Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBwayPCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

co wybieramy: ICOM IC-F60, YAESU VX-7, czy Motorola Visar

25 Paź 2007 10:52 6730 33
  • Poziom 10  
    Co byscie wybrali z powyzszych w temacie.

    W zasadzie interesuje mnie tylko pasmo UHF, wiec raczej chodzi mi o uniweraslnosc uzytkowania, wiec jezeli ktokolwiek podzielilby sie doswiadczeniem z uzytkowania jakiegos z powyzszych modeli - bede wdzieczny.
    chodzi mi tez o odpornosc radia na uzytkowanie w trudniejszych warunkach atmosferycznych.

    np. z tego co wiem do ICOM i YAESU mozna dokupic battery-pack ktory umozliwia zastosowanie zwyklych baterii AA /co na wyjazdach jest bardzo pomocne/

    poradzcie.
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 40  
    VX-7 polecam - jest w miarę dobrze zabezpieczone przed wilgocią - kto rozbierał ten wie - a zabawka niezła.
    Natomiast jak chcesz wbijać radiem gwoździe albo rzucać nim z nudy o ściane kup motkę.
  • Poziom 16  
    Według mnie VX-7 jest wytrzymalszy od Motoroli i Icom'a , tamte oba są z plastiku , łatwo rękoma je zmiażdzyć i połamać bez problemu.., Icom jest wodoszczelny, a Motorola ma zaletę że antena jest wkręcana na stałe i sie lepiej trzyma radia oraz trudniej ją wyłamać, jest też z lepszego tworzywa które się mniej niszczy. Icom to trochę taka przereklamowana tandeta, wiem bo mam i żałuje że kupiłem.

    do VX-7 warto kupić antenę z wtykim SMA ale używaną w radiach profesjonalnych czyli z grubej gumy i bardzo elestyczną bo ta oryginalna kilkupasmowa jest bardzo sztywna i może się złamać albo uszkodzić gniazdo w radiostacji.
  • Poziom 18  
    Jako uniwersalne wszystkomające i mocne - polecam VX7R - kilka razy zaliczyło glebę i błoto.
    Do rzucania i ekstremalnych wyzwań - Motorola (ale w niej jak ustawisz F to bez PC nie podchodź)

    Jeżeli ktoś uważa że Yeasu jest wytrzymalszy - mogę "zorganizować turniej" kto dalej rzuci radiem itp...
    Weżnę z kilka modeli Motorolek - (ale nie dam rzucać moim VX7R) i możemy się spotkać na ubitej ziemi.
  • Poziom 23  
    puxing, b. dobry na poczatek, potem bedziesz wiedzial, co ci potrzeba, a pieniadze nie beda wyrzucone w bloto :)
    acha VX-7 z jebaja (nowka) wychodzi za ok 1k2PLN.
  • Poziom 16  
    SP3SWJ chyba nie uważasz że plastikowe radio wytrzyma wiecej niż aluminiowe ?, połamałem kilka radi z plastiku i uważam je za bubel konstrukcyjny, kenwwod mi pękł upadając na beton z 40 cm! , icom to tragedia - nic sie w nim nie trzyma kupy i wszędzie luzy są, poza tym jest delikatny a mocowania akku z radiem są bardzo słabe. Zresztą praktyka.. Yaesu FTH2010 jest do dziś całych w użyciu sporo a nowe plastikowe Motorole są spękane , powgniatane i zdeformowene od gorąca. Znajomy pracuje w 'huntersach' motorole średnio padają trupem po kilku miesiącach bo upadają gdy jest bujka, zaczeli używać 15 letnich FTH i się od upadków nie psują, pękają co najwyzej pojemnki na akumualtorki ale one są po 40zł nowe a nowe motorole GP340 po 1300zł w hurcie dla nich.
  • Poziom 18  
    Defender1 - znasz rodzinę ręcznych Motorolek MTSX838 MTS2000 ??

    Metalowe chasis - plastikowy front i aku ??? spytaj agresywnych użytkowników tych rtl co o nich sądzą ???

    W rodzinie GP3xx GP6xx nawet nie potrafili zrobić porządnego złącza akcesorii :-( to i reszte pewnie zrobili gorzej

    /SWJ

    PS - amatorskie plastikowe to tylko radia "niedzielne" i tu sie zgadzam
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 21  
    Defender1 napisał:
    SP3SWJ chyba nie uważasz że plastikowe radio wytrzyma wiecej niż aluminiowe ?,


    Wyzywam Cię na ubitą ziemię lub betonowy plac na konkurs rzutu radiotelefonem. Stawiam wszytskie moje ręczne motorole przeciw Twoim radiom.

    Zwycięzca ma prawo zabrać zwłoki radia przegranego. Pasuje ?
  • Poziom 18  
    alesis napisał:


    a ja poszukałem i znalazłem taniej :-) i to nie na allegro ....

    http://www.sklep.diagnoserwis.pl/index.php?p114,radiotelefon-reczny-yaesu-vx-7r

    i chyba jednak wolał bym w SP nuż na ebaju kupować...

    ... ale ja już mam VX-7r jestem zadowolony i kupowałem w innej - w tej "trzeciej"firmie.... ( a może jest ich więcej...
  • Poziom 40  
    sq6ade napisał:
    Natomiast jak chcesz wbijać radiem gwoździe albo rzucać nim z nudy o ściane kup motkę.


    Kurcze głupio się cytować :D

    ALE zauważyłem pewną regułę: sentyment do tych ograniczonych radyjek dla fizoli mają:
    - związani z ich programowaniem (RIBem) krótkofalowcy
    - kolesie którzy zazdroszczą psiarni używania takich zabawek poza pasmem dla amatorów. Może bijąc pianę z takiego sprzętu dla młotków wyglądają poważniej na ulicy albo w "towarzystwie"? :D
  • Poziom 18  
    SQ6ADE . - co do pierwszego punktu - masz rację- gdybym nie przerobił N batwingsów to bym nie miał o nich zdania.

    Co do toporności obsługi - jak najbardziej do bani do zastosowań amatorskich !!!! (trzeba mieć pod ręką RIB i PC... no chociaż sobie ostatnio zrobiłem RIB-less cabel na USB z kabla od komórki :-)

    i dlatego właśnie wybrałem i polecam VX7R - pancerne - małe - dużo może - a wszystko to ustawisz z palca !!!!.

    Jeżeli ktoś ma sentyment do programowania radyjka z PC -
    http://sp7dpt.qrz.pl/rs232_yaesu_vx7.htm
    proszę bardzo.... kanały sobie możemy przygotować wcześniej - i ziuuuu i zaprogramowane

    Mi w VX7r podoba się także sprawa zasilania - prawie dowolny zasilacz od 10 do 14V kabelek - gotowe - zasilanie i ładowanie 2w1

    /SWJ
  • Poziom 21  
    [quote="sq6ade"]
    sq6ade napisał:

    ALE zauważyłem pewną regułę: sentyment do tych ograniczonych radyjek dla fizoli mają:
    - związani z ich programowaniem (RIBem) krótkofalowcy
    - kolesie którzy zazdroszczą psiarni używania takich zabawek poza pasmem dla amatorów. Może bijąc pianę z takiego sprzętu dla młotków wyglądają poważniej na ulicy albo w "towarzystwie"? :D


    To nie tak, ja lubie motorolę bo jest wytrzymała. Ja wyznaję zasadę: Radio jest dla mnie a nie ja dla radia. Miałem w zyciu kilknaście ręczniaków wszystkich wiodących firm. Wszytskie skończyły na złomie - zmęczyły się mechanicznie: łamały się, ścierały, paliły, wypadały z balkonu itp. Naprawdę sprzęty radioamatorskie sa liche, niewiele z nich można było używac lata bez widocznych oznak "zmęczenia materiału". Z motorolą spotkałem się 10 lat temu i od tego czasu widze, że nie nie ma innego radia które by się mogło wpasować w moją zasadę. Molestuję te radia codziennie, noszę je ze sobą, wbijam nim kołki, żona podaje mi je z 4 piętra i od 10 lat nie chce sie zepsuć. Wypadło mi z ręki niezliczoną ilośc razy, kopnełęm je tez, wpadło z 20m do błota i ugrzęzło 30cm pod powierzchnią i wiele innych podobnych zdarzeń. W tym czasie inne radia odeszły w niebyt. Tak więc twierdzenie, że nosze motorole tylko dlatego aby bali się mnie na ulicy jest lekko naciągane.

  • Poziom 31  
    VSS napisał:


    Wyzywam Cię na ubitą ziemię lub betonowy plac na konkurs rzutu radiotelefonem. Stawiam wszytskie moje ręczne motorole przeciw Twoim radiom.

    Zwycięzca ma prawo zabrać zwłoki radia przegranego. Pasuje ?


    zgadzam się... kiedyś jak promile zaszumiały za bardzo robiliśmy rzut GP1200 ... teren - plac pokryty płytami betonowymi, wygrywał ten który rzucił dalej a radio po upadku pracowało ... był remis, kumpel rzucił o kilka metrów dalej ( rzuty były tak na 30 metrów ) ale wypiął mu się akumulator - bo miał już wcześniej urwany jeden dolny zatrzask :)

    Oba radia posiadały po tym incydencie lekkie ( zaznaczam lekkie ) otarcia w miejscu pierwszego kontaktu z betonem, oba były całkowicie sprawne. Przy okazji stwierdziliśmy jeszcze jeden fakt: faks po potraktowaniu gaśnicą śniegową zamarza i przestaje działać :D ... po rozmrożeniu działał prawidłowo :)

    Ostra była impreza...

    natomiast co do zastosowań stricte amatorskich mam IC E90 ... ale jak lezę na dach w deszczu coś robić to biorę motkę ... nie zamoknie a jak upadnie to przeżyje...

    pozdrawiam marcin
  • Poziom 11  
    [quote="VSS"]
    sq6ade napisał:
    sq6ade napisał:

    ALE zauważyłem pewną regułę: sentyment do tych ograniczonych radyjek dla fizoli mają:
    - związani z ich programowaniem (RIBem) krótkofalowcy
    - kolesie którzy zazdroszczą psiarni używania takich zabawek poza pasmem dla amatorów. Może bijąc pianę z takiego sprzętu dla młotków wyglądają poważniej na ulicy albo w "towarzystwie"? :D


    To nie tak, ja lubie motorolę bo jest wytrzymała. Ja wyznaję zasadę: Radio jest dla mnie a nie ja dla radia. Miałem w zyciu kilknaście ręczniaków wszystkich wiodących firm. Wszytskie skończyły na złomie - zmęczyły się mechanicznie: łamały się, ścierały, paliły, wypadały z balkonu itp. Naprawdę sprzęty radioamatorskie sa liche, niewiele z nich można było używac lata bez widocznych oznak "zmęczenia materiału". Z motorolą spotkałem się 10 lat temu i od tego czasu widze, że nie nie ma innego radia które by się mogło wpasować w moją zasadę. Molestuję te radia codziennie, noszę je ze sobą, wbijam nim kołki, żona podaje mi je z 4 piętra i od 10 lat nie chce sie zepsuć. Wypadło mi z ręki niezliczoną ilośc razy, kopnełęm je tez, wpadło z 20m do błota i ugrzęzło 30cm pod powierzchnią i wiele innych podobnych zdarzeń. W tym czasie inne radia odeszły w niebyt. Tak więc twierdzenie, że nosze motorole tylko dlatego aby bali się mnie na ulicy jest lekko naciągane.


    Mam pytanie, po co wbijać kołki radiem ?
    Po co je rzucać z 4 piętra?
    Po co je wbijać w bloto ?

    W jakim celu ?

    W życiu nie słyszłem żeby ktoś tak traktował radio czy inne sprzęty, za dużo kasy ?

    Każdy mój sprzęt którego używam wygląda niemal jak w dniu zakupu, nie oznacza to że siedzę przy nich i patrzę na nie ze ściereczką, używam je tylko nie niszcze, w moich rękach zepsute samo się naprawia, niby żartuje ale coś w tym jest bo kilka razy samym dotykiem ożywiłem sprzęt, niezależnie od tego że tysiące sprzętów naprawiłem, grube tysiące.

    Trudno mi pojąć takie podejście do sprzętu, ale jak ktoś takie ma to musi używać prymitywnego ale mocnego sprzętu, prymitywnego bo o znikomych możliwościach ale za to pancernego, ja tam wolę VX7R a motorola może faktycznie służyć do wbijania gwoździ ale VX7R trzeba sznować bo na to zasługuje pomimo że jest też dość pancerne.

    Proszę nie odbierać tego jak atak z mojej strony, poprostu dla mnie jest to trudne do zzrozumienia i zaakceptowania.

  • Poziom 31  
    Wiesz co to chyba tak, że jak jedziesz Golfem IV ( bez obrazy dla posiadaczy ) i widzisz dość rozległą kałużę w lesie to pięć razy się zastanowisz czy w nią wjechać .... ale jeśli jedziesz topornym Defenderem to po prostu nie zwalniając przejeżdżasz... ciężko porównywać Defendera z Golfem... bo to odrębne gatunki mimo, że oba służą do przemieszczania się :)

    marcin
  • Poziom 18  
    WNIOSEK :-)

    Trzeba mieć dwa radia
    - Yeasu lub Icom by można było sobie nim pokręcić gałeczką
    - Moto - do czarnej roboty.

    Przykład z pracami antenowymi na dachu jest chyba najlepszy - nie idziemy tam posłuchach co się dzieje w okolicy i kręcić gałeczkami - radio mamy ustawione na jeden kanał i go po prostu używamy jak typowy "fizol" jak spadnie to najważniejsze by ktoś nie dostał w głowę...

    Chyba teraz osoba poszukująca rozwiązania swojego problemu już wie co wybrać :idea:

    /SWJ

    PS to już mamy trzech do rzucania radiami ... hehehe
  • Poziom 16  
    SP3SWJ nie znam tych modeli, nie używają ich ochroniarze, mają tylko rodzinę GP320 w zwyż i niszczą je w niecały rok do zera, są przetarte do chasis, odłamane mocowania akku, wyłamane gwinty do anteny, w przemysle ciężkim czesto są to radia odkształcone lub przypalone od gorąca.

    VSS gdybym miał VX-7 to bym przyjoł rekawice ale mam profesjonalnego Icom-a czyli bubla bo ani to matorskie radio ani profesjonalne, Icom schodzi na 'psy'. Powiem tylko tyle że ja wiem że motorola jest najsolidniejszym plastikowym radiem , bo miałem inne używane jak kenwwod i dosłownie jeden upadek na beton i połamane pocowanie akku, Icom jest jeszcze gorszy. Ja tam jestem za jakością wykonania korpusów od Yaesu/Vertex , są najsolidniejsze , najlepiej zaprojektowane pod względem trwania, szczególnie starsze modele aluminiowe. Nie wiem dlaczego 2 lata temu wojska amerykańskie wybrały radia Icom na sprzęt dla swojej armi , przecież to najszybciej zużywający się sprzęt profesjonalny o najgorszych parametrach , do motoroli GP 300 te radia są jak zabawki , choć był taki jeden duży ochroniarz co pokazał mi jak się łamie w ręku motorole GP300 - była już uszkodzona to wzioł ją i ukręcił wzdłóż swojej osi tak że połamała się doszczętnie obudowa , z VX-7 czy VX-6 tak by nie był w stanie zrobić bo korpus tego radia jest sztywniejszy względem swojej wielkości.
  • Poziom 16  
    Obudowa przypomina GP300..

    Dodano po 3 [minuty]:

    Druga sprawa że podzielasz moje zdanie - dziś ma się sprzet psuć i to jak najbardziej bo czym dłużej żyje tym firma biedniejsza - trzeba tandete produkować :( , ból w tym że to wszedło do urzadzeń profesjonalnych i używanych przez wojsko.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Nie wiem jak z jakością Motorola Visar , oficjalnie te radia były produkowane dla wojska.
  • Poziom 40  
    SP3SWJ napisał:
    WNIOSEK :-)

    Trzeba mieć dwa radia
    - Yeasu lub Icom by można było sobie nim pokręcić gałeczką
    - Moto - do czarnej roboty.


    No taki wniosek jest oczywisty. Ja do zabawy mam TH-D7 którego bardzo szanuję bo wiem że się wszystko w nim filcuje jak się za bardzo ciuchra po kieszeniach. A do innych spraw utrzymuję na stanie Radmora 31311 na VHF - jest naprawdę rewelacyjny.
  • Poziom 16  
    Fakt , plastik na Radmor'y jest bardzo twardy i odporny na ścieranie, bardzo trwałe były też Maxon'y używane i poniewierane przez PKP.
  • Poziom 40  
    Skoro juz się chwali to dodam że zapisy w pamieci radmora są na amen - czego nie można powiedzieć o fajansie motoroli. Poza tym w radmorze się da wszystko naprawić - czego rówież nie można napisać o fajansie od motololi - ale to już nowy temat.
  • Poziom 18  
    Defender1 napisał:

    Nie wiem jak z jakością Motorola Visar , oficjalnie te radia były produkowane dla wojska.


    z Visar-em miałem krótka styczność z wersja z pełna klawiaturą - wersja na 403-460MHz do Smartneta, sprawiał wrażenie radia solidnego, model pochodzi z tych samych czasów co MTX838 - zresztą elektronikę jak pamiętam miał prawie identyczną. Można przypuszczać że równie mocny.

    http://images.google.pl/images?q=motorola%20v...B3GGGL_plPL244PL244&oe=UTF-8&um=1&sa=N&tab=wi

    po ponad tygodniu nic mu się nie stało - ale nim nie rzucałem (niestety)
    ,do wbijania kołków rozporowych w ścianę też się nie nadawał - zbyt lekki i mały

    /SWJ
  • Poziom 14  
    Witam.
    Radia używam w pracy oraz w domu. W pracy do komunikacji na pokładzie w celach służbowych, w domu - bardziej do zabawy - celów amatroskich. Te dwa zastosowania trzeba wyraźnie rozróżnić. Na radio do domu wybrałem Yaesu FT-60. Ma prawie wszystko co trzeba, naładowane funkcjami a obudowa w miarę solidna. Wytrzyma upadek z 0,5m na drewniana podłogę, nie porysuje się za szybko itp...
    Natomiast nigdy nie wybrał bym tego radia do używania w pracy. Idealne radio do używania w pracy przypominało by metalowy klocek z antenką. Wygląd zewnętrzny nieważny. I co bardzo ważne - żadnych wyświetlaczy, przycisków i gałek. Najlepiej jak by nawet wyłącznika nie miało. Radio ma być cały czas włączone, najczęściej z maksymalną głośnością, tak by żaden komunikat nie uciekł, na jednym kanale, ze stałymi parametrami. Każda gałka czy pokrętło stanowi niebezpieczeństwo, że się samo w kieszeni przełączy albo zciszy. A od tego czy wszyscy odbiorą komunikat zależy bezpieczeństwo. Najlepsze radia jakie miałem okazję używac w tego typu łącznościach były produkcji motoroli, jednak z całą pewnością nie wybrał bym takiego radia do celów domowych.
    Dyskusja przypomina dyskusje o przewadze jednych świąt nad drugimi. Są radia stworzone do celów amatroskich (lepsze i gorsze), są radia do celów profesjonalnych (lepsze i gorsze), jednak tych grup porównywać czhyba nie bardzo można.

    Pozdrowienia
    SQ2DK
  • Poziom 17  
    Defender1 napisał:
    SP3SWJ nie znam tych modeli, nie używają ich ochroniarze, mają tylko rodzinę GP320 w zwyż i niszczą je w niecały rok do zera, są przetarte do chasis, odłamane mocowania akku, wyłamane gwinty do anteny, w przemysle ciężkim czesto są to radia odkształcone lub przypalone od gorąca.....

    . Ja tam jestem za jakością wykonania korpusów od Yaesu/Vertex , są najsolidniejsze , najlepiej zaprojektowane pod względem trwania, szczególnie starsze modele aluminiowe.....


    To prawda, co do Yaesu to widziałem na własne oczy VX500 które wypadło człowiekowi i po którym przejechał wózek aku (ważący ok.1,5 tony !!)-nie odpadła nawet żadna gałka. Co prawda po długim używaniu potrafią się złamać osie potencjometru i enkodera,anteny.Motorolla robiła kiedyś solidne radia np. P200, ale to było kilkanaście lat temu.Teraz robią chyba dla niej chińscy kooperanci, zmorą są zimne luty -g... RohS się kłania.A to że służby MSWiA i MON używają w 80% "sprzętu jedynie słusznej firmy" na M -no coments !! 73!
  • Poziom 21  
    TOMAN napisał:


    Mam pytanie, po co wbijać kołki radiem ?
    Po co je rzucać z 4 piętra?
    Po co je wbijać w bloto ?

    W jakim celu ?



    odpowiadam :

    poc wbijac kołki ? Instalowałem kiedys antenę na dachu i okazało się, ze nie mamy młotka aby wbic kołki w ścianę. młotek był 30km od nas i nie było nic innego pod ręką oprócz radia.

    po co rzucac z 4 piętra ? zapominalski jestem a mieszkam na 4 piętrze. nie raz już zapomniałem radia więc żona podaje mi je przez okno, nie chce mi się gibac na 4 piętro tylko po radio.

    po co wbijac w błoto ? instalowałem radiotelefony w kopalni węgla brynatnego. wchodząc na jedną zogromnych koparek radio wysuneło mi się zza paska i poleciało w dół. specjalnie tego nie zrobiłem, tak sobie wypadło.

    TOMAN napisał:
    W życiu nie słyszłem żeby ktoś tak traktował radio czy inne sprzęty, za dużo kasy ?

    Każdy mój sprzęt którego używam wygląda niemal jak w dniu zakupu, nie oznacza to że siedzę przy nich i patrzę na nie ze ściereczką, używam je tylko nie niszcze, w moich rękach zepsute samo się naprawia, niby żartuje ale coś w tym jest bo kilka razy samym dotykiem ożywiłem sprzęt, niezależnie od tego że tysiące sprzętów naprawiłem, grube tysiące.


    Trudno mi pojąć takie podejście do sprzętu, ale jak ktoś takie ma to musi używać prymitywnego ale mocnego sprzętu, prymitywnego bo o znikomych możliwościach ale za to pancernego, ja tam wolę VX7R a motorola może faktycznie służyć do wbijania gwoździ ale VX7R trzeba sznować bo na to zasługuje pomimo że jest też dość pancerne.


    i tu się od siebie różnimy, dla mnie radio to tylko sprzęt który ma prawo się zużyć, oczywiście specjanie nie rzucam nim i nie pale w piecu ale nie uzywam żadnych futrałów i nie poleruje radia szmatką po przyjściu do domu.

    TOMAN napisał:


    Proszę nie odbierać tego jak atak z mojej strony, poprostu dla mnie jest to trudne do zzrozumienia i zaakceptowania.


    ależ nie ma problemu, każdy ma swoje podejście do życia :)
  • Poziom 10  
    Temat już może stracił trochę aktualności, ale zamiast tych radyjek proponuję za mniejszą kasę radyjka Navcomm, TK-750 na pasmo 2m i TK-760 na pasmo 70cm. Są poręczne i wytrzymałe i mogą być użyte w wielu zastosowaniach.

  • Poziom 31  
    I skleić je taśmą klejąca, aby mieć duobandera :D


    Pamiętam, jak w latach PRLu - lata 80-te, w pewnym programie Wojciech Mann i Krzysztof Materna pokazali autorski projekt pierwszego polskiego walkmana ... ZK 140 na szelkach i aku od malucha na piersi :)
    m.
  • Poziom 15  
    adam_jag napisał:
    Temat już może stracił trochę aktualności, ale zamiast tych radyjek proponuję za mniejszą kasę radyjka Navcomm, TK-750 na pasmo 2m i TK-760 na pasmo 70cm. Są poręczne i wytrzymałe i mogą być użyte w wielu zastosowaniach.

    Temat nic nie stracił na aktualności. Piractwo na pasmach zastrzeżonych /TX/ jest ścigane z urzędu lub przez osoby posiadające aktualną licencje na te pasmo amatorskie(2m, 70cm).