Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Amerykańskie pralki

michcio 24 Paź 2007 15:32 9611 9
  • #1 24 Paź 2007 15:32
    michcio
    Specjalista elektryk

    Witam. Może nie każdy wie, jak wyglądają pralki automatyczne z USA.

    A mianowicie:
    Ładujemy ją od góry, pod blaszaną klapą znajduje się bęben, a na środku wystaje gruba "śruba". Taki bolec z wypustkami.

    Jak już załadujemy taką pralkę, to wlewamy do środka detergenty, ale nie ma tam dozownika, po prostu bezpośrednio.

    Ustawiamy temperaturę:
    -zimna
    -ciepła
    -gorąca
    Zazwyczaj tak to się ustawia, nie ma podziałki na °C lub °F.

    Pralka wlewa wodę i zaczyna prać. Taka obracająca się śruba to delikatna dla tkanin nie jest...

    Cykl prania trwa góra 30 min (najdłuższy).

    Takie uprane pranie trzeba włożyć do suszarki, włożyć jeszcze chusteczkę zapachową.
    Z resztą w Chicago na przykład od jeziora Michigan wilgotność powietrza jest tak duża, że nie ma możliwości wysuszyć dobrze odzieży na wolnym powietrzu.

    No i cacy. :)
    Teraz co nieco o detergentach:
    Amerykańskie proszki, żele i płyny są tak słabe, że można je po prostu pić :D Służą jedynie do zapachu. Na najmniejszą plamkę, którą usunie nawet proszek z Biedronki :) trzeba mieć 10 różnych odplamiaczy i potraktować ją nimi przed praniem.

    Część mojej rodziny w stanach sprowadziła sobie pralki z Europy, dokładnie z Niemiec (takie typowe europejskie automaty, to, co mamy u nas od 30 lat). Kupują także tylko polskie i niemieckie proszki.
    Przyjaciółka mojej znajomej (amerykanka) była przy tym, jak wstawiała pranie, a nadziwić się nie mogła efektu, a nawet, że nie użyła odplamiacza.

    Amerykanie faktycznie są pewni, że wszystko co oni skonstruowali jest najlepsze. Choćby ich NTSC a nasz PAL. Różnica ogromna.

    0 9
  • #2 24 Paź 2007 16:27
    skryn
    Admin grupy AGD

    Zgadza się. Będąc szesnaście lat temu w Stanach, sam się o tym przekonałem. Wkładając ciuchy do pralki i używając odpowiedniego programu i środków piorących, wyjmowałem rzeczy niemal całkowicie takie, jak przed praniem... :|
    No cóż, Ameryka... :D

    0
  • #3 24 Paź 2007 17:38
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 24 Paź 2007 18:05
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ta śruba w tych pralkach wygląda jak przerośnięty podajnik w maszynce do mięsa. Zresztą tak też działa. Te bardziej skomplikowane pralki to jeszcze mają ten zewnętrzny płaszcz wirujący. Mój wujek jak sobie kupił nową pralkę, to miała ona pięć pokręteł i dwanaście przełączników. Panel niemal jak w samolocie. Faktem jest, że piorą one gorzej od europejskiego systemu. Proszki są słabsze, bo woda jest dużo miększa niż u nas.
    Pralki mają podłączenia do zimnej i ciepłej wody, która w ujęciu jest znacznie tańsza, niż podgrzanie tej samej ilości wody w pralce. U nas rzadkość.
    Suszarka fajna sprawa. Szczególnie jak się ustawi na delikatne suszenie. T - shirtów nie trzeba prasować. Faktem jest, że odzież się mechaci i ściera. Zresztą po każdym suszeniu z filtra suszarki wyciąga się puszysty "dywanik" z pościeranych tkanin.
    Pralka nie jest obowiązkowym wyposażeniem domu. Popularne są pralnie publiczne (jak na filmach) lub pralki umieszczone w piwnicach kamienic. Pranie kosztuje około dolara, suszenie pół (przynajmniej za mojej tam bytności). I jeśli cena prania z suszeniem u nas miała by wynosić jakieś 5 - 6 zł, to myślę, ze skusiła by sie na taką ofertę spora grupa. W końcu przyzwoita pralka kosztuje ok. 2 tysiące, co daje 400 prań nie licząc wody i prądu.

    0
  • #5 24 Paź 2007 18:42
    michcio
    Specjalista elektryk

    Tak, woda miększa, ale nie wszędzie. Ale proszki i tak są bardzo słabe. W stanach pomimo miększej wody u mojej rodziny, to i tak ja uzyskuję prawie zawsze idealne efekty w usuwaniu plam, a tamtejsze proszki i tak efekt dają taki, jakby tylko dawały zapach.

    Ale te pralki (ze śrubą) są i tak wg mnie znacznie mniej wygodne. I dziwne.
    Na Discovery był kiedyś ciekawy reportaż - pralki w USA.
    "W Stanach coraz większą popularność zdobywają pralki z bębnem ładowane z przodu. To nowe rozwiązanie sprawia, że piorą znacznie lepiej i delikatniej oraz są wygodniejsze w obsłudze."
    To tak mniej-więcej dosłownie... Dziwi mnie to, że są wg nich nowym rozwiązaniem, a stosowane w Europie od kilkudziesięciu lat!!!

    0
  • #6 24 Paź 2007 19:15
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 25 Paź 2007 14:08
    michcio
    Specjalista elektryk

    W pralniach mozę tak, ale nie w prywatnych mieszkaniach czy wspólnych pralniach w blokach/kamienicach.

    1
  • #8 25 Paź 2007 15:03
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 17 Sie 2011 08:43
    felow
    Poziom 10  

    A czy ktoś wie jaka to jest temperatura prania oznaczona jako "ciepła" "warm"?

    0
  • #10 17 Sie 2011 12:30
    michcio
    Specjalista elektryk

    Uuu jednoznacznej odpowiedzi na to nie ma. Typowa pralka po prostu nie ma termostatu i to zależy od temperatur wody w sieci.
    Po prostu:
    cold - pralka pobiera tylko zimną
    cool - pralka pobiera zimną i lekko miesza z ciepłą
    warm - pralka pobiera i zimną i ciepłą w określonej przez producenta proporcji
    hot - pralka pobiera tylko wodę gorącą

    Także zależy to od producenta i wody w sieci.

    0