A wiec tak dzisiaj słuchałem trochę muzy i nagle przestało mi grać.. zaglądam do bagażnika a tam na kondziu nic się nie świeci tak jakby wogole zasilanie nie dochodziło. Sprawdziłem na krótko i prad był ale remote się popsuł. Odpiąłem radio i wszystko było ok. Z ciekawości przepiąłem kabel remote z kabla biało niebieskiego do niebieskiego z kostki od radia i działa wszystko... Tylko teraz moje pytanie bo oryginalnie biało niebieski kabel jest od remote więc czy tak może być(potpiete do niebieskiego)? Aha i czy bo mam dwa wmzaki i czy jeden remote może isć od radia który zasili dwa wzmaki??
Dodam że po tym jak przestało grać zaczęło mi śmierdzieć w samochodzie spalenizną...
Nie wiem co jest grane co wy o tym sądzicie?
Dodam że po tym jak przestało grać zaczęło mi śmierdzieć w samochodzie spalenizną...