Witam
Od razu zaznaczam iż w kwestii wzmacniaczy i skrzyń jestem laikiem, więc wybaczcie wszelkie 'głupoty' jakie popełnię.
Mam Peugeot'a 307 z tego roku. Auto fabrycznie miało jakiś tragiczny odseparowany zestaw z przodu. Wymieniłem go na:
- Przód 165mm: wpierw jakieś Maganty później JBL CS2165c (odseparowane)
- Tył: Hertz DCX130 (współosiowe).
Nie jest to żaden 'szał ciał' ale miałem nadzieje iż narazie do spokojnego odsłuchu wystarczy. Niestety po pierwszym uruchomieniu okazało się iż tonów niskich właściwie w ogóle nie ma a gwizdki po prostu zagłuszają wszystko. Nie dało się słuchać. Wymieniłem na te JBL'e. Niewiele pomogło - musiałem wyjąć gwizdki wogóle. Co do samej konstrukcji auta, to też jest fatalnie. Głośniki są montowane w boczki które są wykonane z miękiego i cienkiego plastiku. Efekt? Wszystko trzeszczało. Usunąłem fabryczne wygłuszenie zastępując je matami, a dodatkowo boczki również okleiłem matami. Efekt praktycznie żaden. Dowiadywałem się w kilku punktach i wyszło iż Pug ma po prostu fatalną akustykę. Jak silnik jest wyłączony i autko stoi, to od biedy jest jeszcze ok, ale podczas jazdy bas po prostu zanika. I teraz moje pytanie:
Czy da się tak podłączyć wzmacniacz by obsługiwał on skrzynię (jeszcze nie kupiona - będzie albo własna kontrukcja na STX'ie albo coś kupnego) i te 4 głośniki bo po prostu szkoda mi się och pozbywać.
Bo druga opcja w stylu głośniki napędza radio a wzmak tylko skrzynię ma (chyba - nie znam się) tą wadę że nie bedę mógł sterować głośnością skrzyni przez radio.
Z założenia chciałbym by głośniki szły tak od 200Hz a dół by dawała skrzynia. Zostaje jeszcze kwestia radia - na razie jest jakiś prosty Kenwood na mp3 niestety bez wyjścia liniowego, ale mam zamiar coś kupić. I teraz kolejne pytanie: czy da się tak podłączyć to wszystko bym mógł sterować tym za pomocą radia?
Trochę się rozpisałem ale mam nadzieje że ktoś to przeczyta i pomoże
Od razu zaznaczam iż w kwestii wzmacniaczy i skrzyń jestem laikiem, więc wybaczcie wszelkie 'głupoty' jakie popełnię.
Mam Peugeot'a 307 z tego roku. Auto fabrycznie miało jakiś tragiczny odseparowany zestaw z przodu. Wymieniłem go na:
- Przód 165mm: wpierw jakieś Maganty później JBL CS2165c (odseparowane)
- Tył: Hertz DCX130 (współosiowe).
Nie jest to żaden 'szał ciał' ale miałem nadzieje iż narazie do spokojnego odsłuchu wystarczy. Niestety po pierwszym uruchomieniu okazało się iż tonów niskich właściwie w ogóle nie ma a gwizdki po prostu zagłuszają wszystko. Nie dało się słuchać. Wymieniłem na te JBL'e. Niewiele pomogło - musiałem wyjąć gwizdki wogóle. Co do samej konstrukcji auta, to też jest fatalnie. Głośniki są montowane w boczki które są wykonane z miękiego i cienkiego plastiku. Efekt? Wszystko trzeszczało. Usunąłem fabryczne wygłuszenie zastępując je matami, a dodatkowo boczki również okleiłem matami. Efekt praktycznie żaden. Dowiadywałem się w kilku punktach i wyszło iż Pug ma po prostu fatalną akustykę. Jak silnik jest wyłączony i autko stoi, to od biedy jest jeszcze ok, ale podczas jazdy bas po prostu zanika. I teraz moje pytanie:
Czy da się tak podłączyć wzmacniacz by obsługiwał on skrzynię (jeszcze nie kupiona - będzie albo własna kontrukcja na STX'ie albo coś kupnego) i te 4 głośniki bo po prostu szkoda mi się och pozbywać.
Bo druga opcja w stylu głośniki napędza radio a wzmak tylko skrzynię ma (chyba - nie znam się) tą wadę że nie bedę mógł sterować głośnością skrzyni przez radio.
Z założenia chciałbym by głośniki szły tak od 200Hz a dół by dawała skrzynia. Zostaje jeszcze kwestia radia - na razie jest jakiś prosty Kenwood na mp3 niestety bez wyjścia liniowego, ale mam zamiar coś kupić. I teraz kolejne pytanie: czy da się tak podłączyć to wszystko bym mógł sterować tym za pomocą radia?
Trochę się rozpisałem ale mam nadzieje że ktoś to przeczyta i pomoże
