik napisał:
    ludzie ! - 260 Watów mocy ciągłej !!!! wy chyba nie macie pojęcia o nagłośnieniu ! - do nagłosnienia pomieszczenia o kubaturze nawet 400 metrów sześciennych - przy warunkach akustycznych zbliżonych do idealnych wystarczy 1,5 Wata (słownie półtora wata) przy bardzo dobrym przetworniku elektroakustycznym (potocznie nazywany głośnikiem) przy zapasie mocy , biorąc pod uwagę transformator toroidalny o sztywnej charakterystyce obciążenia - wg zgrubnej oceny to możnaby wyciągnąć do 400 Watów mocy muzycznej ... jezeli ktoś jest głuchy albo stoi obok zestawu głośnikowego o sprawności 20 - to procentowej to może wtedy twierdzić że te 260 Watów to za mało ... ....


    Trochę namieszałeś z tymi mocami. Co do pierwszego pytania: ludzie ! - 260 Watów mocy ciągłej !!!! - tak 260W mocy ciągłej. I dalej: jak masz wzmacniacz o mocy 1,5W to możesz nim nagłaśniać domek dla lalek. To o czym mówisz to moc akustyczna a nie ciągła, sinusowa, muzyczna itd. Nie myśl że się czepiam, bo domyślam się że o tym wiedziałeś, ale pisze o tym bo jakoś to dziwnie porównałeś do tych 260W i komuś początkującemu mogło by to zrobić wodę z mózgu.

    radiomechanik napisał:
    ...
    co do wyłącznika - może szkoda ze kolega użył hebel od farelki ale przecież nie jest to pokazowy wzmacniacz pseudo-audiofilski ....


    A mi się ten wyłącznik spodobał od pierwszego ujrzenia na ladzie sklepowej i wtedy pomyślałem sobie: TAK!!! ON BĘDZIE W MOIM WZMACNIACZU PO SAMYM ŚRODKU Z PRZODU. I tak się stało :) Nierozumiem za bardzo. Przecież jest w tym samym kolorze, jest prosty i praktyczny. Dlaczego każdy się go tak czepia? Szczerze mówiąc bardziej nie podobają mi się w nim te gałki niż wyłącznik. Podejrzewam że gdybym wsadził chromowany hebel, to większości też by się to nie podobało, a mój wzmacniacz wyglądał by jak radio safari.

    Lowbird dziękuję że chociaż Ty dostrzegłeś płytki przykręcone śrubami :) Zwykle na Elektrodzie widze płytki trzymające się na pinach scalaka.

  • #55 22 Paź 2007 21:46
    one1
    Poziom 9  

    czy mógłbyś z łaski swojej dać schemat swojego cacka

  • #57 23 Paź 2007 14:03
    Karol966
    Poziom 30  

    Generalnie nienawidze obudów z drewna, jedyną ich zaletą jest to, że łatwo jest je modelowac etc, wykonanie tej obudowy jednak zwróciło mą uwagę, pełna profeska (no poza tym, że brakuje wykończenia typu szpachel lub brystol+spray).
    Ogólna ocena 9/10 (9 za te gałki po lewej), nie szło ich w innym miejscu założyć?
    Jeżeli chodzi o koszty to 500 to przesada, za tyle to mogę osobiscie sprzedać Technics's SA900mk2, klasa AA i napewno jego dzwięk jest ładniejszy:-D, tyleże nie ma już tej satysfakcji ze zrobienia czegos, co inni chwalą.GRATULACJE;)

  • #58 23 Paź 2007 16:37
    arek59
    Poziom 29  

    Dziś spostrzegłem że inaczej gra scalak z preampem, a inaczej bez preampa. Z preampem jest gorszy i ostry gwizdek i średnia, a lepszy i głęboki bass, odwrotnie jest bez preampa. Ale te LM3886 twierdzę że są lepsze nawet od tda7294 (w domu, jako wzmak szerokopasmowy). Już dziś zrobiłem piętnasty wzmacniacz na LM3886 (w pająku) i sprzedaję jutro. Zaden nie sprawił mi problemów.

  • #59 23 Paź 2007 16:54
    Tranzystor_1992
    Poziom 16  

    Piętnasty... No, bo co za sztuka zrobić wzmacniacz na scalaku. Jak przesterujesz wzmacniacz to może zagra gorzej z preamp, a lepiej bez preamp. Z czego puszczałeś muzykę :?: Niektóre odtwarzacze CD, komputery, MP3 nie potrzebują preampów...

    Pozdrawiam ;)

  • #60 23 Paź 2007 17:14
    arek59
    Poziom 29  

    Puszczałem z kompa w tej samej głośnośći i muzyce z preampem i bez. Słuchałem cicho i trochę głośno. Preamp zmienia charakterystykę dzwięku i podbija bass. Piętnasty to że zrobiłem już 15 wzmacniaczy na lm3886 metodą pająka.